KAWA!!! wielkie dzieki za ten temat!!! mialam o tym napisac juz jakis czas temu, ale po prostu wydawalo mi sie, ze napisze i nic z tego nie bedzie

a tu masz - jaka zaskoczka
UWIELBIAM PLACEBO!!!!
u mnie zaczelo sie od siostry, ktora pewnego pieknego dnia przyjechala do domu razem z 2 plytkami - Without You I'm Nothing oraz Black Market Music. Pewnie byla pod wplywem Stelmiego z Radiowej Trojki, ktory oswiecil cala Polske puszczajac u siebie w audycji Every Me every You oraz Pure Morning!!! Dwie piosenki od ktorych zaczelo sie wielkie szalenswto w Polsce (Pure Mornings FC jest najwiekszym fanclubem tego zespolu na swiecie - i jest to wlasnie polski fc) oraz moja wielka przygoda z Placebo... Pozniej bylo jeszcze Black-Eyed i normalnie masssakra!!!
Kocham ten zespol - wymalowany Molco spiewajacy hipnotycznie dziwnym glosem piosenke o tym ze "a friend in need's a friend indeed a friend who bleeds is better"... Niby nie wiadomo o co mu chodzi, ale czlowiek czuje sie tak, jakby mu te slowa wyrwano z mozgu...
Brain ma tak niesamowity dar pisania textow pokreconych, a jednoczesnie tak bliskich psychice czlowieka ich sluchajacego, ze az trudno sie od nich oderwac.. Wielu zarzuca im male zroznicowanie muzyczne, ale moim zdaniem coz od nich wymagac wirtuozerii muzycznej - przeciez to tylko basista, perkusista i gitarzysto-wokalista, ktorzy z mieszanki britpopu, glamrocka i punkrocka uczynili cos zupelnie ponadmuzycznego...
wiem, ze troszke glupio to wyglada jak ja sie tym tak excytuje, ale... hm... zgascie swiatla i posluchajcie sobie Hemoglobine... albo posluchajce Special Needs... "Just 19 a sucker's dream - I guess i thought you had the flavour... Just 19, dream obscene... With 6 months off for bad behaviour...." a potem znwu zgascie swiatlo i wlaczcie sobie Protect Me From What i Want.... GENIUSZ!!!
niestety nie posiadam I plyty zespolu Nancy boy, ale reszte posiadam - i to oryginalne i naprawde jestem dumna z tego faktu....