BOUNCE!!!

Moderatorzy: erfea, *mods team

BOUNCE!!!

Postprzez Tommy 24 wrz 2002 17:40

Hmm ktoś musi rozruszac ten dzial a ze wypada na mnie to sprawa oczywista :grin: . Wiec o Bounce:

Ta plyta zaskoczyla mnie w sensie pozytywnym. Mowiono ze to bedzie Crush 2 i takie tam pierdoly, a tu co? Jeden z najlepszych(jesli nienajlepszy) album BJ.Swietny ciezki rok, cudowne ballady, fantastyczne teksty. Ale oszczedze wam dalszego czytania i przejde do rzeczy :evilbat:

Track by track:

Undivided- my dzizes co za song. Chyba najlepszy poczatek plyty w karierze BJ. Swietna gitara,swietny glos Jona i tekst zainspirowany 11 wrzesnia. I ta cudna koncowka. 10/10

Everyday- kolejny genialny rocker. Chyba najszybszy kawalek na plycie(no moze jedynie oprocz Bounce).Swietny tekst mowiacy nam jak mamy zyc jak patrzec na zycie. 10/10

The distance- jedna z moich ulubionych piosenek na plycie. Swietna gitara Richa i chyba najlepszy tekst na albumie. Jedynym minusem jest brak prawdziwej solowki(np. takiej jaka zagrali w Sheperd Bush Empire pod koniec piosenki). 10/10

Hey Joey- kolejny song od BJ z serii "opowiesci".Swietna robota Davida, troche malo gitarki co daje bardziej nastroj balladowy. 9/10

Misunderstood- koleiny genialny nierocker. Fajny trekst "z zycia wziety" i relaksujace brzmienie(czy cos takiego :grin: ). 10/10

All about lovin' you- niby TYFLM2 ale o wiele lepsza. 10/10

Hook me up- chyba najciezsza piosenka na albumie. Great wstep 9/10

Right side of wrong- miejscami przypomina mi polaczenia Dry county z Santa fe, chociaz nie dokonca to samo. Ciekawa solowka z podnioslymi momentami. 9/10

Love me back to life- troche przypomina refren piosenki 1000 Miles Vanessy Carlton ale to nie zmienia faktu ze jest swietnym ballado-ockerem. Przypomina mi In these arms. 10/10

You had me from hello- fajna balladka, troche pod crush ale z fajnym tekstem i refrenem 9/10

Bounce- zeby sie nie rozpisywac powiem krotko-NAJLEPSZY KAWALEK NA PLYCIE. Rockowe polaczenie IML i OWN. Cudny tekst 11/10

Open all night- fajne zakonczenie(chociaz wolalbym na koniec cos ostrego :grin: ). Piosenka jakby zywcem wzieta z These days. Polaczenie Lie to me z It's hard. Przecudny tekst z ktorym sie utozsamiam 10/10

Heh podsumowujac Bounce jest zaj***stym albumem. Ze wczesniejszych dokonan najbardziej mi przypomina KTF ale to zupelnie inny styl.

Ogolnie: 10/10
Don't tell me what to do, I'm having fun!!!
Obrazek
Avatar użytkownika
Tommy
Wanted Dead Or Alive
 
Posty: 113
Dołączył(a): 01 mar 2002 22:07
Lokalizacja: Bia
{ GENDER }:

Postprzez Gina 25 wrz 2002 13:26

ehh no oki - promujac moj dzial :grin: :grin: jedziemy z bounce :

ofc . ze strony wielu nas naleza sie przeprosiny chlopakow za to co bylo mowione od jakiegos roku - mianowicie to ze heh plyta bedzie nudnym komercyjnym i maloambitnym przedsiewzieciem bon jovi ....
tak na szczescie - i dla nas i dla nich nie jest

Undivided- Jesli moge do nj porownac -taki sam energetyczny poczatek piosenka o 11 wrezsnia z taka dawka energii ze normalnie wrylo mnie w ziemie jak to po raz pierwszy uslyszlam "I ta cudna koncowka" :grin: 9/10
Everyday- nadal uwazam ze byl pierwszym singlem bo przypomina it's my life , co nie zmienia faktu ze jest swietny 8/10
The distance- ehh no wlasnie - powiem jak Tomy - szkoda tej solowki - bo byloby jeszcze bardziej extra niz jest ... tez jeden z moich ulubionych kawalkow - to chyba wszystko :grin: 10/10
Hey Joey- taa wstep Davida swietny - nastepna opowiesc obok ktorej nie mozna przejsc obojetnie...9/10
Misunderstood- yeeeah - genialna piosenka - kocham ja po prostu - text i to should I , could I ... czaaaad 10/10
All about lovin' you- zacytuje Tommyego "niby TYFLM2 ale o wiele lepsza" 7/10
Hook me up- iscie Metallicowy wstep - very gut 8/10
Right side of wrong- ja to traktuje cos jako opowiec # 2 na tej plycie... druga ofc po Joey'u ... tez jest extra .. i mozna sie wzruszyc.. 9/10
Love me back to life- myslalam ze to bedzie bardziej balladowe - dobrze ze nie jest ....7/10
You had me from hello- fajny text - osobisty wydaje mi sie... ale tez ma w sobie to cos ze chce sie sluchac 8/10
Bounce- polaczenie It's my life i one wld night z crusha. 99 in the shade .. itd.. poklady energii krotko mowiac - czaaaad !!! 10!/10
Open all night- ehh no wolalbym cos ostrzejszego po tym bounce - chociaz moze czasami fajnie sciszac atmosfere ... ogolnie fajna piosenka 9/10

noo to all .... w sumie - extra plyta - naprawde - nie zawideli - nawet - przeskoczyli moje oczekiwania i za to im big thx's sie naleza :grin:
Obrazek
Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
Gina
mod
 
Posty: 6364
Dołączył(a): 01 mar 2002 22:12
Lokalizacja: łdz
{ GENDER }:

Postprzez erka 26 wrz 2002 13:59

Oki więc teraz zamiast sie rozpisywac wkleje tu po prostu to co napisałam wczoraj gdzies w południe na stronie sklepu muzycznego http://www.cd.pl :grin:

erka_bj@o2.pl erka
Wpisano: 25-09-2002
Ta płyta to cudo tak można to najkrócej określić. Sukces poprzedniej czyli Crush był ogromny, na razie czuje że Bounce nie będzie aż tak popularne ale jedno moge powiedzieć jest o wiele lepsza. Ma w sobie coś z poprzednich albumów Bon Jovi takich jak Keep The Faith, These Days i trochę Slippery When Wet. Fani bardzo obawiali się że Bounce będzie prosta płytką, z przesłodzonymi utworami. jeżeli cześc z nas tak myslała zawiodła sie i to bardzo. Bounce słucham od kiedy tylko ją kupiłam i praktycznie nie wyciągam jej ze swojej wieży leci z 9 razy dziennie na okrągło. Co takiego w sobie ma Hmm...może przedstawię to opisując każdą piosenkę po kolei

UNDIVIDED fantastyczna piosenka jako opener albumu Świetny text dotyczący wydarzeń z NYC, świetna muzyka, świetne chórki Sambory i fantastyczne zakończnie

EVERYDAY
pierwszy singiel, rockowe, optymistyczne, cos na styl drugiego Its my life. Świetne.

THE DISTANCE cudo Piękny text i genialna muzyka ostatnio dla mnie to najpiekniejsza piosenka na płycie. Boska.

JOEY
jeżeli lubicie piosenki typu storytellers ta jest właśnie dla nas. Świetna opowieść o praktycznie ludziach takich jak my. Dla mnie ma 10/10.

MISUNDERSTOOD
świetne, chwytliwe, prawodopodobnie 2 singiel. Spokojniejsza niż Everyday ale to nie ballada. Genialna piosenka ze świetnym momentem "Could I should I"

ALL ABOUT LOVIN YOU dla mnie to typowo pisenka w stylu Bon Jovi. Zaczyna sie spokojnie a kończy podniośle. Mam świetne uczucie gdy jej słucham.

HOOK ME UP
fantastyczny rocker o fantastycznym zakończeniu. Text musi byc dobrze zrozumiany żeby pojąć zamierzenie jakie zrealizowali na końcu piosenki. Bravo.

RIGHT SIDE OF WRONG najpiekniejsza historia opowiedziana na tej płycie. Jak wielu zauważyło ma w sobie coś z płyty Blaze of glory, a także solo Sambory jest podobne do tego z Always. Podniosłe, piekne, szczere, ambitne. Cudo.

LOVE ME BACK TO LIFE o miłości na rockowo Również uważam że to typowo BJowiowa piosenka bardzo dobrze sie jej słucha. czyli koljeny plus tej płyty.

YOU HAD ME FROM HELLO spokojna, wyciszona balladka. Świetnie się jej słucha przy zgaszonym świetle. Gitara Richiego spisuje sie tu na medal.

BOUNCE genialny utwór Rockowy, w sam raz do wykonania live na koncercie wraz z publicznością. Chwitliwe, porywające, mocne...dobre

OPEN ALL NIGHT ballada. Ma w sobie coś z płyty These days. Spokojna, z pięknym textem. Troche nie pasuje na koniec płyty ale dzięki niej chce się jej słuchać raz za razem.

Ogólnie ta płyta jest swietna. Miało byc rockowo i jest. Power Slippery, lirycznosc textów These Days, zgranie Keep The Faith. To płyta której słucha sie od początku do końca. wszystkie piosenki stanowią jedną całośc która stanowi niepowtarzalny klimat albumu. Jeżeli jestes fanem Bon Jovi nie wiem na co jeszcze czekasz bierz ją Jeżeli nie kup a przekonasz się jak świetnym zespołem jest Bon Jovi i jaką ma klasę. Butch, Soundance, Ricky czy Joey czyli postacie tu wykreowanie zasilają szeregi innych bohaterów piosenek Bon Jovi. Niepowtarzalna. Dla mnie płyta na którą czekalam 2 lata i ani troche się nie zawiodłam.


Cos tu z interpunkcją nie tak ale tak własnie wysłało sie na tamta stronkę :grin:
I GUESS I'D RATHER DIE THAN FADE AWAY
Avatar użytkownika
erka
Undivided
 
Posty: 1034
Dołączył(a): 01 mar 2002 22:11
Lokalizacja: Two story town
{ GENDER }:

Postprzez Go 01 paź 2002 05:52

To ja może przedstawie swoją recenzję w sposób bardziej poetycki :grin: :

Bon Jovi długo czekać nam kazali,
póki swój nowy album wydali.
Everyday rozpoczęło okres ten radosny,
pojawiło się na komnacie, niczym pierwszy dzień wiosny.

Potem pozostało już tylko czekanie
oraz kolejnych dni odliczanie.
Jedni cierpliwie do premiery czekali,
ale jednak nie wszyscy wytrwali.

Tak czy inaczej, czekać się opłacało,
chociaż u niektórych ciarki wywoływało.
Czy Bounce drugim Crush'em się stanie
czy też lepsza era powstanie?

W dniu premiery wszyscy pod sklepami koczują,
gdy dostają płytę sprzedawców całują.
Panowie najchętniej piękne panie,
ale wszystkie są zajęte i każdy do płyty w policzek dostanie :grin: .

Gdy już płyta jest w rękach,
każdy goni do domu w wielkich mękach.
Natychmiast zostaje wieża uruchomiona,
a każdego dusza zostaje zbawiona.

Tych 12 wielkich przebojów,
jest niczym 12 najlepszych nabojów.
Każdy wystrzeli w swoim czasie,
i uświadomi całej ludu masie,
że BON JOVI są najlepszym zespołem,
kto o tym nie wie, to pewnie jest matołem :grin: :grin: :grin: .

Ponieważ muszę się jeszcze z matmy uczyć, może zrezygnuję z komentarzy do poszczególnych piosenek i zrobię tylko ocenę w skali od 1 do 10....

1. Undivided 10 / 10
2. Everyday 9 / 10
3. The Distance 10 / 10
4. Joey 10 / 10
5. Misunderstood 10 / 10
6. All About Lovin' You 10 / 10
7. Hook Me Up 9 / 10
8. Right Side Of Wrong
9. Love Me Back To Life 10 / 10
10. You Had Me From Hello 9 / 10
11. Bounce 10 / 10
12. Open All Night 9,5 / 10

i ogólnie płyta 11 / 10 :grin: :grin: :grin:

I tak na marginesie Hook Me Up i Undivided uświadomiły mi coś ważnego, co sprawiło, że nie popelniłam największego głupstwa jakie można...
:robot:
[size=75]Niemo
Go
It's My Life
 
Posty: 871
Dołączył(a): 02 mar 2002 06:54
Lokalizacja: Backer Street
{ GENDER }:

Postprzez Days 09 paź 2002 20:30

BOUNCE

No wiec wypowiadam sie ;)
Musialam przelozyc plytke z wiezy do kompa, by nie lazic tam i z powrotem, by przewinac piosenke jeszcze raz... i zauwazylam, ze plytka nie jest cala zagrana... PORAZKA!!! Ale "have no fear" - to najwazniejsza z naprawde nielicznych wad tej plyty - jest ZA KROTKA!!! ;)))

No ale wracamd o plytki jako albumu. Pierwsze, co mi sie nasuwa na mysl - doskonala kompozycja. Piosenki graja ze soba, doskonale do siebie pasuja, tworza jedna wielka calosc - jakby taka ciekawa ksiazke... Nie zbior roznych opowiadan, ale jedna ksiazke podzielona na rozdzialy z motywem przewodnim - TERAZ BEDZIE LEPIEJ... Optymizm bije wielkimi plomieniami i to jest chyba jeden z wiekszych plusow, bo nie jest to optymizm wyswiechtanych frazesow z cyklu "smile choc chce ci sie plakac", ale taki autentyczny optymizm, ktory zaraza... I co najlepsze - nikomu sie nie chce przed tym zarazeniem bronic, ani z niego leczyc ;)

Czas teraz na poszczegolne piosenki:

Undivided - swietny poczatek! Wlozylam plytke po raz pierwszy do wiezy i az musialam ja wyjac i jeszcze raz przeczytac, czy to na pewno BJ... Po CRUSHU i jego spopowieniu taki mocny poczatek moze czlowieka zmylic... Swietna gitara!!! Swietny bass... GoD! Swietny glos Jona z tymi Auuu!! i w ogole w calej piosence... No a text... Niby mam dosc tego calego szumy wokol WTC, bo nie podoba mi sie, co zrobily z tego media... Ale BJ potrafi powiedziec o tym w odpowiedni sposob - delikatnie, subtelnie, z nadzieja na to, ze teraz juz moze byc tylko lepiej... To nie jest nachalne krzyczenie "skrzywdzono nas, naleza nam sie wasze lzy..." To jest ukazanie, ze potrafimy sie pozbierac, bo to nas tylko jednoczy, robi nas silniejszymi... Swietna koncowka ze smyczkami i cichutka gitara akustyczna... 10/10

Everyday - znowu wstep!!! ale nie mowie o talk-boxie (ktorego jak dla mnei mogloby nie byc), tylko o tym motywie gitara - bass... CUDO!!! Moja sis jak to uslyszala to miala tylko jedno pytanie: To na pewno BJ? Zakladam kosciol im. git Richa ;) Gitarka jest cudna!!! Jonny tez sie postaral (tylko gdyby sie tak nie szczerzyl na video momentami, to by bylo jeszcze lepiej...), zwlaszcza z textem... Czuc znowu motyw "moze byc tylko lepiej"; Optymizm poraza, rozklada na lopatki... Chce sie skakac z radosci, bo "zaraz dotkne nieba" ;))) Moglaby byc jednak troche dluzsza (poza tym znowu mam syndrom "przejedzenia sie"), wiec 9/10 ;)

The Distance - cos jest w tych wstepach na tej plycie, ze ja normalnie leze... Uwielbiam ta piosenke... Strasznie mi sie podoba... Moze nie tyle zwrotka, co refren i to "close your eyes and see my blue skies breakin' through these dark clouds". Znowu optymizm, ktory nota bene kojarzy mi sie strasznie z optymizmem i przeslaniem "If That's What It Takes" z TD, a jak piosenka kojarzy mi sie z czyms z TD to naprawde musi byc dobra... "Don't stop believing..." Nie przestane dzieki tej piosence (i motywie rozyczki przed oknem ;)) i dlatego daje jej 9/10

