..

Wszystko co dotyczy Bon Jovi

Strona główna BON JOVI Ogólna dyskusja

..

Postprzez smoku on 17 Sty 2003 22:15

..
Ostatnio edytowany przez smoku, 24 Kwi 2004 00:17, edytowano w sumie 1 raz
Awatar użytkownika
smoku
Get Ready
 
Postów: 29
Od: 16 Sty 2003 23:23
Płeć: Nie określono

Postprzez kawa on 17 Sty 2003 22:57

Zgadzam sie z toba smoku! BON JOVI zawsze byli, sa i beda najlepsza na swiecie grupa ROCKOWA!!! Ludzie przyzwyczaili sie do tego, ze chlopcy graja rocka i doskonale wiedza, ze nazwa pop do nich nie pasuje!!! Jak mozna wogole porownywac ich muzyke do tej kategorii??????? Chanba!!! :grin: Ci, ktorzy nie sluchaja Bon Jovi tak jak my nie znaja wszystkich ich piosenek i grupe oceniaja tylko po wydanych singlach, po teledyskach i w sumie nie dziwie sie im az tak bardzo, bo piosenki z Crusha, ktore dali na single, typu Thank you..., czy nowa wersja One wild night nie sa typowymi rockowymi piosenkami!!! A co do tej nagrody Grammy to najlepiej, zeby ja odebrali i pokazali wszystkim jacy sa z niej dumni i powiedzieli pare slow o tym jaka to znich wspaniala grupa... rockowa!!! Mam nadzieje, ze jeszcze wszystkich zaskocza i pokaza, ze BON JOVI to nie pop!!!

"Sleep all day. Party all night.
Never grow old. Never die.
It's good to be a vampire."
Awatar użytkownika
kawa
przyjaciel
 
Postów: 1833
Od: 22 Gru 2002 22:27
Miejscowość: Santa Fe
Płeć: Nie określono

Postprzez Klaudia on 17 Sty 2003 23:11

Ci, którzy mówią, że Bon Jovi to pop - nie znają się :grin:
Powiem szczerze, że coraz mniej się tym przejmuję :wink: Ja wiem swoje; wiem, że BJ to rock! :rockband:
Bon Jovi grali, grają i będą brać rock'a :grin: Reszta ludu (ta nieznająca się :grin: ) niech sobie dalej żyje w niewiedzy :evilbat: (nie wie co traci :wink: )

I believe I can fly
I believe I can touch the sky
Awatar użytkownika
Klaudia
Saturday Night
 
Postów: 1535
Od: 02 Mar 2002 19:23
Miejscowość: Rybnik
Płeć: Laska

Postprzez marta_bongiovi on 17 Sty 2003 23:18

Mi sie wydaje, ze nazywają ich grupą popowa, bo na single wybierają takie, a nie inne piosenki. Zespołem popowym najczesciej nazywają ich ludzie oglądający MTV, a nie kupujący płyty lub probujący się bardziej zagłębiać w twórczość zespołów. Szczerze mówiąc po obejżeniu klipu do misunderstood gdybym nie znała żadnej innej ich piosenki, też mogłabym stwierdzić, ze to jest pop. Sprawa by zupełnie inaczej wyglądała, gdyby na drugim singlu znalazło się "Hook Me Up" albo "Bounce". To są utwory hard rockowe i po ich przesłuchaniu nikt by nie ośmielił się nazwać BJ popem.
Bounce.... nie jestem pewna czy tego się spodziewałam. kilka tygodni temu dużo o tym myslałam. pusciłam KTF, potem Bounce, potem Wanted... różnica była kolosalna. Na Bounce nie ma takich ballad, o których pisał smoczek -
czyste (...) szeptane takie
. Nie zdarzyło mi sie uronić łzy przy "Open All Night" czy "All about lovin' you", choć te piosenki zostały stworzone wg schematu, który zawsze BJ wykorzystywali w balladach, barkuje im "tego czegoś". A "to coś" to dla mnie klimat. Na KTF, NJ, TD czy wszystkich innych płytach poza Crush i Bounce jest jakiś taki niepowtarzalny klimat, charakterystyczny tylko dla jednej płyty... na Crush i Bounce tego nie odczuwam...
Piosenki na Everyday są lepsze niz niektóre na Bounce.

