SMIERC.....

Wszystko co nie pasuje do innych kategorii.

Strona główna OFFTOPIKI Różne

SMIERC.....

Postprzez bonfankaa on 12 Mar 2003 19:24

wiecie co? temat znany i to bardzo dobrze...i znane sa slowa ze spieszmy sie kochac ludzi bo tak szybko odchodza:( dzis stracilam kumpla:( i juz do reszty mi wszystko runelo...sobie mysle why tak zrobil?:( staralam sie..nie sluchal...sumienie mnie trapi i bede musiala z tym zyc...czym dla was jest zycie? ja zyje bo musze a nie ze chce...malo tu zagladam na forum i malo pisze...powoli jakby sie od was odlepiam wszystkich...czas moj nadchodzi..nie mowie teraz..ale lepiej wam pwoiedziec to...ide..3majcie sie cieplutko..buziaki :(
dave rest in peace:(((((((((

gdy nie ma uczucia jest chemia..bierz ja z umiarem...bo jak narkotyk..uzaleznia
Awatar użytkownika
bonfankaa
Undivided
 
Postów: 1418
Od: 16 Maj 2002 03:04
Miejscowość: Warszawa
Płeć: Nie określono

Postprzez ania_ughr on 12 Mar 2003 19:32

śmierć. sporo myśłe na ten temat... zatsanawiam sie jak to jest... ale wiem że nawet gdybym była załamana nie popełniłabym samobójstwa... może to akt odwagi a może tchórzostwa.. nie zastanawiałam się nad tym. ale bonia wiedz, że warto żyć nawet gsy straci sie wszystko... bo kiedyśmożesz zyskać dwa razy tyle [wiem że to w tej chwili marne pocioeszenie, ale tak myśkle...] keep the faith za ciebie
i nawet nie myśł że sobie gdziesz pójdziesz [dopadne cie - jak to mói moja nauczycielka pol;skiego]!!!! :grab:

I would run through fields of fire
I would crawl on broken glass
Just to swimm in yor sea of devotion
Just to have a second chance
That's all i ask!
Awatar użytkownika
ania_ughr
przyjaciel
 
Postów: 517
Od: 09 Sie 2002 01:28
Miejscowość: Krakow
Płeć: Nie określono

Postprzez Tico on 12 Mar 2003 20:03

Boniu dziś powiedziałem Tobie już wszystko co mogłem, bezsensu żebym to powtarzał. Wiedz że cały czas jestem z Tobą i nie pozwole Ci stąd odejść. Przykro mi z powodu Twojego przyjaciela. To nie była Twoja wina, nie obarczaj siebie, pomyśl że może on naprawde tego pragnął i tam jest mu lepiej.

Co do tego czym dla mnie jest śmierć....hmmm...kiedyś długo zastanawiałem się nad tym.Wtedy doszedłem do wniosku że czasem trzeba przyznać się do porażki tzn życia i to skończyć. Uwazałem skończenie z sobą jako objaw wielkiej odwagi i zwycięstwa. Byłem w błędzie. Teraz wiem że tak myślą nie wygrani tylko przegrani. Czasem przegrani potrzebują pomocy przyjaciół żeby to zrozumieć i się podnieść. Samobójstwo jest ucieczką, poddaniem się czyli porażką :( My wszyscy którzy nie chcemy już żyć, chcemy skończyć naszą egzystencję na tym świecie nie róbmy głupstw i nie poddawajmy się KTF :)
Pamiętajmy też o tym że są ludzie którym na nas zależy (nawet jeśli wydaje się że jest inaczej) i jeśli nam się coś stanie oni będą smutni załamani itd

Boniu pozdrawiam Cię gorąco, trzymaj się i nie zostawiaj nas tu samych.
Awatar użytkownika
Tico
przyjaciel
 
Postów: 907
Od: 28 Lut 2003 02:19
Miejscowość: Hill Valley
Płeć: Nie określono

Postprzez erka on 12 Mar 2003 20:44

Dla mnie życie to dar i nie jestem kimś kto może o tym życiu decydować w taki sposób czy je zakończyć czy nie. Na każdego przychodzi czas i dzieje się to w różnych momentach ale nigdy nie odwazyłabym sie na samobójstwo. Z jednej strony może to akt tchórzostwa, bo samobójstwo przecież skazuje człowieka na potępienie- może nie zawsze tak jest, ale ja wolę sie przed tym uchronić. Czy akt odwagi- byc może już prędzej. You live for the fight when it`s all that you`ve got.
Poza tym nie wyskoczyłabym z okna, nie podcięłabym sobie żył bo boję się bólu. Tabletki pewnie są nieskuteczne. Zresztą- ja to życie dostałam, to powinnam się z niego cieszyć i jest wiele innych sposobów aby uciec od problemów.
I jak uwazacie ze nigdy nie chciałam zwiać z chaty to jesteście w błędzie. Nawet sobie kilka razy myślałam gdzie bym poszła itp.

Tak więc cieszmy się życiem, bo może to zabrzmi banalnie ale ono jest piekne. Ja się nawet cieszę z tego że dziś wróciłam cała mokra do domu. Przecież to czysta radocha. :wink:
La vita e bella :D

A śmierci chyba się boję. Nie chcę aby komukolwiek z moich bliskich coś się stało a ja sama nie chciałabym tego życia jeszcze kończyć bo nie przeżyłam wszystkiego i wielu rzeczy jeszcze nie poznałam.

I GUESS I'D RATHER DIE THAN FADE AWAY
Awatar użytkownika
erka
Undivided
 
Postów: 1034
Od: 02 Mar 2002 03:11
Miejscowość: Two story town
Płeć: Nie określono

Postprzez erfea on 12 Mar 2003 21:37

smierć to koniec i ciężko się z nią pogodzić, przywyknąć choć od zawsze kroczy za nami.
Strata kogoś z przyjaciół, czy z rodzimy to cios. Wali się cały świat i światopogląd i wszystko Nie ma do czego wracać...
Jeżeli chodzi o samobójstwo to jest to ucieczka, ale od czego i w co!? Robią to ludzie słabi, lub tacy, ktorzy mieli załamanie i nikt nie potrafił im pomóc, lub kompletni idioci! Życie jest za cenne i tylko jedno!
Jeżeli miałabym to coś popelnić... a narazie nie zamiarzam, to byłby to sksk z bardzo wysokiego domu lub w przepaść, aby przez tą ostatnią chwilę czuc się na prawdę wolną!!! Zbyt wiele rzeczy mnie tu jednak trzyma! I dobrze! Poza tym mam przyjaciółkę która wybija mi wszystkie głupie pomysły z głowy :)

Jakbyś chciała Boniu pogadać to daj znać... może to pomoże ?! :wink:
KTF

Image
Awatar użytkownika
erfea
Mistress Of Dragons
 
Postów: 2089
Od: 10 Lut 2003 22:52
Miejscowość: Morthnar
Płeć: Nie określono

Postprzez JULIA on 12 Mar 2003 22:01

Boniu,nie załamuj się!!!
Życie jest wielkim i wspaniałym darem i choć czasem trudno to zrozumieć-naprawdę warto żyć!!! Świat jest piękny i piękne jest wszystko co nasz otacza,choć z pozoru wydaje się,że jest brudne i szare. Urodzilsmy się by się radować i nie ma co spuszczać głowy tylko się ciszyć! Życie jest tego warte!!!

Choć życie daje cierpeń tyle
Samo nie jest czystą kartą
Są jedna w życiu takie chwile
Dla których cierpieć warto!!!!!!
Awatar użytkownika
JULIA
Keep The Faith
 
Postów: 481
Od: 25 Paź 2002 00:07
Miejscowość: Krzeszowice
Płeć: Nie określono

Postprzez nelke on 12 Mar 2003 22:10

Nie wiem czy popelnilabym samobojstwo ale wydaje mi sie ze gdybym miala maxymalnego dola to kto wie co przyszloby mi do glowy. Wiem ze smierc jest najgorsza dla tych ktorzy musza zostac na ziemi i zyc dalej bez kogos kto umarl,ten co umiera ma dobrze ale ci co zostaja...
Najbardziej mi zal rodzin i przyjaciol zmarlych
Trzymaj sie i nie zalamuj

TAKE MY HAND AND WE'LL MAKE IT- I SWEAR....
nelke
Livin' On A Prayer
 
Postów: 205
Od: 18 Lis 2002 05:02
Miejscowość: Butler Street
Płeć: Nie określono

Postprzez Arha on 12 Mar 2003 22:12

Samobojstwo... kiedyś o tym myślałam. Kiedy człowiek dochodzi do wniosku, że nie ma po co zyć dziwne mysli nachodzą go przy krojeniu chleba. Z ersztą przy takiej ilości lekow jaką mam w domu nie byłoby większej trudności z nałykaniem się jakiegoś świnstwa i niech się dzieje co kce.
Ale w końcu mi przeszło.
Nie wiem, czy samobójstwo jest tchórzostwem - jakąś odwagę trzeba posiadać, żeby przejechać żyletka po przegubie. Ale z pewnością jest to ucieczka. Nie potępiam ani nie pochwalam - bo sama nie stanęłam jeszcze przed żadnym problemem, który doprowadził mnie do czegoś takiego. Ale 'noc jeszcze młoda'. Kto wie co się stanie??

Znudziły mi się waszych smoków powtórki
Zgadzam się
Zrobię co chcecie
Za królestwo i pół córki
Awatar użytkownika
Arha
Lioncourt
 
Postów: 2719
Od: 11 Mar 2002 01:06
Miejscowość: Wroclove
Płeć: Laska

Postprzez brenda on 12 Mar 2003 22:15

Nie mam w tym temacie zbyt wiele do powiedzenia. w zasadzie ze smiercia zetknelam sie moze trzy razy, w tym raz bylo to samobojstwo. Prawie nie znalam tej osoby. Wiecie do bylo tylko
-dzien dobry
-dzien dobry
-jak tam w szkole?
itp.
Po kilka minut. A jednak to boli. To, ze nigdy z ta osoba juz nie porozmawiam, ze nigdy nie bede maila szansy jej tak naprawde poznac. Moze moglam wtedy zapytac-co slychac? moze gdyby wiedzial ze kogokolwiek to obchodzi.....

A smierci sie boje, tak jak kazdy. Boje sie mojej smierci jako samego momentu, tego co jest potem, smierci bliskich.
Awatar użytkownika
brenda
Never Say Goodbye
 
Postów: 376
Od: 04 Maj 2002 22:05
Miejscowość: W
Płeć: Nie określono

Postprzez kawa on 12 Mar 2003 22:50

Boniu nie zalamuj sie! Bedzie dobrze, musi byc!!! Z czasem smutek przejdzie i znow bedziesz sie cieszyc, ze zyjesz!!!
Bardzo mi przykro z powodu tego co sie stalo! Ja sobie wogole nie wyobrazam, ze ktos mi bliski moglby nagle odejsc!!! Sama kilka razy myslalam o samobojstwie, ale doszlam do wniosku, ze nie warto!!! Trzeba zyc!!! Na kazdego przyjdzie jego pora!!!

Trzymaj sie i pamietam, ze jakby co mozesz na mnie liczyc!!! KTF!!!

"Sleep all day. Party all night.
Never grow old. Never die.
It's good to be a vampire."
Awatar użytkownika
kawa
przyjaciel
 
Postów: 1833
Od: 22 Gru 2002 22:27
Miejscowość: Santa Fe
Płeć: Nie określono

Postprzez Days on 13 Mar 2003 03:27

"byc albo nie byc - oto jest pytanie"

do smierci mam dziwny stosunek
boje sie jej, boje sie umrzec, a jednoczesnie czasami cos mnie ciagnie... moze nie na druga strone, ale...........
znacie to uczucie, ze siedzicie gdzies wysoko i nagle zadajecie sobie pytanie: jakby to bylo - skoczyc? jakby sie lecialo? co by sie czulo? czy by sie przezylo..... jak to jest - latac.....

za kazdym razem mam takie pytania gdy ide wiaduktem, wysokim mostem, stoje gdzies wysoko na jakies wiezy albo cos..... ciagnie mnie wtedy do barierek i potrafie hipnotycznym wzrokiem wpatrywac sie w przestrzen....... a najzabawniejsze jest to, ze mam lek wysokosci - boje sie przestrzeni i jednoczesnie ona mnie przyciaga....

tak troche starin' at the window - it's such a long way down..... i'd like to jump, but i'm afraid to hit the ground......

no tego uderzenia boje sie najbardziej......... i moze dlatego wybieram BYC

erfea - znowu cos wspolnego - gdybym musiala, odwazylabym sie wlasnie na ten skok...... ale z pewnoscia ze nie przezyje - najgorsza rzecza byloby zaplacic za chwile wolnosci nie smiercia, ale kalectwem......

Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5905
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Postprzez Arha on 13 Mar 2003 03:42

znacie to uczucie, ze siedzicie gdzies wysoko i nagle zadajecie sobie pytanie: jakby to bylo - skoczyc? jakby sie lecialo? co by sie czulo? czy by sie przezylo..... jak to jest - latac.....
ogólnie boję się wysokości, więc nie podchodzę do barierek... a na mostach przezywam katusze. Ale znam to - uwielbiam noże, czasami zastanawiam się jakby to było, gdybym... ale wtedy sobie przypominam, że mimo wszystko mam po co zyć i odkładam nóż - z niejakim żalem.

If I could choose the way I die make it by a gun or knife, 'couse in the other way it's too much pain, night after night... no właśnie. Nie boję się śmierci jako takiej - boję się smierci powolnej, boję się powolnego znikania, patrzenia jak własne ciało odmawia posłuszeństwa... Szybka śmierć to dobra śmierć. Ale choroba, starość, albo zwykłe kalectwo - to coś gorszego od śmierci. To jak być pochowanym za życia.

Znudziły mi się waszych smoków powtórki
Zgadzam się
Zrobię co chcecie
Za królestwo i pół córki
Awatar użytkownika
Arha
Lioncourt
 
Postów: 2719
Od: 11 Mar 2002 01:06
Miejscowość: Wroclove
Płeć: Laska

Postprzez brenda on 13 Mar 2003 07:02

choroba, starość, albo zwykłe kalectwo - to coś gorszego od śmierci. To jak być pochowanym za życia.



najgorsza rzecza byloby zaplacic za chwile wolnosci nie smiercia, ale kalectwem......



Wlasnie tego boje sie najbardziej;starosci lub kalectwa. Nie wyobrazam sobie bycia zaleznym od kogos. Chce moc funkcjonowac i yc pelnia zycia. Po prostu mimo tego wszystkiego, co mnie niszczy jest wiele rzeczy dajacych mi szczescie. Np. dzisiaj bylam na koncercie Hey, warto jest zyc chociazby dlatego by moc przez 1,5 godziny poskakac i potrzepac wlosami.

za kazdym razem mam takie pytania gdy ide wiaduktem, wysokim mostem, stoje gdzies wysoko na jakies wiezy albo cos

Czasami tez to mam, ale czesciej czuje cos takiego bedac sama w pomieszczeniu i trzymajac w reku noz....ciekawe czy to by bolalo....

Aha, jak juz o tym rozmawiamy chcialabym sama zdecydowac kiedy ten moment nastapi. Z jednej strony nie chce popelnic samobojsta, bo ciagle mam nadzieje ze bedzie lepiej (I'm feelin' like a Monday....), a z drugiej nie chcialabym zeby to ktos inny zdecydowal za mnie-to juz koniec. rany, ale trudny temat......

Nie potrafie o tym myslec. Smierc jest dla mnie totalna abstrakcja.

Tak mi sie przypomnialo, ktos kiedys powiedzial
smierc jest wydarzeniem z cudzego zycia, dalatego jest dla nas czym niepojetym

mysle ze cos w tym jest.

A teraz tekst takiego lokalnego zespolu, mzoie troche trywialny(spodobalo mi sie to slowo po obejrzeniu Szkoly Uwodzenia), ale ma dla mnie doscyc duze znaczenie. Przypomnial mi o nim moj kumpel keidy bylismy na wiadukicie kolejowym i spytalam czy moglby skoczyc.
warto jest zyc, cieszyc sie miloscia
warto jest zyc dla paru chwil
warto jest zyc dla kropli rosy
warto jest zyc
zycia nigdy dosyc
bo samo zycie
to wielki cud

nie pamietam dokladnie slow tej piosenki, sa to tylko pojedyncze wersy ktore jakos utkwily mi w glowie. mysle ze mieli racje-warto jest zyc, chocaizby po to zeby teraz Wam o tym pisac. Warto jest zyc dla paru chwil(dostalam dzisiaj 6 z matmy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!), bo samo zycie to wielki cud (no bo jak mi inaczej wytlumaczycie,z e my wszyscy powstalismy w ten sposob, no wiecie jak). Naprawde wrato jest zyc!!!

Wiecie, ze juz sie robi wiosna??? Kilka dni temu wracalam wieczorem do domu tak fajnie powietrze pachnialo wiosna
Awatar użytkownika
brenda
Never Say Goodbye
 
Postów: 376
Od: 04 Maj 2002 22:05
Miejscowość: W
Płeć: Nie określono

Postprzez erfea on 13 Mar 2003 21:08

To co napisałam wczoraj było raczej malo pocieszające i strasznie nieuporządkowane, nieprzemyślane...
Jak już pisałam mam przyjaciółkę, wspaniałą dziewczynę, która wiele działa w różnych oazach itp. Podziwiam ją za wieczną radość z życia, z każdej chwili... jest niesamowita! Jeżeli mam jakieś problemy czy wątpliwości czy głupie pomysly Ona potrafi mi wszystko wytłumaczyć i wybić z głowy. Zawsze Jej dziękuję że JEST!
Co do tych nieszczęsnych samobójców to trzeba uszanować ich wybór - widać widzieli tylko taki sbosób poradzenia sobie z problemami, może dziwny, ale dokonali już tego wyboru. Jak zostanie on oceniony tam "na górze" nie nam sądzić. Ale faktycznie to bardzo egoistyczny wybór, bo ci którzy zostają zawsze sie obwiniają i nie rozumieją...
Dwa lata temu miałam nieciekawą cytuację, a raczej byłam w nieciekawej sytuacji: jedna moja koleżanka miała poważne problemy z życiem. Doslownie wszystko co tylko mogło zwaliło się jej i w szkole i w domu i w życiu osobistym... Było to tym gorsze, że mieszka w internacie i dokładnie wtedy strasznie pokłóciła się z ojcem (matka zostawiła ją...), więc nie wracała do domu przez ponad 2 miesiące. Poszłyśmy pogadać, bo bardzo było jej to potrzebne... Wszystko mi powiedziała i dopiero wtedy dotarło do mnie jak to wszystko jest pop***. Spoczął wtedy na mnie ogromny ciężar! Na prawdę bałam się z nią rozstać, bo byłam pewna że już nie spotkamy się w poniedziałek (to był piątek). To jest osoba, której życie zawsze kładło kłoby pod nogi i której zawsze strzelały głupie pomysły... (dwa zary chciała podciąć sobie rzyły!) Na szczęście do niczego nie doszło! Ale to był najgorszy weekend mojego życia. Bałam się o nią! Ale jak widać można sobie poradzić ze wszystkim! Na każdy problem można znaleść sposób, trzeba tylko chcieć!!!!!
Co do moich ciągot do przestrzeni i latania... to mam to od zawsze! Kocham wysokość. Najwspanialsza była dla mnie podróż promem, prawie na samym dziobie...wiatr, morze i kilka pięter do powierzchni wody podemną... :grin: Bajka! (Misimy się kiedyś spotkać Days!)
A teraz mały cytat:
Posłuchaj porzucony przez nią mieznany mój przyjacielu
W rozpaczy swojej nie wychodz na balkon nie wychodz
Do bruku z góry nie przychodz, nie przychodz, nie przychodz
Na smugę cienia nie wbiegaj Zaczekaj trochę zaczekaj!
Przysięgam Wam, że płynie czas
Ze płynie czas i zabija rany! Przysięgam Wam (SDM)

P.S. Nie mylić z sdms'em ! :grin:

Image
Awatar użytkownika
erfea
Mistress Of Dragons
 
Postów: 2089
Od: 10 Lut 2003 22:52
Miejscowość: Morthnar
Płeć: Nie określono

Postprzez bonfankaa on 14 Mar 2003 23:45

:confused: :bawling: why tak sie stalo ???:(why...trace wiare i ktf nie pomaga....ludzie sorry sorry za all:( "odeszla bez slowa..na poduszcze martwa glowa" skad to znam?cos mi to mowi....hmm
:bawling: hey god!tell me what a hell is goin on!!:( szkoda gadac/pisac

gdy nie ma uczucia jest chemia..bierz ja z umiarem...bo jak narkotyk..uzaleznia
Awatar użytkownika
bonfankaa
Undivided
 
Postów: 1418
Od: 16 Maj 2002 03:04
Miejscowość: Warszawa
Płeć: Nie określono

Postprzez JULIA on 15 Mar 2003 02:33

Rety żal ściska za serce,kidy tak mówisz/piszesz... Być może to bez znaczenia,ale ciągle wierzę,że Ty się nie poddasz i wrócisz do siebie...! :puppydogeyes:
Awatar użytkownika
JULIA
Keep The Faith
 
Postów: 481
Od: 25 Paź 2002 00:07
Miejscowość: Krzeszowice
Płeć: Nie określono

Postprzez NiKKi Rebel on 15 Mar 2003 07:08

Kurde, Bonia strasznie mi przykro z powodu kolegi ..... [']['][']

Sama nigdy nie znałam osoby która popełniła samobójstwo .... Chociaż może ja bym nim była ..... miałam kiedys takie myśli, ale szybko mnie opuściły gdyż stwierdziłam, że
-życie jest zbyt piękne żeby je tracić
-za mąło rzeczy poznałam
Dlatego teraz, uważam, że zabicie siebie nie ma sensu, bo niegdy nie ma sytuacji bez wyjścia.

Napisałam, ze nie miałam styczności z samobójcą ..... chociaż moze i miałam. Moja kumpela w grudniu 2002 podcięła sobie żyły ...... Ale nie z jakiegos konkretnego powodu ..... chciała po prostu zrobić na złość rodzince ...... na szczeście nic sie jej nie stało i wylądaowała cało w szpitalu ......ale qrwa, normalnie żeby z tak błahego powodu próbować odebrac sobie zycie??? trzeba być kompletnym debilem

jeszcze jedno ........ dziś na religii mieliśmy o samobójstwie. babka powiedziała, że samobójcy idą od razu do piekła ...... ja, ponieważ w takie rzeczy jak piekło, niebo itp nie wierze [uwazam, że jest smierć i koniec, the end], ale co wy o tym myślicie ..... czy po smierci istnieje jeszcze "coś" czy to już koniec??

[size=75]G
Awatar użytkownika
NiKKi Rebel
Never Say Goodbye
 
Postów: 1497
Od: 01 Sie 2002 20:05
Miejscowość: Tuonela
Płeć: Nie określono

Postprzez Tommy on 15 Mar 2003 16:49

czy po smierci istnieje jeszcze "coś" czy to już koniec??

Jasne ze jest!W zaleznosci od naszego ziemskiego zycia mozemy pujsc albo do raju(panienki, browar, rock"n"roll :grin: ) albo do piekla(stare brzydkie panny, rozwodniony browar i disco-polo) :grin: :grin: :grin: :robot: :grin: :grin: :grin:

Don't tell me what to do, I'm having fun!!!
Image
Awatar użytkownika
Tommy
Wanted Dead Or Alive
 
Postów: 112
Od: 02 Mar 2002 03:07
Miejscowość: Bia
Płeć: Nie określono

Postprzez Gina on 15 Mar 2003 17:37

oto perspektywa zycia po smierci w/g Tommego... :grin: :grin: :grin:
rozumiem ze w wersji dla dziewczyn jest :
raj : extra faceci :grin:
pieklo : stare zgredy :grin:
No ja bym nie narzekala (mowie to oczywiscie jako grzeczna dziewczyna ktora bedzie w niebie :grin: )
a tak prz tym ' zycie po smierci' wierzycie w 'zycie po zyciu' ? Chodzi mi o reinkarnacje etc. ?
Awatar użytkownika
Gina
mod
 
Postów: 5521
Od: 02 Mar 2002 03:12
Miejscowość: Grande Sud
Płeć: Laska

Postprzez Arha on 15 Mar 2003 22:05

ale co wy o tym myślicie ..... czy po smierci istnieje jeszcze "coś" czy to już koniec??
Hm, jak dla mnie chyba nic nie ma. Piekło i niebo, raj dla tych świętych - jakoś nieprawdopodobnie to brzmi. Z resztą jestem ateistką. Nawet opowieści o duchach mnie nie przekonują. Chociaż je lubię, nawet lubie ich naukowe wyjaśnienia i dziwne nazwy (rewenant, poltergeist... )

A co do reinkarnacji:
Nieważne czy ty wierzysz w reinkarnację, tylko czy reinkarnacja wierzy w ciebie
Śmierć Szczurów :grin:

Znudziły mi się waszych smoków powtórki
Zgadzam się
Zrobię co chcecie
Za królestwo i pół córki
Awatar użytkownika
Arha
Lioncourt
 
Postów: 2719
Od: 11 Mar 2002 01:06
Miejscowość: Wroclove
Płeć: Laska

Następna

Strona główna OFFTOPIKI Różne

Powróć do Różne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości