The Da Vinci Code

Nowości na srebrnym ekranie, filmy które warto obejrzeć w tv, wszystko co związane z filmem.

Strona główna OFFTOPIKI Film

Postprzez Kourin on 02 Maj 2006 01:58

Days napisał(a):a ja mowie o tym ZANIM ktos ustawil te czasteczki na wlasciwym torze i popchnal


No i skądś te cząsteczki musiały się tam wziąć chyba :P A tak w ogóle to nie wiem, po co się zastanawiać nad tym, skażeśmy się tu wzięli - mało istotne sprawy to są dla mnie ;)

Days napisał(a):duzo lepsze wrazenie robi przebywanie w kacie Katedry Wroclawskiej samemu, niz w czasie mszy


A jakie wrażenie robi Il Gesu w Rzymie, gdy wchodzi się tam samemu w środku sjesty (jeden z nielicznych kościołów w Rzymie, które nie są zamykane na cztery spusty w środku dnia :P)... Ta cisza, ten ogrom, ten bezruch... I te "pozytywne wibracje", które zawsze się pojawiają, gdy się na tyle wyciszę, że czuję tego mojego Kogoś przy mnie :grin: (nawiedzona lama mode ON)

cRaSh napisał(a):W takim razie niech sie nie zmieniaja, niech wymyslaja sobie pokolenia JPII


Nie wiem, jak wy, ale ja tam należę do pokolenia JPG :lol:

Image
Image
Awatar użytkownika
Kourin
The Llama
 
Postów: 2199
Od: 27 Gru 2002 17:38
Miejscowość: London N7
Płeć: Nie określono

Postprzez Captain Kidd on 03 Maj 2006 18:51

Kilka zwiastunów filmu...
Trailer 1
Trailer 2
Trailer 3

Image
Awatar użytkownika
Captain Kidd
zły mod
 
Postów: 3150
Od: 05 Gru 2004 18:13
Miejscowość: Bułgarskie Centrum Hujozy
Płeć: Facet

Postprzez Kourin on 03 Maj 2006 21:27

Nie, no, teraz na bank na to idę :D

Image
Image
Awatar użytkownika
Kourin
The Llama
 
Postów: 2199
Od: 27 Gru 2002 17:38
Miejscowość: London N7
Płeć: Nie określono

Postprzez Days on 03 Maj 2006 23:00

Jeez glos McKellena zawsze robi na mnie takie wrazenie, ze brrrry.... chce do kina - bede sie bac w kinie :P

Image Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5816
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Postprzez Captain Kidd on 08 Maj 2006 03:01

Ściągnąłem sobie ścieżkę dźwiękową do Kodu i jest świetna :) Polecam. Jak możecie, to ściągajcie we własnym zakresie, jak nie, to piszcie, podam link :D

Image
Awatar użytkownika
Captain Kidd
zły mod
 
Postów: 3150
Od: 05 Gru 2004 18:13
Miejscowość: Bułgarskie Centrum Hujozy
Płeć: Facet

Postprzez cRaSh on 21 Maj 2006 00:17

Panie i Panowie, mamy zwyciezce w kategorii "Najnudniejszy Film Roku".
I chyba tyle wystarczy. Zawiodłem sie totalnie. Na Hanksie, na McKellenie, na Reno i na Mollinie :| Najlepszy byl Bettany, ale grał on dosc specyficzna postac i musial sie wyroznic (btw Silasowi zawdzieczamy 2 sceny, ktore przez kilka sekund, uwaga uwaga, trzymaja w napieciu). Scenarzysta dal dupy na calego, bo spieprzyc taaaaaka ksiazke to nie lada wyczyn. Gratuluje :/
nie chce mi sie pisac nawet :/

Image
Image
Awatar użytkownika
cRaSh
admins
 
Postów: 2614
Od: 02 Mar 2002 03:11
Miejscowość: Spartaaaa XD
Płeć: Facet

Postprzez Days on 21 Maj 2006 00:20

no i dupa a ja wlasnie dzisiaj na to ide bo sis chciala... kurde no i masz - a szlam glownie na Mckellena i popcorn a teraz ide chyab tylko na najdrozszy popcorn w zyciu :P LIPA :P

Image Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5816
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Postprzez Gina on 21 Maj 2006 04:44

"Paradoksem tego filmu jest brak tajemnicy! Świadomie czy nie, Brown i Howard pokazują, czym staje się religia traktowana jedynie jako kulturowy ornament. Przemierzając stare kościoły, pełne ukrytych pod posadzką tajemnic, bohaterowie Kodu.. nie zauważyliby modlących się w nich ludzi, którzy rozmawiają ze swoim Bogiem. Prawdziwa tajemnica kryje się we wnętrzu człowieka, w jego pragnieniach, a nie w obrazkach, które usiłują ją wyrazić".

