Lost Highway

Strona główna FAN CENTER Recenzje Płyt

Lost Highway

Postprzez Adrian on 03 Cze 2007 07:07

Hehe. Niech będę pierwszy. Oto wszystko co mam do powiedzenia w tej chwili o tej długo oczekiwanej płytce:

LOST HIGHWAY – 4,5 / 6 – śpiew Jona jest tutaj na bardzo wysokim poziomie. Początkowo mnie denerwował, ale teraz bez niego nie wyobrażam sobie tej piosenki. Dla mnie ta piosenka istnieje właśnie dla wokalu Jona. No a piosenka dobra na podróż cadillakiem po autostradach (w Usa oczywiście).

*SUMMERTIME – 4,5 / 6– Na wstępie gitara jest bardzo charakterystyczna i sprawia że od razu chce się słuchać dalej. Piosenka może nie jest porywcza, ale w sam raz na dalszą podróż cadillakiem po Amerykańskich autostradach (oczywiście w lato).

MAKE A MEMORY – 6 / 6 – Czemu 6 ? W całej piosence nic się nie powtarza. Cały czas Jon śpiewa inaczej. Przez całą piosenkę sie coś dzieje, ale jest to utrzymane w spokojnym klimacie. Śpiew Jona jest taki hmm przejmujący (jakby rozpaczał). To jego wyciąganie jest bardzo klimatyczne no i boskie długie (dłuższe niż dotychczas!!) mruczenie fat Ryśka. Podobają mi się klawisze. Dobre tło muzyczne. Zakończenie piosenki jest nieprawdę świetne (od solówki).
Swoją drogą to jest kolejna wersja tej piosenki. Różni się początkiem (spiew Jona), końcem i tłem (jakieś rozmowy), gitary na początku i po solówce też inaczej brzmiały.

WHOLE LOT OF LEAVING – 6 / 6 - Jeśli piosenka ma mówić o tak ważnym wydarzeniu jak choroba nowotworowa ojca Ryśka to musi być ta piękna jak ta !! Super Beztroska piosenka. Tekst jest genialny patrząc na to o czym mówi (choroba ojca i rozwody Ryska i Davida). Jeśli Rysiek chce wrócić do Heather to niech wyśle jej tą piosenkę. Powrót murowany ! Genialny utwór.

WE GOT IT GOING ON - 6 / 6 - Czad, czad i jeszcze raz czad. Piosenka średnio mi się podobała po filmiku dla AFL, ae to co tutaj mamy jest wyśmienite. Super rozwiązania.
1. Oooo Aaa Heyye to jest bardzo klimatyczne
2. Dłuuuga solówka
3. Jak Jon śpiewa „We'll be banging and ...” po solówce to mnie ciarki przechodzą
4. Talk-Box – bardzo mi się podoba
5. To powtarzanie „We Got It” pod koniec piosenki nadaje jej fajny klimat
Ludzie narzekają na tekst ? Może jest robiony specjalnie na potrzeby chwytliwej piosenki co dla mnie jest plusem, bo jak widzę jak fani reagują na koncercie na tą piosenkę to wiem, że warto robić takie piosenki (Lay Your HOM, , Captain Crash). Piosenka ma bawić i bawi. Piosenka ma dać kopa i daje.

ANY OTHER DAY
– 10 / 6– Jeśli ktoś chce sie dowiedzieć na czym polega geniusz Bon Jovi to włączcie mu ta piosenkę. Piosenka wbija w ziemie swoją pięknością, przesłaniem, energią, smutkiem, pasją. Jon tu śpiewa niesamowicie a Richie wymiata 2 solówki (jedne z najładniejszych jakie kiedykolwiek stworzył). Wszystko co tutaj jest jest genialne, wyśmienite i perfekcyjne. Zmienne tempo ehh no brakuje mi słów aby ją opisać. Eyeyeye i normalnie ekstaza. 4 Refreny i 2 Solówki !! Kurde po ostatnich dokonaniach nie spodziewałbym się czegoś takiego. Super tekst. Mógłbym powiedzieć, ze pisany o mnie albo dla mnie.
Dla tej piosenki zrobiłbym wiele. Nawet nie che myśleć co by się stało gdyby nigdy ne powstała. Ominęłoby mnie coś niesamowitego. Dobra kończę to bo nie przestane..

SEAT NEXT TO YOU – 4,5 / 6 – Niby coś ma w sobie z Maybe Someday, ale w sumie to inna piosenka. Przyzwoita piosenka. Bardzo mi się podoba śpiew Jona przy tekście „that we'll be allright with me” jest taki słodki. Szkoda, że nie ma solówki. Nie wiem w jakim kontekście Rysiek wplątał tu problemy Ojca. Może jak wsłucham się w tekst to załapie to. NA początku nie podobał mi się to jak śpiewała babka, ale teraz bardzo mi się to podoba.

*EVERYBODY'S BROKEN – 5 / 6 - Przyjemna piosenka. Nie mogę o niej zbyt wiele powiedzieć poza tym iż refren bardzo odpręża. Klimat piosenek lat 90-tych jak dla mnie (jakieś R.E.M itp).

