Ok. To moja kolej.
Najlepszy Zagraniczny Album -
Coldplay - Viva La Vida - Wybór był trudny bo w 2008 roku wydano kilka naprawdę dobrych krążków (min Axl czy Metallica). Dodatkowo na samym początku płyta Coldplay wydawała mi się przekombinowana i momentami nudna. Po kilku przesłuchaniach przyzwyczaiłem się jednak do nowego brzmienia zespołu i płytka niewątpliwie trafiła do mnie.
Za co takie wyróżnienie? Muzyka - najwyższa klasa. Utwory wpadaja w ucho. Klimat stworzony w "Cemeteries Of London", "Lost" , "Death And All His Friends" czy "42" (genialny początek) to coś niezwykłego. Jak się ma odpowiedni nastrój to można jej słuchać i słuchać. Album oprawiony w dużo ciekawych dźwięków, które wywołują ten specyficzny klimat. Równy i stonowany wokal + ciekawe teksty tylko potęgują klimat. Nie ma tutaj wirtuozerii jeśli chodzi o gitarę, ale to na tym albumie jest raczej wielkim atutem niż wadą. Po prostu nic nie przeszkadza i nie odrywa od naprawdę dobrych kompozycji.
Podoba mi się, że była koncepcja albumu i Coldplay zaryzykowali i odeszli od swojego typowego stylu z poprzednich albumów. Nagrali świeży album, który brzmi rewelacyjnie.
Należałoby wspomnieć o minusach - momentami melodie wydaja się "zerżnięte" z innych utworów. W sumie to nie mój problem bo mi się podoba, a sam zespół niech się tłumaczy z podobieństw. Chociaż szkoda, że najlepszy fragment w Viva La Vida (który uwielbiam z tej piosenki) jest typowym plagiatem (oczywiście mógł być to zwykły przypadek).
http://www.youtube.com/watch?v=UvB9Pj9Z ... re=relatedNajlepszy Polski Album -
Czesław Śpiewa - Debiut- Już po pierwszym przesłuchaniu "Maszynki Do Świerkania" (w radiowej 3ce chyba) miałem odczucie, ze pojawił się ktoś na naszym rynku, który nie musi robić typowej naszej komercyjnej kaszanki, aby odnieść sukces. Melodia od razu wpadała w ucho, klimat nanosi mi na myśl muzykę z czasu 2giej wojny światowej, oryginalny jak na nasze podwórko śpiew oraz ciekawy i bardzo twórczy tekst. Ta piosenka jak dla mnie to strzał w 10tke, który mam nadzieje pozwoli odnosić sukces innym nieszablonowym artystom.
Jednak jest to tytuł za album a nie piosenkę. Cały album prezentuje się bardzo dobrze. Teksty oryginalne. Śpiew może ludzi denerwować, ale dla mnie to jego wielki atut. Muzyka oparta na wielu instrumentach, które są rzadko wykorzystywane na naszym komercyjnym rynku (np akordeon). No i najważniejsze melodie wpadają w ucho.
Najlepsze utwory? "Maszynka Do Świerkania" i "Tyłem Do Przodka" to chyba 2 najlepsze kawałki z albumu. Reszta trzyma dobry poziom.
Najbardziej podoba mi się to, że album został stworzony przez sporą ilość ludzi dla których muzyka to nie tylko pieniądze. Śpiew - barman z zagranicy (również muzyk znany min z współpracy z Hey), teksty Pan Zabłocki (współpracował z np Turnauem) + miłośnicy poezji z czatu, muzyka nagrana przy pomocy wielu muzyków i orkiestr. (Swoją drogą jest to chyba największy sukces albumu, którego teksty powstawały na czacie).
Myślę, że ten album pokazał, że nie trzeba śpiewać typowych popowych gniotów, aby uzyskać miano platyny. Może wytwórnie trochę odważniej zaczynał pomagać artystom tworzącym oryginalną (jak na nasz rynek) muzykę.
Zakończę pewnym cytatem: "Kasia Nosowska z Heya powiedziała, że płacze przy tej płycie."
Najlepszy Rozczarowanie -
The Killers - Day & Age Wybór raczej dla mnie (i jak czytam dla wielu również ) oczywisty. Spore oczekiwania zostały spełnione tylko po części.
Czuje spory niedosyt słuchając tego albumu. Piosenki niektóre są genialne (Loosing Touch, A Dustland Fairytale, I Can't Stay, The World We Live In czy A Crippiling Blow) z tym, że jest coś co mnie odrzuca od tych utworów - muzyka. Cholera. Odjąc od tych numerów parę instrumentów/ dźwięków które niszczą te piosenki i byłoby super. Nawet nie chce mi się opisywać konkretnie co i jak bo tylko czuje złość.
Podejrzewam, że za tą momentami wnerwiająca oprawą muzyczna stoi producent. Proponuje zmienić producenta i nagrać album jeszcze raz a będzie to album roku 2009.
natomiast trzecie - HTDAAB wcale nie jest przecietna plyta - jest wrecz duzo lepsza od ATYCLB, ktore bylo bardzo dobra plyta w koncu.
Osobiście jeśli miałbym ocenić to oba albumy są dobre (HTDAAB lepsze niż ATYCLB), ale nic więcej. Lubie oba albumy, ale jak Ricky powiedział "Hot Fuss" to przynajmniej poprzeczka wyżej niż oba wspomniane albumy.