God Rosie o czym ty myslisz....
Mnie sie dzis w nocy snili, zabawne, najpierw nikomu a nagle kazdemu...telepatia czy co

(erka :cheers: )
No wiec tak snilo mi sie ze jak zwykle siedze przed lekcjami z moimi kolegami w szatni. Zazwyczxaj siedzimy ta takiej kamiennej i cholernie zimnej lawce. Wytedy siedzialam na niej sama, w szani bylam tylko ja i 2 kolegow. No wiec ja siedze i patrze jak oni zdejmuja kurtki. Nagle jeden z nich (hip-hopowiec)pyta sie czy nadal slucham BJ. No to ja na to ze jasne, niby dlaczego mi mialo od wczoraj przejsc. Ten nic nie skomentowal tylko usiadl obok mnie. Ten drugi zaczal zakladac buty, a ten skej zapytal sie go, a ty? Znasz ich? a on: no jasne ja nic do nich nie mam sa spoko.No i ide przeciez na koncert w naszej budzie. Ja tak slucham jak to koncert?? Kogo koncert?? W naszej budzie??
a on to ty nic nie wiesz, przeciez dzisiaj u nas graja, jak my mamy biologie. Mowiac to wzial plecak i wyszedl z szatni. Ja w kompletnym szoku zaczelam nawijac do tego skejta ze przeciez na 100% nie uda mi sie wyrwac ze szponow bilogicy, nawet jakbym umierala to ona mnie ze swojej lekcji nie wypusci. On bez zadnego wpolczucia do mnie: No to co, nic ci sie nie stanie jak ich nie zobaczysz, mozesz sobie ich w domu posluchac. juz myslalam ze go walne gdy nagle do naszej szatni wszedl .....David

Podszedl do mnie powiedzial Hi, usmiechnal sie i zapytal jak najlatwiej dojsc na slae gimnastyczna bo sie troche pogubil. No a ja oczywiscie od razu cala szczesliwa zostawilam kolege w szatni i poszlam z davidkiem do sali. A tam pod jednym z koszy ustawiono scene no i na sali pelno bylo ludzi w koszulkach z BJ, ja w takim

szoku, pytam sie sama siebie skad ci wszyscy ludzie tu sie znalezli (bo w mojej szkole na 100% ja jedna slucham BJ) no i nagle podszedl do nas Jon i ico, Jon zapytal sie czy nie chcialabym zostac na ich wystepie, ja ze oczywiscie ale boje sie biologicy. Na to David ze pojdzie i pogada z facetka zeby mnie puscila. A ja na to zeby juz nigdzie nie chodzili, mam gdziec co powie nauczycielka i zeby juz zaczeli koncert. Wszyscy trzej sie usmiechneli i wyszli z sali przygotowac sie do wystepu. Ja zostalam otoczona ludzmi ktorych zupelnie nie znalam, ale bardzo szczesliwa.. nagle wychodzi maoja dyrka i mowi to samo co Orlos jak byli w TVP1...rozlegaja sie brava..no i wtedy oczywiscie sie obudzilam.....qrcze jeszcze 1 minutka i bym ich uslyszala....ehhh