wpadki

Wszystko co nie pasuje do innych kategorii.

Strona główna OFFTOPIKI Różne

wpadki

Postprzez hard on 06 Sty 2003 00:18

Chodzi mi w tym temacie o rzeczy które się wam nie udaly i wtopiliście je itp.
Macie takich dużo?

U mnie jest takich masa , np. :
-kiedyś na zawodach jak spaliśmy w jakieś budzie przez kilka dni , zwialyśmy z kumpelą na miasto , ale of korse się nie udalo i wychowawca nas zlapal . Dobrze , ze skączylo się tylko na tel do rodzicow......

-i jeszcze raz na tych samych zawodach tej samej nocy :D znow mnie zlapal to znaczy wsszystkie dziewczyny na piciu :D coli ..........

-albo w szkole kiedyś zwolnilysmy się z kol. z ostatniej lekcji bo miał byc sprawdzian i na kitowalismy wychowawczynie , ze jedziemy gdzies z tej mojej kumpeli bratem. Ale poszlysmy do mnie do domu , z moja mama problemu nie było , ale za to na drugi dzien w szkole było zebranie i się all wydalo....

-i jeszcze wszystkie wagary ze szkoly tez się zawsze nie zbyt dobrze konczyly , ale jeszcze zyje .np. Kiedys zwialyśmy z koleżankami na jakos wioche do jednej do babci ( a gdzie mialam siedziec 7 h? ) , ale podrodze nas teacher zlapal . No i po co szlam 5 km ??

jeszcze jest wiele roznych rzeczy , ale nie napisze ich :D
( ale wsyd :D )

Then the illusion was real, a crimson idol I saw
But the higher he'd fly, then the further he'd fall
Awatar użytkownika
hard
Keep The Faith
 
Postów: 363
Od: 27 Mar 2002 01:34
Płeć: Nie określono

Postprzez erka on 06 Sty 2003 00:31

U mnie na wycieczce chyba w piątej klasie całą noc nie spałyśmy i o 4 rano poszłyśmy sobie na dwój grać w siatkę. Inne dziewczyny które mieszkały w domu razem z nauczycielkami tez zwiały- smarowały kremem okno bo zaczęło trzesczeć ale babki się i tak obudziły, znalazły nas i dostałysmy ochrzan :grin:

Raz z kolezanką w podstawówie szłysmy po schodach- wiadomo- wtedy 8 klasa, najstarszy rocznik to się szpanuje hehe. I przed nami pojawiła się jakas mała osóbka która zaczęła sie rozpychać. Koleżanka jej na to: spierd*laj, a nagle ten ktoś sie obrócił i była to nasza plastyczka :grin: Ale nic nam nie powiedziała.

Raz mi katecheta kazał iść do dyrektorki za to że podpowiadam koledze na sprawdzianie...

Raz tez nagadałam nauczycielce że mama na zebranie nie przyjdzie bo ma jakąś tam kontrolę w pracy. Nauczycielka zadzwoniła do mojej mamy bo chciała się zapytac cos tam (ale nie o mnie) i jak się mama dowiedziała że ja nagadałam że ona nie przyjdzie na zebranie to miałam przerabane.

W tym roku na Dniu patrona (extra impreza) w naszej budzie jak się okazało że nasz kochany Wiking - czyli nauczyciel od histy wygrał w konkursie na nauczyciela (btw- on ma długie włosy, niezłe gadki, fajnie sie smieje i jest słooodki- aha i jest metalem) to ja z koleżanką podniosłysmy swoje 4 litery i zaczęłyśmy się drzeć ze szczęścia. Gdyby po jakimś czasie reszta nie wstała i nie zaczęła wrzeszczeć to byłaby mega siara- bo tylko 2 idiotki darłyby się z powodu Wikinga (w którym kocha się i tak prawie każda dziewczyna :grin: )

I GUESS I'D RATHER DIE THAN FADE AWAY
Awatar użytkownika
erka
Undivided
 
Postów: 1034
Od: 02 Mar 2002 03:11
Miejscowość: Two story town
Płeć: Nie określono

Postprzez Arha on 06 Sty 2003 03:16

Ostatnio na religii xsiądz nas próbował do kościoła zapędzić... a ponieważ jakimś specjalnym sentymentem do tego typu miejsc nie pałam, postanowiłysmy z qmpelami wrócić do szkoły... niestety nie doceniłyśmy geniuszu xiędza, który stał przy wyjściu i oczywiście dostało się nam że z religii uciekamy... mimo mojej pięknej ściemy, że do kiosku szłyśmy po husteczki chigieniczmne, bo katar mamy :wink: (wiem wiem idiotyczna ściema... ale qmpela zaczęła, ja bym coś lepszego wymyśliła <- skromność)

A kiedyś dawno dawno temu siedziałyśmy w podziemiach szkoły pod hasłem robienia dekoracji, które nawiadsem mówiąc skończyłyśmy poprzedniego dnia... właśnie była matma, a jakoś specjalnie ścisłymi umysłami nie byłyśmy... więc postanowiłyśmy iść do domu, stwierdzając że gościu nie będzie się doiadywał czy rzeczywiście robuimy dekoracje.. właśnie wychodziłyśmy do szatni, kiedy za plecami usłyszałyśmy krzyk matematyka... i trza było na lekcje iść.

Znudziły mi się waszych smoków powtórki
Zgadzam się
Zrobię co chcecie
Za królestwo i pół córki
Awatar użytkownika
Arha
Lioncourt
 
Postów: 2719
Od: 11 Mar 2002 01:06
Miejscowość: Wroclove
Płeć: Laska

Postprzez kawa on 06 Sty 2003 04:17

Pamietam kiedys na koloniach (jakies trzy lata temu) odpalalam sie w lazience z kolezanka! W pewnej chwili ktos zaczal pukac do drzwi. Myslalysmy ze to jakis kumpel i krzyknelysmy, zeby spadal! Po jakims czasie zaczal walic w drzwi, potem w nie kopac! W koncu wkurzone otworzylysmy je! Przed nami stal Adas - nasz wychowawca. W lazience byla taka mgla, ze nic nie bylo widac! Gosciu wkurzyl sie glownie dlatego, ze palilysmy w domu a nie na zewnatrz! Powiedzial, ze bedzie dzwonic do rodzicow, ale na szczescie nie zrobil tego!!!

Innym razem tez na koloniach schowalysmy z dziewczynami piwo! Niestey dostalo sie ono w niepowolane rece (wychowawca)! Mialysmy przez kilka dni przechlapane. Dopiero wszystko sie uspokoilo jak facet nam popwiedzial, ze sam je wypil!!! Pozniej dal nam spokoj!!!

Jakis miesiac temu bylam z kumplami na fajce podczas przerwy!!! Poszlismy pod sklepik kolo budy! Wlasnie konczylismy sie odpalac i nagle przed nami stanal facet od plasty!!! Ja od razu zaczelam palic glupa i weszlam do sklepu!!! Gdy z niego wyszlam kumple jeszcze z nim stali pod sklepem!!! Facet powiedzial, ze jesli jeszcze raz nas spotka z papierosem to nieskonczy sie na krotkiej rozmowie i pojdziemy do dyra!!! Na szczescie juz go potem nie spotkalismy!!!

"Sleep all day. Party all night.
Never grow old. Never die.
It's good to be a vampire."
Awatar użytkownika
kawa
przyjaciel
 
Postów: 1833
Od: 22 Gru 2002 22:27
Miejscowość: Santa Fe
Płeć: Nie określono

Postprzez erka on 06 Sty 2003 04:19

Przypomniało mi się jeszcze kilka rzeczy. W 8 klasie chyba nagadałyśmy coś nauczycielce od matmy że idziemy do sekretariatu coś załatwić. Puściła nas. Potem oczywiście wcale nam się nie chciało wracac na lekcje i postanowiłysmy że przeczekamy sobie na korytarzu. I wtedy usłyszałyśmy kroki. Podbiegłyśmy i schowałysmy się za drzwiami od kibla. I nagle ktos te drzwi szarpnął a przed nami stanęła dyrektorka i zaczęła sie pytac co my tu robimy.

Albo kiedyś (jak jeszcze miałam niemca) powiedziałysmy babce że idziemy do higienistki. Miała pytac więc sobie wszystko zaplanowałysmy- nawet ksiązeczki zdrowia zabrałysmy ze soba a koleżanka machała jakimis starymy receptami :grin: I przesiedziałyśmy znowu na korytarzu pół godziny. Potem przyszłysmy do klasy i babka wzięła mnie do tablicy, na dodatek na ocenę. I zaczęła mi zadawac zdania w stylu "Przepraszam za spóxnienie". Of kors miała coś do nas. Dopiero póxniej się z kumpela kapłysmy że na drzwiach u higienistki wisi karteczka że gabinet zlikwidowano pół roku temu :grin:

Albo raz jak byłam u kuzynki to poszłyśmy sobie do restauracji. I pod koniec dla jaj chciałysmy zostawić kelnerowi napiwek. Gość przyniósł rachunek i taka fajna mała skrzyneczkę do której miałysmy mu kase wrzucić. I wrzuciłysmy- napiwek w wysokości 50gr :grin: :grin: :grin:
Miałam taki polew jak uciekałysmy żeby sie nie wydało że takie hojne jesteśmy że o mało co wyrabałam się o szklane drzwi.

I w tej samej restauracji (niestety mnie już przy tym nie było) kuzynka poszła z chyba 10 osobami i zamówili po szklance wody dla każdego. A nalezy dodac że woda tam była za darmo. Z kolei jak poszli tam drugi raz to gosc już chciał ich wywalić ale oni powiedzieli że cos zamawiaja. I zamówili- 1 szklanke Pepsi na 10 osób.

A uciekac to mi się chciało zwłaszcza w 8 klasie. Z 10 razy mówiłam że jadę papiery zawieść do szkoły.

I GUESS I'D RATHER DIE THAN FADE AWAY
Awatar użytkownika
erka
Undivided
 
Postów: 1034
Od: 02 Mar 2002 03:11
Miejscowość: Two story town
Płeć: Nie określono

Postprzez sdms on 06 Sty 2003 04:48

W 8 klasie jak trzeba bylo skladac papiery, to mi sie oczywiscie nie chcialo i pewnego dnia uswiadomilem sobie ze trzeba zlozyc do nastepnego dnia i na szybko sie wszystko pisalo i zalatwialo.... Potem sie okazalo ze mialem na to jeszcze jeden miesiac :grin:

w zeszlym roku bylismy na wycieczce, a akurat byly eliminacje do mistrzostw swiata i Polska grala z Ukraina chyba.... to byl bodajze wrzesien 2001 ;).... W kazdym badz razie ogladalismy mecz na swietlicy i bylo dosc duzo piwa ;).... Nauczycielki sluchaly w radiu u siebie w pokoju... Kiedy nasi strzelili gola to oczywiscie butelki poszly w gore i w tym momencie weszly gosciowy.... Jeden kumpel ich nie zauwazyl i nadal mial flaszke w gorze... No ale my mamy tolerancyjne gosciowy, wiec nic sie nie stalo, a kumpla sie szybko upomnialo i schowal butelke ;).... Podczas tego samego meczu, tuz po rozpoczeciu przerwy uslyszelismy samochod weselny ;p... Oczywiscie w 5 sek. wszyscy byli na zewnatrz i robili bramke ;)... Dostalismy 3 butelki "Wodki weselnej" 80 % :)... Kumpel tego od razu lyknal i przez caly dzien go glowa bolala :grin:
Podczas tej samej wycieczki kumpel z mojego pokoju poszedl na dol do dziewczyn... Po jakichs dwoch godzinach kumple przyniesli go kompletnie narabanego (a wypil niewiele, a glowe ma mocna, taki dzien byl ;))).... Nastepnego dnia przyszla jedna z nauczycielek z piwem w rece, a kumpel (ten co sie narabal ;)) mowi ze to jego, gosciowa na to ze wie (dziewczyny jej powiedzialy ;)).... Kumpel tylko wybaknal "dziekuje" :grin: :new-alien: :grin:


