A więc, najpierw moje zdjęcia z wczorajszej PP z Torunia ;]
http://captain-kidd.fotosik.pl/albumy/289467.html
Udało mi się uchwycic G. bez kapelusza
i niedługo wrzucę jakieś filmiki na youtube
Strona główna ‹ OFFTOPIKI ‹ Music, Music
I Grabaz Pitbull

) i Taksówki ;] 
http://nj86.fotosik.pl/albumy/304421.html
) z autora zagrali autobus, siedzimy tu, oprzedszkole, ballade, szklana gore, encore, walke jakuba, wierzynskiego, witkacego i a my nie chcemy uciekac, pozniej sobie 5 minut przerwy zrobili - Grabaz chyba musial odpoczac po spiewaniu z chrypa
potem BTW, Jedna taka szansa, potem 3 nie swoje kawalki - wojny gwiezdne, cos starego Kozaka (chyba) o Pastelowych kolorach i taka zarabista punkowa piosenke (bosko im wyszla) i jak sobie przypomne jak refren dokaldnie lecial to poszukam bo swietna piosenka byla
) czarny chleb i czarna kawa (najlepsze wykonanie jakie slyszalam, i w duzej mierze dzieki nam bo nie pozwolilismy grabazowi spiewac przez dlugi czas
i mial bardzo fajnie rozradowana mordeczke wtedy) cos tam jeszcze i na bis zagrali tylko Pogrzeb Krola ("tylko" bo po pierwsze Grabaz powiedzial ze po tej piosence i tak juz nie mogliby zagrac nic innego, a poza tym tak naprawde nie tylko bo koncertbyl dosc dlugi wiec jeden dlugi bis dal rade
i grabaz znowu powiedzial ze lodz kocha
i po bisie powiedzial ze koncert na 10 byl.. i no genialnie bylo i juz 
Gina napisał(a):i chociaz w pierwszej czesci nikt wlasciwie nie spiewal (mysle ze w tych przyszlorocznych zimowych kocnertach juz kazdy bedzie znal texty)
Gina napisał(a):zarabista punkowa piosenke
Podobno to był pewny kawałek w setliście, jeszcze przed wydaniem Autora...

Captain Kidd napisał(a):Ja myślę, że to jest tak, jak Grabaż powiedział w wywiadzie na temat Autora... Że jest czas na koncertach, kiedy ludzie przestaja skakac, śpiewac - to znak, że po prostu zaczynają słuchac
Captain Kidd napisał(a):I Murów nie zagrali?Podobno to był pewny kawałek w setliście, jeszcze przed wydaniem Autora...

Bo grali i fajne bylo tez
i sie kozak cieszyl
cRaSh napisał(a):http://www.polskieradio.pl/sluchaj/play.aspx?p=r3



). Billy przechodzil samego siebie, az ciezko bylo za jego gra nadazyc. Z kolei Virgil na solowce tak sie rozpedzil, ze w ogole nie bylo mu rak widac, nie mowiac o tym ze polamal i pogubil kilka paleczek, skrzetnie potem rozkradzionych przez koncertowe sepy



), Schizofrenia, Dla Elizy, Sto lat (-gorzko, gorzko, gorzko! –nie, to nie ta impreza
, Spadam i niesamowicie zajebista wersja Zbyszka na końcu. Wersja, w którą Rogus wplótł Białego misia, Rasputina. Oczywiście skok ze sceny po słowach „skoczył z wieżowca”. Potem powrót i dalej... A na końcu wszyscy się ukłonili... I tym razem wszyscy członkowie z zespołu niesieni na rękach publiczności.
Captain Kidd napisał(a):po koncercie można było posiedzieć sobie ze wszystkimi chłopakami przy barze i pogadać, potwierdzili, że są zespołem dostępnym, otwartym na fanów. Nie ma zbędnego gwiazdorzenia.

):
ale nie wiem czym sie twoi rodzice przerazili 

).

i zawsze kapie a goraco tak ze massakra. Ostatnio na pp dostalem od grabaza (no dobra, wyrwalem prawie
) butelke z woda, bez teog byloby kiepsko 
):
Genialnie było... Niesamowita, beztroska zabawa publiczności przy country-Teksańskim, moje ciarki przy Angelene, Dreams, Byłabym... To trzeba zobaczyć (oczywiście dajcie mi trochę czasu xD). Kasia śpiewa swoim delikatnym głosem, ale przy starych piosenkach (As raindrops fell, List). Przy Schizophrenic już było gorzej, bo koniec koncertu i widać, że się oszczędzała przed zbędnym wydzieraniem...
"Śpiewając i tańcząć na scenie spala się jakieś 700 kalorii. A, że ja nie tańczę, to 400+ płaszcz, czyli wychodzi 700"
)?Strona główna ‹ OFFTOPIKI ‹ Music, Music
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości