ja tam mam nowa Tori ale sie nie moge wsluchac, bo sluchalam jak bylam chora, a potem w domu zostawilam i zapomnialam zsynchronizowac muzycznie laptopy... again

nie mniej jednak po pierwszych 4 przesluchaniach (ale co to jest... za malo jak na sluchanie Tori), to moge powiedziec ze jest to cholernie eklektyczny album - czesc to baaaardzo stara Tori z czasow bo ja wiem... moze nawet i under the pink - takie to czasami mocno elektro i experymento

singiel jest wybitnie beekeeperowy i jako taki jest moze wtorny, ale bosz jak sie tego lekko i milo slucha i fajna story jest i w ogole... sa piosenki w stylu aranzacji ze SLG i z ADP... a sa takie co pasuja do SW i wspomnianego TBK.
moj favoryt na ta chwile to Fire To Your Plain - omg boski kawalek. no i I'm Not Dying today mnie generalnie rozwala.
a tak poza tym to kupilam No Line On The Horizont z ksiazeczka

taaa chyba glownie dlatego, ze bylam w empiku i dawno nie kupilam zadnej plyty, a to mi sie w oczy rzucilo no i wzielam. ladnie wydane

bosz serio rozpoznaje moze 5 piosenek z tej plyty - nie wiem, jak to bedzie jak trzeba bedzie skakac na koncercie

musze sie bardziej postarac. aczkolwiek podoba mi sie ostatnio dosc mocno Stand Up Comedy (fajny riff - niespotykana rzecz jak na U2), moment of surrender, breathe i magnificent by mi sie podobalo bez wokalu

a w ogole to musze wreszcie soundtrack do Slumdoga sciagnac, bo lazi za mna i jest genialny
