to ja jeszcze tylko w kwestii uzupelnienia, bo jak pisalam swojego posta, to inni tez pisali swojego - najwyzej pozniej wydziele ten temat, przynajmniej cos sie w koncu dzieje
Captain Kidd napisał(a):Days ja do U2 nic nie mam (do ich muzyki ;]). I wiem dlaczego źle mnie zrozumiałaś
to pewnie przez tego "xD" na koncu i w sumie twoj wrodzony sarkazm i moj dzisiejszy stan szybkiego irytowania sie beleczym
Captain Kidd napisał(a):A co do miana najlepszego rockowego zespołu, to absolutnie się nie zgadzam z tym, że U2 są właśnie takim zespołem. Nie są źli, przeciwnie, są bardzo dobrzy, darze ich szacunkiem. Ale najlepszy rockowy zespół świata, to lekkie przegięcie ;]
Jon Bon Jovi '87 napisał(a):Najlepszy rockowy zespół wszechczasów to Led Zeppelin, nie inaczej!
to zeby dwa razy nie pisac... najlepszy zespol rockowy na swiecie, a najlepszy zespol rockowy WSZECHCZASOW to dwa rozne pojecia. w TYM MOMENCIE U2 SA najlepszym zespolem rockowym na swiecie - czy to sie komus podoba, czy nie. No niestety - nie ma W TYM MOMENCIE innego zespolu rockowego, ktory by docieral do TAKICH RZESZY LUDZI. a to jest glowna miara bycia najlepszym zespolem rockowym w danym momencie. na poczatku lat 70-tych najlepszym zespolem rockowym na swiecie byli The Doors, bo ruszali pol swiata, najlepszym zespolem rockowym kiedys byli tez Led Zep, czy pink Floyd, czy Guns'n Roses. Kazdy z tych zespolow mial etap taki, w ktorym byl najlepszym zespolem rockowym na swiecie. teraz ten etap maja U2 glownie dlatego, ze mamy tak wielkie rozdrobnienie gatunkow muzycznych, ze to musi byc fenomen, by jeden zespol ruszal miliony ludzi na raz. a tak sie teraz dzieje z U2 i z ich muzyka. pewnie za kilka lat inny zespol dostanie to miano - tak juz to bywa w tym swiecie.
natomiast jasne, ze U2 nie sa najlepszym rockowym zespolem WSZECHCZASOW - sa swietni i na pewno zasluzeni, ale nie tak zasluzeni jak wspomniani wyzej Led Zep, Pink Floyd, czy The Doors. Jednak te dwie sprawy wcale sie nie wykluczaja...
Jon Bon Jovi '87 napisał(a):A czy ktoś tu mówi o edukowaniu? Chodziło mi o zespoły, które nie odchodziły zbytnio od swojego gatunku - a U2 miało płytę zakrawającą prawie na disco.
no jak mi walnales, ze jak chce rocka, to zebym sobie posluchala LZ, to poczulam sie cokolwiek dziwne, zwlaszcza ze ja LZ sluchalam jeszcze jak niektorzy na forum nie umieli tego wymowic, ale spoko luzik

a no i jasne, ze mieli - nawet sie nazywala POP, a druga sie nazywala Zooropa

ale generalnie o to chodzilo

a no i Led Zep odchodzilo ciagle - dzieki temu stworzylo nowe gatunki - jakby nie eksperymenty, to by nie bylo teraz polowy gatunkow i jak bardzo swiat by byl ubozszy

Jon Bon Jovi '87 napisał(a):Co do warstwy ideologicznej i przekazu - i tak nikt nie przebije Pink Floyd
sluchaj ideologie mieli tez Doorsi - ride the snake

ale mi chodzilo o ideologie polityczna - muzyka jako orez w pewnej walce o cos waznego; Pink Floyd raczej nie pisali manifestow politycznych i jakkolwiek mieli duzo do przekazania, to nigdy nie stawiali tresci przed muzyka. a U2 wlasnie tak robia - muzyka jest prosta, za to texty to walka glownie polityczna.
i jakbysmy chcieli tam dorzucac rzeczy, to bysmy nigdy nie skonczyli

Jon Bon Jovi '87 napisał(a):Wierz mi, też siedzę w tym długo i też nie trzeba mnie edukować
Szymborska kiedys napisala cos w stylu, ze zycje to nieustanen mowienie sobie "nie wiem". moze nie ja cie powinnam edukowac, tak samo jak moze nie ty powinienes mnie, a moze powinnismy sie nawzajem, ale na pewno kazde z nas jeszcze musi sie duzo na ten temat dowiedziec.
jezeli ktos jeszcze czuje potrzebe pogadania na ten temat, to niech wymysli nazwe, a ja to wydziele do Music Music

bo tak jak wampir mowi - porzadek musi byc
