szafa w pokoju w domu w którym mieszkały dziewczyny na Obozie Naukowym w Zawoi ---> będzie kawał: biznesmen na delegacji wziął sobie panienkę do towarzystwa a jako, że wybrał się w góry, dziewczyna była góralką z charakterystycznym długim warkoczem. Będąc już w hotelowym pokoju rzucili się łakomie na siebie, przewracali się po łózku, po dywanie, po biurku aż wreszcie 'dotarli' do szafy. Góralka poczuła, że coś ją szarpie za głowę i zorientowawszy się, że włosy zaklinowały jej się między drzwiami szafy zaczeła wrzeszczeć: warkocz! WARKOCZ! Na co facet: wrrrrrrrrrrrrrrrr!"