"Spiętrzenie bezużytecznych symboli w filmie Howarda jest tak wielkie, że aż niesie w sobie ironię. W finale wydaje się, że Hanks i rzekoma potomkini Jezusa (Audrey Tautou) teraz dopiero staną wobec prawdziwej tajemnicy, coś zrozumieją, osiągnął moment poznania. Ale inicjacji nie będzie. Ta wędrówka nie służy niczemu, niczego w bohaterach nie zmienia".
Tadeusz Sobolewski, "Gazeta Wyborcza"

"Niestety, w sferze intelektualnej Kod da Vinci" jest bełkotem. A historyczne nieścisłości, które raziły już w książce Browna, na ekranie denerwują jeszcze bardziej. Po projekcji w Cannes Ron Howard podkreślał, że Kod da Vinci jest przede wszystkim obrazem rozrywkowym. Ale zarówno on, jak i odtwórca głównej roli Tom Hanks, mówili, że ma prowokować dyskusję o początkach chrześcijaństwa, religii, wierze".
Barbara Hollender "Rzeczpospolita"

"Największym minusem filmowego Kodu da Vinci jest nuda, którą wieje z ekranu. W końcu nikt nie spodziewał się chyba, że w oparciu o taką książkę powstanie arcydzieło. Ale spokojnie można było oczekiwać przynajmniej dobrego thrillera, a to już byłoby coś. Tymczasem znacznie więcej dreszczy przebiega po plecach w trakcie projekcji Mission: Impossible 3. Śmiertelna powaga, z którą aktorzy podchodzą do swych postaci, jest nie na miejscu w filmie, którego - powtórzonych za książką - rewelacji nie da się przecież traktować w kategorii odkryć naukowych"
Anna Kilian, "Życie Warszawy"

"Ekranizacja bestsellerowej powieści Dana Browna bez litości obnaża słabości literackiego oryginału: wszystkie nielogiczności są tu jak na dłoni, na czele z absurdalnymi motywacjami (każda kolejna głupsza od poprzedniej) ścigającego szacownego amerykańskiego naukowca francuskiego gliniarza. Rewizjonistyczna koncepcja chrześcijaństwa autora powieści jest pomysłowa i zręczna (i tak też, jako prosty, a skuteczny koncept, należy ją traktować, a nie grzmieć o kłamstwie: fikcja literacka jest poza takimi kategoriami), ale erudycyjne śledztwo prowadzone przez naszych bohaterów - nudne i niewciągające. Być może dlatego, że stawka, o którą toczy się tu gra (głęboki kryzys religii), jest dość abstrakcyjny, czego kino nie lubi, woli cele bardziej namacalne".
Paweł Mossakowski, "Gazeta Wyborcza"

"Przewidywalność (...) nie zawsze jest grzechem, czasem bywa cnotą. Howard bezbłędnie wykorzystał swój wielokrotnie doceniany przez widzów warsztat. Film jest świetnie zainscenizowany, prowadzony w rwanym, nerwowym tempie, z rzadka pozwalającym na chwilę oddechu. Cieszą znakomite zdjęcia, wygrywające zróżnicowanie dekoracji. Doskonale podtrzymana otoczka tajemnicy pomaga zaś zapomnieć o lekturowej wiedzy. I choć żałuje, że tego filmu nie zrobił kto inny, z inną obsadą i innym pomysłem, przyznaję produkcji Howarda mocne trzy klapsy [oczywiście filmowe - w skali pięcioklapsowej - przyp. red]"
Michał Kaffka, "Dziennik"

"Reżyser Ron Howard sporządził dzieło nieudolnie naśladujące styl Indiany Jonesa. Mimo że krytycy filmowi lubią zachowywać dystans do filmów, które oglądają na pokazach prasowych, w środę [17 maja - przyp.red.] w sali Millenium City w Wiedniu słychać było śmiechy, kiedy profesor Robert Langdon (Tom Hanks) wyjawiał namaszczonym głosem granej przez Audrey Tautou wnuczce kustosza Luwru: Ty jesteś ostatnią potomkinią Chrystusa". Ricardo Estarriol, członek Opus Dei (przedruk za "Gazetą Wyborczą")

a ja gdzies podswiadomie czulam ze to przereklamowane strasznie bedzie. czyli co - ksiezulkowie mieli racje - nie chodzic do kina rotfl

co prawda filmu nie widzialam, i jakos szczerze to mi sie w ogole nie chce, ale tak sobie mysle ze to moze nie do konca byc wina tworcow filmu - w sumie ksiazka jest wciagajaca tylko przez ta tajemnice (i pewnie dlatego nie przeczytam jej po raz drugi :P) idac na film wie sie juz wszystko (nawet jak sie nie czytalo ksiazki bo wszedzie o tym trabia :P) i cos sie przez to traci...

Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Gina
mod
 
Postów: 5457
Od: 02 Mar 2002 03:12
Miejscowość: HOUSE xD
Płeć: Laska

Postprzez Captain Kidd on 21 Maj 2006 04:56

Gina napisał(a):idac na film wie sie juz wszystko (nawet jak sie nie czytalo ksiazki bo wszedzie o tym trabia ) i cos sie przez to traci...

Dlatego też czekałem, żeby najpierw obejrzeć film, a później jako uzupełnienie - przeczytać książkę. Ekranizacja najnowszej części HP była cholernie kiepska w porównaniu do książki - tak samo pewnie Kod.
I film mam juz na dysku, tylko bardzo kiepską wersję, a w dodatku po niemiecku oO więc na razie sobie nie obejrzę :confuse:

Image
Awatar użytkownika
Captain Kidd
zły mod
 
Postów: 3150
Od: 05 Gru 2004 18:13
Miejscowość: Bułgarskie Centrum Hujozy
Płeć: Facet

Postprzez ania_ughr on 21 Maj 2006 21:10

Szczerze mówiac troche mnie wkurzaja drobne zmiany wprowadzone do filmu. Ja rozumiem, że nie wszystko może być zrobione tak samo, ale... no to w koncu Kod :grin:
I tak jak w wiekszosci przypadkow ksiazka jest zdecydowanie lepsza

I would run through fields of fire
I would crawl on broken glass
Just to swimm in yor sea of devotion
Just to have a second chance
That's all i ask!
Awatar użytkownika
ania_ughr
przyjaciel
 
Postów: 517
Od: 09 Sie 2002 01:28
Miejscowość: Krakow
Płeć: Nie określono

Postprzez Days on 21 Maj 2006 21:17

a ja bylam wczoraj wieczorem :P I co... w sumie to wszyscy tak wieszaja psy na tym filmie, a ja wcale nie czuje jakbym miala 2,5 h z zyciorysu wyjete. Co nie znaczy, zebym byla jakos wielce zachwycona tym filmem... Po prostu byl taki o... Rzeczywiscie dwa razy sie przestraszylam dzieki Silasowi, w tym drugi raz prawie sie pod fotel w kinie schowalam dosc glosno mowiac "o jezu!" ale ja wrazliwa jestem a to pozno w nocy bylo :P
czy byl nudny? dla mnie w sumie nie byl nudny do czasu aresztowania McKellena :P ale to pewnie dlatego, ze ja nie czytalam ksiazki i ta cala fabula i ten caly spisek nie byl mi znany (aczkolwiek jak mi powiedzieli ze Ian gra tego zlego to wiedzialam, ze to on bedzie, chociaz w sumie nie dopuszczalam tej mysli do siebie bo byl taki milasi na poczatku :P no i w ogole na koniec tez byl milasi jak sie darl na caly Londyn ze Hanks ma mape do Graala :lmao:). Nie mniej jednak jak juz sie spisek skonczyl i zostalo same "rozwiklanie zagadki Marii Magdaleny &co" to juz to bylo tak troche nudno, napiecie spadlo niemal do zera i w sumie wiadome bylo ze ja znajda, a nikt im po stopach nie deptal, to sie to tak dluuuzylo i dluuuuzylo... sama FINALOWA scena w ktorej sie okazywalo kim naprawde jest Audrey w sumie pzrez to najwiecej stracila... bo to bylo takie nijakie, takie strasznie patetyczne i takei strasznie pozbawione emocji... w sumie mialo byc wielkim czyms, a okazalo sie malym niczym.
I to by byly moje refleksje na temat filmu.. na temat aktorow - Toutou smiesznie brzmi po angielsku :P strasznie sztywno, ale moze to bylo zaplanowane, bo w sumei - co na plus dla filmu - francuzi mowili po francusku, koscielniaki po wlosku i hiszpansku, a reszta po angielsku, co jest duzym krokiem na przod od mowienia po francusku z angielskim akcentem :lmao: Hanks byl taki jakis... no naprawde inny aktor w tej roli by sie lepiej sprawdzil... no mniej papusny zeby byl... A i ta ostatnia scena z tym klekaniem... nie no naprawde by sie ktos inny nadal... Reno w sumie nie mial za bardzo sie jak popisac, tymbardziej Mollina :P :P ten t w ogole nei wiem po co tam byl (z punktu widzenia kogos kto ksiazki nie czytal mogloby go tam nie byc :). A co do McKellena to sie nie zgodze z crashem - on byl jest i zawsze bedzie swietny :D Nawet jako Magneto jest swietny :P a tu byl ok. Dla mnie naprawde porzadnie zagrany, nic mi nie zgrzytalo :P a wspomniana scena jak sie darl na pol Londynu byla wrecz bardzo fajna :D

