to kilka moich wierszy (może nie są jakieś super, ale niektóre nawet się może do czegoś nadają...):
Kolacja przy świecach
odbijasz się
w błyszczących sztućcach
w płomieniu świecy
w moich łzach
każdy krok
po wygiętym łuku widelca
oddala mnie od ciebie
samotnie
zeskoczę gdzieś daleko
na nożu
zostanie moja krew
***
widzę cie
dopiero gdy moje oczy
zasłonię firanką powiek
koronką rzęs
cudowną ciemnością - jesteś
gdzieś w myślach, wspomnieniach
siedzę
z zamkniętymi oczami
i wplatam w pamięć
koniczynki
***
jak pęknięta struna gitary
zwinęłam się
gdzieś w czasoprzestrzeni
jeszcze w oddali słychać
ciche brząknięcia
byle ballada o miłości...
a mogło być inaczej
mogliśmy
witać razem księżyc
wśród satynowych traw
całując gwiazdy
mogliśmy
zdobywać szczyty marzeń
wspinać się po cienkiej nitce do krainy bogów
o świcie
kiedy słońce oświtla świat na różowo
mogliśmy
wyznawać sobie miłość wtuleni w wieczność
skakać w przepaść
lecieć bez końca razem
na zawsze
mogliśmy
rankiem zbierać iskry
z wieczornego ogniska
porozrzucane wokół jeziora
zwisające z trzcin prosto nad taflę szafirowej wody
mogliśmy
szeptać sobie do uszu czułe słowa
a potem
rozczesywać sobie włosy w świetle świec
delikatnie i subtelnie
wołać po imieniu w lesie
głaskać sarny...
czy już nigdy nie będziemy mogli?
***
w mojej piersi
tłucze się piłka
element gry
faceci
kopią ją do siebie
do bramki
i nikt nie chce stanąć
na obronie
Codzienność
czerwone niebo
od krwi aniołów
które cierpią
przez zdradę nienawiść
codziennie
o zachodzie słońca
jeden umiera
bo za mało
miłości
***
syreny
ukradły moją pieśń
o miłości
nieszczęśliwej
śpiewają ją pięknie
a ja przy nich
płaczę
Miłość
szare samochody
stanęły nagle
przechodnie
zamarli w bezruchu
zatrzymał się czas?
nie, to nasze
serca
***
niewidzialni
bezimienni
bezsensowni
stoimy pośród kwiatów
i tylko miłość
wypełni braki
bez niej bylibyśmy też
bezduszni
Teatr
ostatnia łza
błyszczała w oku Julii
niczym diament
(zasychała powoli)
ludzie wstali i klaskali
opadły kurtyny
zapadły maski
i tylko Julia już nigdy nie zapłacze...
co o nich myślicie??


