books

Wszystko co nie pasuje do innych kategorii.

Strona główna OFFTOPIKI Różne

Postprzez Days on 15 Sty 2004 00:17

Może coś w tym jest...? No, ale wszyscy znają moje podejście do fantasy, w tym do "elfów, krasnoludów, wielkich bitew i innych tego typu ozdobników" (swoją drogą to niezłe ujęcie fantasy, taka piguła ;))


ja nie znam :confuse: :confuse: :confuse:

Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5910
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Postprzez Kourin on 15 Sty 2004 00:47

To ci wyjaśnie:

W programie Kourin fantasy jest dziedziną książek nudną i mało wymagającą. Przytłaczająca więszkość "rasowej" fantastyki opiera się na wymyśleniu świata, miast i ludów, co, wierzcie mi, trudne nie jest. A co za tym idzie - bombardowanie czytelnika nazwami i elementami typowymi (wspomniane elfy, krasnoludy i wojny). Mnie fantastyka nudzi, fantastyki nie znoszę. Wyrosłam z niej po prostu. Może po napisaniu książki fantasy po prostu przejadła mi się tematyka, cholera wie. W każdym bądź razie - w moim odczuciu fantasy, mówiąc po ludzku, sucks.

Amen.

Image
Image
Awatar użytkownika
Kourin
The Llama
 
Postów: 2199
Od: 27 Gru 2002 17:38
Miejscowość: London N7
Płeć: Nie określono

Postprzez Arha on 15 Sty 2004 02:19

przepraszam, czy dla ciebie kochana Arho "dobra dojrzala fantasy" to tylko i wylacznie bez elfow???
Jejku, Days, nie o to mi chodziło. Chodziło mi o styl LeGuin, fakt, że fantastycznych fajerwerków jak na lekarstwo, ale mimo to posiadają one klimat... Nie miałam zamiaru obrażać ani Ciebie, ani Tolkiena tudzież Sapkowskiego...

W gruncie rzeczy jednak, z tego co zauważyłam, [łoooj, czuje że w zęby dostanę] elfy, krasnoludy, wampiry i smoki w postaci złośliwych gadów sa ulubionym rekwizytem fantasy mało wybitnej, wręcz nudnej. Autorzy, którzy nie wiedzą o czym pisać, piszą o elfach co latają po drzewach i strzelają z łuków, o głupawych smokach, a to co się z wampirami robi, ludzkie pojęcie przechodzi. Niestety.

Więc bardzo Cię proszę Days/Idril, cholera sama już niew iem którego imienia używać, nie buerz sobie do serca. Elfów u LeGuin nie ma i szczerze mówiąc obraziłabym się gdyby były, bo... nie pasują. Elfy... elfy wiążą się z jakąś epickością, rozmachem, Bezimienni, sama nie wiem, ale w Ziemiomorzu najbardziej popisowe sceny zarezerwowane są dla smoków (które w gruncie rzeczy latają w kółko) tudziez Arhy (tak tak :grin: ) walnie przyczyniającej się do rozwalenia w sumie jednej świątyni. Nie licząc tego typu fragmentów jest to wyjątkowo spokojny poranek w Shire, wyobrażasz sobie elfa pasącego kozy? Bo ja wybitnie nie.


A tak poza tym chrzanić system, przeczytam sobie po raz 5 Bridget Jones.

Znudziły mi się waszych smoków powtórki
Zgadzam się
Zrobię co chcecie
Za królestwo i pół córki
Awatar użytkownika
Arha
Lioncourt
 
Postów: 2720
Od: 11 Mar 2002 01:06
Miejscowość: Wroclove
Płeć: Laska

Postprzez anfield on 15 Sty 2004 02:27

Kourin napisał(a):Argh... O wiele lepszy, jak na mój gust, jest Kirkwood, którego po prostu ubóstwiam :pray: Szczególnie polecam "Dobre chwile, złe chwile", coś świetnego, w stylu "Buszującego...", ale po prostu ciekawszego...

