omg dzieki Adrian zemi wytlumaczyles o co MI chodzilo... bo myslalam, ze mi chodzilo o to, co napisalam, a nie o to co ty napisales i myslalam ze jak juz to napisalam, to wszyscy, lacznie z toba wiedza, o co mi chodzilo... najwyrazniej kurde MYLILAM SIE.... no bywa.. wychodzi na to ze czasami elf sam siebie nie rozumie i potrzebuje takiego Adriana, zeby przyszedl i wytlumaczyl, co elf chcial powiedziec swoimi slowami
to moze tak... jeszcze raz dla WYJATKOWO slabych
Adrian napisał(a):Ale tutaj masz jak byk - "uprzejmie bym prosila o nie mieszanie go w filozofie nastoletnich pseudozyletkarzy.
co jak byk znaczy to co pisalam w swoim poprzednim poscie.. pozwolisz, ze oszczedze swoja neo i tego tu nie wkleje po raz DRUGI. ale skoro ty twierdzisz inaczej, to juz nie wiem jak cie przekonac, ze mialam na mysli to co mialam, a nie to co ty miales

Adrian napisał(a):Czy, aby tutaj nie bronisz piosenki DCounty ??
Jakby nie patrzeć mówiąc po Twojemu mieszanie danej (a konkretnie tej) piosenki w nurt pseudożyletkarzy jest czymś "krzywdzącym" dla tej piosenki. Jest czyms czego nie powinno się robic, bo to nie jest przesłaniem, czy treścią tej piosenki.
Adrian napisał(a):Słowa: sobie cenie i szanuje ukazuja ewidentnie Twój stosunek do piosenki.
co ty nie powiesz... a ja myslalam, ze te slowa znacza ze jej strasznie nie lubie... kutfa... SLOWNIK!!!!
CZLOWIEKU NEDZNY I MALUCZKI nie chodzi oto, ze tym mieszaniem krzywdzisz piosenke w moim mniemaniu tylko WYPACZASZ PRAWDE!!! Wyjmujez jeden wers z kontekstu i wstawiasz go w zupelnie inny... tak postepujac z wypowiedziami osob publicznych idzie sie do wiezienia... albo robi sie rozmowy rollowane, tudziez z wyzszej polki - Dziennik TV Fedorowicza. To czy lubie piosenke czy nie nie ma znaczenia, bo gdybys z Breathless dajmy na to wyjal text "Go on, Go on, leave me..." i stwierdzil, ze to piosenka o tym by facet wreszcie sobie poszedl, to tez bym ci powiedziala, bys nie mieszal... (a wczesniej bym

-a strzelila na calego) jak juz pisalam - text wyrwany z kontekstu nie moze byc interpretowany BEZ tego kontekstu, bo wychodzi mieszanie i wlasnie TEGO nie chce by ktos robil... a jezdzic po DC sobie prosze - ja piosenke lubie, szanuje, ale uwazam tez ze to patos na patosie czasami

Adrian napisał(a):No i o to mi chodzi, że ja bronisz bo ją cenisz, i uważasz, że się ją krzywdzi (w ten konkretny sposób) ale jak ktoś broni inną piosenke bo ją ceni to nie ma szans, bo zostanie rozjechany przez Twoją krytyke.
podsumowujac to co wyzej - TO ZLE CI CHODZI i NIE, NIE TAK UWAZAM. a ze innych rozjezdza moja krytyka, to coz... kwestia argumentacji i elokwencji

tego sie nie da nauczyc - z tym trzeba sie urodzic

Adrian napisał(a):Widzisz tez potrafie powoli wytłumaczyć i ze zrozumieniem, bo widze, że też nie zrozumiałas wszystko do końca.
wszystkiego... istnieja w polskim jezyku przypadki... i ja zrozumialam, dlatego moj wczesniejszy post byl taki lopatologiczny... ale coz - trzeba bylo napisac tego, jeszcze bardziej lopatologicznego...
Adrian napisał(a):Powiedziałby, że nie masz racji i zacząłby przedstawiać swój sposób (jedyny i właściwy) patrzenia na daną sprawe.
nie.... powiedzialby, ze w jego mniemaniu...