Na czym byliście ostatnio w kinie?

Nowości na srebrnym ekranie, filmy które warto obejrzeć w tv, wszystko co związane z filmem.

Strona główna OFFTOPIKI Film

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Arha on 28 Lip 2008 20:03

Angielska robota właściwie przez przypadek i nie do końca wiedziałam na co idę ;) jedyne co mi powiedzieli to, że o napadzie na bank i że gra Statham i to drugie jakoś mnie przekonało. I faaaajnie się oglądało :D w sensie taka poważniejsza wersja Przekrętu, w pewnym momencie robi się totalny galimatias, ale zakończenie niezłe ;) no i jeszcze jeden wielki plus - naprawdę dobra ścieżka dźwiękowa...

Znudziły mi się waszych smoków powtórki
Zgadzam się
Zrobię co chcecie
Za królestwo i pół córki
Awatar użytkownika
Arha
Lioncourt
 
Postów: 2711
Od: 11 Mar 2002 01:06
Miejscowość: Wroclove
Płeć: Laska

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Days on 15 Sie 2008 19:03

nikt nie pisze o The Dark Knight to ja napisze, bo wreszcie wczoraj udalo mi sie wybrac do kina. Trzy pierwsze spostrzezenia po filmie: dlugi, swietna muzyka i HEATH WOW HEATH!
Film byl dlugi i niestety nie udalo mu sie sprawic, ze sie tego nie zauwaza. Ale z drugiej strony tyle sie dzialo, tyle tam bylo watkow i kazdy z nich zaslugiwal na zakonczenie w odpowiedni sposob, wiec no w sumie mozna to darowac. Bo historia byla bardzo ciekawa i sposob jej przedstawienia rowniez. Forma wspolgrala z trescia i w sumie dawno nie bylo takiego filmu w tych klimatach, ktory nie bylby tylko forma sama w sobie mowiaca o niczym. Bo nowy Batman, wbrew "tematyce komiksowej" to film zlozony i skomplikowany, mowiacy o calkiem waznych rzeczach i siegajacy dosc gleboko. przedstawiajacy skomplikowane postacie w skomplikowanych sytuacjach, ale tez w sposob, ktory nie wkurza, w sposob latwy do przelkniecia.. a wrecz - w sposob taki, ze pochlania sie go kazdym zmyslem. Rezyserska reka Nolana to jednak cos wiecej niz tylko sprawna realizacja.
Aktorsko film wypada rownie dobrze - Bale jako Batman jest chyba najlepszym mrocznym rycerzem od czasow Kilmera (ehh ten to byl...), a na pewno najlepszym Brucem Waynem (scena, gdy Bruce wchodzi na swoje przyjecie, albo potem gdy rozbija samochod ;)). I jedyne co mnie w nim nadal irytuje, to ten glupi syntezator mowy, gdy lazi w masce batmana. bosz jak to strasznie brzmi.
Maggie Gyllenhaal jako Rachel - lepsza niz Holmes, ale generalnie ta postac taka troche kiepawa byla juz od samych poczatkow.
Gary Oldman jak to Gary Oldman - dobrze zagrana rola z kilkoma highlightsami. Michael Cain fantastycznie jak zwykle uzupelnial film swoja rola - historia o Birmie wymiata. W ogole Alberta zawsze lubilam najbardziej ;) Morgan Freeman w roli Morgana Freemana ;) to rowniez idealne dopelnienie tla filmu.
Aaron Ekhart jako Dent to w naprawde swietna rola, zagrana prosto, zgrabnie... subtelnie. nie widowiskowo, ale w sumie tak jak powinna byc. I jedyne czego troszke brakuje, to poswiecenia wiecej uwagi jego przemianie, ktora dokonuje sie tak jakby za plecami widza.
ale wiadomo, ze film calkowicie ukradl HEATH. I w sumie bylam bardzo ciekawa, jaka to bedzie rola i czy udzwignie pokladane w niej oczekiwania. po tym wszystkim, co sie dzialo ostatnimi miesiacami od czasu smierci Ledgera. i coz... okazalo sie, ze jest jeszcze lepiej. Heath po prostu byl tym psychopatycznym, ale pieronsko inteligentnym i niesamowicie zabawnym szalencem. stworzyl tak prawdzia postac w tym przerysowanym swiecie, ze smiejac sie z jego zartow i zgadzajac z jego gorzkim pogladem na swiat czlowiek sam sobie mial za zle, ze zgadza sie i smieje sie z zartow "tego zlego czlowieka". Ledger zrobil z Jokera cos zupelnie innego, niz Nicholson - ten Joker to byla postac z komixu. Postac Heatha byla tak realna, ze czlowiek byl w stanie uwierzyc, ze u nas tez moze istniec gdzies typ z rozcietymi ustami i makijazem na twarzy, zakochany po uszy... w benzynie.
Podsumowujac - swietne widowisko z rewelacyjna muzyka. Najlepszy z Batmanow? Spokojnie najlepszy ze wszystkich ekranizacji komiksow wszelakich.

