ja musze to cale Juno jeszcze obejrzec, ale mam sprzeczne relacje

w kazdym badz razie skonczylam wreszcie
We Own The Night i generalnie o ile Infiltracja moze sie komus nie podobac i moze sie wydawac nudna poza ostatnia scena, o tyle ten film (skad inad wlasnie reklamowany jako cos lepszego od Infiltracji) to nawet nie jest w polowie taki ciekawy i tak dobry jak film Scorsese. W sensie no tutaj sie prawie nic nie dzieje. A watek szczurowania to moze konczy sie w 1/3 filmu, a zaczyna wcale nie tak duzo wczesniej. A potem to juz jest tylko chowanie sie i zemsta (ktora nota bene jakkolwiek wyszla najlepiej w filmie, to wcale nie jakos super). I mozna sobie popatrzec na Joaquina Phoenixa i ewentualnie na tatuska, ktorzy graja calkiem porzadnie. Reszta no lezy. Braciszek fatalny. Mendes taka se. Nic ciekawego. No generalnie takie toto jakies rozmemlane i w sumie bez jakiegos ciekawego pomyslu. A moze z ciekawym pomyslem, ale w ogole od czapy zrobionym.
ale za to tez od jakiegos czasu mam za soba
Michaela Claytona i tu diametralnie inna sytuacja. Film jest swietny! Oglada sie go super. A Clooney jest po prostu rewelacyjny. Zagral wybornie i po prostu zrobil na mnie OGROMNE wrazenie - nawet mimika twarzy, bo od tej pory uwazalam, ze on twarza zawsze gra tak samo. A tutaj mnie totalnie zaskoczyl i no jestem na tak. Zwlaszcza scena z konikami. I w ogole ostatnia scena rozmowy z pania grana przez Tilde. No boskie.
Sama intryga bardzo ciekawa. Sama postac Claytona jeszcze bardziej.
Tilda tez dobra. Nawet bardzo dobra. Zwlaszcza w scenach rozmowy z panem Vervem, ale zdecydowanie nie Oskarowa. malo jej i wcale nie jest to jakies takie WOW. w sumie to ja sie nie dziwie, ze byla zaskoczona sama nominacja. bo wlasnie na ta role to bylo juz duzo. ale abstrahujac od oskarow, to dobra z niej aktorka i tutaj pasowala bardzo fajnie. ale George odstawil tu PIEKNY show i az w sumie szkoda, ze Day-Lewis znowu musial zagrac w czyms ponoc tak dobrym ponoc tak dobrze (sie przekonam next week), bo no wiadomo ze jak on tak gra, to Oskar jego

ale Clooney kolejny raz po Syrianie i Good Night & Good Luck pokazuje, na co go stac. A Stac go na wiele.