A dokładniej byłam na filmie Dogville (father z bratem poszli na Starą Baśń a mama nie chciała iść na Desperado 2 bo ponoć Bamberasa...yy...Banderasa nie lubi). Ogólnie rzecz mówiąc film cholernie ambitny (czyżby reżyszer był Europejczykiem?). Ale sam sposób ukazania tego miasteczka. Myślałam że pierwsza scena to tylko taki wstęp i zaraz film będzie wyglądał jak normalny ale się myliłam. Tak więc jeżeli ktoś chce iść dla rozrywki to się zawiedzie, ale trzeba to zobaczyć, żeby ocenić. Poruszające i mądre. I dość nowatorskie. No i Nicole jak zawsze dobrze zagrała.
no i oczywiscie NIcole..... choc wiecej jej raczej u Larsa nie zobaczymy... z reszta jak zadnej z jego wczesniejszych aktorek - facet podobno potrafi kobiety doprowadzic do szewskiej pasji... Bjork po Tanczac w Ciemnosciach nie odpowiada na jego telefony, a Nicole jak sam stwierdzil - chyba go nienawidzi
a tak wracajac do filmow to mam tu (tzn w tym temacie- duze zaleglosci, bo zobaczylam wreszcie 2 najwieksze cuda tego roku i jednego strasznego gniota (sorry Gosiu... i wszyscy wiedza o co chodzi). Pierwszym cudem jest oczywiscie Equillibrium!!! Film zasluguje na to, by kultowoscia podzielil sie z nim Matrix (I) i to nie jestem pewna, czy tylko 50-50. Genialna gra kolorami, kontrasty, a na koneic czerwona wstazeczka... Swietne sceny walki, ale nie brak tam fabuly i co najwazniejsze - emocji... To nie obejmujacy wszystkich matrix, ale przede wszystkim dramat jednostki... a moze inaczej - dramat ludzi ukazany tym dobitniej, ze z bliska - poprzez jednostke... jak dla mnie bomba...
a drugi film to oczywscie PIRRRACI!!! (ay, matees?) Swietna rozrywka - dawno sie tak nie ubawilam
jak ja uwielbiam banitow, piratow i innych dobrych zloczyncow
Jo ho ho and a bottle of rum
o gniocie MReloaded nie bede juz pisac.... wystarczy ze powiem, ze fabuly w tym filmei bylo na gora 45 minut i poziom dorownywam TFM - czili EI SW... reszta jest milczeniem
aha - i jeszcze jedna bomba - tym razem z Mexyku - Y Tu mama Tambien!!! Ganialny film!! Polecam!!! swietnei sie oglada - swietna jest przy tym zabawa, ale po filmie czlowiek sobie nagle zdaje sprawe, ze obejrzal cos bardzo waznego i istotnego i w gruncie rzeczy smutnego... ale to dociera dopiero kilka chwil po napisach koncowych... ciekawa reakcja...







Na wycieczce zrobilysmy nawet kolko zauroczonych jego gra
) nie wybieram sie, nie dla mnie, niech sie inni zachywcaja 

). Podobno film jest do bani, nic nowego nie wnosi i przelewają się tam tylko hektolitry krwi - ale trzeba zobaczyć żeby ocenić.


Zwłaszcza w tym filmie, wredna jędza