I teraz w sumie na temat wydzwieku tego filmu w sensie katolickim.. to.. JA NIE ROZUMIEM O CO TAKIE HALO!!!! Byc moze o ksiazke moznaby sie czepiac, chociaz moim zdaniem i w moim odczuciu to nie, bo mnie sie akurat czesciowo ta hipoteza nawet podobala, ale o film naprawde nie ma co sie czepiac, bo on nie ma jak czymkolwiek zachwiac naprawde. Z ksiazka jest pewnie inaczej, bo to sie nie czyta, to sie nad tym mozna zastanowic, przystopowac, pewnie tez tego wiecej jest, natomiast film jest szybki, poszarpany, fabula LEEEEEEEEEEEEEEECIIIII do przodu w tej czesci lepszej, czyli do aresztowania McKellena, nie ma czasu w ogole przyswoic sobie tego wszystkiego o czym mowia i jedyne co zostaje, to to ze Jezus mial dziecko z Maria Magdalena, a kosciol chce ta wiedze za wszelka cene zniszycz... a to w sumie w moim odczuciu nie jest NIC TAKIEGO. zwlaszcza, ze film jest tak zrobiony, ze raczej marne szanse, by komus przez glowe przeszlo, ze to moglaby byc prawda :P

takze dla mnie to taki film o... wiele halasu moze nie o nic, ale niepotrzebnie... zaszkodzilo to temu filmowi... bo w sumie ta koncowke moznaby mu darowac, gdyby nie postawilo sie przed nim az takich wymagan...

Image Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5816
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Postprzez Gina on 21 Maj 2006 22:12

Days napisał(a):koscielniaki po wlosku i hiszpansku,

hmm to chyba sobie sciagne kiedys :lmao:
bo nie, zdecydowanie nie chce wydawac kasy na cos czego nikt nie chwali ;)

Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Gina
mod
 
Postów: 5457
Od: 02 Mar 2002 03:12
Miejscowość: HOUSE xD
Płeć: Laska

Postprzez Days on 21 Maj 2006 22:40

Gina napisał(a):bo nie, zdecydowanie nie chce wydawac kasy na cos czego nikt nie chwali Wink

ej mi sie wydawalo ze ja nawet to miejscami chwalilam ;) nie no obejrzec by sie przydalo ale do wydawana kasy nie bede namawiac zeby na mnie nie bylo :P a i jeden gosc wyzej w tych od ciebie costam chwalil nawet :P

Image Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5816
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Postprzez captaincrash0815 on 07 Cze 2006 17:33

The Film is great. The first 30 minutes -> it is a bit boring, but then it's very good
captaincrash0815
Get Ready
 
Postów: 9
Od: 16 Kwi 2006 18:39
Płeć: Nie określono

Postprzez JULIA on 09 Sie 2006 15:25

No mnie ten film się bardzo podobał, ale to nie jest to co książka, która jest poprostu rewelacyjna. :grin:
Awatar użytkownika
JULIA
Keep The Faith
 
Postów: 481
Od: 25 Paź 2002 00:07
Miejscowość: Krzeszowice
Płeć: Nie określono

Poprzednia

Strona główna OFFTOPIKI Film

Powróć do Film

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

cron