The Corrs

Ogólnie pojeta muzyka...

Strona główna OFFTOPIKI Music, Music

Postprzez Days on 12 Sie 2004 17:25

Arhus biedactwo.... :hug: :hug: :hug:
a ja mam cale Today Show lalala :D i mam cale Tonight show :D lalala :D i klip do Aniolka tez mam :D pikny jest :D

macie linka:
http://www.tjcorrs.com/tj/index.htm

:D

Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5905
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Postprzez Days on 25 Paź 2004 21:37

Dzisiaj jest juz 24 pazdziernika w prawdzie, ale to co wydarzylo sie 23 pazdziernika roku panskiego 2004. o godzinie 21.00 chyba do konca zycia bedzie najwazniejszym i najpiekniejszym wydarzeniem, jakie mi sie przytrafilo.

W piatek 22go pazdziernika musialam wstac bardzo wczesnie, bo uprzedniej nocki balowalam i znajomkowie u mnie byli i siedzieli cala noc, wiec trzeba bylo wstac rano i sie umyc i przygotowac. Potem trzeba bylo poleciec na Pulaskiego po wreszcie idealna flage Eire... na tyle idealna, ze az samemu Hughes'owi sie podobala :) Nastepnie trzeba bylo wymienic kase na euro, kupic bilet i pojechac do domu szybko cos wszamac, dopakowac sie i spadac na dworzec. 13.47 startowal pospieszny do Poznania. Bylam tam 16.10 mniej wiecej. Odebral mnie kolega Marus i Angel ze Swistakiem. Pojechalismy zostawic rzeczy do Marusia i na obiad i zakupy do M1. Oczywiscie polskich flag w tym lipnym Poznaniu nie bylo, ale to nie popsulo nam humorow - w koncu nastepnego dnia mial byc jeden z najwazniejszych dni naszego zycia... Wrocilismy do Marusia, zjedlismy kolacje, popilismy ja Guinnessem prosto from Eire i wznieslismy kilka toastow tak dla jaj... kto mogl sie spodziewac, ze moga sie spelnic w najmniej spodziewany sposob... Pozniej obejrzelismy Lansdowne Road, wczuwajac sie jak nie wiem, przezywajac kazda sekunde koncertu... Kazdy gest, spojrzenie... Kazdy dzwiek... Rano odebralismy z dworca Jackiego, Corrsarza i Aneczke i pojechalismy do Berlina... wyjechalismy o 8, a bylismy tam przed 13, kilka razy stawajac po drodze, zatrzymujac sie na obiad-frytki w McDonald'sie i na male zwiedzanie Berlina - mamy zdjecia pod murem, pod Brama Brandenburska i w ogole... Pod Hala bylismy przed 15... Marusiowi cos sie poprzestawialo, ze beda nas wpuszczac od 16... okazalo sie, ze wpuszczali bodajze od 18.30 albo nawet od 19 - nie pamietam dokladnie. Ale nie bylo tych ludzi wtedy jeszcze az tak duzo... Weszlismy i od razu pobieglismy do sklepu - wydalam 60 euro w ciagu 5 minut i czulam sie z tym cudownie. Bo mam zarabisty plakat dwustronny, smycz, koszulke z Aniolka i program, ktory potem stal sie dla mnie milion razy wazniejszy... Poszlismy na hale i zobaczylismy, ze jest tam naprawde malo osob... Mnichu stwierdzil, ze trzeba zbajerowac pania, a noz sie uda - co nam szkodzi - moze dostaniemy sie pod scene... On bajerowal a ja ja zapytalam wprost - czy z moim biletem moge isc pod scene, czy musze do siebie... Ona mi odpowiedziala, ze moge isc gdzie chce... Poszlismy wiec pod scene - Aneczka wyladowala w 2 rzedzie, my chwilowo w 3-4, ale pozniej to wiele razy sie zmienialo... pierwszy powod byl taki, ze nagle na plycie Monika z Mnichem zauwazyli KIETH'a DUFFY'ego :) i John'a Hughesa... No to polecielismy zrobic fotki z Kiethem, potem pogadalismy z nim i z Johnem - przede wszystkim o Caro i jej malej coreczce, o tym, czemu tak dawno nie byli w Polsce i w ogole... Hughesowi bardzo sie spodobala moja flaga irlandzka... Opowiedzialam mu historie z flaga wloch - mial niezly ubaw. Zrobilam sobie fotke z nim i z Markiem i poszlam pod scene... Nagle przybiega Monia. Okazalo sie, ze jacys Wegrzy dluzej gadali z nimi jeszcze i ze on im zalatwil wejsciowki za scene - im i naszej trojce - WIELKIEJ TROJCY POLSKICH CORRSFANOW :) Sluchalam jak Mnichu opowiadal jak to sie stalo i nie moglam uwierzyc i nagle przychodzi Hughes... Daje Moni podpisana okladkie plyty i mowi, czy wiemy o tym, ze bedziemy mogli wejsc za kulisy... myslalam, ze padne.. zapytalam go czy mi podpisza flage, to mi powiedzial, ze teraz jej nie wezmie, ale pozniej jak wejdziemy, to podpisza mi wszystko co bede chciala... Razem z zarabistymi Wegrami czekalismy normalnie jak na szpilkach... Ogladalismy Myslovitz i probowalismy sie odstresowac, ale chyba nic nam z tego nei wyszlo - przynajmniej mnie. Wegrzy tez byli zestresowani, ale podobal im sie nasz polski zespol.. w ogole wszystkim sie podobal... Wreszcie nadejszla wiekopomna chwila... Stanelismy tam gdzie mielismy stanac i wreszcie wyszedl ten ochroniarz, ktory mial wyjsc, ale okazalo sie, ze ma wejsciowki tylko dla Wegrow... to ja mu zaczelam juz taka zdesperowana mowic, ze przeciez sam John Hughes nam obiecal i w ogole... nie dawalismy za wygrana, wiec on rozdal Wegrom te wejsciowki i powiedzial, zebysmy chwile poczekali... za chwile przyszedl z 3 dla nas... myslalam, ze umre na zawal jak mi je dawal... Nakleilismy je na siebie i czekalismy moze jakies 10 minut... a to bylo z jednej strony jak wieki, a z drugiej strony strasznie szybko... Nagle wyszli chyba jacys inni fani z juz podpisanymi rzeczami, a potem wyszedl po nas gosc, wpuscil nas do oswietlonego korytarza i zaczal cos gadac po niemiecku... Ja go nie sluchalam, bo juz widzialam za drzwiami Sharon, obok niej Jima... A za chwile pojawila sie Andrea... Spojrzala w nasz (moja) strone i sie usmiechnela, a ja stala z mina idioty i gapilam sie tam... Pewnie miala z nas niezly ubaw... Miala na sobie zarabista spodnice w szkocka krate... pokaze wam potem zdjecia... musze mame poprosic, by mi taka uszyla...
Potem facet powiedzial po angielsku, ze niestety juz sa troszke spoznieni i ze przez to mamy tylko wejsc, przywitac sie, wziac podpisy i ladnie sie pozegnac... Zadnego przetrzymywania... Troche szkoda mi sie zrobilo, bo mialam ulozona w glowie mowe i w ogole piekna prosbe o Whistle'a... ale jak weszlismy juz do srodka, to okazalo sie, ze nawet jakbym mogla, to nic bym nie powiedziala... Po prostu mialam pustke w glowie, jezyk jak kolek, a moj mozg uparcie twierdzil, ze nie zna czegos takiego jak angielski... Moglam tylko tam stac i patrzec sie na Andree, na Sharon, na Jima, na Johna... na Andree... MATKO JAKIE ONE SA MALUTKIE!!! Andrea to mi moze do ramienia siegala, Sharon troche lepiej, ale one do tego sa takie chudziutkie i filigranowe (nie liczac brzuszkow piwnych ;P), ze massakra... To jest niesamowite, ze oni tak przed kazdym koncertem maja meet and greet... I jestem pewna, ze wiekszosc fanow zachowywala sie tak jak my - niemrawo, wpatrzeni w nich jak w obrazki, przejeci, zahukani... Ale oni tylko usmiechali sie do nas, zagadywali i probowali zrobic tak, bysmy poczuli sie jak najbardziej na luzie... Oczywiscie Mnichu mial jak zwykle dystans i luz... Od razu jak Andy od niego zaczela wyciagnal reke i mowi, ze ma na imie Szymon... Andrea uscisnela mu dlon i tak troche zaskoczona zapytala, czy chce, by mu cos podpisala... Na co Mnichu z rozbrajajacym usmiechem odpowiedzial, ze ma tego nawet troche duzo (trzeba bylo wziac autografy dla tych, ktorzy nie mogli wejsc). Andrea jak to zobaczyla, to powiedziala Jimowi, by zaczal od drugiej strony, bo jej troche zejdzie. Ja stalam zaraz obok Moni i probowalam rozlozyc program na zdejcie, na ktorym chcialam miec grafy i jeszcze jakos tak ta flage rozlozyc... Wtedy podskoczyl do mnie Hughes i wzial ode mnie ta flage, polozyl ja na kanapie i powiedzial, ze na koniec sam dopilnuje, by ja podpisali... Podziekowalam mu i wtedy stanela przede mna Andy... Ona jest taka mala, piekna i cudowna, ze znowu mnie zatkalo i znowu nie wiedzialam, co powiedziec... Na szczescie ona wiedziala... odpisala mi sie zajebiscie w Programie - napisala LOVE ANDREA - i cudownie sie do mnie usmiechnela. Bardzo chcialam jej cos powiedziec, ze jest swietna, super, kochana... ze po prostu sama nie wiem co... ale z tego calego zdenerwowania zdolalam wykrztusic tylko "You're just great... for me..." i to jeszcze jakos tak malo skladnie. A ona wtedy spojrzala tak na mnie... Ta twarz mam caly czas przed oczami... Spojrzala tak, jakby bardzo sie wzruszyla, jakby wiedziala to wszystko, co ja chcialam przez to powiedziec. Usmiechnela sie slicznie, wyciagnela do mnie dlon, zeby mi ja usciskac i powiedziala Thank You. Chcialam jej powiedziec, ze to ja dziekuje jej, ale znowu zupelnie nie wiedzialam, co sie ze mna dzieje, a ona musiala isc dalej rozdawac grafy. Zanim zdarzylam ochlonac, pojawila sie przede mna Shaz... Slicznie wygladala, miala zarabista sukienke i w ogole byla bardzo mila. Przywitala sie, usmiechnela, uscisnela mi dlon (troszke lzej niz Andy - tamta to mi tak skubana uscisnela reke, ze masssakra... moze bala sie ze zemdleje <hmm>) i podpisala sie na programie :) Potem, dgy podpisywala sie na kartkach dla reszty, Mnichu zrobil jej zdjecie... Wtedy podszedl do mnie Jim i tez mi sie podpisal w programie i opowiedzial o tym, jak robili te zdjecia :) Ale mial zarabista koszule... i w ogole swietnie wygladal... wszyscy wygladali swietnie, mieli swietne makijaze, ciuchy i w ogole... Andrea podpisywala Wegrom kartki, a Hughes zawolal Shaz do kanapy, by mi sie podpisala na fladze... Myslalam, ze umre... masssakra... podskoczylam tam i poprosilam ja, zeby napisala ze to dla Iwony :) Musialam jej przeliterowac swoje imie :) Ale napisala poprawnie... Pozniej podeszla tez Andrea sie podpisac na mojej fladze - zrobilam jej zdjecie :) w ogole caly czas jej cykalam zdjecia jak jakis pojeb... a potem podpisal mi sie jeszcze Jim na fladze... bylam w takiej euforii, ze zabijcie mnie, ale nie pamietam, kto mi ja podal, komu podziekowalam i jak to sie stalo, ze stamtad wyszlismy... Pamietam tylko, ze jak wyszlismy, to zaczelysmy z Monia skakac i drzec sie jak glupie... ale juz zara zmial sie zaczac koncert, wiec zaczelysmy sie przepychac... zatknelam flage za pasek i dopchalysmy sie za Marka i Corrsarza - cos kolo 10 rzedu tak mysle :) Widzielismy wszystko swietnie... A gdy zgasly swietla i polecialo intro z Baby be Brave to normalnie kolana sie pode mna ugiely... Pozniej bylo jak na filmie w przyspieszeniu - sylwetki na scenie, ogluszajace brawa, swiatla i HUMDRUM!!!!!!!!!! Zaczelo sie super... Pozniej polecialy jeszcze Only When I Sleep, Dreams, What Can I Do, Forgiven Not Forgotten, Runaway, No Frontiers, Borrowed Heaven, Lunasa, Joy Of Life, Long Night, Queen Of Hollywood, Angel, Old Town, Summer Sunshine, So Young i I Never Loved You Anyway... na pierwszy bis - Goodbye, a na drugi - Breathless i Toss The Feathers... Kazda piosenka byla zagrana perfekcyjnie, nie bylo ani jednego slabego momentu. Wszystko bylo dopracowane na 100% Andrea dwoila sie i troila, latala po scenie, tanczyla, wirowala, spiewala, kusila, necila, draznila sie z nami, zachecala do wspolnej zabawy i spiewania. Gadala cos po niemiecku, ale nic z tego nie rozumialam - procz tego, ze pewnie chodzilo jej o to, ze kiedys sie uczyla niemieckiego, ale teraz juz nie pamieta no i dziekuje pieknie tez rozumialam :) Opowiedziala nam o pieknej coreczce Caro - ze obie czuja sie dobrze i ze wszystko jest okej :) Zachecala nas do spiewania ze soba Runaway... Odstawila ta niesamowita wersje So Young ze szkola spiewania :) a w ogole to przegiecie bylo jak zapowiadajac Borrowed Heaven i po raz n-ty mowiac o co chodzi w tej piosence, zaczela sie histerycznie smiac... Jim tak z niej polewal, ze massakra... I gral na takim ogromnym bebnie :) SUPER!!! A potem na I Never Loved You Anyway to dopiero bylo - tak to odstawili, ze masssakra... pozegnanie grupy, kazdy sie popisuje, jak swietnie gra :) Sharon na skrzypeczkach wymiatala ze hoho!!! a Andrea na whiste'u :) Ale nikomu ich nie dala - nawet dziewczynie z pierwszego rzedu, ktora ja podobno o nie prosila... Powstrzymywala sie wyraznie, bo miala czasami ochote nimi rzucic w ludzi, ale juz tego nie robi... szkoda... przez jedna glupia babe... moze by do mnie dolecial... Anyway pozegnali sie z INLYA, ale oczywiscie musieli wejsc jeszcze na bisa... na pierwszego poszlo Good-bye z ta niesamowita koncowka... Co chwila wychodzila jedna osoba i tak stopniowo znikal jakis dzwiek w piosence, az w koncu zostal sam Jim na pianinku... A potem byl kolejny bis... Andrea zaczela sapac do mikrofonu i bylo wiadome, ze to bedzie Breathless... ta piosenka rzeczywiscie swietnie sie nadaje na koncert i dokladnie na taki numer pod sam koniec... a po Breathless przyszla kolej oczywiscie na Tossa... Jim na wielkim bebnie pojedynkujacy sie z Jasonem, Sharon na sprzypkach (po Joy Of Life pokazywala nam, jak ja juz bola palce - teraz pewnie ja bolaly ze 100 razy bardziej) no i Andy... Ktora w czasie pojedynku na bebny, stala z boku sceny i trzepala glowa jak na koncercie metalowym, a pozniej przez to spoznila sie na swoja partie whistle'a :) Miala tez kilka cudownych wpadek - zwlaszcza ze spodnica, ktora podnosila sie dosc wysoko w czasie krecenia sie (Shaz miala podobnie ze swoja krociutka, ktora w czasie NF musiala przytrzymywac reka :P), ale to dzieki temu ona jest taka kochana... No i pomachala mi jeszcze do tego wszystkiego :) W czasie chyba Dreams zaczelam do niej machac (a co!) i odmachala mi tak lekko reka :) Kochana jest :) Jim tez raz mi odmachal glowa (bo trzymal gitare) - na samym poczatku So Young :) Shaz byla niestety po drugiej stronie sceny....... Szkoda tylko, ze nie dorwalam sie do whisle'i ani do kostek, ktore Jim potem rzucal... Ale i tak bylam w siodmym niebie... i chyba nadal jestem - I'm in heaven right now and i don't wanna come down... a to byl dopiero moj pierwszy koncert... chyba nastepnego nie wytrzymam nerwowo... Chociaz pewnie na nastepnym juz to sie nie zdarzy... Ale zawsze bede miala Berlin, zdjecia, autografy i twarz Andy podajacej mi reke, twarz, ktora widze za kazdym razem jak zamykam oczy teraz... Nie zamienilabym tego na nic... Nawet na piatke z algebry...Ktorej wlasnie spadam sie uczyc...

