Moderator: *mods team











Captain Kidd napisał(a):Wątpię, żeby był podobny do Livin'. W miejscu skrzypiec na pewno jest riff w stylu wspomnianego Undivided. Chociaż wątpię, żeby miał aż tak mocne brzmienie, bo z tego co pamiętam, to od ery Bounce'a Richie już w studio nie używa tego pięknego Gibsona...
I wspomniał, zanim jeszcze ten drugi filmik był na jutubie...
[/quote]Captain Kidd napisał(a):Także przewiduję również, że jeszcze zatęsknimy za LH
Adrian napisał(a):Kto zatęskni ten zatęskni. Nie potrzebuje jakiegoś mocnego grania a bardziej klimatycznego.
bo po tej koncowce tam wyzej ciezko cokolwiek mowic...
Adrian napisał(a):pod koniec Bandiera na akustyku szybko nawala.

Adrian napisał(a):Co do gitary Richiego to Jon ostatnio na koncercie JBJ & Friends pojawił się z nową gitarą.

Gina napisał(a):anyway byscie dali drugi filmik z jutuba a nie




"Empty pockets, full of worry / Had to get two jobs and hard enough just getting by," goes one line. Near the end, the song lists the woes of the laid off: "Lost my pension / They took my ID / These were my friends / These were my dreams / These were my hopes / These are my streets / Can you hear me?"

cRaSh napisał(a):Wolę jak Jon się stara wczuć w osobę bez kasy, niż w kolejny love song
zabrali mi tozsamosc, to byli moi przyjaciele i sny i nadzieje? WTF. serio dla mnei to jest troche uwlaczajace - facet, ktorego status zyciowy, jak Ginka mowi, wczuwa sie w osobe, ktora stracila wszystko przez swoja glupote i przez glupote bankow... a wyciaga z tego puste kieszenie, stracone nadzieje i pensje? puste slowa i totalnie nie na miejscu.
Gina napisał(a):Adrian napisał(a):Kto zatęskni ten zatęskni. Nie potrzebuje jakiegoś mocnego grania a bardziej klimatycznego.
musialam dwa razy to zdanie przeczytac, az sobie przypomnialam ze na LH chyba innymi uszami patrzymy
Captain Kidd napisał(a):Jak to ktoś kiedyś powiedział, Bandiera to może nawalać, ale sobie gitara po łbie
Captain Kidd napisał(a):I co ma jedno do drugiego?
Gina napisał(a):b) boje sie o strone tekstowa - oj boje sie
Days napisał(a):ja juz nie wiem co wole.. chyba ani jedno ani drugie - w sensie come on, ale ten text w zaden sposob poza megaplytkim nie oddaje tego, co tam ci ludzie po kryzysie maja - puste kieszenie, mam zmartwieniezabrali mi tozsamosc, to byli moi przyjaciele i sny i nadzieje? WTF. serio dla mnei to jest troche uwlaczajace - facet, ktorego status zyciowy, jak Ginka mowi, wczuwa sie w osobe, ktora stracila wszystko przez swoja glupote i przez glupote bankow... a wyciaga z tego puste kieszenie, stracone nadzieje i pensje? puste slowa i totalnie nie na miejscu.
chyba jednak wole, by smecil o tym jak kocha Dorotke... bo tu chociaz moze ma jakies podstawy.


Gina napisał(a):Generalnie ja na razie nie podchodze w ogole. W sensie juz dawno minela mi faza zebym sie napalala jakos specjalnie, a z drugiej strony absolutnie nie czekam zeby ich zjechac totalnie. w sensie spokojnie czekam na to co zaprezentuja.
i mimo wszystko zgodzic sie nie moge. Jak pisal Dry County to byl w innym momencie zycia niz teraz. W sensie mial dola egzystencjalnego i jezdzil tym swoim motorem po tych stanach i zbieral doswiadczenie.... teraz jest prawie 50latkiem ktory mowi jak to na swiewcie jest. Dla mnie osobiscie jest o wiele mniej wiarygodnmy i ja bym chyba wolala zeby pisal chyba o milosci do D. nawet tej nudnej milosci i spelnionej juz... W sensie bardziej bym mu uwierzyla na pewno niz w to ze mu zle bo kryzys jest... W sensie teraz tak mysle, moze mnie zaskoczy, ale seriosuly na Hey God#2 nie licze jakos

dla kazdego slowa Days.
)
Gina napisał(a):(hmm sie zorientowalam ze glownie Bounce zjechalam tutaj, nawet juz zapomnialam ze tam tyle "perelek" bylo)


Days napisał(a):to co byc moze Ginka, a na pewno ja mialam na mysli, to fakt, ze jasne ze nie odczul DC czy HG na swojej skorze podobnie jak tego badziewia, ale byl w takim stanie emocjonalnym, ze potrafil duzo latwiej sie do tego odniesc.
Days napisał(a):Wez sobie text DC i przeczytaj across the border they turn water into wine i porownaj z those were my hopes czy cos. w sensie no przeciez roznice widac na pierwszy rzut oka. gosc mial zalamke, jezdzil, potrafil sie odniesc.
Days napisał(a):ostatnia piosenka dla mnie, w ktorej Jon odnosil sie do spraw tak duzych i potrafil to zrobic bylo Another Reason to Believe. a potem juz nie kojarze niczego, co by nie bylo po prostu puste i slabe.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości