Ogólnie jestem pod dużym wrażeniem... Zaczęło się od ich niedzielnego występu w Trójce, potem oczekiwanie na premierę płyty (Debiut się nazywa
, jak spodobają się wam piosenki, to mogę się podzielić, bo dość trudno dorwać ten album). Lekkość, proste, ale nie prostackie teksty, z przesłaniami, przyjemnym dla ucha wokalem. Czegoś takiego jeszcze nie słyszałem. Elementy rocka, folku, czasami zalatuje indie. Do tego ten akcent... No i słychać kto dość mocno przyczynił się do takiego, a nie innego brzmienia Hey na Unplugged (włączając pierwszy kawałek z Debiutu można odnieść wrażenie, że to Sic...). Ogólnie polecam. No i jestem ciekaw, co o tym myślicie 
Maszynka do świrkania z DDTVN
Występ w Minimaxie:
Żabka tonie w betonie
Maszynka do świrkania
Ucieczka z wesołego miasteczka
Tyłem do przodka
Oczywiście już mam w planie dwa koncerty...