Wiem, jestem dziwna, bo zaraz po premierze Bounce zachwalałam tą płyte jak tylko mogłam - byłam nią oczarowana. Ale po ochłonięciu z emocji, spokojnym przesłuchaniu, doszłam do tego wszystkiego co napisałam wyżej.




duzo czasu mi zajelo wyduszenie tego wszystkiego z siebie i teraz jak czytam posty osób, które wcześniej napisały odpowiedź smokowi to wychodze chyba na wroga BJ a nie na fana.. prostuje więc;) po lekkim załamaniu wiary w BJ wrócił dawny entuzjazm:D dwie ostatnie płyty BJ obdarzam sentymentem, ale wolę ich wczesniejsze dokonania.

[size=100][color=#008B8B]- Facet zabi
Awatar użytkownika
marta_bongiovi
Keep The Faith
 
Postów: 509
Od: 24 Cze 2002 22:56
Płeć: Nie określono

Postprzez erka on 18 Sty 2003 00:20

Bon Jovi jest wyjątkowe i za każdym razem gdy nagrywają nową płytę to robią cos nowego. Nie powtarzają tego co już było. Dla mnie i tak zawsze będa grać najlepszego pod Słońcem rocka. Wiem że to boli, ale prawda jest taka że they don`r understand what we all know i nie dam sobie wmówić niczego. A co do Grammy to jest to nagroda prestiżowa i tak jak pisał Flips- U2 ją przyjęło. Może nie mogli upchnąć Bj do kategorii rock bo było już tam za dużo kandydatów? Nie wiem.
Ale dla mnie Bon Jovi nigdy nie będzie popowe. Pop to dla mnie szajs i piosenki mówiące głównie o niczym. A Bon Jovi zawsze mówią o CZYMŚ.

I GUESS I'D RATHER DIE THAN FADE AWAY
Awatar użytkownika
erka
Undivided
 
Postów: 1034
Od: 02 Mar 2002 03:11
Miejscowość: Two story town
Płeć: Nie określono

Postprzez Gina on 18 Sty 2003 00:38

to ja może do postu marty - bo ten dopisek - jak czytam został dopisany po przeczytaniu innych wypowiedzi, czyli był już kontrolowany.

A ja się zgadzam , z ta pierwszą jego częścia.
Nie będę pisać czy Bon Jovi to pop etc. bo chyba każdy kto słucha BJ ma na ten temat zdanie.
Chodzi o to jak się ten zespól postrzega.
I faktycznie - sądzę, że byłoby inaczej jakby z Crusha oprócz It's my life zostało wypuszczona np. next 100 years, two story town, just older czy nawet beauty queen.
No bo jeśli ktoś na trzecim singlu wypuszcza cos takiego jak Thank You for Loving Me - coś co moja koleżanka słuchajaca Westlife - nazwała "fajnym" kawałkiem, nagrała go sobie na kastetę obok BSB i Westilfe.... no cóż.

Tak samo z Bounce.... Jak wypuścili by na drugiego singla (czy nawet na pierwszego - bo ja cały czas podtrzymuję swoja teorię z wakacji, ze Everyday jest podobne do IML)) Hook me Up, Bounce, Undivided
Ale nie, bo co, za ostre ? Bo Undivided sie "kojarzy" i mogłoby się zrobić zamieszanie ?

Albo nawet samo to co oni zrobili z One Wild Night - pytam się po co to remixowali, wersja z Crusha jest surowsza, mocniejsza i to "nanana"... jest bardziej rockowe.

