Co mnie zaskoczyło ?
1.4 Refreny i 2 Solówki Any Other Day. Nie dość że piosenka zajebista to jeszcze super skonstruowana.
2.Kolejna wersja Make A Memory. Inne gitarki, tło, śpiew Jona i dłuższe mruczenie Ryska.
3.Till We Not Strangers Anymore - Kurde ta piosenka rzeczywiście brzmi dobrze. Nie byłem do niej przekonany a tutaj taka ładna ballada z tego wyszła.
Produkcja i cały wkład zepołu jest tutaj bardzo duży. Dużo ciekawych dźwięków itp NIe jest tak jak na HANDzie że w kilku piosenkach tło robi bardzo podobna gitara. Tutaj mamy inne tło w każdej piosence -np rozmowy, jakieś kufle obijane albo charakterystyczne gitary.
Dla was też ten album brzmi jak taki spokojne beztroskie dzieło z lekką dawką czadu ?
ps
Ludzie słuchajcie tą płytkę na słuchawkach bo jest dodana masa efektów których ja np na swoich głośnikach nie słyszę a są naprawdę fajne
Powiem tylko, że jestem pod wrażeniem. Na tej płycie nie ma słabycg piosenek. Są dwie, których słuchanie mnie nudzi (MAM i LH), ale to tylko dlatego, że strasznie są już oklepane dla mnie 

Ale i tak jestem pod wrazeniem




I gitara przy wejsciu w refren nie pasuje do zwrotek (i powinni zabronic grubemu uzywania tboxu, bo nie moge juz 


