A teraz do rzeczy. 7800 ostatnio stała sie najczęściej słuchaną przez mnie płytką Bon Jovi. Pewnie dlatego, że wiekszośc piosenek jest szybka. Mimo to nie wszystkie mi pasują, ale ja tam dziwna jestem. Marzy mi sie oryginał tej cd, ale chyba musze się zadowolić piratem, który jest prawie jak oryginał
In & Out Of Love - na początku mnie ten song nie pociągał. Ale to było jakieś 1,5 roku temu
10/10
Price Of Love - podoba mi się, nawet bardzo. I ten wstep: One heart one other they met last summer One move she started now they love this way
10/10
Only Lonley - fast, a ryczeć się chce, szczególnie na refrenie:Only lonely -- I can't stop hurting you Only lonely -- but I can't stop loving you
Only lonely -- how much pain does it take
10/10
King Of The Mountain - jedyna piosenka na płycie , której nie trawię. Mimo, że ma w sobie tyle siły, to nie dla mnie kojarzy mi sie z taką bajką na Mtv 'King Of The Hill'
7/10
Silent Night - jak ta kolenda
8/10
Tokyo Road - strasznie fajny początek
10/10
Hardest Part Is The Night - ta piosenke lubie, ale nic więcej. Mimo iż text jest całkiem fajny, jakos mi sie muzyka nie podoba
8/10
Always Run To You - ta piosenke kocham. Jak jeszcze nie miałam cd, usłyszałam fragment w Behind The Music i normalnie wiedziałam że to z 7800, i że zakocham sie w tej piosence i tak tez się stało
10/10
To The Fire [I dont wanna fall] - piosenka taka se 8/10
Secret Dreams - ta gitarka na wstępie mnie rozbraja. W ogóle piosenka jest świetna, i ma tem przejmujacy refren
9/10
gólnie uważam, ze jest to kawał dobrej i bardzo potrzebnej roboty.




Przepiękny teledysk.
Ten album to typowy hard rock lat '80... Niektórzy zarzucają, że jast dużo syntezatorów, ale... to lata '80, synth-pop jest w modzie... A to jest hair-metal.... Hard Rock z najwyższej półki, a przy tym prawdziwa kopalnia fenomenalnych solówek Richiego.
Lepsze są wersje koncertowe, bo mają zawsze jakieś znakomite intro, są cięższe, mają dwie solówki. YEAH !!!! 10/10
10/10
.

