Ja ciągle żyję w dwuch równoległych wymiarach Days, ale ludzie tego nie rozumieją! Ja od dawna nie pasuję do tego świata i to nie tylko za względu na muzykę, czy Tolkiena, ale również ze względu na wartości, które wyznaję, a które są "niedziesiejsze", ze względu na moją duszę (ducha)...
Można ciągle uciekać od rzeczywistości do świata fantazji, ale wtedy się jest "er-fea". Jak narazie jednak nie narzekam! Uciekam dalej i nie przestanę, a co inni myślą nie obchodzi mnie wcale! "Ciągle tu jestem..." i mimo że ciągle mam pod prąd nie poddaję się! Cieszę się że znalazłam jeszcze jedną "elfią" duszę, która umie wsłuchać się w wiatr...