Joey - jak ktos to nazwal "historyjka"... Bardzo trafna nazwa... To chyba Michael Jackson gdy jeszcze byl mlody i w miare normalny powiedzial, ze piosenka powinna opowiadac jakas historie... W sumie wszystkie piosenki BJ tworza wieksze lub mniejsze opowiastki, ale ta jest jedna z tych, na podstawie ktorej (jednej) moznaby napisac powiesc (o dlugosci porownywalnej do Nad Niemnem - oczywiscie tresiowo duzo lepsza...). Strasznie lubie, jak Jonny opowiada jakies ciekawe historie... Tak bylo z Livin' In Sin... Tak bylo z Dry County... Teraz bohaterem jest Joey Keys... Zwyczajny czlowiek, ktory tez ma szanse na dobre zycie... Mimo ze byl "slow", tez przy odrobinie szczescia bedzie "alright". Muzyczka tez niczego sobie i smyczki ;) 7/10

Misunderstood - ktos juz wspomnial o zarabistym efekcie "should I, could I"/"could I, should I" i ja sie znowu zgadzam, ze to jets naprawde git! Przede wszystkim zwraca fajnie uwage, podobnie jak "you cried I died/tried". Strasznie polubilam ta piosenke... Naprawde... Bo to nie jest kolejne "ja cie kocham, a ty spisz..." ;))) Ciekawie napisane, mimo ze w sumie juz ten motyw bym wiele razy - za duzo powiedziane, nie zrozumiane, tak jak mialo byc i teraz trzeba to odkrecic... Ale BJ robia to znowu w taki fajny, lekki sposob... Bez zbednego udawanego patosu piosenek BSB, lekko, delikatnie, subtelnie... "Intenciones good". Ta piosenka dla mnie na tej plycie robi za ballade o milosci i zastepuje mi bez problemu pozostale 3, ale o tym dalej... Tymczasem zapomnialabym o tym, co mi sie najbardziej chyba podoba "IIIIIIIIIIII" ;) 10/10

All About Lovin' You - piszac recke CRUSHA powiedzialam, ze wiem, czemu TYFLM nie jest dobrym kontynuatorem dawnych swietnych ballad BJ i obiecalam, ze napisze to tutaj. No wiec naprawde napisze to tutaj, bo tak sie sklada, ze wpadlam na to wlasnie sluchajac tej piosenki (no wiem - reflex szachisty). Zaloze sie ze nie beda za bardzo odkrywcza (pewnie polowa z was juz o tym dawno wie, a ja po raz n-ty odkryje Biskupin), ale i tak to napisze. No wiec - co mialo w sobie Always czego nie ma Thank You For Lovin Me i czego nie ma tez ta piosenka?..... chwila napiecia..... DRAMATYZM!!!!! TU NIE MA KSZTY DRAMATYZMU!!!
Schemat zachowany - spokojnie sie zaczyna, potem jest moment kulminacyjny, solo (tu go nie ma tak do konca, ale mniejsza o to) i te wszystkie elementy ukladanki, ale Jon zapomnial, albo i specjalnie to zrobil o tym, co wszystkie ballady do This Ain't (no i plus Stay) mialy w TRESCI. Stawialy wszystko na ostrzu noza niemal... To miala byc piosenka ostatniej szansy... W nich bylo tyle emocji, ze jakby zamienic je na proch i podpalic, wysadzilyby pol globu... co najmniej... BOL! Najwazniejsze uczucie tych piosenek, ktore nadawalo im ta specjalna barwe, specjalny styl... On byl najwazniejszy... Sprawial, ze slychac bylo ta prawde, to autentyczne cierpienie... A duzo latwiej utozsamiac sie z czyms, co jest AZ TAK prawdziwe... Od TYFLM Jon bol po stracie kogos kochanego zamienil na... Sama nie wiem na co... Tamta milosc z chociazby Bed Of Roses wydaje sie jednak glebsza, prawdziwsza... Tutaj tej milosci nie widac... Jest taka ladna, lukrowana, bajkowata... Trudno ja sobie tak wyobrazic jak ta z Always... Oczywiscie ta piosenka jest lepsza od TYFLM... czy duzo? nie wiem... Muzycznie sie zblizaja do siebie, textowo - plus za "Dreamin' is just a waste of time..." i dlatego dla mnie 6/10 (choc powinno byc 5.5)

Hook Me Up - znowu wstep mnie rozwala... Mocno, a potem cicho, ciszej i cudne "I'm alone" zrobione jak to pierwsze "Hello" tak jakby z echo. Swietna aranzacja swietnego textu... Zaczyna sie nie tak optymistycznie, ale on musi sie pojawic - wiem, ze mozesz to zrobic... Nie wiem, co jeszcze pisac, bo wszystko wydaje sie takie oczywiste, gdy sie slucha tej piosenki... Save me... Hook Me Up... Jedna wielka prosba i sama nie wiem czemu, ale ma sie wyrazne wrazenie, ze ta prosba na pewno zostanie spelniona... I to solo.... I ten urwany koniec AAAAAAAAAAAAAAAAA 10/10

Right Side Of Wrong - znowu historyjka, tym razem o szmuglowaniu dragow (albo ja mam jakies slychy....) - czyz nie odpowiedni temat w dzisiejszych czasach? Wspomnienie Bucha i Sundance'a oraz Mexico od razu kojarzy sie z Blaze Of Glory - to taka historyjka o dobrych ludziach (dzisiejsze Mlode Strzelby?), ktorych swiat zmusza do robienia zlych rzeczy (z czym to sie kojarzy jak nie z Santa Fe). I z czyms jeszcze mi sie kojarzy ta piosenka... Nie wiem, czy ktos z was sluchal Europe (wiecej piosenek niz The Final Countdown), ale jeden z ich ostatnich hitow nosil tytul "Prisoners In Paradise". Textowo moze te dwie piosenki sie nie wiaza (PiP to tez historyjka, ale o milosci), ale za to muzycznie bardzo sa podobne... Zwlaszcza w momencie:
"..for the windshield of that oldsmobile as the cops said: "show your hands!"" i moim zdaniem jest to na plus... A co poza tym? Text jest cudny... nawiazania do Santa Fe... i to piekne "Life is just what happened when we were busy makin' plans..." 8/10

Love Me Back To Live - zgadnijcie co? WSTEP!!!! Siwtny, cudny, gitarka zaczepista! Znowu piosenka, ktora szalenie lubie... I znowu jednym z powodow tego uwielbienia jest to, ze bardzo kojarzy mi sie z jedna piosenka z TD (kto zgadnie dostanie nagrode ;)).... albo nie) - "Something For The Pain"... text jakby zywcem przeniesiony z tej epoki, muzyka tez... Ale czemu kojarzy mi sie akurat z ta piosenka???? Pewnie dlatego, ze jest w nich podobne przeslanie - "Give me something for the pain, something like you" - "Come and make me feel it; rescue me tonite - love me back to life". To chyba jedna z moich naprawde ulubionych piosenek na plycie. Zarowno muzycznie (gitara/smyczki), wokalnie (Jonny jest moim bogiem muzycznym gdy spiewa pod koniec ostro po milym wstepie z gitarka akustyczna "HURT ME HEAL ME COME ON MAKE ME FEEL IIIIIT!!!!" ) i textowo (no bo TD jak zloto ;))). Znowu kopalnia cytatow... 10.5/10

You Had Me From Hello - kolejna piosenka o milosci, ktorej jedyna wada jest trudno wyczuwalne uczucie milosci... Nie wiem, ale mnie nadal wydaje sie, ze o takiej milosci moze spiewac tez Nick Carter (co nie oznacza, ze potrafilby o tym tak napisac) i moze Jon wyciaga z tego wiecej emocji, ale nadal jest to takie jakies plytkawe... Jesli znowu na jakims singlu uslysza ballade w starym stylu to chyba zacze wyc.... Ta piosenka przypadla mi muzycznie do gustu bardziej niz All Aobut Lovin You, ale textowo troche mniej... wiec srednia wypadkowa sil przyciagania i odpychania rownowazy sie na 6/10 (teraz juz cale 6, a nie 5.5)

Bounce - znowu to samo... ale teraz ten wstep jest najlepszy na plycie!!!! Ta gitarka, to wejscie perkusji i nagle stop!!! JON! Tak jakby w tle i nagle jest na pierwszym planie... Text mnie rozwala!!! "Cal it Karma, Call it luck... Me I just don't give a..." i ten efekt gitary robiacej ffffffff.... (z akazdym razem dluzej). Z reszta caly text jest swietny!!! Znowu motyw - teraz moze byc tylko lepiej, wszystko jedno co bylo wczesniej... I jak Jon wola "Bring it on!" doskonale wiadomo, ze cokolwiek by mu ktokolwiek nie bringonowal to na pewno sobie z tym poradzi i bouncnie back jeszcze raz ;)))))) Szkoda tylko ze tak krotko trwa ta rockowa uczta 11/10

Open All Night - ta piosenka cos w sobie ma... Choc mialam nadzieje, ze bedzie utrzymana w tepie zblizonym do Misunderstood... I to chyba jest dla mnie najgorsza wada... W sumie w pewnym sensie moglabym jej zarzucic to, co 2 poprzednim, ale... Ona jest od nich inna... Cos w niej jest jak juz powiedzialam... To nie jest taka typowa piosenka o tym jak bardzo cie kocham, ale o tym, ze nie chce cie kochac, bo sie boje... I to jest wlasnie to COS. To jest nowe... Jakos do tej pory nie bylo czegos takiego... I najwieksze zaskoczenie - niestety, za pozno, bo juz cie kocham... Niestety-kocham... Tego polaczenia jeszcze nie bylo u BJ i dlatego naprawde wole ta piosenke od wczesniejszych ballad... Ta piosenke czuje, tamte jakos nie bardzo... Szkoda, ze ona konczy ten album... moglaby byc na miejscu All About Lovin You wtedy mialabym ta pewnosc, ze to ona wyjdzie na singlu, a nie tamta ;) Jej historia bedzie podobna do Bitter Wine albo I Want You - niedoceniane piosenki konczace album... Please don't say my name, give this heart a break..." 8.5/10

ogolnie wychodzi 8.75, ale ja daje pelne 9/10... dalabym jej 9.5 ale nie wiem jeszcze - jeszcze musze jej troche posluchac, by zobaczyc, czy moge jej dac tyle ile daje BoG....

generalnie jednak plytka jest WYRABISTA!!!

na to czekalam od 7 lat ;)
Ostatnio edytowano 17 lis 2006 21:10 przez Days, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Posty: 7098
Dołączył(a): 04 mar 2002 20:56
Lokalizacja: LothLorien
{ GENDER }:

Postprzez NiKKi Rebel 21 paź 2002 22:12

Bounce.....cóż moge napisać...
"Bounce" to kawał wielkiego, potężnego rock'n'rolla. Utwory powalają siłą i energią. Teksty są porywające, optymistyczne i inspirujące. Zwyczajowa porcja nadziei i optymizmu, zawsze obecna w twórczości Bon Jovi, jest dominującą cechą "Bounce"

nie myślcie tylko że to mój cytat :grin:


Everyday sopdobało mi się od razu, ale słuchając innych 30 sek. kawałków na bonjovi.com na mysl przyszło mi tylko jedno "Takie sobie.......ale cóż, to Bon Jovi i miec musze!!". Potem usłyszałam Bounce, Hook me Up, Misunderstood na koncercie w Shepard Bush. OMG!! Olśnienie. Zakochałam się w tych piosenkach na maxa. Check out:

-UNDIVIDED - Ta gitara na początku.... cos wspaniałego.W każdym razie, piosenka jest extra bo rockowa!!! No i to "Yeah... yeah, yeah, yeah, yeah"!!! No i wiadomo, 11 września. Podoba mi sie to, że piosenka zainspirowana tak wielką tragedią posiada w sobie tak wielką, rockowa moc.
11/10

-EVERYDAY - energiczna piosenka, świetne słowa. "I'd smile when I was crying" [to cos o mnie]Ale ta muzyka...... poprostu świetna!!!! Cała piosenka mogłaby być bez Muzyka jest tak świetnie skomponowana, że nawet słowa są do niej nie potrzebne. :grin:
10/10

-THE DISTANCE - świetna gitarka na wstepie. Tak poza tym, to bardzo fajny refren, własnie z tą ostra gitarką, no i głos Richa na "Don't let it die, don't let it die"
9/10

-JOEY - czy to nie ten sam Joey co w Wind In The Streets :grin: czy tylko zbierzność imion?? BTW, bardzo fajna piosenka, z fajnym pianinem na wstępie. Troche przypomina mi The Distance, ale ogólnie to duży +
9/10

-MISUNDERSTOOD - to jest moja ulubiona balladka z Bounce. I tak szczerze, to ciesze sie że to ona będzie drugim singlem z Bounce. Początek jest świetny, bez żadnych wstępów, tylko od razu "Should I? Could I?", no i potem refren - po prostu extra.
11/10

-ALL ABOUT LOVIN' YOU - troche przypomina mi Save The World, ale piosenka bardzo mi sie podoba. Jest to taki bonjoviowy wyciskacz łez, no w sumie u mnie wyciska. No i krzyk Jona "I'm all about lovin' you", a potem drugi głos Richa. - świetne
10/10

-HOOK ME UP - kolejna szybka piosenka, z extra gitarką po słowach "Hello, is there anybody out there?". Refren - extra, no i końcówka "Save me, Save me" i nagle koniec. Co prawda troche przypomina mi to niemiecki Rammstain, ale to co - ja lubię Rammstain.
10/10

-RIGHT SAID OR WRONG - kolejna balladka którą lubię. No i znowu to fantastyczne pianino na początku. Początku mogłabym słuchac bez końca.
9/10

-LOVE ME BACK TO LIFE - fajniutka pioseneczka. Tylko tyle, bo jednak nie urzeka mnie ona tak jak pozostałe
8/10

-YOU HAD ME FROM HELLO - gadjąc z kumplem doszlismy do wniosku, że ta piosenka jest dedykowana dla Stephanie Rose. Btw, strasznie mi sie podoba, od momentu "And when you're laying down beside me..." to poprostu mnie rozbraja.
10/10

-BOUNCE - title song, jak to mówią. Jest świetna. Po usłyszeniu jej na Shepard Bush wiedziałam, że bedzie jedną z moich ulubionych. Gitarka na początku jest extra. Komputrowy głos Jona też. No i potem "You can call it karma...." aż do refrenu. Super!!!
11/10

-OPEN ALL NIGHT - bonjoviowiowy wyciskacz łez. No i słuchajac tego first time, własnie odebrałam to dosłownie jako"bonjoviowiowy wyciskacz łez" i ryczałam jak głupia :grin: [ostatnio często zdarza mi sie ryczeć]. Na refrenie rzycze do tej pory. Ta piosenka jest po prostu super."Baby, I don't want to fall in love with you...." ahhhh
11/10

Coprada, a tego wynika, że ocena to 9,083, ale ja bym tej płycie dała pełna 10, jak nie 11 :grin:
[size=75]G
Avatar użytkownika
NiKKi Rebel
Never Say Goodbye
 
Posty: 1497
Dołączył(a): 01 sie 2002 15:05
Lokalizacja: Tuonela
{ GENDER }:

RECENZJE PŁYT - BONUCE

Postprzez PYZA 13 lis 2002 21:17

[l
Tego dnia miałam naprawdę kiepski dzień, naszczęście dość kasy by kupić kasete Bj "Bonuce"!
Przybiegłam do domu i odrazu wrzuciłam do odtważacza.

zatem kilka słów o najmłodszym dziecku Bon Jovi :

PO PIERWSZE SZOK
BON JOVI ZNOWU GRAJĄ ROCK
NIESTETY JUŻ PO TRZECIM GRANIU
SENTYMENTY SIĘ WKRADAJĄ.

