Na czym byliście ostatnio w kinie?

Nowości na srebrnym ekranie, filmy które warto obejrzeć w tv, wszystko co związane z filmem.

Strona główna OFFTOPIKI Film

Re: Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Ricky Skywalker on 29 Kwi 2008 04:47

Days napisał(a):a Indiana Jones zapowiada sie fatalnie (Harrison wyglada jakby sie mial zaraz rozpasc...)


Dziwne że osoba która wygląda na taką znającą się na filmie ocenia go jako "zapowiadający się fatalnie" przez pryzmat wyglądu głównego bohatera. Głównego bohatera, który ma w tym filmie 58 lat (a grający go aktor 65) i z niejednego pieca chleb jadł, więc ma wyglądać na nieco "ścioranego" ;)

A film zapowiada się wbrew Twej opinii zajebiście, myślę że ma szansę być zarówno kasowym, jak i artystycznym sukcesem :)

"these days all we got is hope, we got redemption and we got forgiveness. And we got one more thing - we got us these days..."
*
Richie Sambora, 29.10.2007
Awatar użytkownika
Ricky Skywalker
The Emperor's HAND
 
Postów: 862
Od: 03 Lis 2003 03:57
Miejscowość: Creche of the Gods ;]
Płeć: Facet

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Days on 29 Kwi 2008 05:06

cRaSh napisał(a):planowanie, wybory jakich dokonywali (np to jak colin mowi zeby go zabic po tym jak wyjdzie od matki, nie wiem uderzylo mnie to)

no wlasnie malo bylo tego planowania - 2 razy sie spotkali. raz wymyslili te pistolety z drewna (tu calkiem zabawny text o wystruganiu pistoletu), potem ta scena w mieszkaniu taka nijaka. a potem ok text o matce niech bedzie, ale mozna bylo sie tego spodziewac juz w momencie, gdy Collin z nim rozmawial na tym przyjeciu. generalnie dla mnie to przygotowanie do czynu bylo dosc mizerne. ale mialam nadzieje, ze troche po bedzie ciekawiej, a tymczasem no nie bylo...

cRaSh napisał(a):w sensie ewan ten zly a colin dobry, jak dla mnie sprawdzilo sie swietnie.

ewan wlasnie nie byl zly. w sensie byl nijaki. bo wcale nie byl totalnym sukinsynem. robil to wszystko mechanicznie i generalnie w zaden sposob z tej postaci nie dostawalo sie jakis odczuc. takie to plaskie bylo. Collin wypadl moze lepiej, ale dlatego ze mial cos do zagrania - niewiele, bo plakal i tyle. ale to zawsze cos. postac Ewana to taki robocik az do ostatniej sceny, a mam wrazenie ze wcale nie oto chodzilo. w sensie chodzilo chyba oto ze Ewan wlasnie mial sie zachwycic ta zbrodnia jak Collin hazardem (sam z reszta tak mowi), a wcale nie wygladal na takiego. wygladal plasko. i to mi sie nie podobalo bardzo.

i no ok racja - nie moglo to sie inaczej skonczyc
Spoiler:
ale wmontowanie w to sceny z dziewczynami bylo takie... no takie za bardzo juz.

Ricky Skywalker napisał(a):Dziwne że osoba która wygląda na taką znającą się na filmie ocenia go jako "zapowiadający się fatalnie" przez pryzmat wyglądu głównego bohatera.

oj nie sarkazmuj mi tutaj dobra :P :> trudno nie oceniac Indiany Jonesa przez pryzmat Forda. i ja nie mowie tutaj tylko o wygladzie sensu facjaty, ale tego ze generalnie gosc jest juz starszawy i no jak lata na tym swoim pejczu to ja robie "ta... jasne, i co jeszcze?".
dodatkowo robienie filmow o sowieckich agentach w roli tych zlych to znowu takiego malego lola na twarzy wywoluje...

Ricky Skywalker napisał(a):A film zapowiada się wbrew Twej opinii zajebiście,

moja opinia kontra twoja - ktoz wygra to wielkie starcie :P

Image Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5816
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Re: Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Gina on 29 Kwi 2008 06:43

Days napisał(a):
Ricky Skywalker napisał(a):A film zapowiada się wbrew Twej opinii zajebiście,

moja opinia kontra twoja - ktoz wygra to wielkie starcie :P

no to sobie na podstawie tych 29 sekund pogadaliscie tak ze hej :lmao:

i jej, Indy z zalozenia ma nie byc mega ambitnym filmem, poza tym, skoro on na koniach i z pejczykami biegal od wieku lat 20 (czy tam ile ich mial na poczatku ktoregos tam filmu :>) to niech i sobie biega w wieku lat 60 - mnie to absolutnie nie przeszkadza. A ze ruscy no coz... tego ze bedzie po iraku jezdzil chyba nikt sie nie spodziewal :grin: Ja wlasciwie w tej zapowiedzi skupilam sie glownie na muzyczce, jakos bardzo bardzo z wytesknieniem nie wyczekuje, ale obejrze na pewno jak bedzie ;)

A na Sen mam nadzieje sie na dniach wybiore :>

Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Gina
mod
 
Postów: 5457
Od: 02 Mar 2002 03:12
Miejscowość: HOUSE xD
Płeć: Laska

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez cRaSh on 29 Kwi 2008 15:25

przygotowanie do czynu bylo dosc mizerne

Spoiler:

w sensie chodzilo chyba oto ze Ewan wlasnie mial sie zachwycic ta zbrodnia jak Collin

Spoiler:


No ale to tylko moje rozumienie.

A ja na indianke sobie czekam - mialbym inne podjescie, jakby nie trailer i tekst - ze kiedys to bylo znacznie prostsze XD W sensie,nikt niczgo nie bedzie udawal no :)

Image
Image
Awatar użytkownika
cRaSh
admins
 
Postów: 2614
Od: 02 Mar 2002 03:11
Miejscowość: Spartaaaa XD
Płeć: Facet

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Days on 29 Kwi 2008 20:50

eeee w kinie daja dluzszy trailer niz 29 sekund :P i no kurde przeca nie mowie ze to ma byc ambitny film czy cos, ale no film ten opiera sie na Fordzie. a Ford w wieku 20 lat to nie to samo co Ford w wieku 60 lat no... i wlasnie jedyne co zostalo takie samo, to muzyka (ile jest t w indiana jones.... 37 :P). i no ja tez pewnie obejrze, ale wlasnie bardziej zeby sobie porotflowac...

a co do Snu Pawelku jeszcze, to bardziej chodzilo mi o ich psychiczne przygotowanie sie do tego wszystkiego. Collin troche ponarzekal, ze tak nie wolno, Ewan ciagle gadal to samo i generalnie jakos tak to poplynelo bez wiekszych rzeczy przed. a i po tez nic wiekszego nie bylo... w sensie psychologicznym czy jakims :P

i no z tym Ewanem to ja jednak tego nie widze. dla mnie byl wlasnie za malo przekonujacy w swojej obojetnosci. nie obojetny - mechaniczny. taki... jakby udawal ze ma byc obojetny.... jak u Terry'ego czesto cos jest takie jak niby powinno byc, ale widac, ze tylko udaje. jezeli wiesz co mam na mysli.

Image Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5816
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Ricky Skywalker on 04 Maj 2008 05:48

Days napisał(a):oj nie sarkazmuj mi tutaj dobra :P :>


A czemuż to, nie wolno? :P

Days napisał(a):trudno nie oceniac Indiany Jonesa przez pryzmat Forda. i ja nie mowie tutaj tylko o wygladzie sensu facjaty, ale tego ze generalnie gosc jest juz starszawy i no jak lata na tym swoim pejczu to ja robie "ta... jasne, i co jeszcze?".
dodatkowo robienie filmow o sowieckich agentach w roli tych zlych to znowu takiego malego lola na twarzy wywoluje...


Fakt, może to z tym pejczem troszkę przesadzone, ale pod warunkiem, że takie rzeczy będą tylko w tych 2 scenach, które widzieliśmy w trailerach (dziś była premiera kolejnego - http://downloads.paramount.com/mp/india ... 2_720p.mov) i spotach, będzie ok ;)

A poza tym, to ma być film przede wszystkim rozrywkowy i lekkie przegięcia, jak w każdej części, są nieuniknione ;)

Co do ruskich agentów - moi drodzy, w filmie jest rok 1957, zimna wojna trwa, więc nieuniknionym było, by w roli "złych" wystąpili Rosjanie. Neonaziści byliby dopiero przesadą... :|

Fakt, proponowałem 3 lata temu, kiedy do produkcji była jeszcze daleka droga, na forum IJ, by w czwartej części tymi "złymi" byli, dla odmiany, jacyś radykalni, morderczy Żydzi, ale gdyby to doszło do Spielberga, i tak by nie przeszło - ciekawe, dlaczego? :lmao:

"these days all we got is hope, we got redemption and we got forgiveness. And we got one more thing - we got us these days..."
*
Richie Sambora, 29.10.2007
Awatar użytkownika
Ricky Skywalker
The Emperor's HAND
 
Postów: 862
Od: 03 Lis 2003 03:57
Miejscowość: Creche of the Gods ;]
Płeć: Facet

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Gina on 20 Maj 2008 04:55

to ja o snie kasandry jeszcze na moment - i generalnie podzielam chyba bardziej zdanie Days i Arhy. W sensie za dlugosie dla mnie film rozkrecal, i wlasciwie zaczelo sie dopiero cos dziac po godzinie, zeby potem na koncu zawiesc koncowka.
Days napisał(a):u Terry'ego czesto cos jest takie jak niby powinno byc, ale widac, ze tylko udaje. jezeli wiesz co mam na mysli.

tego nie rozumiem, jak widac ze udaje ? dla mnie byl ok, Colin w ogole byl ok (ale dla mnie Colin w kazdym filmie w jakim go widzialam byl ok, nawetbardzo ok (nie widzialam Aleksandra, bo od wiekszosci filmow z Jolie sie po Smithsach i Tomb Raiderach trzymama z daleka :lmao: )
ewan mi sie najbardziej podobal w scenie jak u wujka siedzial i ten mu mowil co musza teraz zrobic i mi sie wydalo ze ma jakies takie lekkie opetanie w tych oczach, takie zlo totalne, ale potem sie odezwal i mi scene popsul bo przez chwile mowil cos przeciwnego :lmao:

zgadzam sie ze za malo bylo takiego psychologicznego podejscia do sprawy przed wykonaniem zadania, kosztek kilku zbednych scen ktore byly, moznabylo moim zdaniem wstawic cos wiecej, w koncu, raskolnikow tez zwyklym czlekiem byl, a przemyslen mial wiecej ;)

Zle nie bylo, dla mnie, ale najlepszym filmem Allena to ja bym tego nie nazwala :) Juz mi sie Scoop chyba lepiej ogladalo (aczkolwiek nie pamietam dokladnie...xD)

Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Gina
mod
 
Postów: 5457
Od: 02 Mar 2002 03:12
Miejscowość: HOUSE xD
Płeć: Laska

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Days on 20 Maj 2008 14:43

Gina napisał(a):tego nie rozumiem, jak widac ze udaje ?

w sensie ze bohater zachowywal sie tak, jak sie tego po nim oczekiwalo i mialo sie wrazenie, ze to sztuczne jest, bo wcale taki nie jest, tylko odstawia szopke, bo uwaza, ze tak powinien sie czuc. lepiej?

i no w sumie ostatnio czytalam opinie jednego czlowieka, ze tak naprawde to lepsza postac w tym filmie stworzyl nie Colin, ale Ewan wlasnie. w sensie wszyscy oceniaja postac Collina jako ta "bardziej" zagrana, bo mial duzo do zagrania, emocje i te sprawy. i ze sie tak rozkleil. a tu ponoc bardziej chodzilo o postac Ewana, ktory w sposob plynny przeszedl z normalnego czlowieka, do no zlego do szpiku kosci sukinsyna i ze nawet nie bylo widac tej przemiany. ze to niby taki wyrabisty motyw psychologiczny byl, taki niesamowity zwrot, ktorego nie widac, a jednak sie zdarzyl.
w sensie no ciekawa opinia i nadaj etemu filmowi troche wiecej sensu. przynajmniej w moich oczach. ale mimo wszystko nie do konca do mnie trafia.

Gina napisał(a):Juz mi sie Scoop chyba lepiej ogladalo (aczkolwiek nie pamietam dokladnie...xD)

scoop byl boska glupawa komedia -zwlaszcza komentarze bohatera granego przez Woody;ego wymiataly. a teraz ponoc jego Vicky Cristina Barcelona, pokazane w Cannes okazalo sie naprawde swietna komedia. a jako ze pokazuja duzo Barcy, to na pewno obejrze :P

Image Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5816
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez cRaSh on 20 Maj 2008 18:06

Days napisał(a):w sensie ze bohater zachowywal sie tak, jak sie tego po nim oczekiwalo i mialo sie wrazenie, ze to sztuczne jest, bo wcale taki nie jest, tylko odstawia szopke, bo uwaza, ze tak powinien sie czuc. lepiej?

W Ruchomych obrazkach wszyscy sie tak zachowywali i nawet zdawali sobie tego sprawe XD

I no, to ze po ewanie niby nie widac ze przeszedl przemiane i musimy to sami wnioskowac, to chyba jednak nie jest pochwala jego aktorstwa XD
Jak dla mnie to on caly czas obojetnoscia na wszystko bronil sie przed calym swiatem, bo w momencie w ktorym dopuscilby do siebie za zabil kogos dla kariery i laski, to by po prostu oszalal.

Image
Image
Awatar użytkownika
cRaSh
admins
 
Postów: 2614
Od: 02 Mar 2002 03:11
Miejscowość: Spartaaaa XD
Płeć: Facet

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Days on 20 Maj 2008 18:28

cRaSh napisał(a):I no, to ze po ewanie niby nie widac ze przeszedl przemiane i musimy to sami wnioskowac, to chyba jednak nie jest pochwala jego aktorstwa XD

oj bo mi chodzilo oto, ze zagral czlowieka, ktory wcale sie nie zmienil mimo takiej strasznej rzeczy, ktora popelnil. w sensie ze wychodzi na to ze zawsze byl taki i ze nie zrobilo to na nim najmniejszego wrazenia i ze to niby film wlasnie o tym jest.

Image Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5816
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez cRaSh on 20 Maj 2008 19:32

No to zart byl no :shiner:

I tego, ostatnio bylem na IronManie :wall: W sensie nie placilem nawet za bilety na szczescie i no... jak tacy aktorzy mogli sie zgodzic zagrac w czyms takim? :>

Image
Image
Awatar użytkownika
cRaSh
admins
 
Postów: 2614
Od: 02 Mar 2002 03:11
Miejscowość: Spartaaaa XD
Płeć: Facet

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Days on 20 Maj 2008 21:02

cRaSh napisał(a):W sensie nie placilem nawet za bilety na szczescie i no... jak tacy aktorzy mogli sie zgodzic zagrac w czyms takim? :>

a wszyscy dookola mowia jak im to dobrze wyszlo. w sensie rotten tomatoes na 93% i w ogole wszyscy mowia ze najlepszy komix od dawna... sama chcialam isc. no i teraz mnie straszysz XD

Image Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5816
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez cRaSh on 20 Maj 2008 21:56

Nie no jak kogos bawi temat filmu albo jest fanem to zapewne moze to byc dla niego objawienie :lmao: ja nie trawie tego po prostu, w sensie ludzi ubrani w metal naparzajacy sie nawzajem :lmao: zapewne nigdy tego nie zrozumiem :lmao:

Image
Image
Awatar użytkownika
cRaSh
admins
 
Postów: 2614
Od: 02 Mar 2002 03:11
Miejscowość: Spartaaaa XD
Płeć: Facet

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Days on 21 Maj 2008 01:16

cRaSh napisał(a):w sensie ludzi ubrani w metal naparzajacy sie nawzajem :lmao: zapewne nigdy tego nie zrozumiem

yyy to tam jest wiecej niz jeden iron man? XD

Image Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5816
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez cRaSh on 21 Maj 2008 01:33

Tak, Jeff Bridges potem znajduje wieksze wdzianko i ironman walczy z prawie transformersem w wlace finalowej. ktora zreszta jest tak pociagajaca i dramatyczna ze zupelnie nie mysli sie o tym, ze to juz 2.30h minelo i zaraz czlowieka szlag trafi :lmao:

Image
Image
Awatar użytkownika
cRaSh
admins
 
Postów: 2614
Od: 02 Mar 2002 03:11
Miejscowość: Spartaaaa XD
Płeć: Facet

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Ricky Skywalker on 23 Maj 2008 02:50

Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki - film tyleż wyczekiwany, co po premierze dość kontrowersyjny. Wielu fanów ma mieszane uczucia, części się wręcz nie podoba... a ja jednak jestem na tak. I to zdecydowanie, pomimo kilku dziwnych motywów.

Z góry zaznaczę - jak ktoś nie lubi/nie chce SPOILERÓW - NIE CZYTAĆ DALEJ :D

Początek filmu jest dziwny. Nie mówię nawet o tym, że spotykamy Indianę wyciągniętego z bagażnika i od razu jesteśmy w temacie związanym z resztą filmu (dawniej były historyjki wprowadzające). Co to, to nie ;) Ale akcja taka, jak np. "piętrowa" bójka z Dowczenką jest nieco przesadzona, podobnie jak motyw z lodówką i wybuchem. Ale to przecież wciąż Indiana, takie lądowanie awaryjne na pontonie (ze Świątyni Zagłady, jakby ktoś nie pamiętał :P) tylko na większą skalę.

Dalej, generalnie aż do samego końca - tam może trochę kontrowersyjne zakończenie, niespodziewane, ale powiedzmy, że rozumiem po co to było - jest świetnie :) Poszczególne postacie są dobrze rozpisane i świetnie zagrane. Harry Ford w doskonałej formie, Cate Blanchett - której raczej nie lubię - doskonale wywiązała się z roli demonicznej Iriny, Karen Allen ponownie jako Marion - troszkę podstarzała i nie tak charakterna, jak w "Poszukiwaczach, ale przejdzie. No i Shia! Shia, o którego grę wszyscy się bali, okazał się jednym z najjaśniejszych punktów tego filmu. Syn Indiany daje radę, jego relacje z ojcem mają porównywalny wydźwięk, jak poprzednio relacje Indiany z Henrym Seniorem.

Równie ważnym elementem filmu są dowcipne teksty i zabawne sytuacje, a tychże jest co niemiara. Dużo z nich tyczy się właśnie wspomnianych relacji Indiana-Mutt (a może powinienem pisać: Henry-Henry? :P), ale nie tylko; scena, gdy Jonesowie wjeżdżają do czytelni na motorach, i Indy zbywa uszczypliwym tekstem tego kujona, jest po prostu boska :)

Mówiąc o UFO - cóż, uważam że nie jest to złe pociągnięcie. Wprawdzie do końca liczyłem na to, że będzie to jakaś gigantyczna ściema i okaże się, że to spisek (Żydzi i masoni...?), ale cóż, i to, co jest, nie jest złe. Końcówka - motyw z wszechwiedzą, śmierć Iriny, ucieczka ze świątyni i odlot statku - jest może najbardziej efekciarskim momentem tego filmu i może radzić, ale moi drodzy - przypomnijmy sobie koniec "Poszukiwaczy" i działanie Arki Przymierza - to przecież bardzo podobny motyw, tylko inaczej (lepiej) wizualnie zrealizowany, i bardziej pozaziemski ;) Nikogo nie razi działanie demonów z żydowskich legend, ale UFO już tak? Bo mnie ani jedno, ani drugie, filmy muszą być zróżnicowane ;)

W ogóle fajne są nawiązania do starych części - Arka, zdjęcia ojca i Marcusa, pomnik Marcusa... to też jeden z elementów budowania klimatu :)

Muzyka - cóż, krótko mówiąc, Williams w formie ;)

Jeśli chodzi o całą resztę, to cóż mogę rzec - mimo większej dozy efektów (których w dzisiejszych czasach uniknąć się nie dało) niż w starszych częściach, to wciąż ten sam, dobry Indy. Klimat zdecydowanie zachowany - a że rozgrywa się niemal 20 lat później, to i Roswell, i muzyka (Elvis w tle :D) i Mutt - szpanerek w stylu Jamesa Deana ;) Scenariusz ma może pewne niedociągnięcia, ale nie chcę się czepiać drobnych rzeczy. ogólnie rzecz biorąc, film trzyma poziom starych części. Nie jest to może klasa "Ostatniej Krucjaty" (po prostu nie ma Seana Connery'ego...) ale "Poszukiwaczom..." na pewno dorównuje. Jest dobrze i nie ma co narzekać - jak już wspomniałem, są może sytuacje przesadzone, ale czy w którejkolwiek części Indy'ego ich nie było? A porównując "powroty po latach", czyli nowe SW kontra nowy Indy, nasz sympatyczny archeolog wypada zdecydowanie korzystniej ;)

"these days all we got is hope, we got redemption and we got forgiveness. And we got one more thing - we got us these days..."
*
Richie Sambora, 29.10.2007
Awatar użytkownika
Ricky Skywalker
The Emperor's HAND
 
Postów: 862
Od: 03 Lis 2003 03:57
Miejscowość: Creche of the Gods ;]
Płeć: Facet

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Days on 02 Lip 2008 05:26

po dlugiej kinowej niebytnosci ostatnio troche mi sie nazbieralo... ale niestety nie wszystkie wybory okazaly sie trafne. przegapilam tez w koncu Narnie i Indiane i nie wiem, czy jeszcze jakos to "odgapie". pewnie nie. ale coz. moze jednak...
ale po kolei:
21 - bo mialo byc o matematykach grajacych w oczko, o prawdopodobienstwie no i Kevin Spacey. wiec poszlismy ze znajomymi z roku i OMFG jakiez to bylo naiwne. historyjka moze i oparta na fajnym pomysle, tylko oparta. bo generalnie film jest o tym, j
Spoiler:
i noz kutfa gdyby nie kilka fajnych scen z Kevinem Spacey'em, ktory nawet w takiej szmirze jest boski i kilkoma gagami, ktorych juz nie pamietam, to bym to nazwala strata czasu. a tak to po prostu byl to odmozdzacz. a szkoda bo mogli na tym pomysle i z takim Kevinem zrobic cos lepszego. szczegolne wzgledy naleza sie jeszcze watkowi z panem z sekjuriti ktory czul sie juz niepotrzebny, bo go maszyny zaczely zastepowac... eh... fenomenalny motyw :P
takze jak ktos sie bedzie nudzil niech sobie sciagnie i obejrzy. do kina nie polecam.

The Other Boleyn Girl i tu sie zaskoczylam na plus, bo slyszalam duzo niekorzystnych opinii na temat tego filmu, a naprawde ogladalo sie dobrze. ciekawie zrobiony, dobrze zagrany (chociaz kutfa wyjatkowo Scarlett lazila po zamku i sie tylko nadymala zamiast grac) glownie przez Portman i Bane. Generalnie polecam. Bardzo dobra muzyka. dobre zdjecia. film sie nie dluzy, chociaz czasami mialam wrazenie, ze troszke za bardzo jest pociety. w sensie moze troche za duzo przeskokow czasami, za duzo chcieli pokazac i ostatecznie za malo jest w tym jakies glebszej wiezi momentami. ale tylko momentami. reszta daje rade.

