NIRVANA

Ogólnie pojeta muzyka...

Moderator: Gina

Postprzez daroo 27 lis 2003 01:04

Nirvana , no wporzo kapelka, Kurt był totalnym debilem, ale za to go chyba własnie lubię, hehe, muzyka grana przez ten zespoł jest nieco chaotyczna, ale to tylko szczegoł, ogołem trochę ich lubię :horns:
daroo
Get Ready
 
Posty: 72
Dołączył(a): 05 kwi 2003 18:47
Lokalizacja: Bogatynia
{ GENDER }:

Postprzez Days 27 lis 2003 18:56

Skoro nie mają to czemu ich wymieniłeś? Nirvana to głos pokolenia, a Skid Row i Bach to niskobudżetowa lalka Barbie. Trochę ostrzejsi od BJ, ale żeby od razu nazywać to mianem


Arha :pray: :pray: :pray: massster teach me :pray: :pray: :pray:

daroo: racja Kurt byl trzepniety, ale dzieki temu miedzy innymi tak go lubimy - kolejny debil, ktorego wszyscy kochaja :) i jak to jest ze wszyscy lubia wlasnie tych trzepnietych?
Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Posty: 7098
Dołączył(a): 04 mar 2002 20:56
Lokalizacja: LothLorien
{ GENDER }:

Postprzez sdms 27 lis 2003 20:36

Days napisał(a):i jak to jest ze wszyscy lubia wlasnie tych trzepnietych?

Days kotku, a zastanów się dlaczego lubisz mnie :shiner: :grin: :crazy:
czemu w podpisie nie można pisać po hebrajsku? ;)
Avatar użytkownika
sdms
Stra
 
Posty: 3443
Dołączył(a): 05 mar 2002 15:37
Lokalizacja: Gliwice/Warszawa
{ GENDER }:

Postprzez Days 27 lis 2003 22:29

Days kotku, a zastanów się dlaczego lubisz mnie


chyba to jednak bedzie inny powod, bo ty do tych trzepnietych nie nalezysz wg mnie :P
Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Posty: 7098
Dołączył(a): 04 mar 2002 20:56
Lokalizacja: LothLorien
{ GENDER }:

Postprzez sdms 27 lis 2003 23:06

Days napisał(a):chyba to jednak bedzie inny powod, bo ty do tych trzepnietych nie nalezysz wg mnie :P

Taaa.... tylko do tych co z psychiatryka uciekli i sami o tym nie wiedzą :grin:
czemu w podpisie nie można pisać po hebrajsku? ;)
Avatar użytkownika
sdms
Stra
 
Posty: 3443
Dołączył(a): 05 mar 2002 15:37
Lokalizacja: Gliwice/Warszawa
{ GENDER }:

Postprzez daroo 01 gru 2003 00:25

The Beatles widze że sie lovelas zrobiłeś hehe :horns: poprostu cool :horns:
daroo
Get Ready
 
Posty: 72
Dołączył(a): 05 kwi 2003 18:47
Lokalizacja: Bogatynia
{ GENDER }:

Postprzez Arha 06 kwi 2004 20:16

Tak tylko przypomne, że wczoraj mija 10 lat odkąd świat nie jest piękny... no dobra, powaznieję. Odkąd Kurt Cobain zakończył swój podły żywot, pozostawiając po sobie pustkę, której nic nie zapełni... tia, zdecydowanie za dużo przebywam z fanami Nirvany.

['] za niego
Znudziły mi się waszych smoków powtórki
Zgadzam się
Zrobię co chcecie
Za królestwo i pół córki
Avatar użytkownika
Arha
Lioncourt
 
Posty: 2909
Dołączył(a): 10 mar 2002 20:06
Lokalizacja: Wroclove
{ GENDER }:

Postprzez kawa 06 kwi 2004 20:20

Wczoraj już się nasłuchałam Nirvany w imię pamięci Kurta. Swoją drogą fajnie jest czasem usiąść sobie wygodnie na kanapie i posłuchać głosu Cobaina!

R.I.P.
"Sleep all day. Party all night.
Never grow old. Never die.
It's good to be a vampire."
Avatar użytkownika
kawa
przyjaciel
 
Posty: 1833
Dołączył(a): 22 gru 2002 17:27
Lokalizacja: Santa Fe
{ GENDER }:

Postprzez Days 06 kwi 2004 21:04

wczoraj mialam dzien prywatnej zaloby bo nie dosc ze Kurt 10 lat temu.... chlip... to jeszcze nie mamprzy sobie nci Nirvany procz Koncertu Unplugged (cudo) ale na kasecie, a odwarzacza takowych tutaj tez nie mam... :(

RIP

[']
Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Posty: 7098
Dołączył(a): 04 mar 2002 20:56
Lokalizacja: LothLorien
{ GENDER }:

Postprzez NiKKi Rebel 06 kwi 2004 21:12

o wczorajszej rocznicy smierci przypomniały mi koleżanki-fanki N. w czarnych koszulkach '5. 04. 1994 - Kurt R.I.P' ... ehhh :frown:

a oto dziejszy news z wp.pl, dosc ciekawy jak sadze:
Autorzy nowej książki o śmierci KUTA COBAINA są przekonani, że wokalista NIRVANY (fot. AFP) nie popełnił samobójstwa, tylko został zastrzelony. Przez ostatnią dekadę MAX WALLACE i IAN HALPERN próbowali udowodnić, że muzyk nie odebrał sobie życia, a za jego śmierć może być odpowiedzialna COURTNEY LOVE.

W związku z dziesiątą rocznicą śmierci COBAINA, obaj panowie we współpracy z prywatnym detektywem TEDEM GRANTEM, który na zlecenie COURTNEY poszukiwał zaginionego KURTA, wydali książkę pod wieloznacznym tytułem 'Love & Death'. Autorzy tomu twierdzą, że COBAIN miał we krwi zbyt dużą dawkę heroiny, aby moc popełnić samobójstwo oraz z pewnością nie napisał ostatnich pięć linijek swojego listu pożegnalnego. Ich zdaniem policja pośpieszyła się z orzeczeniem samobójstwa.

"Policjanci uznali, że to było samobójstwo, jeszcze zanim przeprowadzili pełne śledztwo. To całkiem zrozumiałe, bo Kurt był narkomanem, więc spodziewali się takiego orzeczenia i sprawa została zamknięta" - mówi HALPERN. "Patolog sądowy, z którym rozmawialiśmy, stwierdził, że po wstrzyknięciu potrójnej śmiertelnej dawki heroiny, ten facet nie był w stanie odwinąć rękawa, odłożyć strzykawki i zastrzelić się. Po prostu nie miałby na to siły."

Policja w Seattle zapewnia, że śledztwo zostało przeprowadzone poprawnie, a śmierć muzyka rzeczywiście była wynikiem samobójstwa. "Sprawa została gruntownie i bez pośpiechu zbadana" - mówi rzecznik policji.
[size=75]G
Avatar użytkownika
NiKKi Rebel
Never Say Goodbye
 
Posty: 1497
Dołączył(a): 01 sie 2002 15:05
Lokalizacja: Tuonela
{ GENDER }:

Poprzednia strona

Powrót do Music, Music

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości

cron