Image Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5855
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Days on 26 Sie 2008 04:35

Awake - poszlysmy tak o ze wspollokatorka w sumie nie za wiele wiedzac, o co chodzi poza tym, ze Hayden <3, ze Alba, ze costam o byciu nie do konca znieczulonym, o jakimstam morderstwie i ze Hayden <3 no i zalozenie bylo takie, ze film moze byc kiepski, ale nie bedzie do dupy, bo Hayden <3 XD i kutfa bosz jakiez bylo moje zaskoczenie, bo film byl TAK MASAKRYCZNIE DO DUPY, ze nawet Hayden <3 mu nie pomogl. Bo kutfa nie mogl, bo go malo bylo widac z dobrej perspektywy XD i mial glupie wlosy :P
ale bosz dawno nie widzialam taaak glupiego filmu... JEZUUUU. chyba od czasu Snu Kasandry nic mi sie tak strasznie nie podobalo. Matko jakie to bylo GLUPIE i nudne i w ogole jedyne co mozna bylo robic, to sie posmiac, bo nawet na Haydena sie nie mozna bylo poprawnie pogapic :ohmygod:
a w sumie z tego pomyslu moznaby zrobic cos naprawde fajnego. w sensie, gdyby z tego calego stanu zrobic jakis przedwstep i potem cos wiecej ciekawego. a to takie pieprzenie o niczym z dobra muzyka i montazem w tle i BARDZO KIEPSKA fabula. a ten niby zwrot akcji to juz taka bezedura ze omfg.

zenada

Image Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5855
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Gina on 26 Sie 2008 17:28

yy matko matko to to dopiero w kinach u nas leci ? Ja sobie to ostatnio sciagnelam bo slyszalam jakas opinie ze nawet Alba w tym dobrze zagrala (jak na nia rotfl) i no wlasnie ze Hayden. I lol wielkie bo ani ona dobrze zagrala ani nikt. I w ogole zenada, i pomysl koszmarny i wszystko i fu w ogole bylo i zaluje ze nagralam to na plyte przed obejrzeniem. miejsce mi marnuje :lmao:
Awatar użytkownika
Gina
mod
 
Postów: 5492
Od: 02 Mar 2002 03:12
Miejscowość: Zgierz
Płeć: Laska

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Days on 26 Sie 2008 23:24

Alba jeszcze gorzej wypadla niz Hayden, a Hayden wypadl jeszcze gorzej momentami niz w Jumperze XD bosz ze tez ludziom sie chce takie rzeczy krecic XD

Image Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5855
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Gina on 27 Sie 2008 01:10

a ja sie wlasnie zastanawialam czy Jumpera nie obejrzec. ale opinie sa na nie prawie wszystkie :lmao: wiec rozumiem ze nie warto ? XD
Awatar użytkownika
Gina
mod
 
Postów: 5492
Od: 02 Mar 2002 03:12
Miejscowość: Zgierz
Płeć: Laska

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Days on 27 Sie 2008 02:37

jak dla mnie oplaca sie bardziej niz Awake ;) dla Haydena, ktory tam wyglada fajnie i dla tego drugiego jumpera, co ma fajny akcent XD ale to raczej taki film jak bedzie sie na kacu i i tak nic lepszego nie bedzie sie w stanie ze soba zrobic, czy cos ;)
again mogli to zrobic lepiej bo akurat pomysl niezly.

Image Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5855
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Days on 04 Wrz 2008 02:35

jak juz wspominalam - bylam na Mamma Mia! i jak nie przepadam za ABBA, tak w ogole mi nie przeszkadzalo, ze to musical oparty na ich piosenkach, bo byl zrobiony TAK FANTASTYCZNIE ze po prostu CUDO. Genialnie wymyslona rozrywka. Dawno sie tak nie usmialam w kinie, na czyms co z zalozenia wyjatkowo mialo byc smieszne. Po prostu turlalam sie ze smiechu, plakalam ze smiechu i spadlam prawie z fotela w kinie ze smiechu. Historyjka prosta, bazujaca na prostych jak cep piosenkach ABBY, ale no po prostu tak rewelacyjnie zagrana, ze az mysle, czyby sie kolejny raz nie wybrac.
Streep jest po prostu BOSKA - jak spiewa Mamma Mia na poczatku, jak spiewa Money Money Money... jak spiewa Dancing Queen... a na sam koniec The Winner Takes It All... no ma fajny glos babka i dala rade. I w ogole co ona tam wyczynia w tym filmie, a raczej czego nie wyczynia XD a towarzyszace jej dwie babki sa idealnym dopelnieniem do tego obrazka.
Przeciwwage dla nich stanowia panowie - Brosnan, Firth i Skasgaard to po prostu CI faceci. Pierwsza szczena na ziemi, gdy Colin spiewa pierwsza piosenke na statku i po kolei dolaczaja do niego pozostali panowie... gdy dolaczy Pierce to po prostu cala sala placze ze smiechu... a potem Brosnana jest jeszcze wiecej - SOS w jego wykonaniu i to jak sie stara spiewac mocno niczym rockman jakis, a konczy sie jak sie konczy... czytalam, ze ludzie narzekali, ze niby Brosnan nie umie spiewac. Ale no co z tego, skoro dzieki temu ten film jest JESZCZE lepszy, bo to sie fantastycznie wpisuje w konwencje!!!
uklady sa fantastyczne - babki tanczace do dancing queen, chlopaki tanczacy na plazy i na pomoscie... genialnie.
obowiazkowa pozycja w videotece - mamie na swieta zakupie jak nic :D a wlasnie ide szukac sciezki dzwiekowej XD

Image Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5855
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Days on 23 Wrz 2008 03:07

w piatek poszlismy na Elegie z Benem Kingsleyem i Penelope Cruz i kurcze dawno nie ogladalam powaznych, DOBRYCH filmow i to bylo jak obuchem w glowe. Po seansie musialam chwile posiedziec gapiac sie na napisy... Chociaz generalnie uwazam, ze uderzenie zostalo oslabione ostatnim zwrotem akcji, ale mimo wszystko film wywiera taaaaaaaaaaaaaakie wrazenie. historia czlowieka, ktory boi sie zaangazowac w cokolwiek glebszego. kocha i nie potrafi z tym zyc. i wie, ze zle robi, ze niszczy cos pieknego, o co walczyl cale zycie, a mimo to nie potrafi zrobic nic innego.
Kingsley jest rewelacyjny w roli tego wlasnie czlowieka. Cruz w sumie jak to Cruz - nie przeszkadza. i za to ma plus. muzyka i zdjecia sa iscie rewelacyjne i wspaniale. swietne dopelnienie do filmu. a byc moze nawet wiecej niz dopelnienie, bo sama muzyka mowi tu czasami wiecej, niz slowa.

i kurde wychodzi na to, ze tylko ja do kina ciagle laze XD
a w piatek juz WOJNY KLONOW :D

Image Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5855
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez eNZu on 23 Wrz 2008 21:09

ale jakie recezje piszesz:)
Odnośnie Batmana się w pełni zgadzam.
Natomiast nie radzę nastawiać się na rewelacje przy Wojnach Klonów. Obejrzałem i w porównaniu do serialu całkiem inna historia. Fabuła nie przypadła mi zbytnio do gustu. Brak tego filmu nie byłby tragedią, bo serial nieźle wprowadzał do 3.epizodu. Może nowy serial będzie lepszy.

