Days, konkretnie w wypadku tych wyżej wymienionych chodziło mi o Stalina i Hitlera.
a tak.... mea culpa.. nie chcialo mi sie mojego wczesniejszego posta czytac

Bo oczywiscie przyznaje rację, że świat elfów to niebo na ziemi, w przeciwieństwie do hipotetycznego świata wampirów, który nie powstanie nigdy, chćby dlatego, że nam się nie chce.
kaaaaaaaaazdy tak mowi, kto choc raz do nas zawita

Mialam kiedys taki pomysl, by zrobic odplatne wycieczki po peryferiach naszego swiata - dla ludzi raj, dla nas troche kasy... ale green-elf-peace stwierdzil, ze z ludzmi jest tak, ze jakby im pokazac peryferie, to zaraz ktorys polazlby w sam srodek i wpadl np do lustra Galadrieli.... albo czort wie gdzie jeszcze... A co do swiata wampirow, to ja mam problem z wymysleniem jak to mogloby wygladac... wampiriada to np masowa akcja pobierania krwi... hm.... chyba jednak nie chce wiedziec, jak to wyglada...
Z resztą jesteśmy gatunkiem pod wieloma względami pasozytniczym (czego najlepszym przykładem jest fakt, ze to u Ciebie pijemy)
ty myslisz, ze ja nie mam z tego korzysci??? a kto niby teraz ma piecze nad dostarczana przez Regisa mandragora??

JA nie umiem PIĆ JAK TRZA?! O żeż Ty...
no przecie nie napisalam, ze ty tylko Nicollo.... Bo jak on zaczal snuc nie swoje, a Twoje teorie, to sie czulam jakbym siedziala na winie z PODROBKA Ciebie, ktora nawet pic nie umie, wiec jest kiepska podrobka... teraz rozumiesz, o co mi chodzilo?
elfy - rasa mentorow i nauczycieli, rozumiem... ale tak bez przerwy???