TILL WE NOT STRANGERS ANYMORE – 6 / 6 – Po snippecie myślałem, ze to będzie jeden ze słabszych punktów płyty. O tym jak bardzo sie myliłem mówi moja nota. Zdecydowanie najlepszy duet Jona. Sama piosenka jest trochę spokojna, ale przeważa podniosłość. Bardzo dobre i charakterystyczne gitary (w tym solówka). Bardzo dobre efekty w tle. No i porażające wejście w pierwszy refren.

*THE LAST NIGHT – 6 / 6 - Nie wiem co napisać. Podoba mi się i tyle.

*ONE STEP CLOSER – 6 / 6 – Ta gitarka jest ciekawa, cholera bardzo ciekawa. Piosenka (powtarzam sie) klimatyczna. spokojna. Słuchając ja jednak noga cały czas mi lata w rytm piosenki. Wejście po pierwszym refrenie bardzo dobre. Jak będę miał ponury nastrój to włączę sobie ta piosenkę.

I LOVE THIS TOWN – 6 / 6 - Może jest to zupełnie inny klon WSYCGH. Może tekst nie jest tak dobry jak inne piosenki i może to say yeee jest banalne ale ... Od samego początku piosenka wywoływała u mnie pozytywne emocje. Uwielbiam ten bit. Podoba mi się na zakończenie tej płytki.

OCENA ALBUMU : 5.5 / 6

Piosenki Na Single:
1.Make A Memory
2.We Got It Going On
3.Any Other Day
4.Whole Lot Of Leaving / Til We Not Strangers

Jakbym miał powiedzieć jaki jest ten album w jednym słowie to użyłbym słowa „Beztroski”.
Piosenki są relaksacyjne. Bardzo przyjemnie się ich słucha. Tylko właśnie tak jak z Tdays nie da się ich włączyć i iśc odkurzać pokój. Trzeba sobie przysiąść zapalić świece i się odprężyć. Następnie wsłuchać w każdy dźwięk i każe słowo zaśpiewane przez Jona a satysfakcja gwarantowana.

Sam materiał jest przewyższający niektóre płytki (w tym mojego ukochanego Handa) pod względem różnorodności. Tak wielu rożnych dźwięków, gitar i śpiewu Jona, rozwiązań w piosenkach nie słyszeliśmy zbyt często na jednej płycie Mimo to trzyma się to wszystko kupy. Co to teksów to są niektóre słabsze (np Lost Highway) ale znajdują się tutaj prawdziwe perełki (np Whole Lot Of Leaving czy Any Other Day).
Myślę, ze Jon pokazał że potrafi dalej przejmująco śpiewać. Widać że się starał w każdej piosence dać z siebie maksimum i wyszło mu to rewelacyjnie. Rysiek – chłop zawiódł trochę na HANDzie gdyż gitarki były zbyt podobne do siebie a tutaj są i charakterystyczne i sa piękne.

Jeśli miałbym do jakiegoś albumu go odnieść to odniósłbym go tak jak wiele innych osób do These Days. Czemu ?? To o czym opowiadają piosenki (ojciec, rozwody) + klimat nadaje mu podobieństwo do Tdays. Uspokajam zwolenników Tdays - dużo podobieństw nie ma ale bliżej mu do Tdays niż do NJ czy HANDa (3 moje ulubione płytki).

Podsumowując. Płytka bardzo dobra i zdecydowanie jedna z lepszych w ich twórczości (na pewno nie najlepsza ale jedna z lepszych). Płyta na te „trudniejsze” dni kiedy jest człowiekowi smutno. Nie jest dołująca jak These Days ani nie jest tak radosna jak Crush. Jest po środku. Można przy niej trochę sobie pomyśleć i pomarzyć, ale można też się podbudować.

Jeśli Bon Jovi chcą nagrywać H-hop, Techno, Death Metal a będą wychodzić z tego takie płytki to proszę bardzo. Mimo iż gdy pierwszy raz usłyszałem o pomyśle nagrania tej pytki to wybuchłem śmiechem muszę powiedzieć, ze czegoś tak dobrego się naprawdę nie spodziewałem. Myślałem, że będzie więcej piosenek w stylu Put Boy Back To Cowboy co nie byłoby dla mnie dobrym rozwiązaniem. Myślę, ze płyta będzie miała sporo typowych opinii (średniak), ale dla wielu będzie czymś więcej niż zwykłą płytką.
W mojej opinii jest dobrze, ba jest bardzo dobrze. Ide jeszcze raz posłucha albumu bo późno się robi (1wsza w nocy) :)

ps
*Piosenki z taką gwiazdką są jeszcze dobrze przeze mnie nie przesłuchane aby solidnie je ocenić. Oceny mogą się zmienić.
Ostatnio edytowany przez Adrian, 03 Cze 2007 19:34, edytowano w sumie 1 raz
Awatar użytkownika
Adrian
It's My Life
 
Postów: 802
Od: 03 Paź 2003 19:55
Miejscowość: D
Płeć: Nie określono

Postprzez Gina on 03 Cze 2007 17:50

Najpierw spojrzalam na noty i uznalam ze chyba sie z Adrianem teraz pozgadzam troche w niektorych przypadkach - a potem patrze ze to chyba skala szesciostopniowa, a w takim przypadku juz takiej zgody nie bedzie chyba :lmao:
Moja klasycznie od 1 do 10 (z zastrzezeniem ze teraz juz nie mam 15/16 lat i nie bede rozdawac 10 na prawo i lewo i taka nota poleciala by tylko dla kawalka typu These Days czy Keep the Faith ;) )

LOST HIGHWAY 6,5 ojj no niech bedzie ta 6 z polowka juz. Takie sympatyczne (o! sympatyczne to dobre slowo dla tej piosenki) otwarcie plyty, i faktycznie kawalek idealny na jazde samochodem - niekoniecznie, bede sie upierac, po amerykanskich autostradach tylko :) Najlepszy moment, moim zdaniem, przejscie od "oh patron saint of lonely souls...." do refrenu (za to dodalam 0,5 do tej 6 xD ) - lubie takiego Jona ;) Pozytywna piosenka

SUMMERTIME 8 Adrian - jest charakterystyczna - no mnie sie od razu z I love rock n roll skojarzylo XD I bosz bedziecie mieli potwierdzenie ze to subiektywna recenzja jest - bo gdyby nie jedna rzecz to ta piosenka bylaby dla mnie srednia. Ta rzecza jest glos Jona - bo spiewa tu w podobny sposob (zwrotki) jak np. w Ordinary People - a ja uwielbiam jak w ten sposob spiewa - ergo ta piosenka nie moze mi sie nie podobac :D I fajny klimacik taki wasnie niezobowiazujacy, wakacyjny. Podobno uzywam ostatnio wielu kolokwialnych slow na s.. to powiem ze spoko ta piosenka jest :D

MAKE A MEMORY 7 dupa qrde - bylo jakies lobby na ten kawalek czy co ? :> w sensie jak uslyszalam pierwszy raz to myslalam ze zasne, i ze szczeka na podlodze wpatrywalam sie w coraz wyzsze miejsca jakie zajmowal singiel na popliscie, no i tak od jednego obejrzenia klipu do drugiego.. i mnie wkrecilo i jestem chyba sama zla na siebie (i na nich xD) - ale 8 nie dam, dlatego, ze wciaz uwazam ze jakos szybciej sie to moglo rozkrecic

WHOLE LOT OF LEAVING 9,5 jak uslyszalam wczoraj pierwszy raz to mnie szczerze powiem ze mnie jakos nie wzielo za bardzo. Dzisiaj dopiero mnie uderzyla jakas taka swiezosc, jakas taka nadzieja plynaca z tego kawalka i fakt ze Jon jednak potrafi jednak o takich rzeczach pisac w sposob mniej bezposredni niz w przypadku Undivided i zrobic z tego piosenke do ktorej naprawde kazdy sie moze odniesc... Zdecydowanie jasny punkt na krazku.

WE GOT IT GOING ON 6,5 Mam problem, bo byla jedna z tych ktorzy ta piosenke wychwalali na poczatku, a dzis mnie jakos nie moze wziasc - ale to chyba raczej ma wiecej zwiazku z tym ze dzisiaj nie mam nastroju na takie kawalki, wiec pewnie mi sie zmieni jeszcze. Nie podoba mi sie ta wstawka w 2:15 z tymi glosami.

ANY OTHER DAY 7 mialam problem z opisaniem tej piosenki, bo na pewno nie podoba mi sie tak bardzo jak Adrianowi, ale na pewno ja polubilam w jakis sposob. Mysle ze za jakis czas sie bardziej ustosunkuje. (ojjj dobra, głupia żem, zmieniam na 9 XD)

SEAT NEXT TO YOU 2 - oj dupa, znowu nudno, ta laska nic nie daje. Piosenka w stylu najgorszych z Crusha, wiekszosci z Bounce, nie bede wracac do tego na pewno. Imho zajmuje miejsce na plycie - szkoda.

EVERYBODY'S BROKEN 2 - ^jw. typowe nowe BJ w stylu ktorego nie zrozumiem i nie polubie. Jon cos jeczy, w melodii nic nowego i tekst tez mnie nie przekonuje.

TILL WE NOT STRANGERS ANYMORE 7,5
- bo ta piosenke strasznie mi sie spodobala juz jak uslyszalam ja wczesniej. Uwazam ze gdybym ja uslyszala w tv, spiewana przez kogos innego to bym ja polubila i nie moge stosowac jakis wyzszych standardów dla BJ. Fajny przytulaniec i ja jestem bardzo na tak.

THE LAST NIGHT 8,5
- qrde kojarzy mi sie z jakims bsidem chyba, albo z klimatem saturday night, nie wiem, ale strasznie przyjemnie mi sie kojarzy, stad nota. Po pierwszych nutach myslalam ze bedzie nudna, ale zdecydowanie nie...

ONE STEP CLOSER 5 decent i chyba tylko tyle. Nie oczarowala mnie jakos, i nie zauwazylabym pewnie jakby jej nie bylo.

I LOVE THIS TOWN 5,5 - nie urzekla mnie wtedy, nie urzekla i teraz. Niby jej nic nie brakuje (oprocz tego ze jest wtorna do WSYCGH XD) ale jej po prostu nie czuje i ju.

Wiec tak naprawde wywalilam tylko 4 piosenki - i to ten krazek stawia o wiele wyzej niz Hand czy Bounce. Takze respekt - poniewaz te kawalki ktore zostawilam sa o wiele lepsze od tych ktore zostawialam tak juz zeby zostawic przy poprzednich plytach.
Fajny klimat ma plytka.

[ Dodano: 03 Cze 2007 11:50 ]
o sobie az podliczylam, srednia mi wyszla 6,25/10 i sie w sumie zgadzam - eh gdyby nie te dwa zapychacze i dwie ostatnie piosenki to by byla bajka :P
Ostatnio edytowany przez Gina, 04 Cze 2007 03:04, edytowano w sumie 1 raz
Awatar użytkownika
Gina
mod
 
Postów: 5500
Od: 02 Mar 2002 03:12
Miejscowość: Grande Sud
Płeć: Laska

Postprzez Captain Kidd on 03 Cze 2007 19:15

Na początku chciałem tylko powiedzieć, że nie czytałem jeszcze waszych recenzji, żeby sie nie sugerować. Tak więc, jeśli będą jakieś podobieństwa, to na pewno nie będzie to wynikało z kopiowania XD
Będę oczywiście oceniał współczesne BJ, a nie BJ stare, a BJ nowe lub BJ nowe, a inne współczesne zespoły...
I tak, w skali od 0 do 10 ;]

Lost Highway - nie wiem co napisać o tej piosence. Jest dobrze zaśpiewana, dobrze zagrana, wszystkie dźwięki są na swoim miejscu. Trochę odpycha to hey, hey, ale da się znieść :D Przejadła mi się, bo została przewałkowana przeze mnie duuużo razy. Ta będzie tą jedyną, którą podczas słuchania płyty będę omijał. Ale tak jak powiedziałem, nie ze względu na to, jaka jest... Tak więc 7/10.

Summertime - zbyt chwytliwe, choć nie mówię, że to źle. Piosenka z takim riffem na początku powinna mieć odpowiednią solówkę. Choćby takiej długości jak We got it. Do wokalu mozna się przyczepić tylko z jednego powodu - zbyt lekko zaśpiewane na pierwszy "rzut ucha" XD Ale ogólnie wszystko brzmi bardzo dobrze. 9/10.

(You want to) Make a memory - mniej więcej tak samo jak w przypadku Lost highway. Z tą różnicą, że ta mi się nie znudziła i mogę jej słuchać bez przerwy. Niby smętne, nudne, ciągnie się w takim samym tempie do końca praktycznie... Ale to wciąga. Ta piosenka ma w sobie to coś. 9/10.

Whole lot of leaving - jedna z najlepszych piosenek na płycie. Świetnie zgrana, dobrze zaśpiewana, klimatyczna. Niby taka spokojna, ale daje małego kopa. 10/10

We got it going on - wkurza mnie niesamowicie to "loooove everyboodyyyy". Poza tym wszystko jak należy. Chociaż, gitara prowadząca w zwrotkach powinna być mocniejsza. Praktycznie jej nie słychać. Perkusja i bas zagłuszają ją. Ale dycha musi być ;] Zajebiście brzmi to powtarzanie przez Big & Rich, chórki. No i dość długa, bardzo dobra solówka. 10/10

Any other day - bardzo dobrze zaśpiewane zwrotki, refren, klimat, gitara... Dwie solówki - tego nie można nie lubić. 10/10

Seat next to you - bardzo spokojne, akustyczne. Nic porywającego. Ale inaczej, bardzo dobrze zaśpiewane. Fajnie się słucha. Wciąga jak MAM. 9/10

Everybody's broken - szczerze mówiąc to nie wiem co napisać. Nudne, nic nie wnosi, ale przyjemnie się słucha. Strona muzyczna nadrabia trochę... 8/10

Till we ain't strangers anymore - szczerze mówiąc po przewałkowaniu snippetów, miałem już dosyć tej piosenki. Ale w całości dużo zyskuje. Głosy Jona i LeAnn brzmią ze sobą bardzo dobrze. Też daje małego kopa, choć jest bardzo spokojna. 9/10

The last night - momentami podobne do Welcome to wherever you are. Ta piosenka jest potwierdzeniem tego, że dobry kawałek, aby nim był, nie musi mieć solówki. Bardzo dobrze zaśpiewane, muzycznie nie można się do niczego przyczepić. Także jeden z najlepszych utworów na płycie 10/10

One step closer - pierwsza zwrotka nudna. Ale od refrenu się rozkręca. Później jest tylko lepiej. Nie ma zbędnych dźwięków, ani żadnych brakujących. Fajne chójki (sorry, nie wymawiam errrr XD), zajebisty fragment przed solówką :D Zwłaszcza ten moment, kiedy Jon i Richie śpiewają wyżej... 10/10

I love this town - fuckt, kopia Who says. Ale o wiele lepsza niż pierwowzór. Dobry wokal. Gdyby Jon cały czas śpiewał tak, jak w tym fragmencie po solówce, to byłoby coś xD Poza tym solówki, które zajmują 1/4 piosenki... 9/10


Ocena średnia: 9/10

Płyta ma chyba same plusy. Największy z nich to to, że w końcu Gruby Rysio mógł znowu się wykazać. I bardzo dobrze mu to wyszło. Wokal Jona brzmi bardzo dobrze, w każdej piosence. Widać, że jest w formie, na pewno większej niż dwa lata temu...

Image
Awatar użytkownika
Captain Kidd
zły mod
 
Postów: 3228
Od: 05 Gru 2004 18:13
Miejscowość: Bułgarskie Centrum Hujozy
Płeć: Facet

Postprzez cRaSh on 04 Cze 2007 22:35

Nie mam chyba nastroju na BJ, ale things just happen, wiec what the hell:

LOST HIGHWAY co wam z ta jazda samochodem XD pojezdzilibyscie z kiddem, to nie gadalibyscie takich glupot XD (nie, nie jezdzilem, zycie jest nawet przyjemne XD). Piosenka jest fajna, ale mam jej totalnie dosc, bo jakby przegialem z jej ciaglym przesluchiwaniem. 4/5 za swietny i oczywiscie wychwalany przez jona bridge i pozytywne i przyjemne rozpoczecie plyty.
4/5

SUMMERTIME po wizycie w drugim pokoju i przesluchaniu na kolumnach, moge stwierdzic ze piosenka jest baaardzo dobra, no, oprocz sola, ktore jest nijakie.. (i textu o valentine, bosz jak mnie to wkurza :P ). Swietnie zaspiewane, optymistyczne i swieze :)
4.5/5

MAKE A MEMORY - 3(0.5 za koncowke grubego rysia). znudzila mi sie, podobnie jak autostrada.
3/5

WHOLE LOT OF LEAVING - przyjemna, nie wiem co wiecej mozna o niej napisac. Wiecej niz poprawna, ale mniej niz wybitna.
W kazdym razie jest b. dobrze.
4/5

WE GOT IT GOING ON wyglancowana, wypicowana, wytalkboxowana i wydrugo-damy-teraz-kopa-singlowana. Niech sie Jon sam pocaluje w Biga Richa.
1/5

ANY OTHER DAY - warto bylo czekac chocby dla tej piosenki. Ma klimat, ma text, ma swietne gitary, i udalo jej sie byc dla LH tym czym nie udalo sie być I AM dla HANDa - powodem dla ktorego będzie sie wracalo do tej plyty.
5/5

SEAT NEXT TO YOU - kliiiimacik, swietny text, zwrotki zaspiewane w jaki Jon nie spiewal nigdy. Gitara jak za czasow TD. Naprawde mi się podoba.
4/5

EVERYBODY'S BROKEN - nie wiem, to tak jakby jon spiewal do kobiet i mowil zeby sie nie przejmowaly ze maja np okres, bo kazda go ma. w sensie wtf. juz wole welcome, tam przyjamniej kazdy byl perfect .
2/5

TILL WE NOT STRANGERS ANYMORE -
Tekst, glosy, duet, refren, powrot do power ballad, i ten country wibe dzieki gitarce - swietne.
5/5

THE LAST NIGHT
- jedna z pozytywnych niespodzianek, tak jak Gina napisala, ma cos z saturday night, co od razu czyni ja perelka. Fajny tekst, pozytywnie, przyjemnie, gratulowac ;)
4/5

ONE STEP CLOSER kazde miasto ma swojego Dibblera, kazda plyta bon jovi swoja love me back to life (no wylaczajac 2 pierwsze plyty, tam nie bylo co zapychac XD). Podobnie wkurzajacy jek jona przy highnotach jak w przypadku WTWYA, moze uzyli tego samego efektu zmienijaacego glos? XD Przesluchalem płyte 3 razy, i piszac to, musialem sluchac piosenki ponownie, bo zupelnie nie wiedzialem o ktora chodzi XD
2.5/5

I LOVE THIS TOWN - dobre zakonczenie, bo gdyby zakonczyli jakims wolnym shitem jak Bounce, to byloby juz zle. Nic nowego, wkurzajace -say hey say yeah. Za to bardzo fajna gitara rytmiczna i solo. Moment od 2:46 zwiekszyl ocene o cale pol punkta, wiec ostatecznie 3, bo jednak jest catchy i co jakis czas mozna posluchac. No i ta gitara no XD
3/5

Najlepsze od czasow Crush - i wychodzi, ze 3/5

Image
Image
Awatar użytkownika
cRaSh
admins
 
Postów: 2654
Od: 02 Mar 2002 03:11
Miejscowość: Spartaaaa XD
Płeć: Facet

Postprzez Gina on 11 Cze 2007 15:55

wrzuce recke z infomusic.pl, jak juz wszyscy chwala LH to niech obcy pochwala tez xD

Teoretycznie rzecz biorąc gdyby Bon Jovi zakończyło promocję swego nowego krążka na utworze "(You Want To) Make a Memory" to i tak moglibyśmy mówić o sukcesie. Dlaczego wychodzę z takiego założenia? Odpowiedź jest wyjątkowo prosta. Ten kawałek to niesamowicie chwytliwa ballada, która w mig wbija się na czołowe miejsca list przebojów. Dzięki niej wydawnictwo "Lost Highway" zostanie wywindowane do miana "Złotej Płyty" w conajmniej kilkunastu krajach. Może i jest na swoj sposób patetyczna, rozdmuchana poprzez sekcje smyczków i nadmierną ekspresję Jona Bon Jovi, jednak tak naprawdę trudno odmówić jej uroku. Piszę to ja, osoba która do tej amerykańskiej grupy miała od zawsze dość obojętny stosunek.

Prawdę powiedziawszy chłopaki z New Jersey, poza omawianym singlem, spłodzili kilka naprawdę przyjemnych i niezobowiązująych kawałków, potwierdzjących ich dobrą formę. Czy to dużo? Biorąc pod uwagę toksyczny rynek muzyki pop oraz ponad 24 lata koncertowania, wynik wydaje się nad wyraz niezły.

Po zmianie jaka nastąpiła przed siedmioma laty, grupa postanowiła na dobre zadomowić się w stylistyce znanej z wydawnictwa "Crush". Mało tego! Bon Jovi dodało wiele elementów akustycznych, wyraźnie zapożyczając rozwiązania z muzyki pop-country. Mowa tu głównie o nagraniu "I love this town", "Strangers" i kilku partiach tytułowego "Lost Highway", gdzie usłyszymy w tle banjo oraz charakterystycznie zaaranżowane skrzypce. Momentami sprawia, to zabawne wrażenie, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę charakterystyczną dla Johna manierę wokalną. Dzięki temu ich amerykańska muzyka stała się jeszcze bardziej amerykańska.

Oczywiście nie można zapomnieć o hitach. Czy są tu jakieś? Z pewnoscią do tego grona wpisuje się optymistyczne "Everybody's broken"; utrzymane w pop-punkowej stylistyce "Summertime"; emocjonalne "Whole Lot Of Leaving" czy "The Last Night". Zaś jeśli chodzi o największą wpadkę, to za takową należy uznać przekombinowane i wtórne "We Got Goin' On" (wrażenia tego nawet nie poprawia zastosowanie guitar talk box).

Czy to co oferuje Bon Jovi na swym dziesiątym studyjnym albumie zawiedzie fanów? Nie sądzę. Powiedziałbym raczej, że album jak ten potrafi zainteresować tych, którzy z tą kapela nigdy nie mieli bliższego kontaktu. "Lost Highway" jest zgrabną i przyjemną płytą, ukazującą tlące się w tej grupie ciągłe pomysly. Znam wiele im podobnych, które wypaliły się przy drugim czy trzecim krążku. Poza tym sprzedać na świecie ponad 100 milionów płyt to też nie lada sztuka.

Mikołaj Florczak


I Paweł, nie chcemy ejzdzic z Kiddem no (XD) ale jezdzenie przy LH byloby przyjemne no :D
Awatar użytkownika
Gina
mod
 
Postów: 5500
Od: 02 Mar 2002 03:12
Miejscowość: Grande Sud
Płeć: Laska

Postprzez LoRdI on 11 Cze 2007 23:19

BON JOVI (R.I.P.) Lost Highway

Hehe no i sobie posłuchałem sobie tego nowego arcydziała... Miało byc country, a sa kiepskie popowe pioseneczki (chyba ze zle rozumie słowo country). Pierwsze 3 kawałki to totalna porazka, dopiero Whole Lot jest w miare strawny, taki kawałeczek do sluchania w tle w knajpie pijac piwko. No i jest zaskoczenie!! We Got It Going On naprawde fajny kawałek, nowoczesny (w pozytywnym słowa tego znaczeniu) rockowy z zadziornym głosem Jona, a nie slodka pierdoła... naprawde przyjemne gdyby płyta poszła w tym kierunku było by pozytywnie. Nastepne kawałki jednak utrzymane sa we wczesniejszej konwencji. Zastranwiajace jest ze kapela która potrafiła nagrac sporo rewelacyjnych ballad teraz nie radzi sobie z tym totalnie i tworzy same słodkie gnioty. Jon swoim głosem przyprawia o mdłości co sie stało z tym co by nie było swietnym wokalem?? Zespoł z płyty na płyte upada coraz nizej, a od dna juz sie nie odbije. Bon Jovi umarło, a to co robia teraz zabija pamięć o chwalebnych dniach tej kapeli. Mozna na tej płycie doszukac sie kilku ciekawych mometów, pozytywnie prezentuje sie zamykajcy album I Love This Town, po wpsomnianym wczesniej We Got... najlepszy kawałek na płycie, gdyby na takich klimatach zbudowac ten album było by naprawde dobrze, niestety zdecydowana wiekszosc tej płyty to bezwartościowa papka. album do którego wracac napewno nie bede, ale fani "nowego BJ" łykna ta płyte z zachwytem. 4/10
ps sambora trafił na odwyk po przesłuchaniu tej płyty moze sobie przypomni stare rock n rollowe czasy, chwyci gitare i zacznei grac jak nalezy
Awatar użytkownika
LoRdI
Wanted Dead Or Alive
 
Postów: 104
Od: 17 Lis 2004 02:37
Płeć: Nie określono

Postprzez erfea on 12 Cze 2007 21:27

A jednak mimo wielu wahań i niepewności czy na pewno chcę narazić moje szare komórki na takie traumatyczne przeżycie, zdecydowałam że jako fanka sportów ekstremalnych powinnam podjąć wyzwania.
Okładka nastawiła mnie pozytywnie... niestety optymizmu nie starczyło na długo. Przesłuchałam kilka razy w słuchawkach, bez słuchawek i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu nie potrafię wiele powiedzieć o tej płycie ;/ Jest perfekcyjnie nijaka, nie wpada w ucho, nie zostaje długo, żadne melodie nie kołaczą się po rozumki... nic! :confuse:
Tak jak LoRdI chciałabym się zapytać gdzie jest ten zapowiadany klimat Country? To jest delikatny melodyjny rock tylko, że miejscami uzupełniony o partie skrzypiec... posłuchaliby Sheryl Crow to może czegoś by się nauczyli jak umiejętnie łączyć rock, pop i country...
Ale po kolei:
Lost Highway - ciekawe intro... ale krótkie są chwile nadziei ... sytuację poprawia refren, ale tylko trochę
Summertime - Intro jest dobre! Klimatyczne. linia melodyczna też pozytywna, ale tekst to jakaś porażka!
Make a memory - O_o żart czy to faktycznie singiel... takie piosenki można nagrywać jak ma się głos jak dzwon, a tego niestety już Jon nie ma... więc może nie warto łudzić się i udawać że jest dobrze? :confuse: (wersja live jest 200% lepsza)
Whole Lot Of Leaving - kolejne chwytliwe intro, ale nic więcej... kojarzy mi się z latami 90' i TD... ale nie wiem dlaczego ;/
We Got It Going On - Metalika powinna się zgłosić po tantiemy za pierwsze 15 sekund. Generalnie piosenka pozytywnie się wyróżnia z reszty, ale za bardzo wieje KTF... podoba mi się dwugłos w środkowej części, ale tekst jakiś infantylny :D
Any Other Day - ładne, ale nie lubię śpiewania jak rozmlaskana żaba :rofl: Tekst nie jest zły i ratuje trochę sytuacje
Seat Next To You - chyba najbardzioej w klimacie country ze wszystkich, ale ciągle odległa... dla mnie druga najlepsza piosenka z całej płyty bo jako jedyna jakoś tam została w pamięci. Kobiecy głos ładnie dopasowany (szkoda że tak cichy w porównaniu ze ścieżką Jona! :bad-words: ) świetnie uzupełnia i wygładza jego niedoskonałości wokalne. Potrafi dziewczyna śpiewać! I dzięki niej piosenka jest nawet fajna.
Everybody's Broken - nikaja, pod każdym względem nijaka
Til We Ain't Strangers Anymore - Kolejne fajne intro :shiner: linia melodyjna wokalu też niczego, zwłaszcza partie kobiece (gdyby zaśpiewała całą płytę to bym się ucieszyła! :lmao: ) Wreszcie gitara przykuła moją uwagę i to na dłużej niż 15 sekund wstępu! Solo gitarowe! Nareszcie! Zdecydowanie najlepsza piosenka płyty. Widać że się postarali i popracowali nad kawałkiem. Szkoda że reszta potraktowana zostało po macoszemu ;/
The Last Night - Jon przyłożył się do śpiewania bardziej niż w innych utworach więc już +. Gitara rytmiczna... nuda...
One Step Closer - ta piosenka strasznie mi coś przypomina... ale nie potrafię nazwać tego czegoś z tytułu i autora ;/ Country! niech będzie że się zgodzę że zawiało wiochą :rofl:
I Love This Town - O_o chyba im to zostało z czasów TD w szufladzie i wypadło przypadkiem po 10 latach. Nie jest złe zwłaszcza że potem się rozkręca i gitarę nawet słychać! ;]

Reasumując:
Wokalista... ja to już od dłuższego czasu powtarzam, że chyba powinien przestać śpiewać... zdarł sobie gardło już dawno temu i nie wróci do dawnej formy. Gitara Rycha niknie i tylko gdzieniegdzie się wybija na powierzchnię nudy. Klimat country nie istnieje. Duety - jestem ZA!
Nieciekawe melodie - ścieżki nie współgrają ze sobą i miejscami się straszny bałagan robi.
Płyta mierna, choć rozkręca się i druga połówka jest o wiele lepsza.
Ocena? 3,4/10, może 4/10. Kilka hitów pewnie się na niej znajdzie, ale mnie nie przekonała za pierwszymi kilkoma przesłuchaniami, ale ostatnio bardzo się krytyczna zrobiłam, więc pewnie wpadnie w ucho innym :shiner:

Image
Awatar użytkownika
erfea
Mistress Of Dragons
 
Postów: 2089
Od: 10 Lut 2003 22:52
Miejscowość: Morthnar
Płeć: Nie określono

Postprzez ZB on 12 Cze 2007 22:09

Lost Highway . Hmm... Albumu bardzo przyjemnie sie słucha. Może deczko nudzić od 7 do 11 kawałka (pół płyty..) od natłoku balladek. Album łączy klimaty Undiscovered Soul i Destination Anywhere...

Lost Highway - kapitalne! Po prostu zajebiste!! :pray: Solóweczka, banjo, czy inna mandolina towarzysząca zwrotkom, Piękny utwór. Świetny tekst 10/10

Summertime - Energetyczne, przyjemne. Solówka praktycnie nie istnieje. I to jest duży minus, bo przy takim utworze powinna być tak czadowa jak w 99 In The Shade. Hmm.. Ogólnie rzecz biorąc zajeżdża jakąś Avril, czy coś... No nie jest to coś na miarę tytanów Hard Rocka... Dziwny eksperyment (niepotrzebny?) zważywszy, że mogą grać nadal dobrego Hard Rocka, jak w We Got It Goin' On. Ale wał tam. 8/10

(You Want To) Make A Memory - Piekny kawałek. Dobry wokal Jona i świetny background vocal Richa. No i to świetne nucenie. Richie.. :horns: 9/10

Whole Lot Of Leavin' - klimat bardzo podobny do tego z utworu Undiscovered Soul. Zwłaszcza wejście perkusji i wstawki elektrycznej gitary w tle. Świetne solo Richiego. Szkoda, że krótkie. Ładny kawałek. 9/10

We Got It Goin' On - TAAAAAAAAAAAK!!!!!!!!!!! :horns: Zajebczaste :pray: Czadowe. Kapitalne wstawki Country. No utwór jest nieziemski. Pierwsza dłuższa solówka Richiego na talk-boxie. I to niesamowita. Lepsza od tej Slasha z Anything Goes. King Of Swing. King Of Talk-box. I jeszcze jedno nawiązanie do Gunsów - Jak ci kolesie - Big & Rich coś tak pieprzą od rzeczy, to gitara daje klimat jak w Welcome To The Jungle. Ale i tak to ten kawalek rządzi :horns: Sambora wymiata. W ogole ach ach. Połączenie Hard Rocka z Country. YEAAAAH!! 10/10

Any Other Day - Pięknie.. Przy wejściu pierwszego refrenu przeszły mnie już kilka razy ciarki. Richie zagrał dwie solówki. Klawo. I Jon się ładnie wydarł przy drugiej. Szkoda, że wyciszyli ostatni refren. Albo szkoda, że nie dośpiewali go do końca, by dopiero potem wyciszyć. Bali się, że wyjdzie piosenka dłuższa niż 4 minuty? Szkoda. 10/10

Seat Next To You - Hmm... Klimat jak z Destination Anywhere. Brak solówki. Szkoda. ładny śpiew Jona. Naprawdę ładny kawałek.8/10

Everybody's Broken - Niby ładnie, ale to już takie drugie Welcome To Wherever You Are. Ale przynajmniej jest piękna solówka. Przyjemny kawalek, ale wolałbym chyba Lonely w tym miejscu. 8/10

Till We Ain't Strangers Anymore - urocze intro na akustyku. To pop jest, ale no ładny. Zwrotki takie spokojne, które przechodzą w dramatyczny refren. Najs. Trzeba pochwalić wokal Jona i LeAnn. Richie daje piekną solóweczkę. Szkoda, że tak krótką, ale za to w outro jeszcze się elektryk odzywa (i gra melodię przypominającą refren Welcome To Wherever You Are :shiner: ). Serio ładne, ale boję się, że jak każdy pop szybko mi się znudzi. 9/10

The Last Night - luźne, box-setowo-destinejszynowe klimaty. No refren "bierze". I o wiele bardziej lubię, jak Richie śpiewa drugi wokal (mówię to w porównaniu z Seat Next To You, gdzie, zdaje się, śpiewała LeAnn). Ale jednak w tym widzialbym "Put The Boy Back In Cowboy", bo począwszy od Seat Next To You do One Step Closer (włącznie) wszystko mi się zlewa raczej.. 8/10

One Step Closer - Zwykle takie piosenki pozostawały B-side'ami. Ale nawet ładny kawałeczek. Ze zgrabną solóweczką. Czemu nie. 9/10

I Love This Town - O. To jest kawałek :horns: Wstawki Mr. Sambo na elektryku są takie klimatyczne :boogie: No i mamy znów fuckin' świetną solówkę. Sielanka. Chill out, man. Klawe. Klimacik jak w Hard Times Come Easy 10/10


Czyli: wolałbym jednak Lonely i Put The BBIC i oczywiście Walk Like A Man zamiast kilu pod rząd pop-rockowych, a nawet popowych balladek.

I zastanawia mnie, kurna, czy pop to właściwe miejsce dla Bon Jovi... A jest coraz bliżej...

Enyłej album jest przyjemny i relaksujący, z lekką nutką kopa. :boogie:

Let it rock! Let it go!
You can't stop the fire burning out of control!!!
Awatar użytkownika
ZB
Kebib
 
Postów: 483
Od: 12 Lis 2006 02:08
Płeć: Facet


Strona główna FAN CENTER Recenzje Płyt


Podobne tematy


Powróć do Recenzje Płyt

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

cron