To że BJ moga nagrać wspaniałe, rockowe kawałki wie każdy z nas.
Tylko że żeby dowiedzieli się o tym inni musieliby usłyszeć coś innego niż widzieli w teledyskach przez ostatnie 2 lata - i takie jest moje zdanie na ten temat.
Awatar użytkownika
Gina
mod
 
Postów: 5523
Od: 02 Mar 2002 03:12
Miejscowość: Grande Sud
Płeć: Laska

Postprzez Kourin on 18 Sty 2003 01:09

Wszyscy tu pojmują pop jako coś obraźliwego. Określenie POP nie oznacza tylko i wyłącznie muzykę a la Britney czy inne Shakiry (a tak na marginesie, czy zgromadzeni tu "hardcore'owcy" uważają, że Britney i Shakira grają taką samą muzykę? Tak? Widać, jak się znacie na popie). Pop to jest ogólnie rzecz ujmując jakakolwiek muzyka popularna. Stąd można wysnuć wniosek, że jesteście hipokrytami. Z jednej strony chcecie, by BJ byli popularni, z drugiej nie, bo nie chcecie, by byli popem. Jak tu się doprowadzić do ładu?

Przymujemy, że słowo 'pop' zostało użyte w pewnym uproszczeniu. Mówiąc 'pop' mieliście na myśli muzyczną tandetę i syntezator. Dobra. Więc rozpatrujemy to z innego punktu widzenia.

BJ dobrze wiedzą, co robią. Wprawdzie mówią, że grają 'good ol' rock 'n roll', a wszyscy wiemy, że Crush i Bounce były robione pod publikę (Nie? Oh, pleeeeeease! Po co się oszukiwać? Muzyka mówi sama za siebie) i nic mnie w tym nie dziwi. W tych czasach trudno jest się utrzymać na jakiejkolwiek fali i przy spadku wymagań przeciętnego słuchacza należy robić rzeczy pod publikę. Nasi ulubieńcy dobrze wiedzą o tym, że kto tak nie robi, szybko zostaje zapomniany lub przeoczony.

A spójrzmy na to z innego punktu widzenia... Może chłopaki chcieli spróbować czegoś nowego i ponieważ nigdy nie grali typowego popu, na Crushu postanowili się wykazać swoimi zdolnościami popwymi? I znów mamy przykład, że chłopaki wszystko, co robią, robią solidnie. Muzyka popowa najczystego gatunku, miejscami przemycająca ducha rok end rola.

Czy powyższe śmierdzi ironią!?

Image
Image
Awatar użytkownika
Kourin
The Llama
 
Postów: 2199
Od: 27 Gru 2002 17:38
Miejscowość: London N7
Płeć: Nie określono

Postprzez Arha on 18 Sty 2003 05:13

Podpisuję się pod postem Kourin, choć niby śmierdzi ironią :grin:

Sama słucham czasami (z naciskiem na to 'czasami' bynajmniej nie ze względu, ze to obraźliwe, ale dlatego, że w większości przypadków wolę mimo wszystko ciężkie brzmienia). Po przesłuchaniu kilkakrotnie wszystkich płytek Gn'R doszłam do wniosku, że BJ przy tym naprawdę lekko brzmią. I miałam do nich poważne pretensje z tego tytułu. Ale mi przeszło. BJ są jedyni w swoim rodzaju, zręcznie lawirując między popem a rockiem, co daje się wyczuć na ostatnich płytach - bo mimo wszystko KTF czy TD to jeszcze czysty rock, romans z popem zaczął się na dobre w czasach Crusha i trwa nadal - nie powiem żeby mnie to cieszyło. Chyba zaczęłam plątać się w zeznaniach, ale oto konkluzja
------> jesli ktoś tu ma nadzieję, że teraz AD 2003 zespół znany pod nazwą Bon Jovi nagle wróci do starych dobrych brzmień ze starych dobrych czasów - to ja znam dobrego psychiatrę. Mimo wszystko robienie muzyki jest tesh obliczone na robienie na tym kasy - zajebiscie cyniczna wypowiedź, ale prawdziwa. Skoro kawałków w stylu Dry County słucha grupa wybrańców (czyli my), to trzeba robić coś co spodoba się zwykłym szarym ludkom znającym tylko tą muzykę, która leci w radiu czy na MTV.

KOńczę, bo nagle wychodzę tak trochę na antyfana. Wszystkim wątpiącym w szczerość moich uczuć do BJ pragnę powiedzieć, że uwielbiam tą muzykę - ale musi mi nieźle odwalić żebym Bounce'a puściła. Over

Znudziły mi się waszych smoków powtórki
Zgadzam się
Zrobię co chcecie
Za królestwo i pół córki
Awatar użytkownika
Arha
Lioncourt
 
Postów: 2720
Od: 11 Mar 2002 01:06
Miejscowość: Wroclove
Płeć: Laska

Postprzez flips on 18 Sty 2003 17:14

Mi się wydaję, że chłopaki na gali rozdania nagród GRAMMY powinni zagrać UNDIVIDED. Jon powinien wziąść w rękę gitarę i powinni z Richiem zagrać jeszcze bardziej twardą wersję tego utworu. Myślę, że to by wystarczyło. Zamiast Jon trzymać gitarę tylko przy One for Love, One for True, One for Me and One for You powinien dodać jakieś dźwięki jeszcze albo powinni grać we dwóch partię Richa, aby kawałek zabrzmiał jeszcze bardziej twardo.
Niech wszyscy wiedzą, że POPełnili pomyłkę nominując Bon Jovi w kategorii najlepsza grupa popowa.
Awatar użytkownika
flips
Get Ready
 
Postów: 71
Od: 21 Lip 2002 18:44
Miejscowość: Cz
Płeć: Nie określono

Postprzez Anonymous on 18 Sty 2003 20:09

Moim zdaniem właściwie nie ma nic złego w tym, że BJ zostali nominowani w kategorii POP. Definicja POPu to po prostu "muzyka popularna". Więc dlaczego kojarzy się nam głównie z Britney Spears? Bo Jej muzyka jest popularna, tak samo Christiny Aguilery... Po prostu ludzie Ich słuchają i czynią tę muzyke popularną. U2 też wiele razy nazywano POPem, dlatego, że wielu ludzi Ich słucha, są POPularni. Uważam, że zarówno fani jak i sami człnokowie BJ powinni się cieszyć z tej nominacji, a nie marudzić. W końcu oznacza to, że BJ sa popularni.



Khh... :grin: Nie czytałam postów wcześniejszych, ktoś juz o tym pisał, no, ale w taki mrazie podpisuję się pod tym :grin:
Anonymous
 
Płeć:

Postprzez Kourin on 19 Sty 2003 22:35

Arha napisał(a):Podpisuję się pod postem Kourin, choć niby śmierdzi ironią :grin:


Nieeeeeee... Serio? :grin:

Sama słucham czasami (z naciskiem na to 'czasami' bynajmniej nie ze względu, ze to obraźliwe, ale dlatego, że w większości przypadków wolę mimo wszystko ciężkie brzmienia). Po przesłuchaniu kilkakrotnie wszystkich płytek Gn'R doszłam do wniosku, że BJ przy tym naprawdę lekko brzmią. I miałam do nich poważne pretensje z tego tytułu. Ale mi przeszło. BJ są jedyni w swoim rodzaju, zręcznie lawirując między popem a rockiem, co daje się wyczuć na ostatnich płytach - bo mimo wszystko KTF czy TD to jeszcze czysty rock, romans z popem zaczął się na dobre w czasach Crusha i trwa nadal - nie powiem żeby mnie to cieszyło. Chyba zaczęłam plątać się w zeznaniach, ale oto konkluzja
------> jesli ktoś tu ma nadzieję, że teraz AD 2003 zespół znany pod nazwą Bon Jovi nagle wróci do starych dobrych brzmień ze starych dobrych czasów - to ja znam dobrego psychiatrę. Mimo wszystko robienie muzyki jest tesh obliczone na robienie na tym kasy - zajebiscie cyniczna wypowiedź, ale prawdziwa. Skoro kawałków w stylu Dry County słucha grupa wybrańców (czyli my), to trzeba robić coś co spodoba się zwykłym szarym ludkom znającym tylko tą muzykę, która leci w radiu czy na MTV.

