A ja napisze
Po pierwsze spotkało nas małe zaskoczenie, bo mieliśmy siedzieć tak jak na próbnej, czyli numerami z dziennika, a nagle się okazało, że wmieszali w nas jeszcze 2 klasy... Ale da się przeżyć, siedziałam gdzieś blisko środka, czyli OK (chociaż różnicy mi to nie robiło, bo i tak nie ściągałam

).
Żaden z pewniaków się nie sprawdził

Mieliśmy o cierpieniu w lit. XX wieku, o wspominaniu, no i mój temat: "Miłość, nienawiść, zazdrość, gniew... Zaprezentuj te postacie literackie, które kierują się w życiu namiętnościami" Temat fajny, mimo to pierwszą godzinę siedziałam nad prawie pustą kartką, później mnie wena natchnęła, zaczęłam coś pisać i tak na początku ósmej strony skończyłam (rekordzistka chyba, to 14). Mam kilka książek ponad program, więc czekam z niecierpliwością na wyniki

Licze, że ustnej nie bede zdawać i moja ocena, to minimum 5. Mam tez nadzieje, że sor postara sie sprawdzać moja prace
