Byl juz podobny temat (o zespolach lat szesdziesiatych i siedemdziesiatych), ale ja od nowa pokochalam ta muzyek The Doors, Janis Joplin....to znam i lubie juz od dawna, ale ostatnio odkrywam uroki Dzemu i Boba Dylana. I chyba sie domyslacie jakie teraz padnie pytanie

Tak dla formalnosci, a co Wy myslice o zespolach tzw. nurtu hipisowskiego?
Aha i ten temat naprawde nie ma nic wspolnego z pacyfa i wojna w Iraku....chociaz moze jakos tak podswiadomie czuje, ze te klimaty sa teraz na miejscu, przez jakis czas sluchalam niewiele muzy w tym stylu (zamienilam ja na Ozzy'ego i Iron Maiden), a teraz z blizej mi nie znanych powodow(przeznaczenie?

) wrocilam do hipisowskiego( czasami psychodelicznego) rocka.