Bez względu na wszystko, "The Catcher in The Rye" to jest współczesna klasyka i znać wypada, nawet użyłam tej książki w wypracowaniu o buncie na próbnej maturze. (:mwahaha: ja i wypracowanie o buncie! Miód. Dostałam 5+ w skali od 1 do 5 :grin:)

obie są cudowne, chociaz mnie bardziej wciągnął Kirkwood :grin:


Sometimes we get so tired of waiting
For a way to spend our time
An "It's so easy" to be social
"It's so easy" to be cool
Yeah it's easy to be hungry
When you ain't got shit to lose
Awatar użytkownika
anfield
Diamond Ring
 
Postów: 616
Od: 02 Gru 2002 04:43
Miejscowość: Gliwice
Płeć: Nie określono

Postprzez Days on 16 Sty 2004 03:54

Jejku, Days, nie o to mi chodziło. Chodziło mi o styl LeGuin, fakt, że fantastycznych fajerwerków jak na lekarstwo, ale mimo to posiadają one klimat... Nie miałam zamiaru obrażać ani Ciebie, ani Tolkiena tudzież Sapkowskiego...


cholera chyba zapomnialam dodac do mojej wypowiedzi usmieszka :P :confuse: Albo mam ostatnuio jakies nie ten tego poczucie humoru....
Arhus - przeciez ja wiem, ze niemialas zamiaru i wcale sie nei obrazam - chcialam tylko zagaic dyskusje ;) a ze przy okajzi pogadamy o mojej rasie..... coz :) :grin: :grin:

W gruncie rzeczy jednak, z tego co zauważyłam, [łoooj, czuje że w zęby dostanę] elfy, krasnoludy, wampiry i smoki w postaci złośliwych gadów sa ulubionym rekwizytem fantasy mało wybitnej, wręcz nudnej. Autorzy, którzy nie wiedzą o czym pisać, piszą o elfach co latają po drzewach i strzelają z łuków, o głupawych smokach, a to co się z wampirami robi, ludzkie pojęcie przechodzi. Niestety.

w sumie to masz racje... duzo z tego jest prawda, bo tak patrzac na ta cala fantasy sceptycznie, to takich naprawde dobrych ksiazek z elfami itp jest naprawde malo (chyba, ze wezmie sie pod uwage retellingi roznych mitow celtyckich - tam co rusz to krolowa z kraju Fearie obdarowuje jakiegos mlodego przystojniaka swoimi wdziekami :)) Nie mniej jednak sa tez bardzo dobre ksiazki fantasy uzywajace wielu tych "rekwizytow". Taka np. Bialolecka - sami magowie, same smoki, ale naprawde swietne ksiazki - nie obstawione dookola samymi pustymi typowo fantazyjnymi elfami, krasnoludami itp jak wiekszosc ksiazek np. z Forgotten realms (choc Salvatore pisze swietnie i w tym cyklu wlasnie).

Więc bardzo Cię proszę Days/Idril, cholera sama już niew iem którego imienia używać, nie buerz sobie do serca. Elfów u LeGuin nie ma i szczerze mówiąc obraziłabym się gdyby były, bo... nie pasują. Elfy... elfy wiążą się z jakąś epickością, rozmachem, Bezimienni, sama nie wiem, ale w Ziemiomorzu najbardziej popisowe sceny zarezerwowane są dla smoków (które w gruncie rzeczy latają w kółko) tudziez Arhy (tak tak ) walnie przyczyniającej się do rozwalenia w sumie jednej świątyni. Nie licząc tego typu fragmentów jest to wyjątkowo spokojny poranek w Shire, wyobrażasz sobie elfa pasącego kozy? Bo ja wybitnie nie.

Nie no, masz racje ze do niektorych ksiazek elfy po prostu nie pasuja i jak juz mowie - nie biore sobie nic do serca :) W sumie to w wiekszosci sie z toba zgadzam - strasznie mi szkoda, ze elfy, krasnoludy itp zeszly do roli rekwizytow dla kiepskich "tworcow" fantasy. Ale nie mozna tez uogolniac. Jak juz wczesniej pisalam - duzo ksiazek poruszajacych jednak te tematy jest calkiem niezlych.
a mow do mnie adekwatnie do miejsca ;) zeby sie nie mylilo :)

-------------------------------------------------------------------------------------