KOńczę, bo nagle wychodzę tak trochę na antyfana. Wszystkim wątpiącym w szczerość moich uczuć do BJ pragnę powiedzieć, że uwielbiam tą muzykę - ale musi mi nieźle odwalić żebym Bounce'a puściła. Over


Arha, stara, przybij piątkę :grin: I dzięki, bo mi podsunęłaś pomysł na nowego topica :grin:

Image
Image
Awatar użytkownika
Kourin
The Llama
 
Postów: 2199
Od: 27 Gru 2002 17:38
Miejscowość: London N7
Płeć: Nie określono

Postprzez Anonymous on 20 Sty 2003 06:48

Arha,zgadzam sie! Po przesluchaniu Bounce kilna (x) razy radosnie wrocilat do TD i KTF.
Mimo to Bounce w jakis sposob podoba mi sie, BJ pokazali ze tworza nie tylko rock, choc to nie robi z nich od razu grupy popowej.
Idac za Kourin - zdaje sobie sprawe z tego, ze na rynku muzycznym jest konkurencja jak diabli - chcesz sie utrzymac - nie odstawaj. A obecnie najlepiej trzyma sie pop. Moze to troche za brutalne ale coz, life is brutal.
A co do nominacji - u mnie sa numer 1 w kategorii rock i nic tego nie zmieni, nawet jesli chlopaki przyznaja publicznie ze graja POP.
Anonymous
 
Płeć:

Postprzez Anonymous on 20 Sty 2003 07:20

Dla prawdziwych fanów oni zawsze będą już rockowym zespołem, a czemu sPOPowieli?

Powiedzmy sobie szczerze:takie są dziś czasy,że tzw. masówka społeczna cześciej sięgnie po melodyjną,latwo wpadającą w ucho piosenke w wykonaniu silikonowej blondyneczki kreowanej na niewiniątko niż po ciężki hard rockowy album BJ, AC/DC czy też Metalliki...

Album These Days niestety nie zdobył popularności i chyba jest najgorzej sprzedającą się płytą z całej dyskografii zespołu, najlepszy singiel z tej płyty wdrapał się zaledwie na siódme miejsce w notowaniach za oceanem (This ain't a love song).
Zespołowi nie musiało to przeszkadzać, w końcu stworzyli taką muzę jaką chcieli... Niestety nie każdy śmiertelnik polubił tą płytę... a to już problem był nie dla zespołu,ale dla firmy fonograficznej dla której nie liczy sie image zespołu tylko czysty zysk. I chyba pod takim naciskiem Jersey Boys musieli odejsc troche od rockowego klimatu i stworzyć coś co spodoba się wiekszości ludzi,a nie tylko wiernym fanom a firmie fonograficznej przysporzy oczekiwane zyski.

I tak urodził się CRUSH... płyta nastawiona na pozyskanie jak najwiekszej ilości fanów poprzez wylansowanie nie ciężkich, ale łatwiej wpadających w ucho kawałków.

Obecnie siła Bon Jovi tkwi w tym,ze potrafią się odnalezc w tym trudnym dla rocka okresie i dzielnie stawiaja czoła eminemowi, tym wszystkim cycatym laleczkom, które bardziej spiewaja silikonem niż faktycznie ładna barwa glosu...

Niestety dzis jest moda na pop i hh + rap. Rock miał złote czasy w latach '80tych i na początku '90tych. Wtedy poza BJ zespoły takie jak Skid Row, Alice Cooper, Gunsi, Aerosmith czy też kultowa Metallica były instytucjami nie do podważenia. A teraz???? Ilu z nich przetrwało? To tyle na ten temat.

Aco do Grammy to niezależnie od kategorii, jeśli zwycieżą to powinni jak najbardziej przyjąć tę nagrodę gdyż jest ona wyrazem ukłonu fanów co do dokonań zespołu. I wszystko jedno jak ludzie określą muzę BJ- pop czy rock czy nawet metal, najważniejsze jest to aby im się sama muzyka podobała.
Anonymous
 
Płeć:

Postprzez Gina on 20 Sty 2003 22:20

no wszystko ładnie piszecie , że takie sa czasy etc.
Jednak ja mam co do tego jedno ale, i moze zeby sie nie rozpisywac to zacytuje recke (nadzwyczaj pochlebna, pomijajac przykry fakt sam ze MH juz sie stacza ) Bounce z Metal Hammera :
" (...) Bon Jovi to już zespół, który o sławę i poklask zabiegać chyba nie musi ? "
I teraz pytanie : co by bylo dla nich, jako artystow lepsze : wyadnie w 2000 roku tego co wydali - czyli Crusha, zyskanie kilku milionow na koncie i nowych fanow, z ktorych czesc nie zaakceptowala "starego" BJ i na Crushu poprzestala
- czy wydanie drugiego These Days czy KTF - plyty z przemysleniami (nie wierze ze po 5 latach mieli tylko same szczesliwe i beztroskie przygrywanki, o ktorych mowili ) - czyli pozostanie BJ takimi jak w 95 a nie cofniecie sie do roku 84 gdzie musieli zabiegac o fanow ?
oto jest pytanie...
Awatar użytkownika
Gina
mod
 
Postów: 5523
Od: 02 Mar 2002 03:12
Miejscowość: Grande Sud
Płeć: Laska

Postprzez Anonymous on 22 Sty 2003 02:46

hej

uwazam ze BJ juz nie sa grupa rockowa- coraz wiecej jest piosenek popowych. Ale wydaje mi sie ze wiekszosc z was twierdzi ze nazwanie BJ grupa popowa jest jakas najwieksza obelga. A prawdopodobnie naprawde spora czesc fanow lubi jakis zespol zdecydowanie popowy oprocz BJ- zespolu ktory gra i rock i pop.
Ktos powiedzial ze dla prawdziwych fanow BJ zawsze bedzie zespolem rockowym- coz wydaje mi sie ze to zdania ma nastepujaca tresc-"prawdziwego fana nie obchodzi prawda- zapamietuje tylko rzeczy przyjemne"
Anonymous
 
Płeć:

Postprzez Anonymous on 22 Sty 2003 05:16

Kto nie idzie do przodu - stoi w miejscu.
Kto stoi w miejscu - cofa sie...
Anonymous
 
Płeć:

Postprzez erka on 22 Sty 2003 05:39

Bardzo mądre słowa Kattie. Zgadzam się jak najbardziej.

I GUESS I'D RATHER DIE THAN FADE AWAY
Awatar użytkownika
erka
Undivided
 
Postów: 1034
Od: 02 Mar 2002 03:11
Miejscowość: Two story town
Płeć: Nie określono

Postprzez trapper on 22 Sty 2003 17:00

Rock umiera - i taka jest moja opinia. Na świecie w tej chwili reanimują go może R.E.M.,Die Toten Hosen, U2 i Midnight Oil, a w Polsce Lady Pank - reszta pracuje nad zdobyciem coraz więcej fanów,a nie utrzymaniem starych, bo "Just Push Play" Aerosmith,"Crush" i "Bounce" (może poza "Undivided"- rockową wersją marsza wojskowego) to po prostu nie to.

"Za co kocham Ferrari?Bo jest jak Manchester United-czerwone,utytułowane i ma na świecie miliony ludzi gotowych zjeśc dla niego ostatnią koszulę."
Awatar użytkownika
trapper
mod
 
Postów: 1046
Od: 03 Mar 2002 02:52
Miejscowość: Krak
Płeć: Nie określono

Postprzez Gina on 22 Sty 2003 20:35

a ja sie zgadzam z trappem w 100%
natomiast z tym
Kto nie idzie do przodu - stoi w miejscu.
Kto stoi w miejscu - cofa sie...

nie za bardzo....
poniewaz tabliczka "do przodu" w dzisiejszych czasach zle mi sie kojarzy
a tak naprawde nikt nie stoi w miejscu - tylko ze wiekszosc idzie do przodu jak wszyscy, a niestety tylko nieliczni ida... do swojego przodu...
Awatar użytkownika
Gina
mod
 
Postów: 5523
Od: 02 Mar 2002 03:12
Miejscowość: Grande Sud
Płeć: Laska

Postprzez Anonymous on 07 Lut 2003 05:14

ja uwazam ze wszyscy idziemy do przodu tylko ze niektorzy zbyt wolno...

i dla wszystkich ktorych rani nazywanie BJ popem- znalazlem ostatnio opis plyty BJ na allegro. i dowiedzialem sie ze slucham najbardziej znienawidzonej przeze mnie mezyki- metalu:-)
Anonymous
 
Płeć:

Następna

Strona główna BON JOVI Ogólna dyskusja

Powróć do Ogólna dyskusja

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości