Szkoda, że nim nie zostanie. Zapewne udowodniłby, że nie nadaje się do kompletnie niczego... Z muzyka mu nie wychodzi od paru ładnych lat, z aktorstwem także kiepściutko. Więc wnioskuję, że byłby tak cieniutki w tej dziedzinie, że aż sam jest tego świadom i po prostu nie chce się mieszać.
Coś Ty taki anty Jonowy xD
Czytam ten tekst i w tle leci AODay i jakoś nijak mi pasuje jedno do drugiego.
A co do gubernatorstwa... Coś mowili kiedyś w RMFfie o tym iż Jon chce być prezydentem na Kubie xD Niech lepiej ostanie przy tym co robi najlepiej (wyjaśnim dla niektórych -> tworzeniem muzyki xD)