Jak cos sobie przypomne to napisze :grin:

Historia papiestwa
[url=http://www.ram-rzeszow.one.pl]RAM Rzesz
Awatar użytkownika
sdms
Stra
 
Postów: 3408
Od: 05 Mar 2002 20:37
Miejscowość: Gliwice
Płeć: Nie określono

Postprzez ŻONA_DŻONA on 06 Sty 2003 05:14

Pamiętam jak chyba 2 lata temu, w 1 kl uciekłam z kolezankami ze spr. z matmy, oczywiście musiałam mieć pecha i się wywaliłam, cała w błocie szybko poszłam do kibla i przez okno zobaczył mnie prof. ( do kibla osobne wejście :bad-words: ). Za nieobecność na spr. dostałam 1 i jeszcze zapytała mnie głupia no i 2 jedyneczka . Teraz juz staram się nie uciekać ze spr.
No i jeszcze pamiętam, to było niedawno jak nie byłam przygotowana na moją ukochaną lekcję :bad-words: i wymyślilam, że pojdę do sekretariatu, poprosiłam tam jakąs kol. zeby mnie uspr. po drodze musiałam oczywiście spotkać kolegę (pozdrowionka Marcin :wink: ) nic nie załatwiłam no i miałam nieobecność a co gorsza spotkalam wychowawczynie--> "Wy teraz nie macie lekcji" --> yyy....mamy :wink: .

Image
Awatar użytkownika
ŻONA_DŻONA
Keep The Faith
 
Postów: 356
Od: 02 Mar 2002 05:05
Miejscowość: Red Bank
Płeć: Laska

Postprzez Gina on 06 Sty 2003 05:33

ehh ja nie bede wszystkich opisywac bo bym sie sama zanudzla [ i was tez ] wiec takie co mi sie bez wysilania umyslu przypominaja :
- fizyczka : zapisalam sie na kolko w 6 klasie [ hehe pokladam sie do dzis z tego zacmienia umyslu ] no i bylam raz po czym powiedzialam ze sobie daruje : wiec przez nastepne tygodnie zamaist na kolko - chodzilam na boisko grac w qmplami w kosza - w swojej ogromnej inteligencji zapomnialam przez okna pracowni fizycznej byly na boisko :grin: Potem mialam awanture jak mnie fizyczka przylapala w kiblu [ ja wychodze a ta na mnie z morda , myslalam ze nie wytrzymam ze smiechu ]
- telefonik do mojej mamy w drugiej klasie gima bo okazalo sie ze wszystkie moje nieobecnosci pokrywaja sie z nieobecosciami mojej qmpeli [ baardzo dziwne :wink: ]
- powiedzialam starszym ze bede siedziec w domu [ kilka lat temu jak bylam jesce mala ] po czym spotkalismy sie na drugim koncu lodzi - bardzo mile spotkanie :grin:
- dyrka przylapala mnie z qmpela jak siedzialysmy w kiblu - podczas lekcji ofc
- wpadniecie na ciezarna nauczycielke niemca [ ktora mnie nienawidzila ]
- wagary, wagary, wagary [ "kasiu czy ty nie powinnas byc teraz na bologii ?? " ]
- na koloniach kilkuosobowe nocne wyprawy nad morze - niestety nie wszystkie do konca sekretne, rozwalenie lozka [ czyli - jakby kolezanka z gornym lozkiem spadla 5 cm blizej juz by mnie tu nie bylo :grin: ], pisanie po meblach..
noo masa


tak btw - nie wiem why ale jak czytam o tym ze erka czy sd skonczyli 8 klase to mi sie jacys starzy wydaja - seryjnie - nie wiem - moze dlatego ze ja jej nigdy nie skonczylam :grin: :grin: :grin:
Awatar użytkownika
Gina
mod
 
Postów: 5521
Od: 02 Mar 2002 03:12
Miejscowość: Grande Sud
Płeć: Laska

Postprzez erka on 06 Sty 2003 06:24

tak btw - nie wiem why ale jak czytam o tym ze erka czy sd skonczyli 8 klase to mi sie jacys starzy wydaja - seryjnie - nie wiem - moze dlatego ze ja jej nigdy nie skonczylam


dzieci i ryby głosu nie maja więc gimnazjaliści idą spac bo juz po dobranocce :shiner: Żartuję :wink:

Pamiętam jeszcze jak mnie zamknęli z koleżankami w klasie chamy jedne) i musiałam że tak powiem wystawic okno i wyskoczyć na boisko (parter hehe) bo jakby nas znaleźli na przewie w klasie to byłoby przerąbane.

Albo jak raz nas zamknęli w klasie tez i wyważałyśmy drzwi i w końcu taka Monika sie bardzo wqrzyła i rabnęła w nie z całej siły i drzwi wyleciały z zawiasów i tak uroczo opadły na twarz babki od gegry która stała za nimi.

Koleżanka schowała się raz w szafie i zaczęła wyłazić w środku lekcji i potem resztę lekcji musiałam ją kryć pod moją ławką.

Albo pamiętam panikę mojej ex wychowawczyny z podstawówki. Przesiadłam sie do takiej Sylwii na matmie bo miałam jej zwolnienia podrabiac (bo miała tak przerabane że jak miała kolejne wagary to nauczycielka jej do chaty dzwoniła). I matematyca zauważyła że z nią siedzę i zaczęła że co to za tragedia że nie siedzę z Mają, że ona tego nie przezyje że się pokłóciłysmy, że od 4 klasy ze sobą siedziałysmy i zaczęła się pytać o co nam poszło i że mamy się pogodzić. Moje tłumaczenia że się nie pokłóciłyśmy nie pomogły. Ale byście widzieli jej minę :wink:

Albo raz na polaku też w podstawówce babka tak dziwnie siedziała że wydawało mi się że ma perukę. I napisałam koleżance na ostatniej str. w zeszycie :" Wyobraź sobie że Igna ma perukę". Zaczęłyśmy się lać i wtedy ona kazała mi do niej podejść z zeszytem. Stała juz nade mna a ja szybko zamazywałam to co napisałam żeby się nie zorientowała. Ale i tak wzięła mi zeszyt a ja tam ekhm miałam ciekawe rzeczy popisane. Np. słowka "pipi" i "kaka"--> bo z koleżanka się lałyśmy że w 1kl. nauczycielka od anglika tak kazała nam gadac gdy chcemy iść do WC. Polonistka na cały głos zaczęła co to ma być a ja że yyyyy bo mi kolega zeszyt raz zabrał i mi popisał. A ona: to fajnego masz kolegę...

Albo na chemii lałysmy się z babki i kiedy zwróciła nam raz uwagę chciałyśmy przestać ale koleżanka (czyli Maja znowu) powiedziała mi na ucho że przypomniało jej się zdjęcie z ksiazki o nauce jeżdzie na rolkach jak taka girl ma takie wykrzywione nogi. Tak się smiałysmy że nas znowu ochrzaniła.

Albo śmiałyśmy się z babki od techniki bo zawsze gdy mówiła to w kącikach ust miała pianę.

To były czasy :grin:

I GUESS I'D RATHER DIE THAN FADE AWAY
Awatar użytkownika
erka
Undivided
 
Postów: 1034
Od: 02 Mar 2002 03:11
Miejscowość: Two story town
Płeć: Nie określono

Postprzez Anonymous on 06 Sty 2003 19:52

Ja generalnie takich wiekszych wpadek nie miala (nie licze wycieczkowych bo to u mnie normalka) ale raz w 2 kl sredniej poszlismy z kumplem na zamek w czasie muzyki i polskiego (bylo juz cieplo). Siedzimy sobie na laweczkach, palimy fajeczki i smiejemy sie na calego z frajerow ktorzy zostali w szkole az nagle widzimy...nasza wychowawczynie, ktora przyszla zalatwiac jakies sprawy na zamku. Nie pomogly tlumaczenia, ze nie ma zajec, mamy zwolke i takie tam - dostalismy nagane ;((((((((((((
Wiecej nie poszlam na zamek w godzinach zajec....
Anonymous
 
Płeć:

Postprzez Klaudia on 06 Sty 2003 22:59

W 1 kl. gimn. facet od franca posłał mnie spisać coś z planu lekcji. Miało mi to zająć 5 min., ale spotkałam na dole qmpla i zamiast po 5 to spędziłam tam 30 min. Do klasy przyproawdził mnie facet z franca :wink:

Na jednej z matematyk babka brała do tablicy osoby. Gdy powiedziała "Klaudia ...." ja wstałam i podreptałam pod tablicę, wzięłam kredę i czekałam aż zada mi jakieś zadanie. Gdy tak stałam jak jakaś sierota ona dopiero dokończyła zdanie " ... guma do kosza" :grin:


kawa napisał(a):Jakis miesiac temu bylam z kumplami na fajce podczas przerwy!!! (...) i nagle przed nami stanal facet od plasty!!!

w mojej szole jest palarnia. Jak ktoś akurat ma ochotę na fajkę, to tam idzie i nikt się go nie czepia :grin: :wink:

Na ostatniej wycieczce w gimn. 2qmple poszli po piwo i fajki do sklepu oddalonego o jakiś 1km. Kilka dziewczyn (w tym ja oczywiście :grin: ) miałyśmy stać na tzw. czatach. Jakby szedł ktoś z wych. to miałyśmy im posłać SMS. Tylko koleżanka nie pomyslała o tym, że ma kom. krozładowaną i były nici z SMS'a. Tymczasem nas nauczyciel spytał po co oni w ogóle poszli to tego sklepu, a my do niego: "bo w tym sklepie obok naszego domku były nieświerze owoce" :grin: Oczywiście facet się zorientował, co było tymi owocami i chłopaków przyłapał :wink:

I believe I can fly
I believe I can touch the sky
Awatar użytkownika
Klaudia
Saturday Night
 
Postów: 1535
Od: 02 Mar 2002 19:23
Miejscowość: Rybnik
Płeć: Laska

Postprzez flips on 20 Sty 2003 01:55

Ja pamiętam w postawówce na religii z siostrą zakonną jak koledze siostra książkę wzięła na moment, bo chciała coś sprawdzić co mamy przeczytać i mówi: "teraz otwóżcie sobie książki na stronie 123 i czytajcie", a mój kolega, od którego sistra pożyczyła książke mówi "ku*wa, kto mi zapie*dolił książkę?", a siostra "już ci oddaje Łukasz", nie wiedział, że sisotra stoi za nim :D
Awatar użytkownika
flips
Get Ready
 
Postów: 71
Od: 21 Lip 2002 18:44
Miejscowość: Cz
Płeć: Nie określono


Strona główna OFFTOPIKI Różne


Podobne tematy

wpadki, gafy itp. ;))
Forum: Różne
Autor: ŻONA_DŻONA
Odp: 11
Wpadki
Forum: Ogólna dyskusja
Autor: ediyo
Odp: 20

Powróć do Różne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości