" Posągu piękność mam lecz lampy brak"- twoje rozważania o potrzebie idei w życiu człowieka, odwołaj się do przykładów literackich z XIXw. i innych, oraz własnych doświadczeń.
Straszne, naprawdę, a najbardziej przeraza mnie fakt, iz w tym roku zdaje mature, i w zwiazku z tym powinnam napisac wypracowanie na ten temat z palcem no wiecie gdzie

Fajnie erka, że już wtrzeciej klasie babka daje wam takie tematy, bo potem bedzie wam łatwiej...
Najlepsze jest to, iż to zadanie tak naprwde jest proste, powiedziałbym nawet banalne, bo przeciez wiadomo, że kazdy człowiek potzrebuje wzyciu idei, celu, do ktorego musi dazyc, dla ktorego musi zyc, bo w innym przypadku traci sens zycia i róznie moze sie to skonczyc...
hmm... przyklady literackie... Konrad Wallenrod poświęcił wszystko dla idei walki o ojczyznę, a kiedy wszystko wyszło najaw- kiedy już nie miał środków i możliwosci do walki nie wytrzymał i popełnił samobójstwo (tak mi sie przynajmniej wydaje, może się mylę, bo dokladnie nei pamietam), a mógł spokojnie siedzieć sobie z żoną w domku prowadzac szczesliwe i ułożone życie.
Albo np. Konrad z 'dziadów' miał doskonałą ideę walki o wolnośc ojczyzny, chciał dobra dla wszytskich ludzi, ale zabrakło mu owej "lampy", czyli jakiegos impulsu 'swiatelka w tunelu', który poprowadziłby go w dobrą stronę, motywacjii, ktora stałaby sie sprezyna napedzajaca go do działania i niestety przegrał swoja walkę. Jesli nie mamy zadnej idei, mysli, ktora bedzie nas prowadzić w zyciu, za wszelką cenę bedąc wmiarę zdrowymi ludźmi

probujemy ją znaleźć. Tak jak Kordian, po odkryciu, ze swiat jest pełen oszustwa, ze swiatem rządzi nie przyjaźń, a pieniądze, za które wszystko można mieć, postawia poswiecic sie dla ojczyzny, chce walczyc o jej szczescie- jednym slowem posweica sie dla idei, którą sobie 'obrał' (nie wiem co sie robiz ideą).
Jejku, ale nakrecilam strasznie, mam nadzieje, ze moze przynajmniej troche ci pomoge erka, jesli nie jest juz za pozno. przepraszam, ze tak dlugo nie odpisywalam na twojego posta o tej idei, ale przez da dni wlasciwie nie wchodzam na komputer, bo mialam strasznie malo czasu.
Dziekuje ci za odpowiedz na moj temat o tym jakcy jestesmy, na pewno niektore zdania wykorzystam w swoim zadaniu, oczywiscie za pozwoleniem autora,

)))
A jesli chodzi o to zadanie z matmy, to jak jeszcze go nie rozwiazalas, to daj znac, ja osobiscie chyba go nie rozwiaze, bo wlasnie bierzemy to na matmie, a nie było mnie na trzech ostatnich matematykach, ale zapytam kogos madrego ode mnie z klasy. Także jakby co, to daj znać.
Jeszcze raz dzięki i apeluje do pozostałych uzytkownikow: skoro utworzylismy taki temat jak pomoc w szkole i wiekszosc zdeklarowała chec brania wnim udzialu, to dlaczego jest taki mały odzew, a wlasciwie znikomy...? Ja wiem, ze kazdego moze przestraszyc slowo 'wypracowanie', ale poprostu zapomnijcie o nim, tylko wyobraźcie sobie, ze ktos utworzył nowy temat na forum i pyta was o zdanie. Nawet kilka zdań może czasem pomoć danej osobie i bedzie ejj łatwiej...
Jeśli za bardzo nakrecilam, to przepraszam, ale pol godziny temu wstałam z łozka i chyb anie do konca poprawnie funkcjonuje...
