przez Jon Bon Jovi '87 on 02 Sie 2003 22:24
Nie mam niestety tej płyty, słyszałem jednak wiele z tych piosenek... Moim zdaniem tutaj nie chodzi o pesymizm jako taki, po prostu Bon Jovi nie słodzą na tym albumie na siłę życia i śpiewają wszystko to, co ich dręczy. Ta płyta jest właśnie najbardziej prawdziwa. To było oczywiste, że nie nastawiali się w niej na komercję, bo nie oszukujmy się - album dla mas nie może być zbyt głęboki, bo inaczej ci bardziej hmm... płytcy odbiorcy by jej nie przełknęli, mieliby za dużo wysiłku z interpretacją głębokich piosenek. A dlaczego tak nam się podoba? Myślę, że im bardziej szczera płyta, tym bardziej wyraża nasze własne uczucia. I właśnie to nas tak wzrusza - chyba każdy z nas kiedys miał doła. Przez to możemy sobie wyobrazić, co mógł czuć człowiek, który to śpiewał. Właśnie za to tak kocham piosenkę Dry County. Pamiętam, jak sam miałem doła (a nie znałem jeszcze tekstu DC). Myślałem sobie różne rzeczy i potem jak przeczytałem Dry County, to było tak jakbym sam je pisał (np. It was like my soul's on fire).
A poza tym tacy już są ludzie, że bardziej chwyta ich za serce cierpienie niż szczęście w piosence.

Jestem