Nie wiem czy pamietacie, ale gadaliście kiedyś o tym iż na koncercie w Hull Jon sie dziwnie zachowywał. Tak jakby nie chciał grać koncertu i jakby sie obraził.
W dniu koncertu wszyscy dowiedzieli się o tym iż ojciec Adama ma raka. Z tego można wnioskować, że albo Jon był tak przybity tą wiadomościa (a wiadomo jak rodzina jest dla niego ważna), albo chciał zrezygnować z koncertu (grać koncert i się bawić jak tutaj dowiedzieli się o tej tragedi -> Jak sie Rychu musiał czuć) i mu nie pozwolili promotorzy itp więc był wściekły na to iż musiał grać pomimo tej tragedii.
Myśle, ze na pewno wszyscy z zespołu chcieli byc wtedy z ojcem Richiego a przynajmniej nie chcieli aby Rysiek grał koncert a po prostu Jon nie był w stanie załątwić przeniesienia koncertu i na to był taki zły.
Osobiście znając wiezi rodzinne w zespole (ojciec Richiego jest bardzo lubiany) w pełni rozumiem tą złośc i szkoda mi Richiego.
Ja bym nie potrafił się uśmiechać i na pewno myślami byhłbym gdzie indziej.