Wanted - poszlam bo kurcze czasami lubie takie filmy. zadnej glebi, jakas strzelanka, dobre efekty specjalne i prawie im sie udalo. PRAWIE. tak mniej wiecej 10-15 minut przed koncem bylam przeswiadczona ze wyjde z kina zadowolona. bo wszystko bylo tak jak powinno byc w dobrym filmie sensacyjnym nie udajacym nic wiecej... bylo. bo wtedy kutfa nastapila tzw scena kulminacyjna... i noz kutfa mac - czy mozna bylo ten film gorzej skonczyc? w sensie no kurde sercz jor filings i cala ta pseudogleboka filozoficzna gadka Freemana... a potem jeszcze McAvoya.... noz kurde PO CO. no po co... nie mozna bylo tego zostawic tak, jak bylo? trza bylo z tego probowac robic na sile cos wiecej? zwlaszcza ze wyszlo to FATALNIE. wyszlo to trywialnie i bez sensu. i kurde nic nowego, bo to juz bylo pincsetrazy poczynajac od Star Warsow...
i kurde twoja stara zastrzelila sie zza zakretu :omg:

a z ogolnych spostrzezen - McAvoy wygladal dobrze tylko w kilku scenach, ale zawsze... Angelina wygladala staro i wrednie, ale miala jedna zajebiaszcza scene... i kilka fajnych ubran. Freeman nie powinien sie zgadzac zagrac w tym filmie, albo zmienic ostatnia scene no bo no kurde... glupie to bylo XD ale generalnie przyjemnie sie oglada ze wzgledu na efekty - naprawde fajnie zrobiony film. i kurde bylby naprawde dobry... ale bez ostatnich 15 minut. i no soundtrack fajny - ide szukac :D

a potem wrocilismy do domu i obejrzelismy Blade'a 3 i w sumie to bylo jeszcze glupsze XD

Image Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5816
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Gina on 02 Lip 2008 15:08

mam straszne zaleglosci i z wymienionych przez ciebie filmow widzialam tylko 21 (kochanice leza i nie mam jakos ochoty sie za nie zabrac) i omg dokladnie takie same mysli mi sie nasunely. Myslalam ze bedzie fajnie i w ogole, a bylo przewidywalnie i tak naciaganie momentami ze.. ehhhh Ale na Kevina sie fajnie patrzylo (w sumie, alez mi odkrycie :P) Why ja takich matematykow nie mialam :lmao:

Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Gina
mod
 
Postów: 5457
Od: 02 Mar 2002 03:12
Miejscowość: HOUSE xD
Płeć: Laska

Re: Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez trapper on 02 Lip 2008 17:39

Więc Dziewczątka,powiedzcie, czy warto w ogóle iść na to "21", czy nie za bardzo?Mam dwa bilety i potencjalną kandydatkę na drugie miejsce,ale jestem wyjee...tzn. zmęczony jak koń po westernie,a nie chciałbym zrobić tego co na "Jasminum" czyli po jakichś 40 minutach przytulić się do kinowej partnerki i usnąć

"Za co kocham Ferrari?Bo jest jak Manchester United-czerwone,utytułowane i ma na świecie miliony ludzi gotowych zjeśc dla niego ostatnią koszulę."
Awatar użytkownika
trapper
mod
 
Postów: 1046
Od: 03 Mar 2002 02:52
Miejscowość: Krak
Płeć: Nie określono

Na czym byliście ostatnio w kinie?

Postprzez Days on 02 Lip 2008 22:42

Gina napisał(a):Ale na Kevina sie fajnie patrzylo (

zwlaszcza w tym kowbojskim przebraniu XD

i no kurde ty jak ty, ale ja tez nie mialam takich matematykow :P a mialam ich kutfa wiecej XD

i no Trapp - przeca napisalam, ze do kina sie nie oplaca ;) na plycie ewentualnie. no chyba ze pojdzie sie z dobra ekipa i sie wiekszosc filmu przesmieje...

Gina napisał(a):kochanice leza i nie mam jakos ochoty sie za nie zabrac

a wiesz ze tez tak mialam - w sensie wyszly do kina i tez jakos tak sie do nich zabieralam jak pies do jeza ;) ale ostatecznie nie zaluje.

Image Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5816
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

PoprzedniaNastępna

Strona główna OFFTOPIKI Film

Powróć do Film

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

cron