- UNDIVIDET - Ta piosenka poprostu mnie poraziła! Szkoda że nie zostanie wydana na singlu, bo jak już ktoś wcześniej zauważył, nikt nie chce powracać do 11 września, dobrze że rozpoczyna album. Cholernie mnie poruszyła, serio i dała nadziej że album zagdzmi od rock!
10/10 :crazyeyes:

- EVERYDAY - Uważam że to dobry kawałek, niestety clip mocno mi zamącił obraz jaki sobie stworzyłam na temat tej piosenki, gdy ją po raz pierwszy usłysszałam w radiu. Wtedy byłam totalnie uwiedziona tym numerem, a tu taki lukrowany teledysk. Moja siostra myślała że to reklama pasty do zębów!
Najważniejsze jest pierwsze wrażenie i dlatego daję 9.5/10 :Fade-color

- THE DISTANCE -mój ulubiony fragmencik płytki. Jak dla mnie to powiało naoium i to jak! Jon przepieknie operuje głosem a fragment " I'll never give up" to świetne posunięcie taktyczne. Serio ąż chce się wyjśc na dwór nawet jak deszcz pada itd.

wobec tego 10/10 :crazyeyes:

i tu zaczęły się schody ...

- JOEY - może być, w końcu taka fabularyzowana opowieść jest na każdym albumie BJ. Troche mi on tu jednak nie pasuje, sam w sobie jast spoko, ale zakłuca jakoś harmonie całości. Mogę jednak przymknąć na to oko.
7/10 :wink:

- MISUNDERSTOOD - na początku niezabardzo podobał mi się tan kawałek. Pewnie dlatego że przeżyłam lekkie rozczarowanie krążkiem. Naprawdę pragnęłam mocnego uderzenia na kształy NJ, ale ok jedna wolniejsza może być. Po kilkukrotnym przesłuchniu naprawdę ją polubiłam i cieszę się że zostanie wydana na singlu.
9/10 :wink:

-ALL ABOUT LOVIN' YOU - :bad-words:
Potwierdzam z całą stanowczością TYFLM ale lepsza i to o wiele, ale jakby z materiału na CRUSH i to mnie kkórzyło,pozaty znowu smęty
6/10

- HOOK ME UP - pozwoliła odzyskać nadzieję że BJ jednak rock nie porzucili po trzech pierwszych piosenkach.
Pozatym TOTALNY ODLOT !!! Taki nośny kawałek, porażający świeżością i ten energetyczny ładunek! Mam nawet swoją wizje - miasto pokazane z góry, pędzące samochody, metro,ludzie a pośród nich stoi Jon, ludzie go trącają, w ogóle nie zwracają na nic uwagi i Jon podnośi wolno głowe, niemal płacze i mówi "Hello is there antbody out there? I'm alone ..."
I co wy na to? Chba dam na Msze żeby to ddali na singiel!!! Chłopaki dali maximum czadu i naprawdą żal że cały slbum nie jest taki.
1000/10 :crazyeyes: :crazyeyes: :crazyeyes:

-RIGHT SIDE OF WRONG- bONJOVIKI ZNOWU SIĘ ROZŁAŻĄ! Ja zupełnie nire wodzę tej piosenki ni sorry wszystkich ale dla mnie to totalna pama. Naprawde pogrążyli mnie tym kawałkiem. Pewnie się czepiam, ale to maje zdanie. Słucham płytki dość często i są naprawdę nikłe szanse że się do tego numeru przekonam, to pierwszy raz że mi się coś bonjoviego zupełnie nie podoba, trudno... mam nawet czasami chęć przewiną na następną piosenkę.
5,5 (4) /10 :bad-words: :evil: :bad-words:

-LOVE ME BACK TO LIFE - sądząc po tytule to pewnie coś wolnego- tak sobie pomyślałam naszczęście spotkało mnie miłe zaskoczenie. Rzeczywiście podobieństwo do "1000 miles" Vanessy Carton jest zauważalne i szkoda , że utwór BJ przegrał z dediutantką w przedbiegach
:( ale numer superaśny, zwłaszcza moment " Fight tonight I need more than yesterday ..."
9/10 :Fade-color

- YOU HAD ME HELLO- kolejna balladkamnie nie zdziwiła, fajny tekst, muza spoko ...reszte zatrzymam dla siebie
6/10 :black:

-BONUCE- wiecie czego najbardziej nie lubie : coverów! Ale jak zespół robi plagiat samego siebie ta ja dostaje gorączki! Odrazu znać że to kawałek z poprzedniej sesji nagraniowej, może tekst bardziej aktualny. To dosłownie OWN i to w wersji z 2001 ! Naszczęście kolejne części utworu odbiegają do tego niemiłego zgrzytu na początku i utwór, zwłaszcza w koncówce dużo zyskuje! Mimo uskazanych uchybień świetna piosenka, ale ze wzgłędu na te uchybienia włśnie zbrobnią by było wypuszczać ją na singiel!
8,75/10 :wink:

-OPEN ALL NIGHT- U kresu mojej wyczerpującej wędrówki po Bonuce nareszcie balsam na moją duszę! Po raz kolejny zakochałam się do pierwszego usłyszenia. Naprawdę! Ta piosenka jest jak magnes i trąca w moją osobistą strunę. Ktoś trafnie powiedział że BJ jeszcze nigdy tak nie śpiewali o miłości! Alw pewne uchybienie jednak jest. Kawałek ten jest uderzająco podobny do piosenki Eltona Jona pt. " I wont lowe" .
Zobaczcie sami ( jeśli słyszeliście to napewno przyznacie mi rację)

BJ - "I don"t wont to fall in love with you"
EJ - "I wont love, but its imposible"

Ale w końcu Jon w "Clasic rocku" zaznaczył , że ten kawałek napisał specjalnie do serialu Ally McBeal". Piosenka Eltona też została w serialu tym wykożystana, w clipie śpiewa Robert Dobov Jr. ( Lary z Ally McBeal)
więz wszystko nijako pozostaje w rodzinie i nie ma się specjalnie do czego przyczepić. Naprawdę świetny kowałek!
10/10 :Fade-color :crazyeyes: :Fade-color

Podsumówująć . U mnie Bonuce ma średnią ok. 8,5/10, nie jest żle, ale ja liczyłam na więcej, bo choć oczywiście tej płytce nie brakuje rockowego polotu to pewien niedosyt ,a nawet niesmak pozostaje. Nie przejmujcie się zabardzo tym co napisałam pewnie po latach ocenie ten krążek inaczej, choć za dużo sie pewnie nie zmieni. Pozatym gratuluje chłopakom 160 tyś. sprzedaży krążka w pierwszym dniu sprzedaży w USA!!!
[moim skromnym zdaniem w Polsce ten album przepadnie i Bj znowu nie przyjadą, ale moe jadnak....o tym innym razem]
:wink:
PYZA

 
{ GENDER }:

