Przegladajac Wasze recenzje plytek postanowilam, ze ja tez moglabym cos napisac... Oczywiscie pierwsza plytka, o jakiej pomyslalam bylo TD... Jednak erka napisala swoja recke w taki sposob, ze musialabym naprawde dlugo myslec, by sklecic cos chociaz na podobnym poziomie (wiecie... to jest cos w stylu tego, ze najpierw wypuszczasz na rynek cudna piosenke, by zachecic ludzi, a potem masz problem, by nie tyle przebic popularnosc tej pierwszej, co bardziej dorownac jej poziomem... taki problem debiutujacych zespolow...). Nie oznacza to jednak, ze nad tym, co pisze, nie mysle w ogole (wprost przeciwnie
Czemu Blaze of Glory? Moze dlatego, ze kiedys ta plyta nie nalezala do moich ulubiencow (glupie dziecko bylam!), zwlaszcza dlatego, ze nie bylo na niej Richa, a kiedys jego najbardziej lubilam (teraz lubie wszystkich!). I moze wlasnie teraz chce sie w jakis sposob zrehabilitowac za moja infantylna glupote... Moze jednak dlatego, ze choc plyta jako calosc na MOJEJ LISCIE znajduje sie za TD, KTF, NJ, to niektore piosenki znajduja sie w scislej czolowce... I wlasnie dla tych piosenek ONA bedzie moja pierwsza zrecenzowana oficjalnie plytka... No wiec here we go!
Film, pod ktorego wplywem Jon napisal te piosenki widzialam i bardzo lubie. Mam jakis sentyment do westernow, do tego ich klimatu, walki dobrych banitow ze zlymi stozami prawa i w ogole do scenerii, w jakich sie rozgrywaja (wiecie - pustynia, piach, kaktusy, drewniane domki, saloony, czerwone zachody slonca - dwoma slowami Lucky Luke
Musze przyznac, ze JBJ sie naprawde postaral. Jego piosenki swietnie oddaja klimat tego filmu. Mimo ze, a moze wlasnie dlatego, ze nie jest to zwykla sciezka dzwiekowa, ale piosenki inspirowane filmem. W pewnym sensie oddaja historie tego filmu, problemy w nim zawarte (Santa Fe). Muzyka moze nie jest zbyt westernowa (wylaczajac Blood Money, You Really Got Me Now oraz wstep do Justice In A Barrel), ale mimo to oddaje klimat - sprzecznosc? NIE! W prawdzie na Dzikim Zachodzie nikt nie gral na gitarze elektrycznej, ale jej dzwiek tu jest tak ciekawie wpleciony, ze to nie razi, a wrecz przeciwnie - bez tej gitary byloby jakos tak pusto... (wylaczajac ww piosenki BM i YRGMN).
Teraz moze przejde od ogolu do szczegolu:
Billy Get Your Guns - "You hou! I'll make you famous! .... PUFF" To jest pierwsze, co mi sie narzuca od razu na mysl, gdy pomysle o tej piosence. Kolejna rzecza jest swietne pianinko. Nie umniejszajac zdolnosci Davida, w tej piosence pianinko jest naprawde NIESAMOWITE!!! Slychac "cudowne" rece Eltona Johna. Osobiscie go nie bardzo lubie, ale grac potrafi! Text... W sumie mozna go nazwac troche zartobliwym, ironicznym, ale... To taki troche wisielczy smiech... "bierz pistolety, bo bedzie zle..." 7/10
Miracle - moja jedna z ulubionych piosenek na plycie. Wstep, te gitary, akordeon (a raczej taka mala harmonijka), ten text - stad pochodzi wiele fajnych sentencji (nie bede ich wypisywac, bo to prawie cala piosenka - napisze tylko jedna, ale dalej). Gdy zaczynalam pisac te recenzje i zastanawialam sie, jak mysli przeniesc na kompa, w glowie pojawilo mi sie: "Penny for your thoughts now baby"... Ogolnie piosenka jest spokojna i ma niesamowicie optymistyczne przeslanie... Mimo ze tylko cud nas uratuje, to jednak jest on mozliwy, dopoki jestesmy razem. Niby wszystko jest nie tak - ptaki lataja, a ludzie musza chodzic, duch zyje, a czlowiek umiera, a ocalenie zlapalo ostatni pociag w dal, ale - wiara w to, ze mozna latac, ze wszystko bedzie ok, ze zdarzy sie cud dodaje sil... i ten cud sie zdarzy... "And I'll die without regret for the wars that I have fought" I wszystko jasne... 10/10
Blaze Of Glory - "You are not a God... So why don't you pull the triger and find out" Ten cytat zawsze mnie rozwala
Blood Money - jedna z tych typowo westernowych piosenek. Krotka, ale za to pelna tresci. Moja ulubiona harmonijka i gitarka tworza swietny podklad pod glowne przeslanie "Money for blood ain't no fair exchange... bought and then sold you but your conscience is all you can take to your grave". 8/10
Santa Fe - przez ta piosenke pokochalam zarowno plyte, jak i to miasto. I tyle by wsytarczylo napisac, ale jakos nie moge tego tak zostawic. Cudny wstep... cudna muzyka - zwlaszcza te smyczki i cichutka gitara. No a text... Wiem, jak wszyscy cenia ta piosenke i pod kazdym pozytywnym epitetem pod jej adresem podpisalabym sie wszystkimi czterema rekami
Justice In A Barrel - pierwsze co sie nasuwa to wstep... Indianski spiew, cudna gitara, "there's no freedom... there's no justice"... Muzyka jak zwykle jest niesamowita... Ta gitara tutaj jest fenomenalna. Taki jakby wiatr wiejacy na prerii (ale ja mam skojarzenia...). Piosenka jest troche niedoceniana moim zdaniem - a procz muzyki ma tez cudny text... Gosc nie rozumie juz nic - nie ma sprawiedliwosci, bo nie mozna nazwac sprawiedliwym wyroku, ktory zapada na kilka sekund przed wystrzeleniem z pistoletu. Mnie na zawsze wyryl sie w glowie ten fragment: "Winners are losers and the losers will have to face all those yesterdays and all the dreams they blew away". Naprawde swietna piosenka (i ciekawie zagrane solo - na poczatku na akustyku chyba) 9/10
Never Say Die - optymistyczny tytul... jak i cala piosenka, z ktora kojarzy mi sie zawsze "that's right"
You Really Got Me Now - piosenka zywcem wzieta z saloonu. Siedzi sobie faceta za pianinkiem i gra, a inni pija whisky/whiskey (jak kto woli) i spiewaja z nim. Niby nic, krociutki kawalek, ale przyjemny, spokojny, taki troche w stylu jazz-bandow
Bang A Drum - ta z kolei jakby wzieta z kosciola (takie chorki sa chyba u babtystow, ale nie jestem religioznawca, wiec zostawiam to...), ale nie do konca (I could kick this bad world's ass). Z reszta taka stylizacja, to bardzo dobry pomysl... Spokojna piosenka z textem. Bo text ma fajny... Optymizm, walka z przeciwnosciami... Takie haslo czesto przewijajace sie w piosenkach BJ - cos w stylu "Hold on". Wiele fajnych sentencji... Za co warto uderzyc w dzwon (tam jest w beben, ale u nas sie chyba mowi z dzwonem... nie wiem - spytajcie Manniaka
Dyin' Ain't Much Of A Livin' - znowu cytat przed piosenka - jak ja to lubie... fajne wprowadzenie w temat... cos w stylu motta... Piosenka bardzo dobra. Przez pewien czas nie lubilam jej (glupie dziecko), a przynajmniej nie tyle, na ile zasluguje. Powazna tematyka, powazna muzyka, powazny glos Jona. W jakis sposob kojarzy mi sie z Santa Fe - tez smierc, tez nie do konca sprawiedliwa, na pewno za wczesna... Tyle, ze tamta miala wsrod wyrzutow ten optymistyczny motwy "wiecznego zycia", tu go nie ma... Tu jest chec zycia i strach przed smiercia... Mlody czlowiek umrze, zanim jeszcze zaczal naprawde zyc... I znowu prosba - "pray for me!" Swietna piosenka! 9/10.
Guano City nie jest autorstwa Jona i (uwaga to bedzie odkrywcze) dlatego odbiega od reszty. To taki typowo soundtrackowy kawalek Alana Silvestri... Moze dlatego zostawie go w spokoju.
Teraz powinnam wziac kalkulator i policzyc, jaka srednia mi z tego wyjdzie
Wyszlo troche ponad 8/10 (dokladnie 8.4)... Ale ja ta plyte oceniam na 9.9/10. Nie moge jej dac 10, bo to by bylo niesprawiedliwe w stosunku do KTF i NJ (do TD nie, bo ta plytka mi pewnie wyjdzie poza skale... ooops - wygadalam sie...), ale jest tuz za nimi. Jeszcze raz swietna, klimatyczna (heh) muzyka, tresciwe texty, oddajace to, co najwazniejsze, a przy okazji wprowadzajace w historie Mlodych Strzelb...
Album wart tego, by przez co najmniej miesiac nie wyjmowac go z wiezy/kompa/walkmana/discmana/whatever! Dajcie mu szanse, a na pewno sie nie zawiedziecie... Ja wiem po sobie - nie lubilam, bo nie znalam. Poznalam - i uwielbiam!
TO NAPRAWDE CUDOWNA PLYTA!
nawet dla tych, co nie lubia westernow...