W programie Kourin fantasy jest dziedziną książek nudną i mało wymagającą. Przytłaczająca więszkość "rasowej" fantastyki opiera się na wymyśleniu świata, miast i ludów, co, wierzcie mi, trudne nie jest. A co za tym idzie - bombardowanie czytelnika nazwami i elementami typowymi (wspomniane elfy, krasnoludy i wojny). Mnie fantastyka nudzi, fantastyki nie znoszę. Wyrosłam z niej po prostu. Może po napisaniu książki fantasy po prostu przejadła mi się tematyka, cholera wie. W każdym bądź razie - w moim odczuciu fantasy, mówiąc po ludzku, sucks.


dzieki za wyjasnienia... napisalas ksiazke? interesujaca.... jest jakas mozliwosc przeczytania jej/dowiedzenia sie o czym jest... cokolwiek? tez kiedys sie zajmowalam - wyszlo mi kilka opowiadan i brak czasu :P
co do reszty to chyba podchodzi pod dyskusje arhowo-moja - sprowadzasz bardzo to wszystko do tej kiepskiej fantasy spod znaku Forgotten realms albo jakis innych rzeczy.... A Marion Zimmer Bradley? A Andrea Norton? A wlasnie LeGuin?
Ale - kiedys chyba sama pisalas ze o gustach sie nie dyskutuje ;)
Szanuje twoje zdanie, ale mam tez swoje i naprawde polecam te rekopisy Sapkowskiego - one sa wlasnie na TEN temat....

Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5910
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Postprzez Go on 16 Sty 2004 07:02

Kourin napisał(a):O wiele lepszy, jak na mój gust, jest Kirkwood, którego po prostu ubóstwiam :pray: Szczególnie polecam "Dobre chwile, złe chwile", coś świetnego, w stylu "Buszującego...", ale po prostu ciekawszego...

OK, dziś idę do biblioteki i biorę Kirkwooda. Wszyscy zachwalacie, to na pewno się nie zawiodę :grin:

Dziś przeczytałam sobie jeszcze 2 opowiadania A. C. Doyle'a z cyklu ... o Sherlocku Holmesie i coraz bardziej podziwiam tego pisarza! Jeszcze niczyje książki tak mnie nie wciągnęły (poza Dostojewskim :pray: )

[size=75]Niemo
Go
It's My Life
 
Postów: 871
Od: 02 Mar 2002 11:54
Miejscowość: Backer Street
Płeć: Nie określono

Postprzez kawa on 16 Sty 2004 14:22

Ja ostatnio znow wzielam sie za Grishama i coraz bardziej uwielbiam tego pisarza! Wiele jego ksiazek zostalo zekranizowanych i pewnie kojarzycie niektore tytuly: "Klient", "Raport Pelikana", "Firma", "Czas Zabijania". Naprawde wszystkim polecam!!!

"Sleep all day. Party all night.
Never grow old. Never die.
It's good to be a vampire."
Awatar użytkownika
kawa
przyjaciel
 
Postów: 1833
Od: 22 Gru 2002 22:27
Miejscowość: Santa Fe
Płeć: Nie określono

Postprzez Comte de la Fere on 16 Sty 2004 18:46

Jeszcze niczyje książki tak mnie nie wciągnęły (poza Dostojewskim )


mnie najbardziej wciągnął Dumas :horns:

we don't know where it's going, we all know where it's been
Bon Jovi forever
Awatar użytkownika
Comte de la Fere
Wanted Dead Or Alive
 
Postów: 148
Od: 16 Gru 2003 04:22
Miejscowość: Bragelonne
Płeć: Nie określono

Postprzez Kourin on 16 Sty 2004 22:35

napisalas ksiazke? interesujaca.... jest jakas mozliwosc przeczytania jej/dowiedzenia sie o czym jest... cokolwiek? tez kiedys sie zajmowalam - wyszlo mi kilka opowiadan i brak czasu :P


Opowiadanie są dobrym wstępem do szerszego rozwinięcia. Bardzo produktywne pisanie, takie opowiadania :)

Swego czasu publikowałam to moje napisane "coś" tutaj: http://slashing-the-angel.blog.pl/ ale obecnie pracuję nad czymś innym, co zresztą można przeczytać w dziale twórczości fanów pod banderą "Never Say Goodbye" (nie ma to jak bezwstydna autoreklama :P).


