Yokohamie w 2003... A potem TLFR #ohmygod
Fakt . TLFR jako płytka jest ok i za 30 lat z chęcią posłucham, ale jeśli grają już Unplugged to wole normalne wersje.
Adrain, idź się napić xD
No musze bo sesja zdana i wiele innych czynników więc trza się zalac w trupa.
przykładowo Yokohama 1996 - I'd die for you zaśpiewane tak, że aż ciarki człowiek miał na plecach
Ta wersja jest kapitalna.
No i w sumie jeśli mają robic Best Of to niech pomyslą o przeróbkach (ale nie w stylu TLFRight) tylko o takich przeróbkach jak wspomniane IDFYou czy Runaway wersji Zurych (np na bonusowej płytce).
ak dla mnie to Bon Jovi calkowicie nie pasuje do Unplugged. Dlaczego- przez pianinoPsuje wszystko, nie daje mozliwosci zagrania tylko na akustykach, nie ma juz tego klimatu.
No w sumie to pianinko np w IDFYOu 1996 jest kapitalne, ale oczywiście do innych piosenek David musi dobrze je nastroić

A it's my life wersja z tlfr to porazka totalna Smile
Wole oczywiscie orginał ale ta wersja jest dobra a werrsja live unplugged z tego koncertu bardz mi się podoba (moge umiescic wśród wspomnianych ulubionych IDFY i IML zurych




I ladnie na scenie razem wygladaja - i to tyle - mila dzisiaj jestem 




