qrde - ja maturzystka powinnam wiedziec, ale...
Ten cytat to chyba z "Ludzi Bezdomnych" wiec ta ksiazka pewnie tez sie nada - tam chyba jakis lekarz na Dolnym Slasku mowi o tym Judymowi... o ile dobrze pamietam
co do ksiazek jeszcze to sdms bardzo dobre wymienil - cala literatura wojenna, przesladowania Zydow (Medaliony, Rozmowy z Katem, Zdazyc przed Panem Bogiem).
dodalabym jeszcze Dzume (teresa mowi, ze ja da sie do wszystkiego wepchnac) - Tarrou mowi tam o zabijaniu czlowieka w imie prawa (kara smierci). A jak juz przy tym, to Krotki Film O Zabijaniu Kieslowskiego KONIECZNIE!!! (tez o karze smierci, w bardzo rzeczywisty sposob).
Nikomu nie wolno krzywdzic czlowieka - nawet drugiemu czlowiekowi i nawet w majestacie prawa..........
Na chwile jeszcze Dzuma (bo doczytalam temat do konca

) - Camus byl egzystencjalista. Egzystencjalisci uwazali, ze zlo jest nieodlaczna czescia swiata i ludzkiego zycia. Zawsze jest, bylo i bedzie. Nie ma na nie rady... Camus twierdzil jednak na przekor nim, ze choc go sie nie pokona, to trzeba z nim walczyc! Wazny cytat:
"W czlowieku wiecej rzeczy zasluguje na podziw, niz na pogarde"
Do tego Tarrou uwaza, ze zlo jest w kazdym czlowieku i jego rola jest je kontrolowac, nie pozowlic mu wyjsc na zewnatrz i polaczyc sie z zewnetrznym zlem swiata.
Podobnie Szczypiorski (ten od "Poczatku) uwazal, ze zlo jest wszedzie. Gdy pozostajemy bierni - ono zaczyna sie panoszyc. Gdy jestesmy aktywni - dobro sie pojawia.
Jako przykladna fanka Tolkiena - Wladca Pierscieni. Wplyw pierscienia na Froda. Zlo jest w kazdym czlowieku.... Siedzi w nim gdzies tam. Pierscien jest symbolem zla zewnetrznego, ktore wywoluje z nas to zlo wewnetrne. Smutne zakonczenie - nawet Frodo, ktory byl taki dobry, nie potrafil na koniec wygrac walki ze swoim wewnetrznym zlem. Przegral. Chcial wziac pierscien dla siebie.
Gollum - istota, ktora dala sie omamic zlu, przez co nie ma dla niej ratunku.
LOTR - niby taka "bajeczka" o walce dobra ze zlem, a jednak wbrew wszystkiemu konczy sie zle....
Generalnie Wladca ma wiele wspolnego z Dzuma (jak pisalam notatki z Dzumy ostatnio, to wciaz mi sie w glowie toto z LOTR kojarzylo)
W filmie to zlo jest jeszcze bardziej wyeksponowane - jak ono wplywa zwlaszcza na ludzi - Boromira i Faramira. To jest ich zlo wewnetrzne, ktore dochodzi do glosu pod wplywem pierscienia.
Silmarillion (dla bardziej wtajemniczonych) - zlo (Melkor) wywodzi sie od sil wyzszych i jest na swiecie od jego poczatku.
Jeszcze jakis film...........
Walnij Matrixa - maszyny krzywdza ludzi. Caly stworzony przez nie swiat jest zlem....
JEEEEEEEEEEEZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ksiazka - Mistrz i Malgorzata - Szatan - czesc tej sily, ktora zla pragnac wieczne czyni dobro!!!! Niby taki zly, a jednak pomaga Mistrzowi i Malgorzacie.
Zbrodnia i Kara - zabojstwo w imie idei.......
Qrde z filmami mam wiekszy problem........ a myslalam, ze bedzie na odwrot.
Mysle.............................. z tymi YGII to fajny pomysl........ generalnie westerny sa takie troche dobro-zlo
Mysle....................... Czekolada to troche za "slodki" film - mysle dalej............................
Generalnie moznaby ruszyc filmy Bergmana, ale procz "Siodmej Pieczeci" (ktorej na dobra sprawe juz za dobrze nie pamietam) nic mi do glowy nie przychodzi.
Lista Schindlera i Pianista tez pasuja....
Narazie tyle - jak masz pytania co do jakies ksiazki/filmu (bo troche namotalam), to pisz do mnie - chetnie odmotam i podpowiem