Postprzez KIDD 19 lis 2002 14:59

TYLE CZEKANIA NA TE PŁYTE I OPLACAŁO SIĘ. JOVI ARE REALLY BACK!!!
NO TO KROTKIE PRZEMYSLENIA PO CHYBA PRAWIE SETNYM WYSŁUCHANIU "BOUNCE"
UNDIVIDED-REWELACYJNE OTWARCIE PŁYTY. CIEZKIE GITARY,A POZNIEJ TO WEJSCIE JONA.TEGO SIE NIE SPODZIEWAŁEM
EVERYDAY-DYNAMICZNY,PRZEBOJOWY KAWAŁEK W STYLU BON JOVI.MATERIAŁ NA PRZEBÓJ.TO JEST TO.
THE DISTANCE-CAŁY UTWÓR JEST CIEKAWY.GITARKA RICHIEGO BRZMI NAPRAWDE SWIETNIE.W TLE SŁYCHAC ORKIESTRE.OK.
JOEY-ZWOLNIENIE TEMPA.ALE TYLKO ONI W TAKI SPOSOB POTRAFIA ZAGRAC.KOLEJNY SWIETNY TEKST JONA.
MISUNDERSTOOD-NA POCZATKU NIE MOGŁEM SIE PRZEKONAC DO NIEGO ALE POZNIEJ...FAJNY KLIMACIK.
ALL ABOUT LOVIN' YOU-SUPER BALLADKA. NARESZCIE JON PRZED SOLOWKA RICHIEGO SIĘ WYDARŁ JAK ZA CZASÓ NEW JERSEY.TEGO BYŁO MI TRZEBA.JEDYNY MAŁY MINUSIK BRAK SOLA RICHIEGO JAK ZA CZASÓW I'LL BE THERE FOR YOU' CZY BED OF ROSES.
HOOK ME UP-DZIWNY KAWAŁEK.NIE W STYLU BON JOVI.NIE ZA BARDZO ZA NIM PRZEPADAM.CHOCIAZ WSZYSTKO MOZLIWE.
RIGHT SIDE OF WRONG-REWELACYJNY KLIMA I TEKST.WSPANIAŁY SRODEK Z SOLOWKA RICHIEGO I ZMIANA TEMPA.
LOVE ME...-POŁACZENIE BALLADKI Z ROCKOWYM NUMEREM.JEST NAPRAWDE OK.
YOU HAD ME...-MOZE BYC CHOCIA NIC BY SIE NIE STAŁO JAKBY GO NIE BYŁO.
BOUNCE-MEGA HIT.POWER,DYNAMIKA WSZYSTKO.YEAH YEAH YEAH YEAH.
OPEN ALL NIGHT-WSPANIAŁE ZAKONCZENIE PŁYTY TAKIE MAŁE ARCYDZIEŁKO Z CHWYTAJĄCA ZA SERCE DELIKATNA SOLOWKA RICHIEGO.
OGOLNIE PŁYTA JES EXTRA.MOZE LEPSZA OD CRUSH ALE ONA MIAŁA TEZ SWOJ KLIMAT ALEJEDNAK "BOUNCE" POŁACZYŁO TROCHE CRUSH'A
+MOCNIEJSZE BRZMIENIA . NAJWAZNIEJSZE ZE KAZDA PŁYTA BON JOVI ROZNI SIE OD SIEBIE ALE WCIAZ SŁYCHAC ZE TO WCIAZ JEST BJ.
PLEASE DON'T SAY MY NAME
GIVE THIS HEART A BRAKE
I DON'T WANNA MAKE THE SAME MISTAKES
IT'S TOO LATE I 'LL LEAVE ON THE LIGHT
THESE ARMS ARE OPEN ALL NIGHT
KIDD
Get Ready
 
Posty: 25
Dołączył(a): 24 wrz 2002 08:44
{ GENDER }:

Postprzez Kourin 31 gru 2002 14:14

No to moja kolej... Jak zawsze będzie nieco jeżdżenia, nieco zachwytu i nieco temperowania ;)

1. "Undivided" - piosenka byłaby świetna, gdyby nie tekst. IMHO przeżywanie 11 września jest modne i wszyscy to robią, by się przypodobać opinii publicznej. Wiem, że to niepopularny pogląd, ale prawie wszyscy nie mają własnej opinii na temat 11.IX, traktują to jako niemalże tabu i tylko lamenty. 7/10
2. "Everyday" - YEAH and no questions asked. 10/10
3. "The Distance" - Erm... No, niech będzie, ale jakoś brakuje tej piosence jaj... Co prawda miła dla ucha, więc niech będzie 5/10
4. "Joey" - klasyczny przykład zerżnięcia. Chcecie usłyszeć bliźniaczą piosenkę, z niemalże identyczym intrem, z życiowym tekstem? Sięgnijcie po cover Eltona Johna "Levon" w wykonaniu BJ. Podczas pierwszego przesłuchania zastanawiałam się, czy przypadkiem tylko tekst jest zmieniony. Ale nie patrząc na to: 8/10.
5. "Misunderstood" - Miłe, spokojne, ąle żeby na drugi singiel dawać? Przegięcie. 6/10
6. "All About Lovin' You" - Hym... Ble. 2/10 za miły klimacik.
7. "Hook Me Up" - YEAH!!!!!!! Kix @$$!!!!! 10/10 Bardzo mi się podobało, jak przeczytałam gdzieś, że ten kawałek jest napisany z punktu widzenia młodego islamskiego terrorysty (to był cytat). WTF?
8. "Right Side Of Wrong" - Noooo... Nieźle, jak na balladkę BJ... Podoba mi się teskt 'Sippin' whisky and singin' cowboy songs' :wink: Ale... 5/10
9. "Love Me Back To Life" - klasyczna rock-ballada. 5/10 za świetną orkiestrę.
10. "You Had Me From Hello" - I po co to było... 0/10
11. "Bounce" - O to chodziło! Najlepszy kawałek na płycie, choć tekst też mnie momentami wnerwia. Ale za to "Call it carma, call it luck, me, I just give a fufufufu..." :wink: i nie tylko za to dostają 15/10!!!!
12. "Open All Night" - znów nie rozumiem, po co to było. W ogóle nie klimacik BJ, ale rozumiem, że chłopaki chcieli coś nowego wypróbować. 0/10 u tego bezwzględnego krytyka :]
13. "Postcards From The Wasteland" - Ludzie... Trzymajcie mnie... BOSKIEEEEEEE!!!!!!!!! 10/10!!!!!!!! Oto rockowa ballada, której wznoszę pominki! Coś niesamowitego.............
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Kourin
The Llama
 
Posty: 2199
Dołączył(a): 27 gru 2002 12:38
Lokalizacja: London N7
{ GENDER }:

Postprzez JULIA 05 lut 2003 16:29

Dobra,to już ostatnia płyta do ocenienia.Zdobyłam płytę(a właściwie kasetę)w dość dziwny sposób-zabrałam ją takiej jednej kolezace,której bardzo nie lubie.Oczywiście nie posądzajcie mnie o złodziejstwo!Ta dzsiewczyna ją wygrała,a ona nie lubi BJ.
Dobra,lecimy:
Undivided:10/10
Everyday9/10
The Distance8/10
Joey8/10
Misunerstood9/10
All About Lovin` You9/10
Hook Me Up10/10
Right Side Of Wrong7,5/10
Love Me Back To Life10/10
You Had Me From Hello7,5/10
Bounce10/10
Open All Night10/10
Avatar użytkownika
JULIA
Keep The Faith
 
Posty: 481
Dołączył(a): 24 paź 2002 19:07
Lokalizacja: Krzeszowice
{ GENDER }:

Postprzez Klaudia 19 lut 2003 23:08

Czemu mnie tu jeszcze nie ma??
"Bounce" było najbardziej oczekiwaną przeze mnie płytą. Ani trochę się nie zawiodłam. Słucham jej dość często i uważam, że jest bardzo, bardzo dobra :angel:

Undivided 10/10
Everyday 9,5/10
The Distance 9,5/10
Joey 10/10
Misunerstood 10/10
All About Lovin` You 9/10
Hook Me Up 11/10
Right Side Of Wrong 8/10
Love Me Back To Life 9/10
You Had Me From Hello 9/10
Bounce 10/10
Open All Night 9/10
I believe I can fly
I believe I can touch the sky
Avatar użytkownika
Klaudia
Saturday Night
 
Posty: 1536
Dołączył(a): 02 mar 2002 14:23
Lokalizacja: Rybnik
{ GENDER }:

Postprzez ania_ughr 13 mar 2003 15:56

Bounce jest genialny, na myśł przywodzi mi on troche płyty z lat 80 - tych a zwłaszcza new jersey tym klimatem. kocham tę płyte. pokazuje ona jak wielkim zespołem są BJ! :grab:
I would run through fields of fire
I would crawl on broken glass
Just to swimm in yor sea of devotion
Just to have a second chance
That's all i ask!
Avatar użytkownika
ania_ughr
przyjaciel
 
Posty: 520
Dołączył(a): 08 sie 2002 20:28
Lokalizacja: Krakow
{ GENDER }:

Postprzez flips 11 kwi 2003 16:03

Po pierwszym przesłuchaniu cudo, ale po kilku miesiącach już trochę gorzej, chociaż i tak mogę powiedzieć, że BOUNCE jest świetną płytą.

Jak większość osób opiszę płytę TRACK BY TRACK:

UNDIVIDED: Kiedy to pierwszy raz usłyszałem, odrazu wiedziałem, że to musi być singlem. Wspaniały wokal (zwłaszcza w refrenie), gitara i oczywiście końcówka. :grin: 8/10

EVERYDAY: Właściwym wyborem była selekcja tego utworu na pierwszy singiel. Rzeczywiście kawałek jest wspaniały, mimo iż słucham go już od początku lipca '02 nie znudził mi się, ani trochę. Cudowna gitara, refren i teledysk. 9/10

THE DISTANCE: Chyba najlepsza praca Richiego na całej płycie. Świetny początek, refren, partia smyczkowa i "Don't Let It Die" Richiego. Jak zauważyło już kilka osób brakuje solówki... 8.5/10

JOEY: Sczerze mówiąc mało podoba mi się ten utwór (w porównaniu z innymi), ale muszę podkreślić pracę Davida w tym kawałku. Zdecydowanie za mało gitary... 6/10

MISUNDERSTOOD: Bardzo lubię ten utwór. Niepodoba mi się jednak albumowa solówka (lepsza jest w wersji singlowej), oprócz tego wszystko ok, świetny wokal Jona. 7.5/10

ALL ABOUT LOVIN' YOU: Z początku wydawał mi się ten utwór nudną balladką. Jednak po jakimś czasie bardzo mi się spodobał. Szkoda, że nie ma solówki gitarowej Richiego, dobrze że jest chociaż wokalna: "I'm All About.. I'm All About.. I'm All About Lovin' Youuuuu" - super. 8/10

HOOK ME UP: Według mnie jeden z najlepszuych utworów na płycie. Podobnie jak w 3 pierwszych kawałkach wspaniała gitara i fantastyczny refren by Jon & Rich - extra. Moim marzeniem jest, aby Hook Me Up zostało wydane na singlu, już sobie wyobrażam ten teledysk... 9.5/10

RIGHT SIDE OF WRONG: Podobnie jak HMU jeden z najlepszych utworów na BOUNCE, tyle że tym razem to ballada. Pierwszym i największym plusem tego utworu jest solówka (wg. mnie najlepsza na płycie). Oprócz tego świetna partia smyczkowa i refren. 9.5/10

LOVE ME BACK TO LIFE: Extra kawałek, nic dodać nic ująć. 7.5/10

YOU HAD ME FROM HELLO: Trochę nudnawy utwór, ale jednak gdy się przysłuchałem stwierdziłem, że jest dobry. Brakuje dobrej solówki. 7/10

BOUNCE: Po pierwszym przesłuchaniu - najlpeszy utwór na płycie i koniecznie singiel. Świetny początek: "I've Been... Knock Down SO Many Times..." no i refren. 9/10

OPEN ALL NIGHT: Wspaniały spokojny utwór z klimatyczną gitarą Richiego i ze świetnym wokalem Jona. 8.5/10

No cóż, nie dałem żadnej oceny 10, bo moim zdaniem na BOUNCE nie ma utworu idealnego. Co nie znaczy, że płyta jest zła, przeciwnie - WSPANIAŁA.
Avatar użytkownika
flips
Get Ready
 
Posty: 71
Dołączył(a): 21 lip 2002 13:44
Lokalizacja: Cz
{ GENDER }:

bounce

Postprzez ŻONA_DŻONA 14 kwi 2004 18:48

Bounce to jeden z moich ulubionych albumów Bon Jovi. Na samym początku wysłuchania jej byłam w szoku, ale póżniej zrozumiałam co chłopaki chcieli nam przekazać w poiosenkach. Undivided to moim zdania najlepszy song na płycie. :onfire:
A oto moja ocena: [kwiatek]


1. Undivided Tak jak wspomniałam the best 10/10 :clap2:
2. Everyday Bardzo fajowy clip i nowocześnie zrobiony, jednak bardziej podoba mi się akustyczna wersja. 9/10
3. The Distance Zabawne ciekawe perfekcyje dzieło, kojarzy mi się z krajem kwitnącej wiśni. 9,5 /10
4. Joey . Miła dla ucha i serca historia. 8,5/10
5. Misunderstood Gdy jeszcze nie widziałam clipu słuchałam jej bez przerwy, teraz poszła trochę na bok. 9,5/10
6. All About Lovin' You. Jon ślicznie wygląda w video ,song też bomba. 10 / 10
7. Hook Me Up Boże jak ja ją kocham, ten głos Jonai w ogóle. 10/10 :clap2:
8. Right Side Of Wrong Fajne, ale słyszałam lepsze songi BJ 7,5/10
9. Love Me Back To Life I [serducho] YOU 10 / 10
10. You Had Me From Hello Przyjemne i romantyczne. 9 /10
11. Bounce Very, very love 10 / 10
12. Open All Night 9,5 / 10 Prosto z Ally McBeal, dlatego tak mi się podoba.
Jak widać Bounce zajmuję w mojej płytotyce ogromne miejsce. :rockband:
ŻONA_DŻONA

 
{ GENDER }:

Re: bounce

Postprzez lucky 14 kwi 2004 19:11

Anonymous napisał(a):Bounce to jeden z moich ulubionych albumów Bon Jovi. Na samym początku wysłuchania jej byłam w szoku, ale póżniej zrozumiałam co chłopaki chcieli nam przekazać w poiosenkach. Undivided to moim zdania najlepszy song na płycie. :onfire:
A oto moja ocena: [kwiatek]


1. Undivided Tak jak wspomniałam the best 10/10 :clap2:
2. Everyday Bardzo fajowy clip i nowocześnie zrobiony, jednak bardziej podoba mi się akustyczna wersja. 9/10
3. The Distance Zabawne ciekawe perfekcyje dzieło, kojarzy mi się z krajem kwitnącej wiśni. 9,5 /10
4. Joey . Miła dla ucha i serca historia. 8,5/10
5. Misunderstood Gdy jeszcze nie widziałam clipu słuchałam jej bez przerwy, teraz poszła trochę na bok. 9,5/10
6. All About Lovin' You. Jon ślicznie wygląda w video ,song też bomba. 10 / 10
7. Hook Me Up Boże jak ja ją kocham, ten głos Jonai w ogóle. 10/10 :clap2:
8. Right Side Of Wrong Fajne, ale słyszałam lepsze songi BJ 7,5/10
9. Love Me Back To Life I [serducho] YOU 10 / 10
10. You Had Me From Hello Przyjemne i romantyczne. 9 /10
11. Bounce Very, very love 10 / 10
12. Open All Night 9,5 / 10 Prosto z Ally McBeal, dlatego tak mi się podoba.
Jak widać Bounce zajmuję w mojej płytotyce ogromne miejsce. :rockband:


Tak dla formalności to ja (lucky) napisałam poprzedni post, ale zapomniałam się zalogować.
Avatar użytkownika
lucky
These Days
 
Posty: 593
Dołączył(a): 26 mar 2004 19:45
Lokalizacja: Bydgoszcz
{ GENDER }:

Postprzez gosiaczek 18 wrz 2005 12:43

A, ja też coś o "Bounce" powiem. Co mi tam :grin:
Bounce, bounce, bounce... :onfire:
Bez zbędnej gadki, oto moja ocena:
Undivided - jestem za tym, by płytę otwierał jeden z najlepszych tracków, by do słuchania owej zachęcić. "Undivided" nie spełnia tej roli. Ale jest niezły 7/10
Everyday - dobra piosenka, chociaż przy "It's my life" odpada w przedbiegacz 8/10
The distance - ooo, to jest rewelka :grin: Nie wiem dlaczego kojarzy mi się z deszczową nocą w parku 10/10
Joey - trudno mi ocenić, bo nigdy do końca nie ujechałam :zahnlos: -\10
Misunderstood - klimatem przypomina "something for the pain" Suuuuuper! Could I, should I...Should I could I :grin: 10/10
All about lovin' you - taki smęt 5/10
Hook me up - najmocniejsza piosenka 9/10
Right side of wrong - na wet nie pamiętam za bardzo co to :confuse: Właśnie sprawdziłam. 6/10
Love me back to life - podobne skojarzenia jak z "The distance" 10/10
You had me from hello - uwielbiam taka gitarkę jak na początku 9/10
Bounce - bounce chcialo być chyba "It's my life". z takim sobie powodzeniem 7/10
Open all night - tego tez nie kojarzę, chyba to omijalam

Po "Crush" a tym bardziej po "bounce" widać jak bardzo zmienił się muzyczny tor po którym podążał zespół Bon Jovi. Wszystko idzie na przód i oni też poszli. Teraz bardziej, chciałoby się powiedziec, nowoczesne brzmienia zastąpiły te dawne rockerskie. I grak trochę gitarki z "Wanted dead or alive" , czy "Blaze of glory". chociaz ich muzyka zawsze była nieco zróżnicowana. chociazby wspomniany przeze mnie "Something for the pain", nie taki znów mlody brzmi w stylu "bounce" Ale ogólnie to dobra płyta :thumbup: :thumbup: :thumbup:
Obrazek
Avatar użytkownika
gosiaczek
Get Ready
 
Posty: 56
Dołączył(a): 16 wrz 2005 15:01
Lokalizacja: Bydgoszcz
{ GENDER }:

Postprzez creemka 17 lis 2006 19:58

Undivided--boska piosenka i super przesłaniu--->10\10

Everyday--jako pierwszy singiel superowy-->10\10
The distance---uwielbiam tą piosenke--->10\10
joey--niezbyt ta piosenka--->5\10

Misunderstood ---->te "aaa" jest cool i w ogóle piosenka mnie zaskoczyła tak samo jak i teldysk----->10\10

All About Lovin' You---piękna ballada--->10\10

Hook Me Up--ciężki numerek,uwilbiam te gitary w tym kawałku--->11|10
Right side of wrong --super-->9\10

Bounce--i znów gitarki i mocne brzmienie---->10\10

Love me back to life --super pioseneczka--->8\10
You had me from hello --->nie wiem co w niej jest takiego ze kocham ją słuchać-->11\10
Open all night--->bezkonkurencyjnie---->11\10

krótko:
"bounce"--ta płyta powaliła mnie całkowicie :boogie:
jedna z najlepszych płyt BON JOVI :grin:
Avatar użytkownika
creemka
Get Ready
 
Posty: 77
Dołączył(a): 15 lis 2006 21:18
Lokalizacja: kamien pomorski
{ GENDER }:

Postprzez Bovi 31 sty 2007 23:28

Dzis chce wam przedstawic moja recenzje plyty Bounce, na poczatku chcialem zaznaczyc ze Zespol Bon JOvi jest moim ulubionym zespolem od 6 lat.Spodziewam sie ze po tej recenzji pokaza sie negatywne posty ktore nie zgodza sie z moim zdaniem,ale sadze ze popra mnie prawdziwi fanie zespolu .NIe zgadzam sie z recenzjami tej plyty pisane przez mlode fanki zespolu ktore nic nie widza tylko JOna i dla niego sluchaja BJ , ja klade na to jaq on wyglada dla mnie wazne jest tylko to jaka muzyke wydaje.Uwielbiam BJ z lat 90 zas co do BJ XI wieku nie bardzo przepadam,ale nie czas na moje "lubie , nie lubie"czas na recenzje.
Bounce zospoczyna sie wg mnie bardzo dobrze, moze nawet wspaniale "undivided" jest ostrym kawalkem poswieconym tragedi z 11 wrzesnia w WTC.Wspanialy tekst dobrze zaspiewany,moj jeden z 2 ulubiony kawalkow na tej plycie (Nota 8/10).Przy "undivided" jest pierwszy grzech wytworni, mianowice nie powstal klip do tej piosenki co jest wg mnie wada i to duza.Nastepnie pierwszy utwor ktory promowal Bounce "EverydaY" mial byc kontynlacja "undivded"ale wg mnie jest marna piosenka , choc trzeba przyznac ze jest w niej troche czadu,ale sadze ze jest zbyt sztuczna,(nota4/10).Trzecia piosenka jest "the distance" mimo wszystko sadze ze jeden z mocnejszych punktow plyty.MNie sie nawet podoba ale wydanie bonusowe na TLFR gdzie zagrano ta piosenke LIVE jest 100 razy lepsze, ma dusze zas to troche slabsze(nota 4.5/10).Joey to pisenka ktora opowiada o przyjazni 2 osob , podobna do poprzedniej piosenki , moze nawet ladna calkiem sredni punkt plyty, ale jeszcze moze byc(nota4/10).No i tu sie zaczyna to czego nie lubie ostatnio w BJ "misunderstood" wg mnie nie powinna sie znalesc taka piosenka na plycie a co do tego powstal klip, masakra ;/ nie wiem co powiedziec slabe , bardzo slabe , jedyny punk to moze ciekawy,troche smieszny klip,ale Jon w tej koszuli ;/ zenada wyglada jaq wokalista jakiegos Boysbandu;/;/Nie wiem kto go stylizowal ale ja bym go zwolnil;/(nota1/10).Nastepnia piosenka to "all about lovin' you" trzeci i ostatni klip na bounce jest nieudana powtorka z "Thank you for loving me"(wg mnie jedna z ballad BJ ostatnich lat).Moze w AALY Jon i reszta starali sie uzyskac dobry efekt w postaci napiecie ,ale wg mnie udalo im sie to tak dobrze jaq w starych hitach (BFR czy NSG)(nota2/10)."Hook me up"jest ta druga piosenka ktora lubie z tej plyty jest calkiem inna od reszty rockowa , zaskakujaca moze jedyna wada to to ze jest za krotka,ale i tak wspaniala.(nota9.5/10)."right side of wrong"jest to pozytywny punkt plyty ale tylko lekko pozytywny , nie szokuje nie zadpada mi w pamiec ta piosenka wiec nie jest doskonala , nie jest nawet dobra ,jest przyzwiota ,chcialem zaznaczyc ze zespol w latach 90 nie wydawal takich "przyzwiotych" piosenek co swiadczy o czyms;/;/(nota3,5/10)Nastepna piosenka to "love me back to life" niby rockowa , ale jaq ta piosenka jest rockowa to rock w wersji pani PAschalskiej ;/ bedzie lepszy;/;/(nota3,10)."you had me from hello" jedna z 2 piosenek ktora na plycie nienawidze sluchac , naprawde nie nawidze takiego BJ sa troche tandetni , zespol rockowy wydaje na plycie 8 wolnych kawalkow to cos jest nie tak ;/ ;/(nota1/10)."bounce" ostatni rockowy utwor lecz mi nie przypadl do gustu ale jednak dobry (nota7/10)Bounce zaczyna sie wspaniale a konczy sie tragicznie "open all night" - sadze ze jest to najgorsza piosenka bj w karierze. NIe rozumiem dlaczego ja dali na plyte , ja nie moge jej sluchac;/;/(nota 0/10);/;/
Podsumujac cala plyta jest fatalna gdzyby nei Unidivded i Hook me up nawet bym jej 2 raz nie sluachl;/;/Zespol rockowy wydaje na plycie 8 wolnych kawalkow zas tylko 4 rockowe to cos jest nie tak ;/ Moze BJ nie jest jush zespolem rockowy;/Mam nadzieje ze sie myle;]Ok koncze Ide sluchac These Days;];]
"These days - there ain't a ladder on these streets" - BJ These Days
Avatar użytkownika
Bovi
Get Ready
 
Posty: 47
Dołączył(a): 31 sty 2007 02:36
{ GENDER }:

Postprzez cRaSh 01 lut 2007 00:37

prosimy o formatowanie tekstu, bo sie nie da czytac
Obrazek
Avatar użytkownika
cRaSh
admins
 
Posty: 2922
Dołączył(a): 01 mar 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa, Poland
{ GENDER }:

Postprzez kkglitter 25 mar 2007 17:21

Anyone else think the demos for Bounce are better than most of the tracks from the cd....i mean, No Regrets, and Another Reason To Believe are lost gems in my opinion. As a matter of fact i believe the box set has some of their best stuff.
kkglitter
Get Ready
 
Posty: 34
Dołączył(a): 25 mar 2007 00:12
{ GENDER }:


Powrót do Recenzje Płyt

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości

cron