Adrian napisał(a):No wiec tak na serio to cały ten artykuł to jedna wielka plotka. A moja opinia była uszczypliwa bo mam dzisiaj dosyć zły dzień a muszę sie jakoś odstresować. (...) Co do waszych odpowiedzi to się spodziewałem takowych i szczerze mówiąc czekałem na nie.
Nie wiedzialam ze FOF to miejsce na pozbycie sie swoich frustracji.
Ricky stanal murem za Sambora bo nie ma powodow - czy raczej - dowodow zeby nie stawac. Jak uslysze pijanego, nie trafiajacego w struny czlowieka to uznam ze tamtego wieczora powinien zostac w domu, bo nawet ogromne problemy osobiste nie usprawiedliwiaja dla mnie olewania fanow - jakim takie zachowanie by bylo. Ale jesli jedyne o co mozna po tym artykule Ryska oskarzyc to gorsza dyspozycja to omg - o czym tu mowic - i jak go nie bronic w takiej sytuacji ?
A ze Kidd zaczal wyzywac - chociaz imho bez przesady
- to tez zrozumiale bo straszne glupoty stworzyles (i jesli to miala byc prowokacja ktora miala na celu spowodowac dyskusje zebys sie poczul lepiej to troche chybiony pomysl jak dla mnie
) natomiast pisanie ze czlowiek bez ktorego praktycznie nie byloby tego zespolu, ktory obok Jona jest jego znakiem rozpoznawczym, po prawie cwiercwieczu sobie moze po prostu odejsc, poniewaz ma jakis kryzys to.. no slow nie mam. Ja juz wole jezdzic po piosenkach niz wymieniac legendy zespolu.
Gdyby Bon Jovi byli zepsolem ktory sobie istnieje 5 lat, to niech sobie zmieniaja kogo chca - ale nie w tej chwili, cokolwiek by sie nie dzialo.
Poza tym, skoro mamy wywalic Sambore bo ma problemy, to ja chce wywalnia Jona bo zamiast zajmowac sie zespolem gra w filmach





?!



Po co dla jakiegoś tam programu telewizyjnego zespół miałby nagrywać kilka piosenek?

Ale niestety wszystko skończyło się na Yokohamie w 2003... A potem TLFR 