Rich jest jednym z moich ulubionych gitarzystow,ale zawsze powtarzam ze Hendrixem to on nie jest
mam taka stala liste i wyglada mniej wiecej tak:
1. Jimmy Hendrix
2.Stevie ray Vauhgan
3. Richie Sambora
4.Slash
5.Stevie Vai
6. John Lee Hoocker
7.BB.King
8. Eric Clapton
Nie opieram sie tylko na technice gry,szybkosci itp. ale glownie na tym ile siebie daja w swojej grze,jak bardzo sie angazuja,i jakie sa ich prawdziwe mozliwosci.
Bo jak ktos juz zaowazyl,to w dorobku BJ nie ma moze tak rewelacyjnych popisow Richa,jakie np. dawal Slash z Gunsami. Wszystko zalezy od zalozenia co graja jako zespol,co ma byc wazniejejsze-teksty czy solowki.
Jednak sledzac jego solowa kariere,ogladajac akustyczne koncerciki...mozna latwo zaowarzyc ze nie jest to zwykly gitarzysta ale juz -artysta.Moze nie potrafi zagrac językiem jak Jimmy,ale mysle ze poziom jego gry jest tak wysoki(to sie nazywa profeslonalizm

) ze potrafilby spokojnie zagrac cos Slasha,Claptona czy Vai, oczywiscie "po swojemu",ale technicznie na tym samym poziomie.
Jest bardzo dobrym gitarzysta,ale cenionym niestety ,glownie przez zainteresowanych samym zespolem.
Szlag mnie trafia gdy jak wspomne komus cos o BJ ,to slysze zaraz ze to jakis pop z lalusiami dla nastolatek....ludzie znaja "its my life" i inne takie(bo tylko to sie u nas niestety lansuje)...a to przeciez sa ewenementy w ich calym dorobku. Mysle ze gdyby ludzie przesledzili ich cala kariere ,zmienili by zdanie-nawet ci zatwardziali fani ostrej gitary .
Mi udalo sie sie z moim tata;-) z poczatku tylko narzekal ze wciaz musi sluchac tych samych nudnych kawalkow...ale kiedy namowilam go zeby obejrzal ze mna Wembley..zmienil zdanie i musze powiedziec ze widac bylo ze byl bardzo zaskoczony.Nawet nie przypuszczal ze TAKI zespol moze miec TAKIEGo gitarzyste.
Choc oboje nadal na pierwszym miejscu mamy Hendrixa.
jednym zdaniem-Rich to jeden z tych kolesi ktorzy urodzili sie juz z gitara w dloni-wystarczy spojrzec na niego podczas koncertu-stanowią jednosc:-)