Gina napisał(a):roku 1984
Orwell, MISTRZU!
A "Nowy Wspaniały Świat" mi poleciło już tyle osób, że chyba się wezmę za siebie i w końcu przeczytam.
Lama teraz z zapamiętaniem czyta "Granicę" Zofii Nałkowskiej (wszyscy kochamy lektury - ukryta ironia). Taka nudna telenowela. Na półce leży napoczęty "Archanioł" autorstwa Sharon Shinn. Fantasy jak stąd do Berdyczowa, a lamę wciągnęło po koniuszki uszu! Naprawdę polecam.
Ginko, cóż mogłbym ci doradzić... Rzucę kilka tytułów znanych i cenionych, nie tylko do myślenia, ale i do śmiechu
"Autostopem Przez Galaktykę" Douglasa Adamsa, albo w innym wydaniu - "Poradnik Autostopowicza Przez Galaktykę". Nie znam osoby, która po przeczytaniu stwierdziłaby, że do niczego. Po prostu majstersztyk.
"Paragraf 22" Josepha Hellera - daje do myślenia i to bardzo. Roważania natury "czy to ja jestem nienormalny, czy to reszta świata zwariowała?".
"Lucy Sullivan Wychodzi Za Mąż" Marian Keyes. Lekkie, miłe, łatwe i przyjemne. Komedia romantycza w najlepszym tego słowa znaczeniu - żadnej szmiry, tandety czy kiczu.
"Franky Furbo" Williama Whartona. Uwaga, wciąga! Wharton bawi się w bajki. Tego autora polecam również "Stado" i "Ptaśka" - książki poważne i mało śmieszne, ale ciekawe.
Mam nadzieję, że nieco doradziłam.