ze tak powiem - Gina ---> KOLKO

i w sumie zostawilabym ten temat, gdyby nie:
Adrian napisał(a):Days napisał(a):tak w sumie Dry County ze swoim przeslaniem rowniez po czesci wpisujacym sie w ten schemat (po czesci, ale bez przesady - NIE CALE) sobie cenie i szanuje i no uprzejmie bym prosila o nie mieszanie go w filozofie nastoletnich pseudozyletkarzy.
Hmm takiego zachowania nie lubie. Jeśli podoba mi się jakaś piosenka to nie gadajcie o niej źle, ale jak jakaś mi się nie podoba to nieważne, że ktoś ją lubi bo i tak jest do kitu

a wiesz czego ja nie lubie? chociaz moze nie... nie lubie to eufemizm by byl... nieznosze, mierzi mnie, frustruje, irytuje, wkurza, cholernie wku%&#% i normalnie rozpier^*^*^ mnie jak ktos nie rozumie prostego zdania.... jak ty masz takie problemy z rozumieniem slowa pisanego, to moze powrot do podstawowki... moze wtedy rozumienie wykladowcy ci sie tez poprawi.... sorry ze sie unosze za bardzo i wycieczkuje osobiscie, ale kutfa no jak mozna.. smietanka narodu kutfa mac a takiego prostego zdania nie rozumie... GDZIEZ JA KUTFA NAPISALAM ZEBY ZLE NIE PISAC O DC??? no ja pier.... no nie moge no... az mi moja elfia cierpliwosc siadla... eh... *oddycha gleboko do papierowej torebki i liczy 1.... 2..... 3.....*
to moze tak... dla slabszych... adnotacja do pogrubionej czesci mojej wypowiedzi.... otoz wbrew wszelkim przeslankom, ktore mowia, ze to zdanie znaczy tyle samo co "nie mowcie o DC zle" oswiadczam, ze NIEEEE.... otoz wbrew pozorom leksykalne znaczenie "nie mieszac DC w filozofie pseudozyletkarzy" wcale nie pokrywa sie z przychodzacym na mysl idiomem "nie mieszac kogos/czegos z blotem"... to jak juz wyjasnilismy sobie czego to NIE znaczy, to moze ktos zrozumial, co to znaczy... poza Gina, ktora z racji KOLKA zawsze rozumie co to znaczy... nikt?? Adrianek tez nie? to moze elf wyjasni, ze to znaczy NIE MIESZAC DC W FILOZOFIE PSEUDOZYLETKARZY TWOJA MAC!!! zatem nie wyjmowac jednego zdania z kontekstu, do ktorego pasuje i wkladac go w kontekst, o ktorym juz napisala Gina, nie okreslac calej piosenki na podstawietego zdania wyjmujac je calkowicie z tla "historycznego" (w sensie nie histori jako nauki zycia, ale historii jako opowiesci zeby juz wszystko bylo na lawie), zdaniem... NIE MIESZAC DC W FILOZOFIE PSEUDOZYLETKARZY... proste??? prawda ze proste.. i ilez pisania moznaby mi oszczedzic... ale co tam - elf ma wakacje, elf ma czas... elf sobie popisze

i zeby bylo jasne:
Adrian napisał(a):Ale w Tym zdaniu stawiasz się na szczycie i tylko Ty możesz mówić co jest dobre.
NIe! Ta pozycje na tym forum zajmuje JA

co do wykladowcy - pogadalbys z moja polonistka to by zjechala twojego wykladowce

ale pewnie w wielu kwestiach by sie zgodzila.. bo to chodzi zawsze o KONTEKST wypowiedzi, a nie o wypowiedz sama w sobie, ale wlasnie tego drogi Adrianie nie rozumiesz i chyba dluuugo jeszcze wielu z nas bedzie sie bawic w tlumaczenie ci, co zrozumiales zle w naszych wypowiedziach...
[ Dodano: 26 Lip 2006 21:11 ]Bad_medicine napisał(a):Boję się kolejnego wywalenia

Admina nie ma od jakiegos czaus - nie boj sie

Adrian napisał(a):Filozof wszystkie te nasze, Jovisów, doorsó itp przemyslenia zmieszałbym z błotem, bo filozofia trzyma się według ściśle określonych książkowych regół. BNo ale mniejsza z tym.
jeli bylby to prawdziwy filozof, to nie zmieszalby z blotem, tylko ustosunkowal sie... zacznij rozrozniac Filozofie w sensie nauki od filozofii zyciowej, czyli swiatopogladu, spojrzenia na zycie i pewne sprawy, ktore nie zostaly moze wpakowane w sztywne ramy nauki, ale maja wlasnie to do siebie, ze sa pewnego rodzaju nieformalna Filozofia, czyli mowiac jezykiem nieormalnym - sa taka wlasnie filozofia zyciowa (uzycie w tym fragmencie duzych i malych literek "f" jest nieprzypadkowe). i Gina wlasnie mowila o tej filozofii, a nie o tej przed duze F.
Adrian napisał(a):Popatrz na to z innej perspektywy. czemu jest tylu filozofów, którzy tworzyli swoje przemyslenia ?? Bo każdy myśli na swój sposób. Pozwól myslec innym tak jak chcą mysleć Smile Ja się osobiście z tym nie zgadzam, chociaż nie poweim, że "We just born to die" jest w wielu przypadkach trafny tak jak w przypadku tych dzieci.
myslenie w inny sposob, a mylenie pojec, to dwie rozne rzeczy - jakby takich ludzi zostawiac w spokoju, to by sie nigdy nie nauczyli nic, bo by ciagle mysleli tak, jak im sie ubzduralo... i nie mowie o kazdej sytuacji, ale o takich ewidentnych...
i w przypadku tych dzieci to nie jest filozofia zyciowa, bo te dzieci nie mialy czasu na filozofie zyciowa... to jest ich smutny los...