Everybody loves a winner till the winners lose and then it's front page news
Awatar użytkownika
eNZu
Livin' On A Prayer
 
Postów: 268
Od: 24 Maj 2006 03:59
Miejscowość: BeĹ‚chatĂłw/Warszawa
Płeć: Facet

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Days on 24 Wrz 2008 00:54

eNZu napisał(a):ale jakie recezje piszesz:)

znaczy jakie? :P

i no ja sie nie nastawiam na rewelacje, bo generalnie widzialam urywki i mi sie nie do konca podoba styl rysowania postaci. nie wiem jak z fabula. Serial animowany kiedys mialam na plytkach i nawet ogladalam, ale ot bylo daaawno temu i tez mnie wkurzaly te rysowance XD

nie mniej jednak jako ze uwielbiam ta historie od ogolu do szczegolu, to no chetnie sobie obejrze na duzym ekranie ;D

Image Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5855
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez eNZu on 24 Wrz 2008 02:01

dzięki nim mam przegląd na co warto zwrócić uwagę;) może do jakiegoś portalu zacznij przesyłać? :crazy:
sama animacja i efekty są ok, ale fabuła, fabuła i jeszcze raz fabuła... a poza tym króciutkie bo ledwo 1,5h (choć od połowy patrzyłem kiedy się skończy) - żeby nie było, że jestem na nie dla GW - w sierpniu oglądałem 6 epizodów po kolei plus serial :)

Everybody loves a winner till the winners lose and then it's front page news
Awatar użytkownika
eNZu
Livin' On A Prayer
 
Postów: 268
Od: 24 Maj 2006 03:59
Miejscowość: BeĹ‚chatĂłw/Warszawa
Płeć: Facet

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Days on 24 Wrz 2008 03:15

eNZu napisał(a):dzięki nim mam przegląd na co warto zwrócić uwagę;) może do jakiegoś portalu zacznij przesyłać?

dzieki ;) generalnie nie wiedzialam, ze ktokolwiek do tego przywiazuje taka uwage. a na portale nie chce mi sie pisac, bo tam trzeba za duzo czasu poswiecac stylistyce XD a ja czesto to pisze w taki pogmatwany sposob ni uzywajac jakies super polszczyzny :P w sam raz na fora, nie na portale :P
but thx :P

i no kurcze bo serial mial fajna fabule. chociaz wiadomo, ze to raczej takie bylo zapchajdziurstwo przed ROTSem ;) wiec no teraz mnie nie nastrajasz za pozytywnie...

Image Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5855
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Gina on 28 Wrz 2008 22:51

Mamma Mia - po pierwsze, Meryl najlepsza, po drugie, wszyscy oprocz Colina i mlodych sa za starzy (i ja nie mam nic do starszych ludzi, ale jak sie mowi ze Brosnan jest facetem ktory moze przezywac kryzys wieku sredniego to cos mi nie pasuje, bo to raczej juz dawno za nim :P, po trzecie fabula jest szalenie slaba, ja wiem ze to ma byc film do smiechu, do zabawy, ale z taka obsada bylam przekonana ze opowiadana historia bedzie O WIELE ciekawsza, a tu jest takie naprawde wielkie nic.

I spodziewalam sie o wiele wiecej po panach. Bezjajeczni byli strasznie. (Colin byl slodki na koncu, ale to zdecydowanie za malo)
I sie posmialam pare razy, ale w wiekszosci przypadkow to co w zalozeniu mialo byc smieszne dla mnie w ogole nie bylo. i milo bylo Meryl posluchac ale ogolnie to przereklamowany film. Zdecydowanie nie zachwyca i nie zapiera dechu w piersiach, a z taka obsada, z chwytliwoscia piosenek Abby i z greckimi krajobrazami, zdecydowanie moglby. Potencjal mial, moim zdaniem zupelnie, zupelnie nie wykorzystany.
Awatar użytkownika
Gina
mod
 
Postów: 5492
Od: 02 Mar 2002 03:12
Miejscowość: Zgierz
Płeć: Laska

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Days on 29 Wrz 2008 00:33

Gina napisał(a):ale z taka obsada bylam przekonana ze opowiadana historia bedzie O WIELE ciekawsza,

eeee tam. w tym filmie akurat fabula miala nie miec zadnego znaczenia i nie miala. to taki festiwal formy, nie tresci. i w ogole co ma obsada do historii Ginus :P
wlasnie to jest kolejna kwestia przesuniecia ciezaru na forme. a tylko dobrzy aktorzy moga zagrac w historii z tak banalna trescia, zeby wlasnie pokazac, jak to jest malo istotne dla caloksztaltu.

w ogole wielu moich znajomych strasznie zarzuca temu filmowi brak tresci. jeden wrecz stwierdzil, ze no to w ogole moglby byc ciekawy problem psychologiczny - dziewczyna i 3 potencjalnych ojcow XD tyle za na bogow to nie Lars von Trier, czy Gus Van Sant. To musical brodwaysowski, u ktorego tlo wychodzi na plan pierwszy. spodziewac sie po tym glebi i przeslania to tak troche nie ma sensu. bo ten film to czysta rozrywka na poziomie rozrywki. tylko tyle i az tyle. ale nie udaje, ze jest czyms wiecej.

Gina napisał(a):Bezjajeczni byli strasznie

eee stam Stellan byl boski :P ale co do Pierca sie zgodze - zwlaszcza jak rozpial koszule na koniec to omg zamknac oczy XD za to cudownie nie umial spiewac XD ale moim zdaniem wcale nie za starzy, bo wlasnie o to tam chodzilo :P jakby wyskoczyly jakies 30-40 to moze i by lepiej wygladali na plazy, ale film by stracil polowe uroku. i sensu.

Image Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5855
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Gina on 29 Wrz 2008 01:17

Days napisał(a):i w ogole co ma obsada do historii Ginus

tyle ma, ze jak sie ma juz wyrobione nazwisko i ludzie znaja czlowieka z dobrych filmow, ktore sa O CZYMS, to sie mozna spodziewac ze kazdy kolejny ich film bedzie na podobnym poziomie.
Days napisał(a):a tylko dobrzy aktorzy moga zagrac w historii z tak banalna trescia, zeby wlasnie pokazac, jak to jest malo istotne dla caloksztaltu.

khe khe no wiec wlasnie moim zdaniem aktorzy nie pomogli, i mi szkoda ich bylo w tym ogladac, i moim zdaniem fakt ze w tym filmie byli dobrzy aktorzy podnioslo poprzeczke i oczekiwania i wszystko razem ponioslo w moim odczuciu kleske.
Days napisał(a):eeee tam. w tym filmie akurat fabula miala nie miec zadnego znaczenia i nie miala. to taki festiwal formy, nie tresci.

Nie wiem czy "nie miala miec zadnego znaczenia". Przeciez nie uwazasz chyba ze gdyby byla troche glebsza tresc, troche bardziej sensowna fabula to zabawa bylaby mniejsza ?
Sztuka to moim zdaniem zrobic film nie totalnie glupi, nie tak cholernie przewidywalny, z rownie dobra forma, szalony, spiewajacy, kolorowy ale O CZYMS. Dodac do tego takich aktorow jacy byli tu i mozna spokojnie mowic o stworzeniu obrazu do ktorego sie chce wracac, o czyms jedynym i wyjatkowym. Moim zdaniem tu poszli na latwizne, dali piosenki Abby, dali dobrych aktorow i juz. Dla mnie sie nie sprawdzilo, ja sie dobrze nie bawilam, czegos mi brakowalo.

I tu nawet nie chodzi zeby wyniesc z kina jakas zyciowa madrosc po takim filmie, bo ja rozumiem ze chodzi o zabawe, ale tu poszli w takie ekstremum bezfabulowosci ze no az zgrzytalam zebami :lmao:

Co do wieku, to mi nie o to chodzilo ze chcialabym poogladac sobie jakies sexi ciacha na plazy, tylko no, Meryl jest jakby nie patrzec rocznik 49, Colin chyba 60, to mi zgrzytalo.
Awatar użytkownika
Gina
mod
 
Postów: 5492
Od: 02 Mar 2002 03:12
Miejscowość: Zgierz
Płeć: Laska

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Days on 29 Wrz 2008 02:27

Gina napisał(a):to sie mozna spodziewac ze kazdy kolejny ich film bedzie na podobnym poziomie.

poziom, a bycie o czyms, to tez rozdzielne pojecia. Szewcy Witkacego sa o niczym, a mi nie powiesz, ze to niski poziom sztuki :P
i ja tam sobie uwazam, ze jakby myslec o tym filmie tylko z perspektywy aktorow, to w ogole by czlowiekowi wyszlo, ze to powinien byc melodramat.

Gina napisał(a):no wiec wlasnie moim zdaniem aktorzy nie pomogli, i mi szkoda ich bylo w tym ogladac

ja tam sobie mysle, ze fajnie bylo zobaczyc tych ludzi w ZUPELNIE innej konwencji (patrz wspomniany wczesniej melodramat), genialnie sie bawiacych ze soba (wystarczy chociaz na Waterloo popatrzec :P), nie bojacych sie wygladac kiczowato i brzmiec smiesznie. poza tym dobrzy aktorzy wcale nie podnosza filmom poprzeczki moim zdaniem. gdyby akurat tu zagrali jacys inni ludzie. np ludzie zazwyczaj grajacy w filmach tego typu (kolorowych komediach romantycznych czy cos), to w ogole film bylby klapa. a wlasnie ten kontrast wszystko zmienia. bo przenosi ciezar w inne miejsce.

Gina napisał(a):Przeciez nie uwazasz chyba ze gdyby byla troche glebsza tresc, troche bardziej sensowna fabula to zabawa bylaby mniejsza ?

fabula byla sensowna. wiec tutaj nie wiem czego sie czepiasz - ze prosta jak budowa cepa, to juz inna sprawa. ale sens miala.
natomiast glebsza tresc - PO CO? no naprawde po co? przeca nie ma po co - piosenki ABBY sa na takim poziomie glebokosci, ze danie tu wiekszej glebi jakiejkolwiek i nastepnie zestawienie jej z piosenkami ABBY daloby efekt tragiczny (moze pomijajac winner takes it all bo to chyba jedyna madrzejsza piosenka abby). ale no z pozostalymi to by to juz bylo po prostu smieszne.
wyobrazasz sobie glebokie rozsterki Meryl na temat tych wszystkich tam problemow milosnych poparte tytulowa piosenka?

Z reszta film jest prosta adaptacja musicalu, ktory opowiadal ta sama historie w ten sam sposob. i w taki sposob zrobil wrazenie na ludziach, ktorzy najwyrazniej nie chcieli go zmieniac, zeby nie stracic tego wrazenia. dla mnie sa po prostu rozne kategorie filmow. i jakby wszystkie robic tak samo - z takim planem, o jakim mowisz ze:
Gina napisał(a):Sztuka to moim zdaniem zrobic film nie totalnie glupi, nie tak cholernie przewidywalny, z rownie dobra forma, szalony, spiewajacy, kolorowy ale O CZYMS. Dodac do tego takich aktorow jacy byli tu i mozna spokojnie mowic o stworzeniu obrazu do ktorego sie chce wracac

to wszystkie by byly z tej samej polki. a chodzi oto, zeby przelamywac konwencje i robic rozne filmy, ktore maja spelniac rozne zadania. i w sumie nie wymaga sie, by kazdemu sie podobaly wszystkie rodzaje filmow - ja np w ogole nie przepadam za horrorami, czy glupwaymi komediami dla nastolatkow, ale nie neguje potrzeb istnienia takich konwencji i nie bede zarzucac horrorom, ze sa straszne, a komedia dla nastolatkow, ze ciagle mowia tylko o sexie i piwie.

ja tam na Mamma mia sie smialam z tego, co mialo byc smieszne i z tego, co nie mialo byc smieszne. i sie zakochalam w greckich wyspach i spiewam teraz z Wampirem raz na dzien SOS w duecie :P i generalnie tyle. nie wymagam nic a nic a nic wiecej od tego filmu, bo i nie ma czego. i nie ma po co. wymagac sobie pojde w pazdzierniku na Burn After Reading.

Image Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5855
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Gina on 29 Wrz 2008 03:16

Days napisał(a):i ja tam sobie uwazam, ze jakby myslec o tym filmie tylko z perspektywy aktorow, to w ogole by czlowiekowi wyszlo, ze to powinien byc melodramat.

:lmao: Nie mowie zeby grali to co zawsze, takie same role jak zawsze, zeby Colin byl panem Darcym czy tam cokolwiek. Niech oni graja rozne role, niech sobie lamia konwencje, bardzo chetnie poogladam. Chodzilo mi o to ze mi sie film nie podobal, mnie nie smieszyl (mam prawo, right ?) i dla mnie zobaczenie ich wszystkich w jednym filmie, wzbudzilo nadzieje i oczekiwania na cos fajniejszego, na nie wiem, na podobne uczucia jakie mialam po napakowanym gwiazdami To wlasnie milosc. I tyle tylko.

I ja nie wiem dlaczego mowisz o lamaniu konwencji jakiejkolwiek. Sa komedie robione z mysla o nastolatkow, ktore jesli sa dobrze zrobione spodobaja sie nawet komus kto normalnie takimi filmami gardzi. Sa horrory na piatkowe wieczory w kinie zrobione tak, ze mysle ze nawet osoba ktora normalnie takich filmow nie ogalda potrafilaby zaliczyc je jako rozrywke. I tak samo musicale.

I nie moge sie zgodzic ze filmy, zgodnie z tym, jak to nazwalas moim planem, bylyby z jednej polki. Po prostu nie moge. Moze byc zupelnie dziwaczny, przelamujacy konwencje i dobry, moze byc klasyczny, nawet przewidywalny (taki np. o, Zakochany Szekspir) ale rownie dobry.

Na bogow ja mowie, nie oczekuje przemyslen, rozterek, jakis zlotych mysli ktore sobie wytatuuje na twarzy, ale dla mnie czegos w tym filmie brak, skoro taki Grease moge ogladac non stop i sie bawie i smieje i spiewam, a po to na pewno nie siegne juz wiecej. Ja chyba po prostu nie uwierzylam w ta historie, i tutaj po rowno obdzielam wina i scenarzyste i rezysera i aktorow.

I no, ja nie atakuje przeciez tych ktorzy sie bawili itd. Dla mnie po prostu bylo troche nijako, spodziewalam sie wiecej, wszystkiego wiecej, zabawy, i po plocie, i po grze i po klimacie i juz. I dla mnie po prostu przereklamowany film z lekka.

A! I denerwowalo mnie to male biegajace, grajace corke Meryl :lmao:
Awatar użytkownika
Gina
mod
 
Postów: 5492
Od: 02 Mar 2002 03:12
Miejscowość: Zgierz
Płeć: Laska

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Days on 29 Wrz 2008 03:34

Gina napisał(a):Chodzilo mi o to ze mi sie film nie podobal, mnie nie smieszyl (mam prawo, right ?)

no jasne ze moze. ja sie tylko odnosze do argumentow, ktore dla mnie byly wlasnie na tej samej zasadzie, jak zarzucanie Piratom z Karaibow, ze nie byli glebocy i pelni przemyslen. po prostu dla mnei to nie ta polka.

Gina napisał(a):na nie wiem, na podobne uczucia jakie mialam po napakowanym gwiazdami To wlasnie milosc.

tyle ze filmy typu Love Actually to sa zupelnie inne filmy, bo wlasnie musza byc o czyms. sila tego filmu byl wlasnie niebanalnie stworzony scenariusz i dialogi. na ten film sie nie patrzylo, tylko sie go sluchalo. odwrotnie w przypadku mamma mia.

i wlasnie nie. nie ma komedii dla nastolatkow zrobionych tak jak mowisz (i Juno to nie jest przyklad, bo to jest O nastolatkach. nie dla). a jak sa jakies wyjatki (chyba young people fucking by mozna bylo tu podciagnac), to one wlasnie wykraczaja juz poza pewna swoja rame. a to ze akurat np Zakochana Zlosnice da sie ogladac, to tylko sprawa Heatha. bo ten film jest tak samo glupi jak nie przymierzajac American Pie. ale nie ma sensu mu zarzucac, ze jest banalny i naiwny i ma wiele dowcipow z poziomu podlogi, bo to jest wlasnie ten typ.
to jest wlasnie takie zarzucanie POTC ze sa za bardzo bajkowi. ze Gandalf zjechal po pionowej scianie i ze przemiana Anakina byla taka a nie inna.

i w koncu - powiedz mi w ktorym momenci Grease bylo mniej banalne? w ktorym momencie historia z tego filmu byla bardziej sensowna i gleboka?
na bogow - Moulin Rouge nie mialo duzo bardziej skomplikowanej fabuly, ale nikt tego nie zarzucal temu filmowi, bo wiadomo bylo ze nie oto w nim chodzilo.
tylko ze Mamma mia jest radosne i kolorowe i tam naprawde nie bylo w co wierzyc.

ale generalnie se mozemy gadac tak jeszcze dlugo ;)

Image Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5855
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Gina on 29 Wrz 2008 04:01

Days napisał(a):tyle ze filmy typu Love Actually to sa zupelnie inne filmy, bo wlasnie musza byc o czyms.

jej, wiem. Podalam za przyklad, poniewaz tam bylo pelno gwiazd. I tu tez, mowie, chcialam zeby mnie wbilo w fotel, ale w rozrywkowym tego slowa sensie, nie pod wzgledem takim jak wbija To wlasnie milosc, tylko musicalowym. Nie wbilo mnie. Sorry ;)

I sie nie zgadzam, bo ja wlasnie Zakochana Zlosnice lubie nie tylko ze wzgledu na Heatha. To jest wlasnie dla mnie przyklad zgrabnie zrobionej komedii dla nastolatkow.

W Grease bylo wiecej watkow, wiecej sie dzialo jak dla mnie. Kazda scena i kazda piosenka w jakis spodob pasowala, a w Mamma Mia, czesto czulam ze dialogi sa na sile wpychane zeby potem w piosenke przejsc (takie np Money Money Money).

I nie bylo w co wierzyc ? No prosze Cie :> Nie uwierzylam ze mala blondyneczka musiala poznac ojca, nie uwierzylam ze Meryl zachcialo sie robic reunion ze swoim loverboyem po 21 latach, no w nic nie uwierzylam no ;) A przeciez w KAZDYM filmie chodzi min. o tym zeby czlowiek poczul ze po cos to oglada (rozrywka/wzruszenie/strach cokolwiek), ze oni wszyscy przekazuja jakas historie. Ja tego nie kupilam w tym przypadku.

I fakt mozemy dlugo gadac bo Cie nie przekonam ze Tobie sie nie podobalo, a Ty mnie, ze jednak, w skrytosci ducha ten film uwielbiam. ;)
Ja tylko tlumacze dlaczego mi sie nie podobal. I wcale nie uwazam, ze wymagajac od takiego musicalu stworzonego TYLKO dla zabawy (bo doskonale sobie zdaje sprawe po co ten film zostal zrobiony) tego zeby jego fabula byla troche bardziej zlozona od konstrukcji cepa, zebym sie zzyla w jakis sposob z bohaterami robi ze mnie osobe ktora chce zeby Gandalf jezdzil po plaskim i zeby w POTC pokazali jak naprawde wygaldali piraci...
Days napisał(a):na bogow - Moulin Rouge nie mialo duzo bardziej skomplikowanej fabuly, ale nikt tego nie zarzucal temu filmowi, bo wiadomo bylo ze nie oto w nim chodzilo.

dla mnie genialny przyklad, nikt nie zarzucal, bo sie tego nie czulo! Bo czlowiek wlecial w ten swiat calym cialem i dusza i nawet mu przez chwile do glowy nie przyszlo sie zastanawiac nad tym czy to jest prosta historia czy tez nie. Tego, tego magicznego czegos mi w Mamma Mia zabraklo wlasnie. I chyba nie jestem tak zupelnie sama ;)
Awatar użytkownika
Gina
mod
 
Postów: 5492
Od: 02 Mar 2002 03:12
Miejscowość: Zgierz
Płeć: Laska

PoprzedniaNastępna

Strona główna OFFTOPIKI Film


Podobne tematy


Powróć do Film

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

cron