Z pisarzy najbardziej wciągających... Hm... Douglas Adams! Kto nie czytał "Przewodnika Autostopowicza Po Galaktyce" ten jest proszony do sklepu/biblioteki :grin: Nieziemskie. Dosłownie, jak sam tytuł wskazuje :grin:

Image
Image
Awatar użytkownika
Kourin
The Llama
 
Postów: 2199
Od: 27 Gru 2002 17:38
Miejscowość: London N7
Płeć: Nie określono

Postprzez erfea on 16 Sty 2004 23:20

Właśnie skończyłam "Mistrza pieśni" Card'a - świetne i gorąco polecam wszystkim zakręconym wielbicielom jakiejkolwiek muzyki.
Teraz zabieram się do HP tom 5 po angielsku... zobaczymy jak mi pójdzie... :shiner:

Image
Awatar użytkownika
erfea
Mistress Of Dragons
 
Postów: 2089
Od: 10 Lut 2003 22:52
Miejscowość: Morthnar
Płeć: Nie określono

Postprzez Jon Bon Jovi '87 on 17 Sty 2004 00:05

A słyszał ktoś o Piersie Anthonym? Napisał serię fantasy o krainie Xanth. Czytam w tej chwili po raz trzeci książkę "Źródła Magii". Super! Pozwólcie, że zacytuję fragmencik:

"(...)
- Hę? - zaryczał Ogr.
- Cholera co za paskudny smród się tu pałęta? - przetłumaczył golem.
Chester obruszył się.
- Paskudny smród! Jedynie on śmierdzi!
To była prawda. Wyglądało na to, że ogr nie wierzy ani w mycie, ani w oczyszczającą magię. Brud przywarł do ciała ogra, który cuchnął jak rozkładająca się padlina.
- Przecież nie chcemy spędzić nocy pod gołym niebem - upomniał Bink.
Crombie zaskrzeczał.
- Ptasi dziób powiada, żebyście z tym skończyli, niezdary! (golem Grundy jest jedynym, który rozumie nieludzkie języki - przyp. JBJ)
- Ptasi dziób mógłby... - zamruczał Crombie.
Ogr chrząknął.
- Kamienna gęba mówi: to, co czuję, to od gryfa tak zalatuje.
Gryf uniósł się na łapach rozwścieczony. Rozpostarł prawie całkowicie lśniące skrzydła i zaskrzeczał.
- Może mam rozwiązać ten twój problem amputując nochal? - przetłumaczył Grundy.
Ogr wziął oddech i wydał się jeszcze potężniejszy. Zaryczał.
- Rozkruszę twój łeb, i z tej mąki zrobię chleb! - przetłumaczył golem.
Rozpętała się kakofonia dźwięków, z których wyłowić można tylko krakanie, ryki i tłumaczenie golema.
- Wyjdź przed dom, powtórz to, pusta pało!
- Dziobaty szczurze, wejdź tutaj, nuże! Skruszę ci kości, gdy przyjdziesz w gości!
- Zwali się na ciebie twoje schronisko, gdy spróbujesz myśleć - zaskrzeczał Crombie.
- Czy wszystkie ogry mówią do rymu? - Bink wykorzystał pauzę, która powstała dzięki chwilowemu wyczerpaniu zapasu inwektyw przez obydwu. - Albo może to pomysł golema?
- Ta kupa śmieci rozumem nie świeci - powtórzył golem i nagle z wściekłością odpyskował - Kto tutaj jest kupą śmieci, ty ropusza gębo, ty...
(...)
(było to na przyjęciu u Króla - przyp. JBJ)
W tłumie nastąpiło zamieszanie i do przodu wysunęła się postać w zgniłej szacie. Był to zombi. Kobiety wrzasnęły. Wszyscy rozbiegli się na boki, żeby go uniknąć.
Chester z marsowym czołem wysunął się do przodu.
- Nie wolno wam, zgniłki, przychodzić tutaj! Wynocha!
Zombi cofnął się w kierunku jubileuszowego tortu.
- Nie tędy! - wrzasnął, znów za późno, Bink. Zombi znalazł się w zasięgu piklokota, który zawarczał.
Rozległo się cmoknięcie i zombi został zapeklowany. Strzykając cuchnącą cieczą runął na tort. Piklokot znowu zaatakował. Cały tort, w którym zniknął zombi, został zapeklowany. Peklowany lukier rozprysnął się na wszystkie strony, opryskując gości. (...)
- Co się tutaj dzieje? - wołał od drzwi jakiś nieznajomy młodzieniec.
- Cofnąć się! - wrzasnął Bink - Cholerny piklokot cholernej Królowej, jest na wolności! - za nieznajomym ujrzał urodziwą młodą kobietę. Wyraźnie była to dwójka nieproszonych gości.
Crombie rzucił się w kierunku drzwi.
- Usunę z drogi tę dwójkę durniów! - wyciągnął miecz.(...)
- Mój tort! - krzyknęła ponownie ta obca kobieta.
Wtedy Binka olśniło ponownie.
- Królowa!
- I Król! W iluzyjnych postaciach.
(...)"

Jestem
Awatar użytkownika
Jon Bon Jovi '87
Keep The Faith
 
Postów: 532
Od: 09 Lip 2003 06:31
Płeć: Nie określono

Postprzez Kourin on 17 Sty 2004 00:25

O, Jon, cytując ten fragment, pozwolił mi zlokalizować źródło mojej niechęci do fantasy! Jon, jesteś wielki :pray:

Za każdym razem, jak czytam nazwę rasy (ork, golem, elf, krasnal itd.) albo jakieś udziwnione imię/nazwę (Crombie, Grundy itd.) to mnie odrzuca. Ha... I znów dowiedziałam się o sobie kolejnej rzeczy.

A z lekturowej beczki... Kto z was już czytał "Sklepy Cynamonowe" Schulza? Coś fenomenalnego! No tak, skoro Kourin uwielbia czytać Gombrowicza, to normalne, że taki Schulz jej przypadnie do gustu :grin: Muszę zaraz kupić "Sanatorium pod Klepsydrą", zakochałam się chyba ;)

Image
Image
Awatar użytkownika
Kourin
The Llama
 
Postów: 2199
Od: 27 Gru 2002 17:38
Miejscowość: London N7
Płeć: Nie określono

Postprzez erfea on 17 Sty 2004 00:33

"Sklepy Cynamonowe" są niezle... jako proza awangardowa są wręcz genialne, ale trzeba miec na nie odpowiedni nastruj.
Co do zawiłych imion to ja z koleji uwielbiam takie sprawy. Zwłaszcza gdy mają one jakies ukryte znaczenia - np. sa w języku elfickim... mniam!!! :grin:

Image
Awatar użytkownika
erfea
Mistress Of Dragons
 
Postów: 2089
Od: 10 Lut 2003 22:52
Miejscowość: Morthnar
Płeć: Nie określono

Postprzez Days on 17 Sty 2004 01:10

Opowiadanie są dobrym wstępem do szerszego rozwinięcia. Bardzo produktywne pisanie, takie opowiadania :)

w sumie racja...

Co do zawiłych imion to ja z koleji uwielbiam takie sprawy. Zwłaszcza gdy mają one jakies ukryte znaczenia - np. sa w języku elfickim... mniam!!!

Za każdym razem, jak czytam nazwę rasy (ork, golem, elf, krasnal itd.) albo jakieś udziwnione imię/nazwę (Crombie, Grundy itd.) to mnie odrzuca.

erfea - doskonale cie rozumiem i calkowicie sie z Toba zgadzam :))) To jest wlasnie ta przyjemnosc... Chyba, ze ktos wymysla imiona na chybil trafil.... Tak np.... niech sie zaczyna na K i konczy na vel... Karavel??? Moze byc :P Tylko co to za imie??? :confuse: :confuse: :confuse:

a co do sklepow to rzezcywiscie Schulz jest bardzo ciekawym pisarzem, ale Gombrowicza nei przebija.... ani Witkacego, ktory u mnie plasuje sie tuz za Gombrowiczem.

Image Image Image
Image
Awatar użytkownika
Days
Noldor Princess
 
Postów: 5910
Od: 05 Mar 2002 01:56
Miejscowość: LothLorien
Płeć: Laska

Postprzez Kourin on 17 Sty 2004 01:14

Days napisał(a):Karavel??? Moze byc :P Tylko co to za imie??? :confuse: :confuse: :confuse:


Caravel to po angielsku karawela :rofl: Nie chciałabym mieć na imię, powiedzmy... Galera albo Ładownik :grin:

Image
Image
Awatar użytkownika
Kourin
The Llama
 
Postów: 2199
Od: 27 Gru 2002 17:38
Miejscowość: London N7
Płeć: Nie określono

Postprzez erfea on 17 Sty 2004 01:15

Days napisał(a):Chyba, ze ktos wymysla imiona na chybil trafil.... Tak np.... niech sie zaczyna na K i konczy na vel... Karavel??? Moze byc :P Tylko co to za imie??? :confuse: :confuse: :confuse:

Dlatego nigdy nie używam tych durnych programików do wymyslania imoin dla postaci w RPG tylko starannie składam głoski i ślęczę z nosem w takiej jednej genialnej książce... :grin: .... no właśnie... jak dawno nie grałam w rpg...

Image
Awatar użytkownika
erfea
Mistress Of Dragons
 
Postów: 2089
Od: 10 Lut 2003 22:52
Miejscowość: Morthnar
Płeć: Nie określono

Postprzez Jon Bon Jovi '87 on 17 Sty 2004 01:30

Nie chciałabym mieć na imię, powiedzmy... Galera albo Ładownik


Ja nie mam nic przeciwko imieniu Battlecruiser czy Destroyer... :grin:

Jestem
Awatar użytkownika
Jon Bon Jovi '87
Keep The Faith
 
Postów: 532
Od: 09 Lip 2003 06:31
Płeć: Nie określono

Postprzez Kourin on 17 Sty 2004 01:33

Jon Bon Jovi '87 napisał(a):
Nie chciałabym mieć na imię, powiedzmy... Galera albo Ładownik


Ja nie mam nic przeciwko imieniu Battlecruiser czy Destroyer... :grin:


*Kourin wyobraża sobie Jona z żaglami, wiosłami, dziobem, rufą, linami, masztami i całą resztą i umiera z szoku*

Yyyy... Jesteś tego absolutnie pewien? :omg:

:rofl:

Image
Image
Awatar użytkownika
Kourin
The Llama
 
Postów: 2199
Od: 27 Gru 2002 17:38
Miejscowość: London N7
Płeć: Nie określono

Postprzez Jon Bon Jovi '87 on 17 Sty 2004 01:50

Kourin napisał(a):*Kourin wyobraża sobie Jona z żaglami, wiosłami, dziobem, rufą, linami, masztami i całą resztą i umiera z szoku*


Dziób to ja już mam, jako linę wezmę sznur od bielizny, ale z całą resztą to rzeczywiście będzie problem... :grin:

Jestem
Awatar użytkownika
Jon Bon Jovi '87
Keep The Faith
 
Postów: 532
Od: 09 Lip 2003 06:31
Płeć: Nie określono

Postprzez Arha on 17 Sty 2004 02:25

No hej, moje imię oznacza "Pożartą"... co ma głębsze znaczenie, identyfikując mnie jako jedyną i najwyższą kapłankę Grobowców Atuanu i zamieszkujących je Bezimiennych, w dodatku strażniczkę pierścienie Erreth - Akbego. Czy jak mu tam było...

A fragment jaki dał tutaj Jon mi się podoba bardzo bardzo. Poszukam tego całego Anthonyego.

A w ramach rekompensaty (i próby udowodnienia rodzicielce, że fantasy to nie tylko zombie, gryfy czy inne nieludzie), fragment "Innego wiatru":

"-Myslę - powiedziała w końcu Tehanu swoim cichym, niezwykłym głosem - że kiedy umrę, wypuszczę z siebie oddech, który dawał mi życie, oddam światu wszytko to, czego nie zrobiłam. Wszystko, czym mogłam być, lecz nie zdołałam, wszystkie wybory, których nie dokonałam. Rzeczy, które straciłam, zmarnowałam, zniszczyłam... moge oddac je światu. Żywotom, które jeszcze nie żyły. To będzie mój dar dla świata, dar za życie, które przezyłam, miłość, którą kochałam, oddach, który wciagałam w płuca.
Spojrzała w niego, w gwiazdy i westchnęła.
-Ale jeszcze nieprędko - szepnęła"

Znudziły mi się waszych smoków powtórki
Zgadzam się
Zrobię co chcecie
Za królestwo i pół córki
Awatar użytkownika
Arha
Lioncourt
 
Postów: 2720
Od: 11 Mar 2002 01:06
Miejscowość: Wroclove
Płeć: Laska

PoprzedniaNastępna

Strona główna OFFTOPIKI Różne

Powróć do Różne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

cron