Ja uwielbiam czytac ksiazki!
Ja tez
Jakoś nigdy nie chciało mi się ich czytać za dużo z własnej nieprzymuszonej woli
oj jak mnie teraz zebralo na czytanie to az cala moja rodzina sie dziwi.... normalnie (tzn wczesniej) trudno mnie bylo zagonic do czytania, a teraz? 5 ksiazek w tydzien...
Ja mam odwrotna sytuacje.
Tzn. na początku może tak ale potem z wiekiem stawałam się coraz bardziej leniwa
Podobna do tej
Ale nie to zebym calkowicie przestala czytac.
Ja takze juz od jakiegos czasu zabieram sie do LOTRa, ale czemu te ksiazki nsa takie grube
Lubie wszystkie ksiazki o....nie wiem jak to nazwac, wiec podam przklady
My, dzieci z dworca ZOO
Pamietnik Narkomanki
Uciekinierka
W ślepym zaułku wolności
Ćpun
wspaniałą ksiązką jest "ćpun" . tylko kurde, autora nie pamietam
Melvin Burges czy jakos tak

Ostatnio czytalam tez jego ksiazke "Jak Lady stala sie suka" calkiem inna, ale tez fajna
Fascynuja mnie kisazki Jonathanna Carolla. Strasznie podobaly mi sie tez "Dublerka" i "Bialy Oleander". Ostatnio probowalam tez czytac Marqueza (ale przerazila mnie te ksiazka) i Johna Irvinga. Uwielbiam Nicka Hornby'ego.
Ostatanio czytalam kilka milych, lekkich, sympatycznych i malo ambitnych kiazek:
Idiotka-Hanna Bakula
Niania w Nowym Yorku
Stowarzyszenie Wedrujacych Dzinsow (wlasnie czytam druga czesc)
Przebrnelam tez przez kilka ksiazek Coellha (wiekszosc jest raczej nudna).
Nie cierpie Warthona.
Od kilku miesiecy czytam "Blaski i nedze zycia kurtyzany" Balzaca
Co za glupek wydal "Monologi Waginy" (nie mowiac juz o tym kto ja napisal)???
Stowarzyszenie Umarlych Poetow rulezzz
Tez zdarza mi sie smiac na glos podczas czytania ksiazki. A propos zabawnych kisazek, Bridget Jones jest calkiem, calkiekiem. Czytalam tez utrzymana w tym stylu ksiazke "Hallo, tu Lucy", ale niestety jej nie posiadam wiec nie moge do niej wrocic, a szkoda bo przeczytalabym ja ponownie chetniej niz Bridget