I find that I can't breath and I can't sleep when they're not around. Everyday is bloomy-gray when they're not it town...

a teraz kilka fotek zrobionych przez ANIE I MONIKE (moje beda w srode albo pozniej, ale juz nie cyfrowe niestety....)

Image

Image

Image

Image


zdjecie od Ani jest na http://www.photos.blog.pl

nie ma to jak byc fuxiarzem :boogie: :boogie: :boogie:
Image

Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5905
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Postprzez erfea on 05 Lis 2004 16:13

:] Gratulacje!!! Uwielbiam czytać Twoje opisy... rozbrajają mnie :]
Masz szczęście Elfia! Czekam na dalsze zdjęcia.

Image
Awatar użytkownika
erfea
Mistress Of Dragons
 
Postów: 2089
Od: 10 Lut 2003 22:52
Miejscowość: Morthnar
Płeć: Nie określono

Postprzez Days on 11 Lis 2004 22:04

dzieki erfea :)

zawsze to milo, jak sie jednak okaze, ze ktos przeczytal to, co sie napisalo :)

anyway co do innych zdjec, to mam tu zdjecie ze swietnym czlowiekiem - czlowiekiem, ktory zalatwil nam to spotkanie i ktory jest naprawde BOSSKI:
MR JOHN HUGHES
Image

a tu jest link do strony qmpla, ktory stal w I rzedzie i robil zdjecia :) wyszly mu super - ja mam plytke z tymi zdjeciami w oryginale :) sialalala :)
http://www.republika.pl/jrsabers/galeria.html

Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5905
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Postprzez erfea on 22 Lis 2004 22:21

Link nie działa... :confuse:

No ba! czyta się, czyta się i się zazdrości ... i się myśli nad spełnieniem własnych marzeń i się rozbija na braku czasu i kapitału początkowego. :shiner:

Image
Awatar użytkownika
erfea
Mistress Of Dragons
 
Postów: 2089
Od: 10 Lut 2003 22:52
Miejscowość: Morthnar
Płeć: Nie określono

Postprzez Cr@sH on 23 Lis 2004 19:08

ladna historia mam nadzieje ze tez tak sie bed mogl rozpisac po koncercie BJ oczywiscie w 2005r.

a co do the corrs to w polscemogl bym sie na ich koncert wybrac.

bylem wczoraj w media i maja kasety video the corrs po 11.99
unplaged, at royal i in blue
Awatar użytkownika
Cr@sH
Keep The Faith
 
Postów: 355
Od: 02 Mar 2002 21:39
Miejscowość: Wrze
Płeć: Nie określono

Postprzez Days on 23 Lis 2004 20:09

no ja sie akurat przerzucilam wlasnie z kaset na plyty - JUZ WSZYSTKO MAM PIEKNIE NA PLYTKACH!!! teraz tylko czekam na to, by kupic to czego nie mam, czyli single... milion roznych podejsc... mam nadzieje, ze ta z amazonem i dostawca z UK sie uda...

CRASH: nie ma kasety Corrsow "Live At Royal Albert Hall" chyba ze VHS bo to akurat koncert byl wydany na DVD/VHS...

In Blue natomiast to juz kaseta audio, bo wyszlo w sumie DVD ale tylko DVD audio z dzwiekiem 5.1

a Unplugged wyszlo na wszystkich mozliwych nosnikach :P

erfea.... hm.... nie wiem, czemu nie dziala... cos Jacus musial porabac ze strona... anyway - jak chcesz zdjecia, to wejdz na
http://www.thecorrsmisc.com i tam na galerie i tam jest galeria zdjec z koncertu z Berlina (nawet kilka) - jedna jest by Joy (zdjecia przeslane tam przeze mnie), a jeszcze jedna jest anonimowa i to sa wlasnie zdjecia Jacka.. a do tego jest kilka jeszcze innych zarabistych i male cuda w dziale video :)

Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5905
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Postprzez Cr@sH on 24 Lis 2004 00:19

pisalem ze sa to kasety video = VHS maja jakas wyprzedaz, a te tytuly to mam w divx'sie :grin:
a z tym in blue moglem sie pomylic ale pozostale napewno sa
Awatar użytkownika
Cr@sH
Keep The Faith
 
Postów: 355
Od: 02 Mar 2002 21:39
Miejscowość: Wrze
Płeć: Nie określono

Postprzez erfea on 24 Lis 2004 21:31

Dzięki za linka! :grin: Poza zdjęciami jest tam jeszczesporo innych ciekawek w formatach 'mpeg' :shiner:

Image
Awatar użytkownika
erfea
Mistress Of Dragons
 
Postów: 2089
Od: 10 Lut 2003 22:52
Miejscowość: Morthnar
Płeć: Nie określono

Postprzez Cr@sH on 30 Lis 2004 04:31

no tak to nie bylo in blue tylko jakis koncert z 2000r tylko dluga nazwa byla i mi jakos z glowy wyleciala :grin:
Awatar użytkownika
Cr@sH
Keep The Faith
 
Postów: 355
Od: 02 Mar 2002 21:39
Miejscowość: Wrze
Płeć: Nie określono

Postprzez Days on 30 Lis 2004 16:54

Live At Lansdowne Road albo ew Live In London...

erfea - wiem :) sassaasasasas :)

Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5905
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Postprzez Cr@sH on 30 Lis 2004 17:28

Live At Lansdowne Road tak to jest to :grin:
Awatar użytkownika
Cr@sH
Keep The Faith
 
Postów: 355
Od: 02 Mar 2002 21:39
Miejscowość: Wrze
Płeć: Nie określono

Postprzez Days on 30 Lis 2004 21:12

polecam ten koncert, bo to NAJBARDZIEJ ODJECHANY KONCERT jaki ktokolwiek kiedykolwiek zagral - dla 50 000 ludzi!!! cudowny koncert, a jak tlum zaczyna spiewac Runaway.... lezki w oczach Corrsiakow mowia wszystko.... dali z siebie naprawde wszystko - bajerancki koncert :) mam na DVD :)

a juz niedlugo wyjdzie DVD z tej trasy koncertowej - konkretnie z koncertu w Genewie, na ktorym zagrala znowu Caro :)

Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5905
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Postprzez Cr@sH on 12 Sty 2005 22:06

No znowu w media przecane tych samych kaset video the corrsow teraz za 9.99 poczekam moze bedzie jeszcze taniej :grin:
A pozatym widzialem w komisie singiel corsow whould you be hapier (promo bo tylko 1 track) za 5zl:)
Awatar użytkownika
Cr@sH
Keep The Faith
 
Postów: 355
Od: 02 Mar 2002 21:39
Miejscowość: Wrze
Płeć: Nie określono

Postprzez Days on 13 Sty 2005 02:33

na allegro singielki WYBH chodza po 1zl bo to sa jedyne single, ktore mozna dorwac WSZEDZIE!!!

a kasety wszystkiego przeceniaja bo nikt juz prawie kaset nie kupuje :P

a ja BTW dorwalam dwa single - I know MY Love razem z Chiefftainsami i Breathless pelna wersje wreszcie :D i moje inne single juz nadchodza :D

a Corrsiaki zostali nominowani do Irish Music Awards :D

Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5905
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Postprzez cRaSh on 13 Mar 2005 02:36

powiem tak- nie dosc ze mnie zarazilas corrsem to po przeczytaniu review z koncertu- sprawilas ze ja tez chce pojechac...
po jakim czasie? tydzien nie minal chyba :grin:

co do plyt- to nie mam jeszcze 'talk on corners', ale unplugged i forgiven weszly juz chyba do moich ulubionych mp3 :wink:
co do in blue... to jakos nie moge sie przekonac, za malo tam chyba irlandzkiego klimaciku, po poprzednich piosenkach nawet breathless jest takie sobie.
no a sadzac po trackliscie z TOC i oceniajac go po unplugged to rzeczywiscie moze byc najlepsza plyta...
najlepsze piosenki- cala unplugged, oprocz little wing (why mnie denerwuje, skoro innym sie bardzo podoba?) i wieksza czesc borrowed, z boskim silver strand...

why TOC sie nie sciaga? :bad-words:

--
troche to chaotycznie wyszlo, ale ja tez sobie wszystkiego jeszcze nie uporzadkowalem... just gimme time, gimme time :grin:

Image
Image
Awatar użytkownika
cRaSh
admins
 
Postów: 2674
Od: 02 Mar 2002 03:11
Miejscowość: Spartaaaa XD
Płeć: Facet

Postprzez Days on 13 Mar 2005 03:45

hm... wg mnie Breathless jest jedna ze slabszych kompozycji na IB a to ze stalo sie "hitem" to coz - tak zostalo wypromowane... a promocje naprawde mialo pelna... jako chyba jedyna piosenka - nic wczesniej ani nic pozniej nie mialo takiej promocji... a szkoda, bo wiele innych piosenek zaslugiwalo na to bardziej...

ze IB nie jest az tak irlandzki jak reszta, to jest fakt, nie mniej jednak moim zdaniem zasluguje na uwage ze wzgledu na roznorodnosc + nowe zastosowania elektroniki w kilku wypadkach... mnie sie podoba bardzo IB wersja Radio, podobnie Give Me A Reason z ciekawa elektronika i swietnym solo skrzypkowym... Rain jest cudowne... All In A Day jest bardzo dobre, ale dwie kompozycje z IB wymiataj zwlaszcza - HURT BEFORE i REBEL HEART... moim zdaniem Rebel jest jeszcze lepszy od SIlver Strand - zwlaszcza w dluzszej wersji wydanej na singlu GMAR.. a Hurt Before to po prostu numer popisowy pod wzgledem osobistego textu Andrei... reszta tez w sumie daje rade, ale trzeba by zdecydowanie wywalic 3 piosenki - Breathless, Irresistible i Give It All Up, naprawic muzycznie All The Love In The World i w sumie plyta bylaby bardzo dobra.

a co do Little Wing to ja nie wiem co cie tam moze denerwowac ;)

Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5905
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Postprzez erfea on 12 Kwi 2005 22:16

Muszę przestać się Wami zadawać... odkryłam u siebie pierwsze objawy corrs-mani. Ja nie chcę!!! :shiner:

Days - dzięki za koncert - jest sweeeeet! :boogie: :grin:

Image
Awatar użytkownika
erfea
Mistress Of Dragons
 
Postów: 2089
Od: 10 Lut 2003 22:52
Miejscowość: Morthnar
Płeć: Nie określono

Postprzez Arha on 12 Kwi 2005 23:38

Corrsmania... skąd ja to znam :lmao: :lmao: :lmao:
Ok, OK, przyznaję się, podoba mi się, aktualnie za najlepszą piosenkę uważam Hurt Before, ale szybko mi się to zapewne zmieni... Chociaż na razie to tylko słuchanie, czy osiągnę poziom totalnej obsesji? Czas pokaże :grin:
Tymczasem merci bogom chaosu, że mamy Days :lol:

Znudziły mi się waszych smoków powtórki
Zgadzam się
Zrobię co chcecie
Za królestwo i pół córki
Awatar użytkownika
Arha
Lioncourt
 
Postów: 2719
Od: 11 Mar 2002 01:06
Miejscowość: Wroclove
Płeć: Laska

Postprzez Days on 13 Kwi 2005 02:15

o ja... ja HURT BEFORE normalnie ubostwiam... text i muzyka i spospb spiewania... cudo... na tej plycie zwlaszcza sie wyroznia...

i bardzo sie ciesze, ze wam sie podoba :D

Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5905
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

PoprzedniaNastępna

Strona główna OFFTOPIKI Music, Music

Powróć do Music, Music

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości