Drugs

Wszystko co nie pasuje do innych kategorii.

Moderator: *mods team

Postprzez NiKKi Rebel 13 lip 2003 02:36

Tico napisał(a): [..]Jednak dla mnie straszne jest to że praktycznei każdy młody człowiek w wieku 15-16 lat pije alkohol [...]


przykład:
moja kolezanka z klasy - P.* jest menelka .. pije co sie da, pali fajki, czasami zajara jakies ziele .. jest juz skonczona ... no i ta gupia P. dosłownie wciagneła w całe to bagno moja inna kolezanke - D.* ... i najsmieszniejsze jest to, gdzie one chodza pic & palic .. do chaty jakis kolesi, ktorych wiek zalicza sie do przedziału 30-60 lat <szok> niszcza itp itddd, ale kurde, zeby zadawac sie po pijaku z takimi starymi chłopami?? raz poszłam z nimi do tej chaty, nie wchodziłam bo taka gupia jeszcze nie jestem .. oczywiscie tamte dziady chciały mnie namówic abym to zrobiła .. jeden do mnie z textem: tu nie gwałcom .... yy, mi to nawet do głowy nie przyszło a ten z takim textem . :evilbat: :evilbat:
.. powiem szczerze ze nie zdziwie sie jak za 9 miesiecy te panny mi sie z wózkiem pojawia w szkole :evilbat: :evilbat: :evilbat:
[size=75]G
Avatar użytkownika
NiKKi Rebel
Never Say Goodbye
 
Posty: 1497
Dołączył(a): 01 sie 2002 15:05
Lokalizacja: Tuonela
{ GENDER }:

Postprzez bonfankaa 13 lip 2003 19:28

what can i say more? sa rozni ludzie....niestety dziewczyny tez szaleja...ale wiecie co?potem moze pomysla....ja nie rozumiem takich ludzi..ich filozofii zycia...no ale jak im pasuje to niech sobie robia co chca..byleby nie plakali na starosc mowiac"jaki/jaka ja glupi/ia bylem/bylam....
gdy nie ma uczucia jest chemia..bierz ja z umiarem...bo jak narkotyk..uzaleznia
Avatar użytkownika
bonfankaa
Undivided
 
Posty: 1418
Dołączył(a): 15 maja 2002 22:04
Lokalizacja: Warszawa
{ GENDER }:

Postprzez Arha 13 lip 2003 19:50

O ile starości dozyja... takie głupie szmaty (sorry, I hate them, I hate them as much as I possibly can) to osobny temat. To ich zasrane zycie, które najlepiej oddaje pewna hip hopowa piosenka, która nucę sobie idąc po osiedlu... refernik bardzo prosty "ona jest zwykłą szmatą"... i nic więcej o tym nie mówię, bo wrzodów na żołąku z nerwów dostaje.
Znudziły mi się waszych smoków powtórki
Zgadzam się
Zrobię co chcecie
Za królestwo i pół córki
Avatar użytkownika
Arha
Lioncourt
 
Posty: 2910
Dołączył(a): 10 mar 2002 20:06
Lokalizacja: Wroclove
{ GENDER }:

Postprzez Tico 13 lip 2003 22:47

Arha zgadzam się....tylko...co zrobić gdy są to osoby bliskie sercu?...przyjaciele? Mogę nazwać szmatą i olać dziewczynę która widze na osiedlu ale gdy jest to np. przyjaciółka? Olać? Zostawić samą sobie? Nie potrafiłbym....


P.S. Zaznaczam że pisząc to nei mam nikogo konkretnego na myśli, tak jakoś wyobrażam sobie taką sytuację....no dziękuje za uwagę :P
Avatar użytkownika
Tico
przyjaciel
 
Posty: 907
Dołączył(a): 27 lut 2003 21:19
Lokalizacja: Hill Valley
{ GENDER }:

Postprzez Arha 14 lip 2003 00:28

Przecież wiem. Przecież ja z tymi szmatami do szkoły chodziłam, gadałam, lubiłyśmy się... ale w pewnym momencie okazało się że jestem tylko :fist: up idiot, nie jestem godna przebywać w ich zasranym towarzystwie... nawet jeśli kiedyś łączyła nas sympatia to teraz omijamy się szerokim łukiem. Bo one uważają takie jak ja za wariatki, a ja uważam, ze jak ulica idzie 5 panien z idiotycznym kolorem włosów to coś jest cholera nie tak.

Przepraszam, jestem wybitnie zła w tej chwili.
Znudziły mi się waszych smoków powtórki
Zgadzam się
Zrobię co chcecie
Za królestwo i pół córki
Avatar użytkownika
Arha
Lioncourt
 
Posty: 2910
Dołączył(a): 10 mar 2002 20:06
Lokalizacja: Wroclove
{ GENDER }:

Postprzez cRaSh 01 maja 2005 19:46

No to ja proponuje aktualizacje tematu. W koncu 2 lata minely i w takie cos, to sorry, ale nie wierze
Gina napisał(a):delikatnie mowiac... chociaz bez przesady - alkoholiczka jeszcze nie jestem )

:lmao:

Co do mnie, bo jakos sie nie wypowiadalem jeszcze (wonder why?), to niestety dragow nie bralem. I nie dlatego, ze nie mialem okazji, ale dlateo branie uwazam po prostu za cos zalosnego. Nie dosc ze i tak jestesmy sterowani przez hormony, to wprowadzanie innych chemikaliow sprawia, ze zachowujemy sie juz jak totalni idioci, nie wspominajac juz do czego to nas doprowadza.

Papierosa pol chyba wypalilem, Caro jak pamietam... Nie powiem, zeby bylo to przyjemne...
A alkohol.. hmm ogolnie tylko piwo chyba (Carlsberg, Zywiec :pray: ), sporadycznie drinka jakiegos. Czystej nie moge, zapach(?) mi sie strasznie zle kojarzy.. no i ogladalem w TV co robi kieliszek czystej ze sluzowka zoladka :ohmygod:
I nie nigdy sie nie nawalilem do tego stopnia, zeby miec luki w pamieci. I moze to dziwnie brzmi, ale jestem z tego nawet zadowolony :> Lubie miec kontrole po prostu.
Obrazek
Avatar użytkownika
cRaSh
admins
 
Posty: 2922
Dołączył(a): 01 mar 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa, Poland
{ GENDER }:

Postprzez Gina 01 maja 2005 21:56

Ej bujaj się :P
Luk w pamięci jak nie miałam tak nie mam. A bez alkoholu potrafię się znakomicie obyć. Zreszta, jak już pisałam kiedyś w hyde parku, po pazdzierniku 2003 roku kiedy miałam zbyt wyrazny pokaz jak z normalnych ludzi wylaniaja sie zalosni kretyni, wiecej niz 2-3 piwa nie pijam. A najczesciej i tak konczy sie na jednym bo w sumie chodzi mi tylko o to zeby sie napic czegos zimnego :>
I kurde no, to ze ostatnio wszyscy wokól oblewali ustne nie robi jeszcze ze mnie alkoholiczki ;)
Co do pozostalych spraw to u mnie bez zmian (i jakos zadne znaki na niebie i ziemi nie wskazuja zeby owe zmiany mialy nadejsc) nie pale, nie biore.. I ojej jak mi smutno z tego powodu :shiner:
Obrazek
Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
Gina
mod
 
Posty: 6364
Dołączył(a): 01 mar 2002 22:12
Lokalizacja: łdz
{ GENDER }:

Postprzez Jon Bon Jovi '87 01 maja 2005 23:34

A mnie moja debilka-stara wkurza już z tą inkwizycją, czy ćpam, czy nie ćpam. W życiu nie miałem nawet w ręku dragów, a ta ciągle o coś mnie podejrzewa. Jak tak dalej pójdzie, to dopiero zacznę i będzie miała szmata wtedy problem... :bad-words: :bad-words: :bad-words: :bad-words:
Jestem
Avatar użytkownika
Jon Bon Jovi '87
Keep The Faith
 
Posty: 532
Dołączył(a): 09 lip 2003 01:31
{ GENDER }:

Postprzez Arha 02 maja 2005 17:01

Jeśli chodzi o alkohol to luk w pamięci również nie miałam, szeroko pojęte kace moralne się nie wydarzają... rzadko piję, a teraz wcale. Mocne postanowienie. Ha! Ogólnie rzecz biorąc jestem nie aż tak grzeczna jakby tego pragnęli moi rodzice (no właśnie - ze mnie robią alkoholiczkę) ani tak niegrzeczna jakby tego chcieli niektórzy znajomi.

Papierosy - jak zwykle niet :lmao: :lmao: :lmao: i stało się to moim znakiem rozpoznawczym ("q :bad-words: wy :bad-words: z tymi papierosami")

A narkotyki... dalej uważam, że najgorszy możliwy syf.
Znudziły mi się waszych smoków powtórki
Zgadzam się
Zrobię co chcecie
Za królestwo i pół córki
Avatar użytkownika
Arha
Lioncourt
 
Posty: 2910
Dołączył(a): 10 mar 2002 20:06
Lokalizacja: Wroclove
{ GENDER }:

Postprzez nike 02 maja 2005 18:26

niektórzy z mojego towarzystwa się podniecają papierosami i tymi rzeczami, ale mnie to zwyczajnie nie podnieca i tyle...
There's nothing on the top but a bucket and a mop
And an illustrated book about birds
You'll see a lot up there but don't be scared
Who needs action when you got words


http://nikeh.deviantart.com
Avatar użytkownika
nike
Wanted Dead Or Alive
 
Posty: 150
Dołączył(a): 17 gru 2004 22:16
Lokalizacja: Perhavour
{ GENDER }:

Postprzez Marcia 02 maja 2005 19:20

Tak sobie czytam i czytam i w sumie nie wiem co napisać (zważając na to ,że to mój pierwszy post od chyba wakacji :grin: )

Znam mase ludzi ,którzy coś biorą. Poczynając od znajomych z klasy ,a kończąc na jakichś tam artystach z aparatami :shiner: .
Części z nich nie znoszę ,część ubóstwiam.
Jakoś nie zauważyłam żeby ich narkotyki specjalnie zmieniły w sumie.
I nie przeszkadza mi to ,że biorą ,bo to nie moja sprawa , ale ja nie biorę ,bo po prostu nie chcę. I nawet dobrze mi odmawianie wychodzi :mwahaha:
In my eyes,indisposed
In disguise as no one knows
Hides the face, lies the snake
The sun in my disgrace
Boiling heat, summer stench
'Neath the black the sky looks dead
Call my name through the cream
And I'll hear you scream again...
Avatar użytkownika
Marcia
Livin' On A Prayer
 
Posty: 205
Dołączył(a): 24 mar 2002 13:01
Lokalizacja: Sopot
{ GENDER }:

Postprzez bonfankaa 06 maja 2005 21:00

ja nie bralam dragow choc zadzylo mi sie antybiotyki pmieszac z alkoholem..nie polecam...boje sie dragow...ah no zappomnialam..raz mi kumpel na imprezie(teraz juz pseudo kumpel) wsypal amfy do drinka bo za mocna glowe mialam...nie pytajcie co potem bylo..dobudzic mnie nie mogli... :omg:
gdy nie ma uczucia jest chemia..bierz ja z umiarem...bo jak narkotyk..uzaleznia
Avatar użytkownika
bonfankaa
Undivided
 
Posty: 1418
Dołączył(a): 15 maja 2002 22:04
Lokalizacja: Warszawa
{ GENDER }:

Postprzez trapper 06 maja 2005 21:39

Jakoś nie zauważyłam żeby ich narkotyki specjalnie zmieniły w sumie.
Jakbyś zobaczyła ludzi którzy mają tzw. "zjazd" tobyś zobaczyłą o co chodzi. Widziałem sytuację w której laska po aborcji miała fazę depresyjną po amfetaminie i zaczęła widzieć swoje dziecko które za nią wszędzie chodziło- po prostu koszmar. Alkohol i seks są jak najbardziej dla ludzi(oczywiście rozsądnych), ale od dragów trzymajcie się z daleka
"Za co kocham Ferrari?Bo jest jak Manchester United-czerwone,utytułowane i ma na świecie miliony ludzi gotowych zjeśc dla niego ostatnią koszulę."
Avatar użytkownika
trapper
mod
 
Posty: 1071
Dołączył(a): 02 mar 2002 21:52
Lokalizacja: Krak
{ GENDER }:

Postprzez Jon Bon Jovi '87 07 maja 2005 12:59

Mnie się raz zdarzyło popić końską dawkę środka uspokajającego łykiem wódki, a parę godzin później skoczyć z qmplem na browca. Nic mi nie było :shiner:
Jestem
Avatar użytkownika
Jon Bon Jovi '87
Keep The Faith
 
Posty: 532
Dołączył(a): 09 lip 2003 01:31
{ GENDER }:

Postprzez Magdusia 10 lip 2005 18:09

Papierosa w ustach nie miałam i myślę, że tak już pozostanie(rozbawiło mnie, gdy kiedyś "koleżanki" w LO chciały mnie w WC poczęstować, a gdy odmówiłm stwierdziły:"i tak powiemy innym, że paliłaś" taaa bo jak ktoś mnie zna to na pewno uwierzy :rofl: , a jak ktoś mnie nie zna, to mało mnie obchodzi co sobie myśli).
Co do dragów jak wszyscy/zdecydowana większość tutaj uważam za syf do którego nie należy się zbliżać więc jest podobnie jak z papierosami, z ta rónicą, że narkotykami nikt mnie nie częstował.

Alkohol w rozsądnych ilościach- jak zaczyna mi się robić za bardzo wesło, albo lekko szumieć w głowie, albo czuje, że zaraz zacznie to przestraję, bo również lubię mieć kontrolę nad tym co robię i mówię. Film mi się nigdy nie urwał i podobinie jak Arha kaca moralnego tez nigdy nie miałam.
Ostatnio edytowano 10 lip 2005 18:33 przez Magdusia, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Avatar użytkownika
Magdusia
Wanted Dead Or Alive
 
Posty: 129
Dołączył(a): 30 mar 2003 16:29
Lokalizacja: Warszawa
{ GENDER }:

Postprzez Days 10 lip 2005 18:28

te.. przejrzalam caly ten temat i nawet jednego swojego posta nie znalazlam - albo slepne, albo trace spostrzegawczosc po 2 dniach wlepiania sie w PSa albo nie pisalam tutaj....

no to moze napisze...

dragow nie uznaje... zadnej chemii... do trawki do konca zdania nie mam wyrobionego - w sumie nawet Indianie to palili... naturalne stymulanty typu wlasnie konopie, opium, czy tez robione na ich bazie - absynt, mezcal... fascynuja, pewnie chcialabym kiedys sprobowac.. do tej pory sie nie stalo i pewnie sie nie stanie, bo skonczy sie na fascynacji... ale tak czasami mi to przejdzie przez glowe...

papierosy - przeszly przez zycie w podstawowce rotfl :D wczesnie zaczynalam i wczesnie skonczylam - znajomi na osiedlu byli srednio 4 lata starsi i stad... skonczylo sie szybko, aczkolwiek czasami zdarza mi sie pociagnac jednego, czy dwa machy od qmpla - ale tylko dlatego, ze on skreca smakowy tyton :D albo od drugiego z fajki - tez w sumie fascynacja + towarzystwo palace + dziwne poczucie braku czegos miedzy palcami dloni :lmao: ale nie - nie pale. moge to powiedziec z czystym sercem :P

alkohol - no lubie no! ale nie w duzych ilosciach - tak naprawde to nie moge wypic wiecej niz 3 piwa na raz, bo mi zwyczajnie przestaja smakowac. a ja lubie alkohol ze wzgledu na smak wlasnie - koneserka alkoholi - cos w tym jest... lubie probowac nowosci.. czesc zapisuje sie w moim alkoholowym kalendarzu (tequila), czesc wykreslam od razu (gin). ale lubie... nie lubie sie zle czuc rano, wiec staram sie uwazac (no chyba, ze imprezuje ze znajomkami to wtedy jest problem), ale raczej rzadko zdarza mi sie przesadzac nawet troszke... :>
Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Posty: 7099
Dołączył(a): 04 mar 2002 20:56
Lokalizacja: LothLorien
{ GENDER }:

Postprzez sdms 16 mar 2006 12:37

Odświeżę trochę temat zapodając link .::ściągnij::.
Miłego słuchania.. mocne, ale przemawiające do rozumu...
czemu w podpisie nie można pisać po hebrajsku? ;)
Avatar użytkownika
sdms
Stra
 
Posty: 3443
Dołączył(a): 05 mar 2002 15:37
Lokalizacja: Gliwice/Warszawa
{ GENDER }:

Postprzez ZB 22 sty 2007 19:24

jestem na nie.
Let it rock! Let it go!
You can't stop the fire burning out of control!!!
Avatar użytkownika
ZB
Kebib
 
Posty: 485
Dołączył(a): 11 lis 2006 21:08
{ GENDER }:

Postprzez Captain Kidd 23 lip 2007 23:50

Bosz, że ja tutaj jeszcze się nie udzialałem XD
Co do papierosów. Pierwszego papierosa w życiu zapaliłem jak miałem 9, może 10 lat. Zwinąłem dziadkowi Camela... Nawet smakował, ale tylko dlatego, że po prostu się nie zaciągałem, a jak to mówi mój kolega "pykałem". Później próbowałem zacząc palic jak przyszedłem do gim. Spaliłem jedną paczkę Westów, potem drugą... Prawie całą. I to też było palenie bez zaciągania się. Rodzice o niczym nie wiedzieli, do czasu, gdy zapaliłem w domu, w łazience - wyczuli, bo po prostu nie zdążyło się zwietrzyc do ich powrotu XD Od tego czasu był spokój. Przyszła astma, alergia i nawet sie przestraszyłem, że to przez to, więc z tym skończyłem. A teraz? W LO tylko na niektórych imprezach trochę popalałem. W listopadzie w zeszłym roku, przed egzaminem na prawo jazdy, kupiłem sobie paczkę L&M-ów miętowych... Do dzisiaj spaliłem tylko jednego na koncercie Pidżamy, na uspokojenie - pic nie mogłem, bo byłem samochodem XD
Narkotyki? Nigdy nic nie brałem i nigdy nic nie wezmę. Widziałem już wielu ludzi, którzy łykali tabletki, którzy dosypywali dziewczynom do picia różne proszki (a potem obrywali za to po twarzach od kumpli, bo zawsze ktoś ich zauważył XD), którzy w ogóle nie kontrolowali tego, co robią. Papierosa można spróbowac, żeby przekonac się, że po prostu może nie smakowac, ale z narkotykami tak się nie da. Niektórzy twierdzą, że tak, ale pierdolic taki gadanie :P Raz w życiu zapaliłem trawkę, ogłupia jak cholera, choc jest się w zajebistym stanie po tym. Ale nie chcę już próbowac więcej razy... Tak samo z liśćmi od orzecha XD Choc od nich chyba nie można się uzależnic...
I na koniec alkohol. Który pieprzył mi życie przed długi czas. Zawsze ostro piłem i nigdy nie potrafiłem się powstrzymac. Na każdej imprezie byłem prawie nieprzytomny, a na większości w 100%, za każdym razem prawie nic nie pamiętałem. Ale imprezy to nie wszystko. Piłem też sam, zawsze, kiedy miałem jakiś problem. Dopiero parę dni temu, po tym ostatnim wyjściu z domu, zrozumiałem, że to nie jest rozwiązanie. Żadne. Niby jest fajnie, bo zapomina się o problemach, ale chwilowo. Na drugi dzień zaczynają się kolejne. Poczynając od kaca, a kończąc na problemach z bliskimi.... I koniec z piciem no, po prostu. Nie chcę, żeby dziewczyna cały czas musiała się o mnie martwic zawsze wtedy, kiedy wie, że mam problem, kiedy sie pokłócimy itd... Za mocno ja kocham xD I nie, nie robie tego dla siebie tylko dla niej ;]
Obrazek
Avatar użytkownika
Captain Kidd
zĹ?y mod
 
Posty: 4258
Dołączył(a): 05 gru 2004 13:13
Lokalizacja: Brzydgoszcz
{ GENDER }:

Postprzez ZB 24 lip 2007 09:13

Captain Kidd napisał(a):I koniec z piciem no, po prostu.


Rozsądnie.

Captain Kidd napisał(a):Za mocno ja kocham


All & all your world was made for two... ;)
Let it rock! Let it go!
You can't stop the fire burning out of control!!!
Avatar użytkownika
ZB
Kebib
 
Posty: 485
Dołączył(a): 11 lis 2006 21:08
{ GENDER }:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Różne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości

cron