Bo u mnie prezentuje się to nastepująco:
Aerosmith: Livin' on the edge, Fallin' in love
Guns n' roses: ciężko powiedzieć, Welcome to the jungle (te fryzurki
Bon Jovi: Dry County, Yoy give love a bad name, Bed of roses
Sum 41: The Hell song
Puddle of mudd: Control (ten uśmieszek Wesa na końcu rozwalający)
Blink 182: zapomnialam tytułu, ta parodia teledysków boysbandów
Nirvana: Heart Shaped box
Pink Floyd: Another Brick in the wall
Tenaucious D: Tribute (o jaaaaaaa)
Więcej grzechów nie pamiętam






S
, no i za rewelacyjna przerobkę teledysku dokonaną w mojej chorej wyobraźni)








