no ja calych plyt przesluchac jeszcze nie dalam rady, jakos zbyt monotonne. Natomiast to jedna piosenka jest idealna jak dla mnie. Mialam na kompie jakis czas, sluchalam raz, drugi i nic, i dopiero przedwczoraj wieczorem wlaczylam i mnie uderzylo.. idealna no
U mnie nowa Alanis, nowe The Offspring, dyskografia Joss Stone i Amy Winehouse. Oprócz tego Duffy, Tom Waits - Blues Songs, Eric Clapton - From the cradle, Unplugged i The best of. Dla odświeżenia Les Paul & Friends - American made, world played. W trakcie ściągania Blackmore's Night: Shadow of the Moon Under a Violet Moon Fires at Midnight Ghost of a Rose The Village Lanterne Winter Carols
^ tak się kończy słuchanie Nocy na pięcioliniach I sobie cały czas słucham i oglądam Paris Moon
no wlasnie. ale generalnie polecam Revolucion De Amor i Falta Amor. generalnie na pierwszej Justicia Tierra y Libertad, czy No Voy A Ser to Esclavo no rzadza no. po prostu genialna muzyka. szkoda, ze facet tak srednio spiewa
Captain Kidd napisał(a):W trakcie ściągania Blackmore's Night:
kiedys sie tego tyle nasluchalam ze wo... ale w pewnym momencie doszlam do wniosku, ze mnie glos tej baby wkurza i ta jej maniera spiewania jest taka jaks ugh... no i w sumie staralam sie dla samej gitarki, ale jakos no nie moge. ale Shadow Of the Moon najlepiej wspominam.
Journey - Revelation Ściągać Materiał nagrany z nowym wokalistą - jeden nowy album + reissue najlepszych kawałków. Płyta niesamowita, zwłaszcza te ballady
The Tings Tings - We started Nothing - singiel thts not my name wymiata, reszta plyty jeszcze nei wiem, ale wczoraj przesluchalem ze 3 razy calosci po kolei. Ogólnie warto mieć chyba
a ja generalnie jestem pod ogromnym wrazeniem soundtracku z Wanted autorstwa Elfmana. bo muzyka jest rewelacyjna, ale co jest najlepsze to fakt, ze Elfman nagral do tego filmu PIOSENKE, ktora sam zaspiewal i piosenka jest GENIALNA:
a co jest w tym najlepszego, poza tym ze generalnie piosenka jest zajebiscie rockowa, ma swietny riff, gitarki i bebny... ano fakt, ze to jest wykonawca: szanowany kompozytor muzyki filmowej
(i wlasnie szukam Oingo Boingo w ktorym kiedys daaaaaawno temu cos spiewal )
Weezer - The Red Album - kolejny zespol wylapany dzieki esce rock, podoba mi sie to Album wlasnie sie slucha i jest bardzo fajnie, singiel - dla kazdego do przetestowania http://pl.youtube.com/watch?v=muP9eH2p2PI
a u mnie Gavin Rossdale solo i 3 albumy Bush i generalnie podoba mi sie ten mjuzik nawet bardzo. chociaz nie jest to ten styl, ktorego szukam po Elfmanie... ale daje rade.
Wszyscy tylko polecają... A ja chcę was ostrzec przed nowym albumem Coopera... Może uszkodzić słuch, a nawet wypaczyć psychikę W sensie straszne badziewie. Jedynie kawałek zagrany ze Slashem wyróżnia się pozytywnie, o ściąganiu reszty radzę nawet nie myśleć
u mnie Snukraina Farben Lehre i mnie od poczatku zlapali Corrida ktora jest o Weselu Wyspianskiego. Wiec nie moze mi sie nie podobac. I generalnie takie typowo ich klimaty i ja generalnie na tak jestem. i oprocz tego (dopiero teraz) Waglewski & Malenczuk - Koledzy - jak Malenczuk sie nie odzywa i nie pokazuje publicznie, tylko spiewa i tworzy to tylko klaskac no...
Gina napisał(a):jak Malenczuk sie nie odzywa i nie pokazuje publicznie, tylko spiewa i tworzy to tylko klaskac no...
W Bydgoszczy oprócz tego, że sie po prostu pokazał był jeszcze nieźle wstawiony. Załosny widok... Zwłaszcza, że takie widowisko miało rozgrzać ludzi przed Dżemem...
Gina napisał(a):jak Malenczuk sie nie odzywa i nie pokazuje publicznie, tylko spiewa i tworzy to tylko klaskac no...
W Bydgoszczy oprócz tego, że sie po prostu pokazał był jeszcze nieźle wstawiony. Załosny widok... Zwłaszcza, że takie widowisko miało rozgrzać ludzi przed Dżemem...
no ja generalnie omijam z daleka jak go widze w tv (chyba ze spiewa tak jak wczoraj czy przedwczoraj z waglewskim wlasnie na top trendach) bo zwykle prezentuje poziom jak wtedy gdy byl w jury Idola.. (co nie zmienia faktu ze klaszcze nadal nad perelkami w jego tworczosci )
Gina napisał(a):co nie zmienia faktu ze klaszcze nadal nad perelkami w jego tworczosci
Jakby co, to polecam Matematykę Homo Twista (o ile nie znasz)... I wg mnie album zdecydowanie najlepszy spośród wszystkich, jakie Maleńczuk współ/tworzył (nie licząc genialnych Kolegów oczywiście). Premiera była jakoś w marcu/kwietniu z tego co pamiętam.
A a propos Top Trendów... Po głowie chodzi mi już od dawna Dziewczyna gangstera Manchesteru (się pochwalę, że w maju byłem na ich koncercie. W sumie to nie do końca na ich, bo byli jednym z kilku supportów Iry ). Do tekstu można się przyczepić, ale muzycznie to wszystko brzmi fajnie.
nowi Fratellisi - Here We Stand i w sumie dopiero zaczynam sluchac, ale juz czuje, ze mi sie spodoba. przede wszystkim zaczyna sie pytaniem "if you were a sheep, what sheep would you be?" normalnie . zobaczymy co bedzie dalej.
Ja ściągnąłem już jakiś czas temu, przesłuchałem, ale sama wiesz dlaczego mi się nie podoba...
No i sobie ściągnąłem A Fine Frenzy - One Cell in the Sea. Straaaasznie często na Roxy leci Almost lover i nasłuchałem się tego już na tyle w samochodzie, żeby mieć dość. A nie mam
Wersja live:
^i ja wiem, że w sumie łatwo i szybko się zakochuje
a skads to znam. calkiem fajne, ale z czyms mi sie kojarzy jeszcze starszym czy cos... poza tym mam jakies cos co mnie strasznie odrzuca od mlodych babek grajacych na pianinie czy czyms i spiewajacym taki typ muzyki. no za duzo ich no. i nic nowego. wszystko moglaby spiewac ta sama babka i by nie bylo roznicy.
a ta jest jeszcze ruda i przez to mam wrazenie ze probuje udawac Tori Amos, ale spiewa jakos normalnie... no moze nie normalnie, bo glos ma dobry. ale typowy. jak te wszystkie Duffy, Meluy, Esmeraldy czy inne. nie wiem. moze oceniam za powierzchownie. moze powinnam posluchac wiecej jakis bardziej charakterystycznych rzeczy (w sensie jak cos masz, to wrzuc linka czy cos), bo jak narazie to no ten worek wyzej wspomniany.
To w pewnym sensie jakiś rodzaj muzycznego rasizmu. Ruda=źle śpiewa I no, bez przesady. Po pierwsze nie udaje Tori, bo ma zupełnie inny styl niż ona. Gdyby to robiła, grałaby na pianinie tak, jak Vai i Satriani na gitarze, a wyglądałoby to mniej więcej tak, jak Rojek udający Hendrixa Po drugie Tori naśladować nie jest łatwo - ona na każdej płycie jest praktycznie inna. Było jeszcze jakieś po trzecie, ale zapomniałem...
I ani Duffy, ani Melua, Esmaralda, ani żadna inna nie ma takiego głosu. Duffy skrzeczy, Melua śpiewa szeptem, a Esmeralda (to ta z Dzwonnika z Notre Dame, tak? W takim razie jej nie lubię tak po prostu ).
Po prostu chodzi tutaj o to wykonanie. Bo studyjna wersja wyróżnia się tylko trochę od typowych piosenek (młoda dziewczyna+fortepian, pianino...). Ale ja mam do nich słabosć, nic na to nie poradzę. Tak, jak do Avril. Tak po prostu. Ta piosenka jest zaspiewana z głębi, Alison wczuwa się w tekst, nie śpiewa go bezmyślnie. To i słychać w jej głosie i widać na koncertach.
Days napisał(a):mam jakies cos co mnie strasznie odrzuca od mlodych babek grajacych na pianinie czy czyms i spiewajacym taki typ muzyki.
To kwestia płci - gdyby facet śpiewał w ten sposób, dla ciebie ok - DeGraw, Blunt i inni, dla mnie tak sobie Może to dziwne, ale ja wolę dziewczyny (XD)
Days napisał(a):w sensie jak cos masz, to wrzuc linka czy cos
Ja na razie od wczoraj skupiam się tylko na tej jednej piosence (+live z youtube) xD Ale mam całą płytę, jakby co. No i:
W sumie to nie wiem co polecić, bo dla mnie wszystko jest fajne